Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

16 komentarzy

  1. Adam pisze:

    Patrząc na grę Gortata, nigdy nie powiedziałbym, że jest to zawodnik NBA. Strach w oczach, zero ataku na kosz, jak już rzucał to z odchylenia, sam na sam z koszem kończył layup’em o tablicę. Bardzo dużo głupich błędów, głupie faule. Gasol pokazał mu jak powinna grać „gwiazda” NBA na europejskich parkietach. Już po 3 trafionych trójkach powinien się przykleić do Gasola, a ten stał sobie w trumnie kiedy to Gasol spokojnie ładował kolejne trójki.
    Więcej pokory Panie Gortat.

    • Woy pisze:

      Klasę za to pokazał przeciwko Litwinom i Valanciunasowi – Pachulia. Gruzini dzięki nowemu centrowi Mavs byli o krok o dużej niespodzianki. Ciekawe czy Pachulia jest też tak medialny w Gruzji jak Gortat u nas? ;-):-)

    • marek pisze:

      Wojtku, super mecz Gruzji, szkoda troche chłopaków, ale oglądało się to wyśmienicie.

    • Woy pisze:

      Głupotą był 5 faul Shengelii. Jak on zszedł to nie było stopera na Maciulisa. Zdobył 7 oczek z rzędu Litwin.

    • Adam pisze:

      Zaza jest z natury bardzo skromnym człowiekiem, przynajmniej takie sprawia wrażenie i na pewno nie odpierdala debilizmu w ”Gruzińskim Play” :)

  2. waribor pisze:

    Co do Gortata, mam dokładnie takie samo wrażenie, niestety… Hiszpania odjechała nam właśnie po trafieniach Gasola, przy których w ogóle nie było Gortata. Jego fatalne błędy w obronie sprawiły, że było po meczu. Wychodzi na to, że Gortat nie broni, nie rzuca tylko jest maskotką w naszej drużynie i dba o dobre relacje z mediami:) Może w NBA to przejdzie;) Pierogi przysłoniły mu oczy;)

  3. saturn pisze:

    przy takim potencjale rzutowym z dystansu Gasola powinni włączyć ten element do stałej gry w Chicago. A może już to włączyli i jest to efekt pracy z nowym trenerem? :) żart oczywiście.
    Gasol jest niesamowity, gra swobodnie na pozycjach 3,4 i 5. Oby mu tylko zdrowie dopisywało. Nie mogę się już doczekać jak ruszy sezon regularny.

    A Gortat jakoś nie odnajduje się w europejskim systemie gry… broni tragicznie. Po za tym mam wrażenie, że zrobił się jakiś wolniejszy. Za dużo siłowni?

  4. Robak pisze:

    Myślę o tym nieszczęsnym Gortacie od wczoraj i mam kilka spostrzeżeń:
    1. Na początek w nawiązaniu do meczu z Hiszpanią. Uważam, że niepotrzebnie zestawia się w jednym zdaniu Gasola i Gortata oczekując jakby miał on sobie poradzić z Hiszpanem bo obaj są z NBA. Gasol to złote dziecko koszykówki od nastolatka kreowany na NBA, zdobył 2 tytuły NBA w pierwszoplanowej roli (razem z MVP Kobe, ale drugoplanową rolą bym tego nie nazwał bo bym go skrzywdził) i tak naprawdę jest PF (mimo ponad 210), Gortat zaczął grać w koszykówkę jako nastolatek (gdy tamten w tym wieku był już międzynarodowym prospektem) i przez Niemcy i ławkę rezerwowych został dobrym rolsem w S5. Marcin to typowy center i do PF, który zaczął sobie rzucać za 3 nie wyjdzie (skutecznie). Gdyby do niego wychodził to by Pau miał 10 spektakularnych wsadów i kilka dalszych łatwych punktów spod kosza. Reasumując – nie niszczmy Gortata za to, że Gasol go zjadł. To był dla Marcina najgorszy przeciwnik (wybitny gracz z NBA z doświadczeniem z Europy, naturalny PF, z dobrym rzutem z półdystansu i dystansu).
    2. A na koniec cała reszta. Atak rozumiem, naprawdę. Jego warsztat i umiejętności są uzależnione od rozgrywającego. Tego u nas BRAK. Ale obrona… Nie chcę hejtować ale po co było kłapać jęzorem o miażdżeniu wszystkich? Jestem w stanie to wytłumaczyć jedynie brakiem motywacji/zaangażowania. Nic innego nie wymyśliłem. Bronić, zbierać i blokować potrafi na poziomie NBA. A tu jest Europa. 10pkt 15zb (naprawdę) 3blk na mecz i sporo ostrej gry w pomalowanym się nam kibicom należało! Koniec.

    • waribor pisze:

      Dokładnie tak! Dla mnie Gortat może nie rzucać, ale taka obrona to wstyd. Stać go na więcej.

  5. artur777 pisze:

    Jak wygląda kwestia ubezpieczenia Gortata na ten eurobasket? Pamietam kiedyś była wielka afera z tym jego ubezpieczeniem. On zwyczajnie gra w taki sposób, żeby przypadkiem nie zrobić sobie krzywdy. I bardzo chamsko to widać.

    • Woy pisze:

      mówisz o lock oucie . Wtedy to był problem niemal każdej federacji z Europie, która miała gracza na Litwie (2011).

  6. NYCU pisze:

    A ja powiem tyle
    Gortat w jednym z wywiadów stwierdził że nie odnajduje się w europejskiej koszykówce bo jest za dużo biegania i dobrze mu się grało z aby dwoma drużynami które miały prawdziwych centrów (czyt. Hiszpania i Francja) a oni obaj go zmielili,połknęli,strawili,wypluli i jeszcze raz zjedli…
    Piszecie że gasol to PF i cieżko marcinowi bronić…
    No ale za przeproszemie kur** M** jeśli gasol stwierdził po meczu że miał kontuzję i nie ryzykował wjazdów do kosza tylko musiał rzucać za 3 i na szczeście trafił to czemu go gortat krył od wjazdów O.o
    No i jeszcze ofensywa Gortata, pamiętajcie że grał przeciwko temu samemu Gasolowi o którym pod października do Maja wszyscy piszą że jest Soft, że nie umie bronić, że jest dziurą pod koszem itp.
    Przecież Marcin miał mecze w poprzednich play-offavh gdzie grał 1-1 tyłem do kosza i potrafił grać przeciwko Chi czy Indianie (oczywiście chodzi nie o te a o jeszcze poprzednie play-offy) to czemu nie umiał grać przeciwko jakiemu ogórowi (bo to tak trzeba nazwaź w porównaniu z Gortatem) z Bośni i Hercegowiny…

    Ja tylko napiszę tyle że mam trochę żal do Mike że na drugą połowę z wypuścił Bizona na boisku już w trzeciej kwarcie :) Przemek w tym meczu mógł potencjalnie pokarać Hiszpanie 20 pkt i zamęczyć Gasola bo by musiał wysiłek włożyć w bronienie go i to spory.
    No i jeszcze wielki Plus dla Mateusza za wszechstronność której się po nim nie spodziewałem i dla Waczyńskiego :)
    Następny eurobasket uprosić Lampego dodać jakiegoś rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia (sorry koszarek ale już lepiej bby chyba Krzysiu Szubarga wyglądał) i mamy piątek Ponitka,Waca,Lampe<Karnowski i ktoś na rozgrywaniu i może to naprawdę fajnie wyglądać (byle nie A.J. bo też jest lekką pomyłką…)

  7. bert30 pisze:

    Wieszacie psy na Gortacie ale to w tej chwili jedyny człowiek który próbuje w Polsce popularyzować koszykówkę. Zobaczcie jak w tej chwili mało ludzi gra w koszykówkę, widać to szczególnie po orlikach gdzie wszyscy graja w piłkę. Gdzie jest przyszłość reprezentacji?
    Oczekiwania wobec niego są ogromne, ale bądźmy szczerzy, bez dobrego rozgrywającego sam wiele nie zrobi. W mistrzostwach grał przeciętnie, z Hiszpania tym bardziej, ale nawet w obonie nie można oczekiwać od niego cudów, Gasol wychodził wysoko na zasłony i brakowało przekazywania sobie zawodników, więc nie obarczałbym całą winą Marcina. Do tego kto się mógł spodziewać Gasola tak trafiającego za 3? Widocznie Marcin nie trafił z formą bo nie chce mi sie wierzyć żeby brakowało mu zaangażowania.
    To co podkreślił też @Robak, nie porównujcie go z Gasolem, i zamiast po nim jeździć zauważcie że cała nadzieja na dobry wynik przed mistrzostwami pojawiła się dzięki Gortatowi (nie umniejszając oczywiście Ponitce, Waczyńskiemu i reszcie)

    • waribor pisze:

      Masz rację, Gortat zrobił bardzo dużo dla popularyzacji kosza m.in. wśród dzieciaków, za to go bardzo cenię. Ogólnie to fajny, przy tym bardzo pracowity gość. Jego medialność też jest na plus, brakuje takich pozytywnych ludzi w naszym sporcie. Nie zwalnia go to jednak z obrony, szczególnie w takim meczu. Gasol demonem szybkości nie był, czekał na piłkę za linią i rzucał, a Gortat to przecież jeden z lepiej biegających centrów w NBA.
      Tym bardziej żal, bo reszta drużyny naprawdę stanęła na wysokości zadania i wszystko było możliwe.
      Pamiętajmy też, że ustalanie składu naszej drużyny zaczyna się od Gortata, to zawsze będzie generować duże oczekiwania.
      Mimo ostatecznego wyniku na tym turnieju, nasza drużyna wyglądała na taką, która może wygrać z każdym i po latach posuchy jest nadzieja, że chłopaki zaczną odnosić sukcesy.

  8. Jorn pisze:

    Uważam, że Gortat ma ewidentnie problem z kryciem centrów którzy wychodzą na półdystans lub rzucają za trzy. W ostatnich playoffach Horford trafiał jak chciał. W Europie jest sporo zawodników tak grających. Nawet z Izraelem Fischer rzucał sporo takich punktów. Często Marcin miał w naszej drużynie najwięcej strat. W izolacjach też na słabym procencie rzucał. Ogólnie nieudany turniej dla MG.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *