Eurobasket 2015 – zapowiedź Grupy „A”

France/Bulgarie- 09.09.2005 - Tournoi International de Limoges-Meczem przeciwko reprezentacji Bośni i Hercegowiny rozpoczną przygodę z francuską częścią Eurobasketu 2015 reprezentanci naszego kraju. Polska już w sobotę (15:00 w TVP Sport) rozpocznie swoją walkę w grupie z Bośnią i Hercegowiną, by w następne dni zmierzyć się z Rosją (15:00 niedziela), Francją (21:00 poniedziałek), Izraelem (17:30 środa) oraz Finlandią (15:00 czwartek). Przypomnijmy, że celem #1 naszej reprezentacji jest zajęcie miejsca w pierwszej czwórce ‘Grupy A’, co gwarantuje awans do 1/8 finału (wiadomo im wyżej tym tym lepiej i teoretycznie łatwiej o słabszego rywala z ,Grupy B’ tzw. „grupy śmierci” w której grają: Hiszpanie, Włosi, Serbowie, Niemcy, Turcy i Islandczycy). Turniej o Mistrzostwo Europy odbywa się wyjątkowo w czterech krajach : Francji, Niemczech, i Chorwacji oraz na Łotwie a stało się tak w wypadku wojennych wydarzeń na Ukrainie, która oryginalnie miała być gospodarzem tej imprezy.

FRANCJA – faworyt numer 1 nie tylko naszej grupy, ale również całego Eurobasketu (którego finałowe rundy odbędą się w kraju Trójkolorowych). Zespół Vincenta Colleta to aktualny Mistrz Europy oraz czwarta drużyna Mistrzostw świata. Drużyna bazująca od lat na ważnych – we francuskim baskecie – zawodnikach pokroju: Tony’ego Parkera, Borisa Diawa, Nicolasa Batuma, Nando De Colo oraz Mickaela Gelabale. Obok nich ważnymi postaciami będą Evan Forunier (Orlando Magic) czy Rudy Gobert (Utah Jazz). Większymi nieobecnymi w kadrze Colletta są środkowi – Alexis Ajinca (New Orleans Pelicans) i Joakim Noah (Chicago Bulls). Les Blues to zespół bazujący na sile zawodników obwodowych oraz środkowych. O ile pierwsi odpowiedzialni są na ofensywę, o tyle drudzy dbają o porządek w obronie i takie zadanie czeka m.in. Goberta (który potrafił udowodnić swoją wartość podczas hiszpańskiego mundialu). Ważne, już poprzedni turniej o Mistrzostwo Globu pokazał nam, że Trójkolorowi nie są aż tak bardzo skazani na grę Tony’ego Parkera. Vincent Collet może zaskakiwać rywala , wystawiając z tyłu coraz pewniejszego Thomasa Huertela oraz doświadczonego Nando DeColo. Nie oszukujmy się, większość graczy z tej reprezentacji gra na najwyższym światowym poziomie od dobrych paru lat i nie jest przypadkiem , że z ostatnich imprez wracali z tarczą. Samym doświadczeniem z NBA górują nad większością drużyn Starego Kontynentu.

Skład:

Nicolas Batum SF
Nando De Colo PG/SG
Boris Diaw PF
Evan Fournier SG
Mickael Gelabale SG/SF
Rudy Gobert C
Thomas Heurtel PG
Mouhammadou Jaiteh C
Charles Kahudi SF
Joffrey Lauvergne C
Tony Parker PG
Florent Pietrus PF

Mój typ: strefa medalowa

Największa siła: mocny obwód – budowany w oparciu o Parkera, DeColo, Huertela, Fourniera, Gelabale czy Batuma. W większości doświadczeni zawodnicy, wytrzymujący od lat presję wielkich imprez oraz grający ze sobą wiele spotkań (zgranie).

Na co lub kogo muszą uważać Polacy: potencjalnie na każdego gracza, począwszy od największych indywidualności czyli Parkera i Batuma, na Gobercie kończąc. Na pewno nie możemy zapomnieć, iż Francja to wartościowy i pełny zespół, a nie sami Parker czy Batum. Zarówno regularnie trafiający Gelabale czy Fournier, jak i Gobert mogą zdominować starcie z nami…No i oczywisty atut – własna publiczność.

—-

ROSJA – w normalnych warunkach powinni być wymieniani jako faworyci grupy, ale zawirowania – najpierw – z zawieszeniem federacji (istniała możliwość wyrzucenia z turnieju) oraz wewnętrzny strajk w zespole – targały teamem Jewgienija Paszutina. Największymi nieobecnymi w kadrze Sbornej są Sasha Kaun (Cavs), Timofiej Mozgov (Cavs) oraz Alexey Shved (ex Wolves, Knicks i Sixers). Podczas nieobecności byłych filarów multimedalistów ME i IO ciężar zdobywania punktów powinni na siebie wziąć : Sergei Monia, Andrei Vorontsevich, Vitalij Fridzon czy Anton Ponkrashov. Wydaje się, że mimo słabszego składu Rosja to nadal doświadczony zespół, jeśli porównany ich potencjał z Izraelem , Polską czy Bośnią i Hercegowiną. Jest to nieobliczalna drużyna, zdolna do pokonania niemal wszystkich rywali w grupie oraz bazująca na zawodnikach bardzo ogranych w rozgrywkach na wysokim poziomie (ME, IO czy Eurocup).

Skład:

Semen Antonov PF
Evgeni Baburin SG
Andrei Desiatnikov C
Vitali Fridzon SG
Dmitry Khvostov PG
Nikita Kurbanov SF
Sergei Monia SF
Ruslan Pateev C
Anton Ponkrashov SG
Andrei Vorontsevich PF
Igor Vyaltsev SG
Andrey Zubkov PF

Mój typ: awans do 1/8 finału

Największa siła: pierwsza piątka z doświadczonymi i ogranymi w Europie zawodnikami. Nie ma mowy o niedoświadczeniu. Dalej, zawodnicy obwodowi.

Na co lub kogo muszą uważać Polacy: strzelcy Monia i Fridzon , wsparci Ponkrashovem mogą rozmontować każdy rodzaj obrony. Uwaga, Rosjanie podejdą do nas bez respektu a Marcin Gortat zmierzy się z Ruslanem Pateevem (213 cm wzrostu) oraz Andreiem Desiatnikovem (220 cm wzrostu).

—-

Sasu Salin Petteri KoponenFINLANDIA – bardzo solidnie zbudowana reprezentacja przez Henrika Dettmanna, który od paru lat imponuje postępami oraz regularnym uczestnictwem w drugiej fazie turnieju. Uwaga, w dwóch ostatnich Mistrzostwach Europy – największa gwiazda Suomi – Petteri Koponen – i spółka plasowali się na 9 miejscu (zatem nie można ich lekceważyć). Reprezentacja ze Skandynawii ma swoich szeregach trzech graczy, pochodzenia amerykańskiego. Pierwszym z nich jest obrońca Jamar Wilson, który na co dzień będzie prowadził grę francuskiego Rouen, a w przeszłości świetnie sprawdzał się w lidze belgijskiej. Drugim jest Erik Murphy, który dostał się do kadry Dettmanna poprzez pochodzenie swojej matki. Mierzący 208 cm silny skrzydłowy, był w składzie Chicago Bulls w sezonie 2013-14, po czym przeniósł się do satelickiej drużyny Spurs, w Austin. Od nowego sezonu będzie on grywał, właśnie pod okiem Dettmana, w tureckim Besiktasie. Trzecim jest Gerald Lee (ojciec jest obywatelem USA i jako naturalizowany zawodnik reprezentował Finlandię w 2005), który swoje doświadczenie zbierał w lidze włoskiej , serbskiej czy w końcu od nowego sezonu zagości na hiszpańskich parkietach. Dla Lee, francuski turniej, to trzecie z rzędu ME. Finowie to zespół bazujący na szybkiej grze, z dużą ilością rzutów zza łuku oraz znający się od dłuższego czasu (czy eliminacje , czy finałowy turniej to często spotykamy te same nazwiska).

Skład:

Roope Ahonen PG
Joonas Cavén PF
Shawn Huff SG
Ville Kaunisto PF
Mikko Koivisto SG/SF
Petteri Koponen PG
Tuukka Kotti PF
Gerald Lee PF
Erik Jay Murphy PF
Matti Nuutinen SG
Sasu Salin SG
Jamar Wilson PG/SG

Mój typ: awans do 1/8 finału

Największa siła: lider, Petteri Koponen. Gracz, który już spotykał się z największymi nazwiskami podczas niejednych europejskich rozgrywek. Ponadto solidna obrona i szybkie przejście do ataku. Częste granie na dwie nominalne czwórki (zamiast klasycznego centra) co poprawia szybkość oraz ruch piłki. Wysocy również rażą rzutem z półdystansu (a nawet dystansu). Dalej doświadczenie z poprzednich imprez i zgranie.

Na co lub kogo muszą uważać Polacy: po pierwsze, wspominany Koponen , którego poznaliśmy podczas eliminacji do Eurobasketu 2013. Generalnie większość Finów jest dobrze znana Marcinowi Gortatowi i spółce. Ich szybki styl gry, wymaga od Polaków szybkiego powrotu do defensywy oraz szczelnej obrony na dystansie (uwaga, Finowie mając swój dzień mogą rozstrzelać każdą reprezentację).

—-

Omri CasspiIZRAEL – kolejna reprezentacja , która swoją siłę buduje na pierwszej piątce. Kadra Ereza Edelshteina bazuje na kilku, dobrze znanych, w Europie, nazwiskach. Rozgrywający Gal Mekel (któremu nie udał się podbój NBA), skrzydłowy Lior Eliahu (który od lat prezentuje wysoki europejski poziom, oraz imponuje wszechstronnością), środkowy D’Or Fischer (który zwiedził kilka europejskich ligi i miał możliwość krótkiej wizyty w Polsce) czy w końcu znany z NBA – Omri Casspi (Kings) mają dać swojej reprezentacji awans do 1/8 finału. Ich atutem będą wysocy gracze, od pozycji numer 3 (wzwyż) i wydaje się, że od dyspozycji strzeleckiej ich (Eliahu i Casspi) będą zależne wyniki w kolejnych meczach. Izrael , analogicznie do Polski, nie zachwycił podczas słoweńskiego Eurobasketu i wydaje się, że głównym celem jego będzie poprawa ostatniego – 21 – miejsca. Na pewno potencjał tej reprezentacji nie jest słabszy od Polaków czy Finów, to też walka o awans w naszej grupie będzie bardzo wyrównana.

Skład:

Omri Casspi SF
Shawn Dawson SF
Lior Eliyahu SF
D’or Fischer C
Yaniv Green C
Elishay Kadir PF
Raviv Limonad SG
Gal Mekel PG
Yogev Ohayon PG
Robert Rothbart C
Bar Timor SG
Dagan Yivzori SG

Mój typ: faza grupowa

Największa siła: liderzy – Casspi i Eliahu oraz Mekel. Od ich dyspozycji zależą wyniki kadry Izraela. Spodziewajmy się szybkiej gry po obwodzie, sporej liczby rzutów z dystansu i indywidualnych zagrań Casspiego czy Eliahu.

Na co lub kogo muszą uważać Polacy: Najpierw na Mekela, by nie dać mu się rozpędzić w pierwszej części meczu. Jeśli złapie swój rytm i zacznie zdobywać punkty, wówczas możemy zacząć myśleć o porażce. Dalej Eliahu i Casspi; ich dwóch należy bardzo mocno ograniczyć w ofensywie i nie zostawiać wiele wolnego miejsca. Muszą czuć presję by nie złapać rytmu i pewności rzutu. Uwaga też na agresywną obronę na obwodzie, nacisk na graczy z piłką i szukanie okazji do kontr, to może cechować koszykówkę spod Gwiazdy Dawida.

—-

BOŚNIA i HERCEGOWINA – Kopciuszek naszej grupy, reprezentacja nieobliczalna, której nie mogą zlekceważyć ani Rosjanie, ani Polacy. Ważnym ogniwem budowanego na młodych graczach – zespołu – pozostaje Dusko Ivanović (w ostatnim sezonie trener greckiego Panathinaikosu). Trener słynący z twardej ręki, żelaznej obrony oraz mocnej pracy z zespołami, które prowadzi. Jest jedno „ale” – w składzie BiH brakuje mu dwóch największych gwiazd – Mirzy Teletovića (Phoenix Suns) oraz Jusufa Nurkića (Denver Nuggets). Nie ma też przedstawiciela Bayernu Monachium, Nihada Dedovića. Czeka nas zatem coś na wzór eksperymentu, z jakąś dawką improwizacji, bez tych solidnych filarów kadry. BiH grała w ostatnich dwóch turniejach o Mistrzostwo Europy, w których zajmowała odpowiednio 17 i 13 miejsce. Tym razem, ciężko będzie powtórzyć „wyjście z grupy”. Uwaga, wydaje się, że Ivanović i spółka rozpoczną każdy mecz od mocnej pracy w obronie, starając się zamęczyć najbliższych rywali z grupy (Rosję, Polskę czy Izrael) – bo z nimi przyjedzie im walczyć o awans.

Skład:

Edin Bavcic PF
Nedim Buza SG
Nemanja Gordic PG
Elmedin Kikanovic C
Milan Milosevic SF
Muhamed Pasalic SG
Dalibor Persic SF
Gregory Renfroe PG
Andrija Stipanovic C
Marko Sutalo SG
Miroslav Todic PF
Adin Vrabac SF

Mój typ: faza grupowa

Największa siła: teoretycznie rola „najsłabszej drużyny” w grupie A może im pomóc. Niedocenianie tego przeciwnika może być błędem pozostałych drużyn, walczących o awans. Dalej, wspomniana wcześniej – obrona. BiH nie ma nic do stracenia!

Na co lub kogo powinni uważać Polacy: na własne nastawienie oraz charakter walecznej i gryzącej parkiet drużyny przeciwnika. Teoretycznie, pierwsza BiH, będzie naszym najmocniejszym rywalem. Poprzednie Mistrzostwa Europy pokazały , iż porażki w pierwszych meczach przekreślają nasze szanse na awans. Zwróćmy więc uwagę na psychiczne podejście do meczu. Bośnia na pewno nie położy się na parkiecie…

—-

THUMB_PAN_marcin_gortat_4POLSKA – jedna z młodszych reprezentacji w całym turnieju; tylko trójka graczy po 30stce. Od ponad roku będąca pod ręką amerykańskiego szkoleniowca Mike’a Taylora. Próbująca odbudować swoją pozycję w europejskim baskecie po nieudanych Mistrzostwach na Słowenii (jedna wygrana, tylko z gospodarzem) czy na Litwie (tam zabrakło wygranej nad Wielką Brytanią a mimo absencji czołowych graczy wygrywaliśmy z faworyzowaną Turcją). Atutem Biało-Czerwonych mają być Marcin Gortat, Mateusz Ponitka i naturalizowany Amerykanin – A.J. Slaughter. Naszymi mocnymi stronami mają być akcje typu pick’n’roll (choć w sparingach wyglądało to niezbyt kolorowo) , szybkie dzielenie się piłką i szukanie otwartych pozycji. Naszą słabszą stroną jest brak rasowego strzelca , typowego lidera na obwodzie, ciągnącego ekipę w trudnych momentach meczu (trener nie zdecydował się dać większej szansy Dardanowi Berishy, a PZKosz nie próbował ponownie namawiać do gry naturalizowanego przed laty – Davida Logana (Mistrza ligi włoskiej)). Poza Matueszem Ponitką to na obwodzie nie mamy gracza, który nie boi się złamać zagrywki i podjąć gry „jeden na jeden”. Bardzo wiele, w naszej kadrze, zależy od wyniku pierwszego meczu, jeśli udałoby się wygrać spotkanie otwarcia, z Bośnią i Hercegowiną, wówczas morale zostanie podbudowane, a szanse na awans wzrosną (przed 2 laty przegraliśmy z niżej notowaną Gruzją, by w kolejnej potyczce, ulec jednym punktem, Czechom).

Skład:

Aaron Cel PF
Aleksander Czyz PF/SF
Marcin Gortat C
Karol Gruszecki SF
Przemysław Karnowski C
Łukasz Koszarek PG
Damian Kulig PF
Mateusz Ponitka SF
Robert Skibniewski PG
AJ Slaughter PG/SG
Adam Waczyński SG/SF
Przemysław Zamojski SG

Mój typ: 1/8 finału

Największa siła: Marcin Gortat, który po nieobecności w eliminacjach wrócił do zespołu. Nasza wieża musi udowodnić, że nie tylko w NBA stać go na regularne wyniki na poziomie double-double. Ponadto musi udowodnić niedowiarkom, iż rzeczywiście jest prawdziwym liderem – z krwi i kości – w naszej reprezentacji. Uwaga, kadra z Gortatem tylko raz wyszła z grupy, podczas polskiego Eurobasketu, w 2009 roku. Zawodnicy na których liczymy, Damian Kulig i Mateusz Ponitka muszą wspiąć się na własne wyżyny i pokazać największe możliwości byśmy mogli realnie myśleć o awansie do II rundy ME.

Na co lub kogo powinni uważać nasi rywale: A. J. Slaughter zawodnik, który został powołany do kadry z racji naszych problemów na pozycji numer 1. Doświadczony w Europie gracz ma skutecznie rywalizować z najlepszymi zawodnikami na Starym Kontynencie. To on ma mierzyć się z takimi nazwiskami jak Parker, Mekel czy Koponen. Czy zrobi to skutecznie, z pożytkiem dla Polski?

Zapraszam do komentarzy i opinii.