Roy Hibbert przeniesie się do Los Angeles Lakers

Fot. AP Photo/Matt Slocum

Fot. AP Photo/Matt Slocum

Jak donoszą kalifornijskie źródła i Ramona Shelburne , Roy Hibbert lada chwila stanie się zawodnikiem Los Angeles Lakers! Mający 15.5 mln USD w ostatnim roku kontraktu środkowy zostanie wymieniony przez Pacers do drużyny, która nie miała jeszcze szczęścia w trwającym okienku transferowym. Dla Lakers może być to przełom w przebudowie słabej drużyny.

Jeziorowcy są jak na razie wielkimi przegranymi tego lata, nie udało im się pozyskać ani DeAndre Jordana (od wczoraj w Mavs , z kontraktem na 4 lata i 80 mln USD), ani LaMarcusa Aldridge’a (od dziś z kontraktem w Spurs, również na 4 lata i 80 mln USD).  Również Lakersom kończą się opcje by pozyskać wartościowych graczy, mogących wesprzeć debiutantów pokroju Juliusa Randle’a czy D’Angelo Russella. Wiele wskazuje, iż za chwilę Lakers mogą utrzeć nosa swoim antyfanom, wyciągając z Indiany jednego z najlepszych defensorów NBA.

Jeziorowcy mają dziurę pod koszem od momentu odejścia do Chicago Bulls – Paua Gasola. Teraz pozycję zwolnioną przez Jordana Hilla oraz Eda Davisa (Blazers, kontrakt na 3 lata za 21 mln USD) miałby zająć weteran z 7-letnim stażem w Pacers – Hibbert. Co ciekawe, o usługi i możliwość wyciągnięcia gracza z Pacers pytali również Clippers, którzy chcą jak najszybciej zalepić dziurę po odejściu DeAndre Jordana

28-letni Hibbert (218 cm wzrostu, 132 kg wagi) jest 17 wyborem draftu z 2008 roku (do Raptors). Jest dwukrotnym uczestnikiem Meczu Gwiazd (2012, 2014) oraz jednokrotnie wybranym do piątki najlepszych defensorów (2014). W minionym sezonie 2014-15 , notował średnie – 10.6 pkt – 7.1 zb – 1.6 blk. Teraz już Pacers mniej wiążą z nim przyszłość i będą budowali strategię grania, w oparciu o niższych graczy (m.in. pozyskanego na 44 mln USD na 4 lata, Montę Ellisa).

Wg niektórych źródeł wymiana już jest zaakceptowana przez oba kluby, a szczegóły jej są właśnie dogrywane. Lakers przeznaczą na nią przyszłe wybory w drafcie oraz gotówkę.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

26 komentarzy

  1. Sturridge pisze:

    Za co/kogo?

  2. rogalick pisze:

    Hibbert to szrot,ofensywnie poniżej poziomu Hilla,defensywnie jak będzie zdrowy to jakiś pożytek z niego będzie.ogólnie widać w La desperacja.

  3. sledziu 24 pisze:

    Najgorsza TOP 10, jaką kiedykolwiek w życiu widziałem :D

    • gratek pisze:

      Hehe, typ ma mniej post-moves niż Howard ;-)
      Imho najgorszy 2-krotny All-Star w historii.

    • TheGodnr12 pisze:

      wyjąłeś mi to z ust… Boże nawet jego najlepsze akcje są brzydkie >

  4. Robak pisze:

    Teraz to już całkiem nie rozumiem picków LA i SAC… Dlaczego Lakers nie brali Okafora? I dlaczego Sacto wzięło kolejnego centra? Mamy teraz pary Russel-Hibbert i Rondo-Kuzyn(WCS). Na miejscu Lakers postawiłbym na duet Rondo-Okafor. Wtedy Lakers mogliby grać „po staremu” z Rondo, Kobe, Randle i Okaforem. Przecież Kobe i tak nie będzie biegał tego modnego teraz run’n’gun a’la GSW. Rondo i Okafor bardziej by do niego pasowali.

    • Woy pisze:

      Błędne myślenie. Okafor nie jest jeszcze ukształtowanym graczem oraz jest daleki od klasy Hibberta w obronie. Lakers wzięli kogoś , kogo dawno nie mieli. Rim protectora najlepiej zamykajacego strefę podkoszowa obok Jordana. Przy Hibbercie można jeszcze pograć akcje pick n pop w ataku i rozszerzac strefę m.in. Dla Randle’a. Plusem jest fakt, że Hibbert będzie chciał się pokazać, będąc w ostatnim roku kontraktu.Wiadomo po zakusach na Cousinsa że chcieli dostać doświadczenie pod koszem, więc mają. Co do duetow, D’Angelo Russell w ocenach na przyszłego All Stara dostał od ESPN 15% szans. Okafor tylko 8%. Russell jest gotowy do gry na wysokim poziomie już dziś. Okafor jest bardziej surowy i nie ma takich predyspozycji jak choćby KAT…Rondo do Lakers był przymierzany z Lovem, ale kiedy ten został w Cavs temat upadł. Poza tym to bardziej gorący charakter od Hibberta. Lakers też wiedzieli, że na graczy obwodowych w tym off-season – może poza Butlerem – nie mieli co liczyć.
      Czy to szrot lub akt desperacji? Imo NIE. Facet jest zdrowy oraz nie jest ani Omerem Asikiem, ani Robinem Lopezem, ani Kosta Koufosem (podpisał w Kings). Teraz Lakers muszą znaleźć trójkę.

  5. Mario pisze:

    To ma być wzmocnienie? Ayfwm?

  6. Darkside pisze:

    Ten transfer pokazuje w jakiej „czarnej duszy” są LAL / podobnie NYK/. Widać nikt rozsądny po casusie Gasola i Howarda nie chce grać z Kobasem.

  7. decos20 pisze:

    Lakers ewidentnie zbierają szrot i czekają na FA 2016

    • Proktor pisze:

      a za rok beda czekac na FA 2017 :D

    • Woy pisze:

      A ja mam wrażenie że jakby trafił do Clippers to fani oceniliby transfer jako dobry. Równie byłby dobry gdyby trafił do Mavs, na wypadek braku kontraktu z Jordanem.

    • TheGodnr12 pisze:

      A to dlatego Woy, bo Hibbert nie jest gamechangerem, którego potrzebują LAL, a dobrym rolsem(jak R.Loper, czy Kosta), którego potrzebują Clipps czy Mavs. On może być 4tym elementem układanki, a w LAL każdy chce zobaczyć drugiego all-stara.

    • Woy pisze:

      Do czego im game changer? czy byłby nim Jordan, w którego przecież też celowali…Kobe gra sezon, potem pałeczkę przejmuje Russell. Jest numerem 1 układanki w obronie. Być może 3-4 opcją ataku. Hibbert to nadal center z dużymi możliwościami porównując zeszłoroczny SZROT – teraz można użyć tego słowa – Hill, Boozer etc. (baa a nawet Davis, który nic nie pokazał w LAL).
      Opcje przyszłościowe i podstawy ataku Lakers to Russell oraz Randle. Resztę graczy można jeszcze dobrać lub dopasować w kolejnym off-season. Wydaje się, że Lakers nie muszą się już spieszyć. Kupchak zrobił co mógł.

    • halup pisze:

      Dokładnie Woy!! Wszystko co się dzieje w LAL to krytyka!! Patrzmy – rok temu kontrakt KB. Jak teraz Ci ‚krytycy’ ocenią przy kasie dla KB kontrakty B. Lopeza, Dragicia, Love’a?? Od zdobywania punktów w LAL będą Kobe, Russell, Randle. A potrzebny jest solidny defensor – właśnie jak Hibbert. Trochę tylko martwi, że chcą za niego oddać przyszłe picki, no ale niestety nic innego nie mają w zamian…

    • sow pisze:

      A jak mają oceniać kontrakt faceta który zgarnia 30% puli wynagrodzeń i najczęściej nie gra, a jak gra kręci 38% FG. Z całym szacunkiem do Kobe, ale on już będzie od próbowania zdobywania punktów. Od zdobywania będą raczej inni. Krytycy pewnie brali pod uwagę obecne możliwości – nie historyczne dane.

    • Woy pisze:

      bardziej powinieneś popatrzeć, że 30% zajmuje też Anthony Davis czy Carmelo Anthony i nie w tym rzecz. Rzecz jest w fakcie, że w NY i LA traktowano graczy jak marionetki i próbowano nimi handlować za każdym razem. Przykłady szybkiego zwolnienia Billupsa, wymiana Chandlera-Mozgova-Feltona do Denver (każdy grał fajnie w drużynie D’Antoniego) to Nowy Jork. W Lakers, pamiętna i niedoszła wymiana na Chrisa Paula, kiedy nikt nie pytał o zdanie Odoma czy Gasola, ale chłopaki nie wiedzieli co jest grane i o wszystkim dowiadywali się z mediów. Tu chodzi o sposób traktowania zawodników , jak przedmioty czy brak szacunku dla nich.

      Uważam, że NYK z Feltonem-Chandlerem-Fieldsem-Amar’em-Mozgovem to była bardzo fajna ekipa. Można było dobrać jednego gracza w kolejne lato i byłaby paczka gotowa na play off słabego Wschodu. Niestety, ktoś się uparł na tego Melo i rozdał solidnych graczy z workiem picków.

      Co do Lakers, brakowało zimnej głowy i szybko chciano zbudować Dream Team (który już raz nie zadziałał z Paytonem czy Malonem). Pomysł transferu Nasha okazał się wielką farsą (torba treningowa wygrała z plecami Kandyjczyka). Nie można było gracza, Gasola – który dał im tytułu w 2009 i 2010 – traktować tak beznadziejnie. Całą swoją pracę , po transferze Kwame’a Browna, Mitch Kupchak wrzucił do śmieci.

      Zawodnicy mocno pamiętają takie rzeczy oraz pocztą pantoflową, czy miedzy agentami, takie rzeczy wychodzą. Być może, w przyszłości, przy tych młodych graczach, to się zmieni?

    • szymken pisze:

      Hibbo to szrot? Aha.. Jasne. Po pierwsze Lakers nic nie tracą ( future 2nd pick są w plotach), nic nie ryzykują, bo jak nie wyjdzie to Hibbo będzie FA i tyle. Po drugie Roy pasuje do Randle. Przecież to topowy obrońca w TOP3 lekko. Taki Jordan jest u mnie niżej ( radzę zajrzeć do zaawansowanych statystyk jeśli chodzi o rim protect ) jeśli chodzi o obronę, do tego rzuca wolne na niezłym% i potrafi jednak coś w ataku( nawet jumperki od biedy rzuci), gdzie taki Jordan poza dunkami nic nie daje. Zbiera przeciętnie i ma problemy z psychiką to na minus.

      LAL nie wyszło polowanie na FA , gdzie dali d***. Lakers muszą zmienić strategię i taki Roy z młodymi za rok już może kusić. Russell został wzięty bo zachwycił na 2 worku( Okafor ponoć mniej, a szkoda bo go chciałem). Stwierdzili, że daje większe szanse na przyszłość i się cieszę, że go wybrali.

    • sow pisze:

      Woy,

      :) :) Anthony Davis to dopiero będzie zajmował 30% (jak docelowo zmienią się progi – też nie będzie).
      I nie wiem na co mam patrzeć i co porównywać. Przyszłego dominatora ligi, który z roku na rok zjada kolejnych wielkich, z facetem po 2 latach ciągłych kontuzji, który kończy przygodę z ligą?

      Co do całej reszty – masz rację LAL i NY spijają swoją „politykę” którą również był bardzo lukratywny i nieadekwatny do możliwości kontrakt KB. Kontrakt Carmelo na tym etapie przebudowy jest lepszy, ale do bycia znośnym, sporo mu brakuje.

    • Woy pisze:

      Zastanawiam się ile hejtu znajduje się w tych wypowiedziach? Kobe na razie do Davisa to jak Barcelona do Warszawy. Pierwszy ma już wszystko, drugi ma potencjał. Mistrzów regular season to mam caly plik w głowie.Jak Davis wygra jeden mecz w play off to możemy ich zacząć porównywać. Warto popatrzeć jakim okazem zdrowia jest lub nie jest Davis. W żadnym sezonie zasadniczym nie rozegrał 70 spotkań…
      Hibbert kończy karierę? Bo o nim miało być…OMG

  8. Marek M pisze:

    Ja się zgadzam z Wojtkiem. Lakers zrobili bardzo solidne ruchy w tym off season. Pewnie jeszcze nie na play-offy, ale to może być już drużyna z charakterem i do tego fajna do oglądania. Brakuje im SF i w przyszłym sezonie FA będzie ich, bo bardzo fajne zręby drużyny już są. Porównując do tego co dzieje się w Knicks Lakersi bez dwóch zdań są w dużo lepszej sytuacji. To bardzo przypomina budowanie GSW. Curry – Thompson vs Randle – Russell (Curry też spore problemy zdrowotne w pierwszych latach kariery). Potem kolejne ważne opcje defensywne – Hibbert vs Iggy. Jest weteran Kobe. Brakuje kilku wartościowych zmienników i jakiegoś dobrego defensora na 3, żeby bronić dominatorów ligi – LBJ i Duranta. Moim zdaniem już w tym sezonie będzie widać progres, a w przyszłym mogą być już play-offy, jeśli FA będzie dobrze przepracowane.

  9. rogalick pisze:

    Woy ty mówisz o hejtowaniu La,aja uważam że ci którzy piszą że dawanie maksa kobemu,nie złapanie nikogo wartościowego z FA,łapanie centra wartego picki 2 rundowe,opieranie trzonu drużyny na 2 rookiech(Randle nic nie grał,więc nie wiadomo czy będzie tak pięknie) jest solidnymi ruchami.To są dobre ruchy ale na walke o 9 miejsce na zachodzie,i jeżeli to nie przeszkadza managmentowi La i ich kibicom,to mi tym bardziej?:D

    • Woy pisze:

      Sorry ale twoje komentarze są słabe i zero w nich sensu z mojej perspektywy 36-latka.wcześniej teksty o burdelu , teraz szrocie w Lakers? Chcesz pogadać, pogadajmy, ale z sensem…i mówię jako redaktor tej strony ale żaden fan Lakers.
      Takie teksty nadają się do spamu na tej stronie. P.S. LeBron matka chrzestna…

  10. Martino pisze:

    Ja tez oceniłbym Hibberta w LAL na duży plus – brakowało im twardego gracza pod koszem to dobre uzupełnienie składu a w świetle podpisania Lou Williamsa to ogólnie trzeba raczej przyznać ze Kupchak obudził sie na czas i wzmocnił drużyne , osobiście byłbym dużym fanem oddania Lina do Mavs o czym sie mówi – moze dałoby to im narzędzia do dalszych wymian w celu pozyskania SF do S5 , no i oczywiscie dzięki temu Russell dostałby dużo więcej minut i powiem Wam … Że chyba trochę niedoceniamy LA , mogą zaskoczyć jesli kontuzje ich ominą :)
    Pozdrawiam , kibic Suns
    Ps. Jeżeli Ktoś cos słyszał o potencjalnym zainteresowaniu Suns jakimś graczem – piszcie proszę :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *