NBA Finals 2015 G5 : Small-ball przyniesie Warriors Mistrzostwo? Koncertowy mecz Curry’ego!

stephen-curryGolden State Warriors są już tylko o krok od pierwszego od 1975 roku tytułu Mistrzów NBA. Podopieczni Steve’a Kerra znów postawili na grę bez Andrew Boguta i od wyniku 1-2 w serii, przeszli do prowadzenia 3-2. Mecz był wielkim pojedynkiem dwóch gwiazd – LeBrona Jamesa (40 pkt – 14 zb – 11 as i drugie triple double w tych finałach – szóste we wszystkich finałowych występach) oraz Stepa Curry’ego (37 pkt – 7 zb i 7/13 z dystansu).

Curry potrzebuje już tylko 4 celnych trójek by osiągnąć rekordowy wyczyn Danny’ego Greena z 2013 roku, kiedy obrońca Spurs zanotował 26 dystansowych trafień. Łącznie w tegorocznych play off MVP sezonu zasadniczego trafił już 95 trójek! Tym razem mecz otworzył hymn członków słynnej Mettalicy, a James Hetfield i Kirk Hammett zadbali o odpowiednie tony, nastrajając gospodarzy.

Steph Curry w końcu odpowiedział Matthew Dellavedovie i po raz pierwszy podczas NBA Finals 2015 tak wyraźnie zdominował rywalizację z niedocenianym Australijczykiem. Steph trafiał jak w transie, zdobywając 37 punktów przy 23 rzutach z gry oraz nie dając się tym razem zaskoczyć defensywnym pułapką Cavs. Curry 17 ze swoich punktów zdobył podczas decydującej kwarty numer 4 , kiedy to również posłał meczowego ‘daggera’, wcześniej drublując przed oczami Delly’ego. Dzięki postawie Stepha , Warriors zakończyli ostatnie 5 minut wynikiem 19-7.

Obrońca gospodarzy dołączył do elitarnego grona zawodników, i jako piąty w historii finałów NBA, zdobył co najmniej 17 oczek w ostatnich 12 minutach. Wcześniej podobnej sztuki dokonywali Shaq O’Neal, Dwayne Wade, Kevin Durant, Russell Westbrook , ale nie Michael Jordan (!).Curry również nawiązał do największej historii klubu z Oakland, stając się drugim w historii po Ricku Barrym z co najmniej 37 oczkami w finale (38 miał Barry w 1975 roku, kiedy GSW sięgali ostatni raz po tytuł).

Z drugiej strony LeBron James trafił też do wielkiej kroniki NBA , stając się drugim po Jerrym Westcie (1969) z triple double przy 40 zdobytych punktach! LeBron zapracował aż na 70 z 91 punktów Cavs, z których 40 zdobył sam a na kolejne 30 asystował. Jamesowi jednak zabrakło wsparcia i talentu na obwodzie. Tercet Smith-Shumpert-Dellavedova trafił tylko 10 z 33 rzutów, przy czym J.R. 14 oczek zdobył już przed przerwą (zero w II połowie!).

Nie byłoby 48 zwycięstwa przed własną publicznością , gdyby nie postawa niezmorodowanego Andre Iguodali. AI9 znów się okazał czynnikiem X, czyniącym różnicę w grze, i przy LeBronie Jamesie zapracował na 14 pkt, 8 zb i 7 as. Trójka i lay up Iggy’ego pozwoliły na ucieczkę od rywala, na 7 punktów i 4 minuty przed końcem. Potem nastąpił wielki , finałowy, koncert Curry’ego (12 z 14 punktów drużyny w ostatnich 3 minutach z haczykiem). Swoje znów dorzucił Brazylijczyk Leo Barbosa, a 9 punktów z jego zdobyczy (13) wpadało do kosza Cavs w samej II kwarcie.

Od czwartej kwarty Kawalerzyści opadali z sił, widać było, że sam LeBron to za mało na small-ballowe granie rywala oraz szybkość akcji. Niższy skład , który wypuścił na parkiet Kerr znów dominował, szybko i sprawnie rotował w obronie oraz z łatwością przechodził do kontr. 18-3 w szybkim ataku to największa przewaga Wojowników podczas całej tej serii. Niestety gościom znów zabrakło głębi składu oraz skuteczności obwodowych…

Steve Kerr jest pierwszym trenerem-debiutantem od czasów Pata Riley’a (1982 rok z Lakers), który może sięgnąć po tytuł, bez żadnych wcześniejszych doświadczeń jako trener. David Blatt praktycznie nie był w stanie wykrzesać z głowy żadnego nowego pomysłu, poza pozostawieniem na ławce swojego najlepszego – drugiego – strzelca z G4 – Timo Mozgova. Rosjanin mimo 26 punktów, tym razem rozegrał tylko 9 minut. Zespół z Ohio trafiał tylko na 39% skuteczności i potrzebował 9 więcej rzutów zza łuku (35) by trafić tyle samo trójek co rywal – 12.

Na mecz szósty wracamy do Cleveland i pytanie czy Cavs są w stanie jeszcze czymś zaskoczyć prowadzących w serii?

Golden State Warriors (3) – Cleveland Cavaliers (2) 104:91 (22:22, 29:28, 22:17, 31:24)

Warriors: Curry 37, Green 16, Iguodala 14, Barbosa 13, K. Thompson 12, Barnes 8, Lee 2, Livingston 2
Cavaliers: James 40, T. Thompson 19+10zb, Smith 19, Shumpert 10, Dellavedova 5, Miller 3.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

42 komentarze

  1. Adrian89 pisze:

    Liczę na to że Cavs zerwą się na jeszcze jeden mecz, mimo wyniku finałowego. To jednak byli całkiem blisko Cavs przez większość spotkania . Swoją drogą Iggy i jego FT to naprawdę może być taktyka na następny mecz . W ostatnich minutach o ile się nie mylę 8 razy rzucał ( albo 6) i trafił tylko raz … To nawet Howard i Jordan się z tego śmiali..

  2. Adrian89 pisze:

    A i Curry tym jednym spotkaniem zamknął temat- bardzo mocny w mediach społecznościowych. Jeśli Gsw wygrają finał to kto będzie MVP – i co ciekawe jakie szanse ma James przy przegranej na MVP.

    Choć przyznam że oddanie MVP akurat Jamesowi po tej serii nawet jak przegra to byłoby sprawiedliwe rozwiązanie. Wiadomo gdyby Curry też chciał asystować , zdobywać punkty to też miałby lepsze statystyki. Ale nawet biorąc margines na usg to jednak James jest klasę lepszy.

    • hades pisze:

      Raczej Lebron by nie dostał MVP, raz już był taki przypadek dawno dawno temu, ale kto wiem może jeszcze Cavs wygrają :D

  3. walt pisze:

    Jak to jest, że najlepszy gracz G4 z 28 pkt i 11 zb w G5 notuje 0/0? WTF Blatt!? Po kiego grzyba Blatt dostosowywał się do smallballu GSW? Powinien zdominować tablice i spowolnić tempo gry tak jak miało to miejsce w 3 pierwszych meczach, a on drugiemu najlepszemu graczowi w ofensywie w ogóle nie daje szansy gry… Jeśli będzie to oznaczać czyste pozycje dla Igoudali czy Greena to trudno. Lepiej żeby oni rzucali niż taki Curry czy Thompson. Ze zmienników też nie korzysta… To już drugi mecz, który przez 3 kwarty jest wyrównany, a w czwartej GSW odjeżdzają bo chłopaki z cleveleand nie mają już siły. Kerr zjadł Blatta taktycznie i jest wynik jaki jest.

    • Samar pisze:

      Nie powiedziałbym, że zjadł aż tak taktycznie. Porównaj ławki – tutaj znajdziesz odpowiedź. Gdyby chociaż LeBron dostał jeszcze jednego z BigThree to rezultaty byłby całkiem inne. Rozumiem, że i Love i Irving mieli wahania formy, ale nadal były to dodatkowe możliwości, a patrząc na formę obwodowych to GWARANTOWANE punkty zza łuku.

    • walt pisze:

      Dokładnie tak, Cavs już nie mają pary w 4 kwarcie bo są zajeżdżani przez Blatta. Nie wierzę, że taki Marion nie dałby tych 5-10 minut, żeby Lebron mógł chwilę odpocząć. Miller też sieknął jedną 3, a jak jest hot to może seriami trafiać. Im dłużej ta seria trwa tym Cavs mają mniejsze szanse na wygraną.

    • Leon pisze:

      Tylko że gra z Mozgovem się nie sprawdza, co z tego, że rzucił 28 pkt jak Cleveland dostali lanie? Grając small ball przynajmniej mają szansę. Fakt, w 4 kwarcie im pary nie starcza, ale to już kwestia krótkiej ławki.

    • walt pisze:

      Dostali lanie dlatego, że wszyscy poza Mozgovem grali piach w ofensywie… 4/27 za 3, c’mon. Mozgov był świetny w tamtym meczu. Wygrali walkę na tablicach i tutaj powinni szukać szansy. Siła Cavs tkwi w podkoszowych, bo w nich mają przewagę. A backcourt Cavs w tych finałach to już w ogóle porażka…

  4. gino pisze:

    Prawie skończone. Zwłaszcza, że zespoły (Lebron) mają tylko 48h przerwy. Fajnie że „Stef” się trochę obudził, bo miło się ogląda te jego rzuty wyglądające luźno jakby oddawane na streetballu, a nie finale. Chyba że… teraz Curry i Igy jak dzieciaki będą walczyli ze sobą o MVP nie podając wzajemnie itd., co odbije się na grze zespołu i Cavs prześlizną się do mistrzostwa. Jeszcze jeden mecz trzeba uważać bo „to nie są leszcze Stefan” :P

  5. sow pisze:

    Dawniej mówiono na Westbrooka mini LeBron. Teraz Bronka można określić big Westbrook :).

    • 3D pisze:

      Na Westbrooka to nie kojarzę, ale na Bledsoe to jeszcze całkiem niedawno ;) w sumie wygląda podobnie

  6. Bart pisze:

    Zarówno Blatt i Kerr słabo rotują składem, przy czym Kerr ma większe możliwości. Niezrozumiałe jest dla mnie trzymanie Mariona na ławce skoro Clevland gra praktycznie siedmioma zawodnikami, do tego Blatt gra small ball podczas gdy jego przewaga tkwi pod koszem. Kerr też przeciąża pierwszą piątkę, a ławkę ma szeroką.
    Różnica jest taka że GSW są młodsi i będą mieć więcej siły w przedłużającej się serii. Sam LBJ nie wystarczy ale to on niezależnie od wyniku serii powinien dostać MVP finałów.

  7. PP pisze:

    Piłka jest po stronie Warriors i co ma zrobić Blatt? Small ball Warriors to był klucz do wygranych. Jak widać z tym sobie Cavs nie radzą. Small ball w Cavs powoduje zdjęcie Mozgowa i odpadniecie 2 strzelca. Cavs juz chyba w tych finałach osiągnęli to co mieli osiągnąć. Ale nie można ich skreślać bo w opinii wielu mieli dostać sweepa…
    MVP chyba jednak Curry.

  8. nosferatu pisze:

    Nie mogę zrozumieć tego hejtowania LeBrona! Obawiam się że bez wsparcia JR i reszty sam nie wygra kolejnego meczu a tym bardziej serii.Kurrra to niezły zawodnik lecz obiektywnie patrząc gdyby to on był zmuszony grać za cały zespół jak LBJ to GSW byli by już na rybach!

    • Adrian89 pisze:

      Posiedź cały dzień z definicją słowa hejt- przyswój ją

    • Marek pisze:

      Gbyby Curry miał ciągnąć ekipe przez PO, to by GSW max 1 rundę przeszli. Nie ta klasa zawodnika jeszcze u Curry’ego.

  9. Mike40 pisze:

    Chyba po raz kolejny potwierdzaja sie moje opinie i przypuszczenia :) i zadne wypowiedzi czy inne zrodla :) mnie nie przekonaly co do obwodu Cavs tak jak i doswiadczenia i tak jak pisalem przy zapowiedziach bedzie i jest taktyczne zaskoczenie. Blatt gra 6-7 zawodnikami i to one man show w wykonaniu Lebrona zenada szczerze. Nie ma co zrobic z pilka podaj do Lebrona nie ma pomyslu na akcje podaj do Lebrona zostalo 3.8 sekundy do konca akcji a pilka jest dobre 8.5 metra od kosza to co zrobil Shumpert?? Podal do Lebrona!! Taka gra nie ma sensu. Cavs sa juz wyeksploatowani fizycznie. Gdzie jest Marion i Perk i gdzie te minuty Millera?? Po co zawezac sklad?? Iggy odpalil na calego,D. Lee gra wazne minuty,D. Green sie obudzil z letargu podobnie jak Curry. Thompson procz tego jednego meczu nie pokazuje klasy zawodnika za tyle mln $ za sezon. Do czego zmiezam, moze ktos z lawki w Cavs wypali czemu Blatt nie daje szansy pograc doswiadczonym zawodnikom?? Uruchomic Mariona na sf!! Moze Lebron na Centra bo przy tym wzroscie atletycznosci zakladajac granie small ball moglby spokojnie grac jako Center 6,7″ jesli sie nie myle tyle co do wzrostu tosamo co D. Green. A Jesli sie myle to mnie poprawcie Panowie bo pisze z pamieci i teleonu:D. Waski sklad powinien wymusic zmiany pomysly taktyczne a tu zero zmian ze strony Blatta. Pomijajac ze zawodnicy z Clevland nie zagrali wybitnego spotkania po raz drugi z rzedu. Tylko mnie zastanawia czy Kerr zagra po raz trzeci piatka z Iguodola?? Moim zdaniem zaskoczy :D

    • bigW pisze:

      Hej Majk bylo juz 4-0 potem 4-1 w tych twoich prognozach. co napiszesz jak Cavs doprowadza do 3-3 ? adidas czasem nie wycofa produkcji koszulek Warriors Champs, hehe! LeBron bije Stefka w roli lidera i jeden mecz nie zmienia typu MVP finalu.

    • Adrian89 pisze:

      Zazwyczaj piszesz głupoty- zaskocz nas w końcu pisząc coś innego.

  10. Behemot pisze:

    Dzieci mają dzieci. Co za świat.

  11. sonics pisze:

    Gdyby porównać tą konfrontację do partii szachów, to Cavs mają króla i same pionki, natomiast
    Warriors mają królową, wieże , gońców , skoczków i Bóg wie co jeszcze… Przewaga jakości , opcji ofensywnych i defensywnych jest ogromna. A Lebron jak to Lebron cały czas kształtuje się na przeciwnościach losu …. od dzieciaka. Za to najbardziej go szanuję. Cały czas stara się być lepszym, nie odpuszcza, nie spoczywa na laurach, cały czas udoskonala swoją grę – co sezon ( post up, crunch time, finals), będąc przy tym koszykarzem niemalże idealnym, pracuje nad swoimi słabościami – by zdobywać tytuły. Jesteśmy świadkami legendy.

    • Zybi92 pisze:

      z całym szacunkiem, ale nie grasz w szachy tak więc objaśnię- w szachach zawsze każdy z graczy posiada króla gdyż jego zbicie jest niemożliwe, a celem gry jest danie mata. Po drugie mówiąc o sile drużyn porównując je do figur szachowych to król wcale nie jest najmocniejszą figurą, jest dużo słabszy niż hetman( królowa) czy też wieże

    • sonics pisze:

      Ok. Nie gram w szachy , chciałem zobrazować to co pozostało na szachownicy w finals i jestem świadomy tego ,że zaczynając grę, szachiści mają taką samą ilość pionków i figur , a król to król – musisz go pokonać ,żeby być mistrzem.

    • Zybi92 pisze:

      OK rozumiem tak tylko napisałem dla objaśnienia. W związku z tym, że król musi pokonać króla to zgadzam się, GST muszą pokonać LBJ, że by zdobyć mistrzostwo

  12. Autor pisze:

    To, co we wczorajszym meczu robili sędziowie woła o pomstę do nieba. Zagranie Dellavedovy nogą i sędziowie tego nie widzą ?!? Od dziś jest dla mnie Delanogą. Zresztą mnóstwo nie gwizdanych fauli, jak przy rzucie za trzy Thompsona nietrafiony, gdzie Igła zbiera i robi akcję z faulem 2+1, ale faul był znacznie wcześniej. Pierwszy mecz w tych finałach, żebym widział taką dysproporcję w gwizdaniu sędziów dla jednej ekipy, czyli jedni biją po łapach i się im nie gwiżdże a drugim gwiżdże się każde dotknięcie. Jeśli sędziowie tak będą gwizdali mecz 6 w Cleveland to rozstrzygnięcie zobaczymy w meczu numer 7.

  13. Mike40 pisze:

    @Adrian89 to byly slowa skierowane do mnie????

  14. Mike40 pisze:

    Wybaczcie ale czy to ja tylko dostrzegam ze przez Lebrona jest grane za duzo (wymuszonych) akcji??? Ze Blatt gra bardzo waska rotacja zawodnikow?? Mistrzostwo to bylo dzisiaj praktycznie pominieciem w grze Mozgova przy bardzo ograniczonej rotacji i przemeczonym skladzie!! Ja tylko sie dziwie ze taktyka ta sama czyli granie na Lebrona +izolacja i moze obwod cos dorzuci a Thompson i Mozgov zbiora co trzeba i jeszcze te pare punktow dorzuca a to ze nikt nie podpowiedzial czy zaproponowal poszerzenia rotacji i Marion non stop na lawie a przeciez w sezonie grywal S5 to gratulacje i powodzenia w zajerzdzaniu juz do konca skladu. Blatt = Thibss. Liczylem na inne finaly w pelnych skladach inne match upy ale nie mozna miec wszystkiego. Mistrzowskie Koszulki GSW juz przygotowane.

    • Woy pisze:

      Lecimy , bo czytając Twoje wypowiedzi bolą oczy (od poziomu interpunkcji i ortografii czy zlewaniu się tekstu).

      – przy naszym redakcyjnym 4:5 rzuciłeś

      „Nie potrafie zrozumiec do konca kolegi @Woy czy @Lordam z waznym i moze kluczowym aspektem jakim jest kryciem obwodu Cavs ja bym sie rowniez skupil na obronie 4 i 5 Tristana i Mozgova co mam na mysli zbiorki i ponowienia akcji.”

      Jeśli oglądałeś 2 ostatnie mecze, to powiedz nam co dało Cavs granie Mozgovem i Thompsonem oraz masa zbiórek? Oraz co przyniosło Kerrowi ograniczenia miejsca do minimum dla strzelców czy obwodowych – JR Smitha i Imana Shumperta oraz Matthew Dellavedovy (ich skuteczność znajdziesz w moim wpisie wyżej, a o meczu #4 chyba nie musimy dyskutować, bo wynik mówił sam za siebie). W ostatnich 4 minutach meczu agresywna obrona Warriors nie pozwoliła na żaden rzut z czystej pozycji. Baa Cavs nie mogli swobodnie kozłować piłki na obwodzie.

      – jeśli wrócisz do naszej zapowiedzi – słabości drużyn

      Cavaliers – wąski skład, zwłaszcza przy problemach zdrowotnych Kyriego Irvinga. Brak przewagi własnego parkietu, który może nie stanowił różnicy w starciach ze słabiej grającymi Hawks, ale może mieć kluczowe znaczenie w całych finałach (Warriors przegrali tylko 1 mecz , u siebie, w play off, ale i podobnie Cavs (z Bulls)).

      Kim chciałbyś jeszcze grać poza – sarkastycznie użytym Marionem czy Millerem? Perkinsem?

      – Co było do przewidzenia

      Czynnik X:

      Andre Iguodala – bohater Warriors od serii przeciwko Grizzlies. Cichy zabójca z ławki Steve’a Kerra. Skuteczny stoper oraz coraz lepszy , dystansowy shooter. Tym razem stanie naprzeciwko LeBrona Jamesa i postara się zniechęcić rywala do ataku. Energizer jakiego chciałby mieć w składzie każdy trener ligi.

      Play off 2015 i rola jokera stają się znakiem firmowym Iggy’ego a jego wkład w obronę Warriors oraz wejścia energetyczne z ławki Kerra przynoszą same pozytywy.

      – Taktyka

      Generalnie, najważniejszy aspekt defensywy Warriors, nie koncentrować uwagi na LBJu , a uważać na strzeleckie i dystansowe granie Smitha, Shumperta, Irvinga czy Jonesa.

      Jedno ale, zatrzymanie Stepha nie oznacza wygranej serii. Trzeba jeszcze pomyśleć o Klay’u, Andre , Draymondzie etc.

      Przypomnę na koniec swój typ: 4-2 Warriors oraz

      „Praktycznie jedna porażka we własnej Quicken Loans postawi ich na krawędzi porażki…”

      z 4:5: Obrona Cavs przyniesie Mistrzostwo czy atak Warriors? W ilu meczach??

      atak Warriors, ze względu na głębię składu oraz wybornych strzelców dystansowych. Obok Curry’ego i Thompsona mamy przecież skutecznie rzucających Barbosę, Greena, Iguodalę, a nawet Barnesa. Cavs mają za mało graczy świetnie broniących na obwodzie by obstawić wszystkie strzelby Steve’a Kerra. To jest siła talentu oraz zespół budowany nie pierwszy sezon, od momentu rozpoczęcia pracy przez Marka Jacksona. Stawiam na Golden State , maksymalnie w 6 grach. Trzeba jeszcze wspomnieć o przejściu z obrony do ataku i ich tempie gry oraz świetnym dzieleniu się piłką.

      Dziś 18:3 w przejściu z obrony do ataku. Wcale nie gorzej było w G4.

      Podsumowując: Cavs nie mają pary i jadą na rezerwie. Blatt nie może na wiele liczyć, skoro nie ma odpowiedzi u niższych graczy, przegrywających miss-matche. Po prostu bez Irvinga i Love’a brakuje Cavs talentu.

      P.S. co zauważył jeden z kolegów – już dyktowałeś w tej serii wynik 4-0 po kontuzji Kyriego , potem 4-1. Mamy „prawie” 4-2. Być może Cavs jeszcze nas zaskoczą i życzę sobie oraz wszystkim G7.

      W końcu z historii, zarzucasz wiele minut i wiele rzutów LeBrona , popatrz może w stronę Jordana, który też uwielbiał dominować i brać piłkę czy sprawy w swoje ręce.

      Finały 1993, Jordan grał po 45 minut na mecz, oraz oddawał powyżej 33 rzutów na mecz. Miał średnią 41 pkt. Jackson dawał wiele minut Pippenowi , Grantowi, Armstrongowi, a dzielił Cartwrighta i Williamsa. Ogólnie było S5 i 2-3 zmienników z Paxsonem. Reszta grała bardzo podobnie do limitów czasowych wśród Cavs. W finałach play off stawia się na pewniaków czy sprawdzonych graczy. Nic więcej.

      http://www.basketball-reference.com/playoffs/NBA_1993_finals.html

  15. Currose pisze:

    A ja napiszę krótko
    ONE MORE WARRIOS!!!

  16. Mike40 pisze:

    Wybaczcie ale wszystkie komentarze pisze na telefonie i nie jest to latwe. No coz agresywne krycie Tristana i Mozgova jak pisalem zbiorki i ponawianianie akcji. Co dalo granie ta dwojka? wlasnie to o czym pisze,wyzej ile zbiorek ofensywnych jest po stronie Cavs ile wiecej akcji co mecz graja Clevland?? Ostatni mecz super obwodu Lebrona 4/23 za trzy. Przy tak ograniczonej kadrowo druzynie odsuniecie zawodnika zdrowego ktory wczesniej rzucil 24-28 punktow zebral ponad 10 pilek to @Woy twoim zdaniem jest to dobry pomysl?? Obwod po raz kolejny zawodzi. Zero sarkazmu przy uruchomieniu Mariona Millera czy Perkinsa. Kazdy ma prawo do swojego zdania i wlasnych przemyslen ale agresywne odpowiedzi @Woy i zdania forumowiczow typu przeczytaj definicje -hejtu,to poziom liceum gimnazjum. Widze ze na forum posiadanie odmiennego zdania badz to punktu widzenia nie jest mile widziane przez uzytkownikow jak i samych prowadzacych strone. XXI wiek.

    • Woy pisze:

      ja bym ci radził zluzowanie z tekstami „produkcja w fabrykach adidasa, koszulki już gotowe” i zminimalizował używanie wykrzykników (kilku na raz) Może jesteś starszy niż myślimy, ale po tym co się czyta można naprawdę różnie myśleć… Tutejsi , w większości forumowicze, dobrze pamiętają dwie ostatnie dekady w NBA i mają bardzo sporą wiedzę, co udowodnili przez lata pisania na forum (czytaj lista z prawej strony z najbardziej aktywnymi uczestnikami).
      Btw. większość z nas pisze z telefonów.
      Poczytaj też własne komenatrze, bo zmieniłeś typy już dwukrotnie czy co mecz piszesz inne nieco rzeczy (ja komentarze dość dokładnie staram się czytać). Forumowicze nie są też głupi, pamiętają co inni piszą, baa nie raz mi czy innemu piszącemu dostało się za to co się napisało wcześniej.

  17. Mike40 pisze:

    Tylko sprostuje, mialem na mysli niedojrzaly poziom komentowania przez czniow gimnazjum czy liceum.

  18. Mały pisze:

    Wszystko pięknie @Woy, ale wszyscy zapomnieliście choćby wspomnieć o bardzo dobrym występie Harrisona Barnes’a. Co prawda punktowo się nie odcisnął na Cavs (8pkt), ale trzeba przyznać ze zdobywał je dość efektownie. Ważniejszym aspektem jego gry były zbiórki, pod nieobecność Centra z prawdziwego zdarzenia, SF grający na PF zdobył 10 zbiórek w tym 6 ofensywnych (!). Dołożył do tego 2 asysty i 2 steal’e, ocierając się o double-double ;)

  19. Mike40 pisze:

    Nie kojarze zebym zmienial typ, nastawialem sie po braku Irvinga na 4-0 raczej z zalu ze nie ma Kyrie w skladzie Cavs. Tez mozna przytoczyc moj komentarz w ktorym przyznaje Tobie @Woy racje co do obrony i tego nieszcesnego obwodu Cavs. O ktorym staram sie nie wspominac.Ja tylko uwazam o ile jeszcze moge ze Blatt gra za mala iloscia zawodnikow i powiniem pomyslec o glebszych rezerwowych bench warmers. I pominiecie Mozgova jest bledem. Czy my nie mozemy bawic sie koszykowka tylko musimy tak na powaznie wszystko odbierac?? Oddaj za oddaj?? Kto jak kto ale my kibice NBA powinnismy umiec cieszyc sie tym sportem i szanowac na wzajem. Przeciez nikt nie dostaje za to hajsu zeby sie spinac i „przelewac krew” za druzyne NBA. Ktokolwiek byl na meczach nba czy to, szczegolnie,w Usa czy w Europie wie ze to jest doslownie piknik rodzinny zabawa milo spedzenie czasu. Bawmy sie basketem moze czas i pora sie tego nauczyc!

    • Woy pisze:

      Wysłany 03.06.2015 o 16:27
      Zapowiedź NBA Finals 2015 : 4-1 dla GSW. Boisko i tak zweryfikuje!!!

      Wysłany 06.06.2015 o 19:22
      4-na-5: NBA Finals 2015 : Jesli Clevland nie potrafilo wykorzystac tak slabej dyspozycji dnia GSW to wybaczcie 4-0 dla Golden w tych finalach!!

  20. Mike40 pisze:

    I o to wlasnie chodzi @Maly jak wspominalem w konentarzach kazdy lub wiekszosc z nas dostrzega inne aspekty gry czy tez dostrzega w zawodniku tym czy innym pozytywy badz to negatywy.

  21. amon pisze:

    Woy, naprawdę jest taka lista? Który jestem? Czemu na fonie nie mam czegoś takiego? :)

    Uważam Panowie, że Mike40 nic złego nie napisał, ani w tym agresji, ani prowokacji. Troszkę za ostro zareagowaliście. Facet ma swoje zdanie i stara się je przedstawić.

    BTW. Od paru dni mam wrażenie, że spora liczba forumowiczów o niczym innym nie pisze, jak teksty typu „a nie mówiłem”, albo „i kto miał rację”. Mi osobiście nie podoba się taka postawa, Też czasem coś trafiłem, bądź przepowiedziałem, ale mi głupio chwalić się przed innymi. Troszke to niesmaczne…

    Pozdrawiam wszystkich Enbiejowiczów:)

  22. troy pisze:

    Tak jak wspomniał wyżej @Leon, też nie uważam żeby Mozgov mógł coś zmienić w tym meczu na lepsze. Pomimo dobrego startu GSW, mecz za chwilę się wyrównał. Wystarczy dodać, że do połowy III kwarty prowadzenie zmieniało się prawie 20- krotnie. Nie miało się też wrażenia, że GSW dominuje w tym spotkaniu – nie licząc końcówki. Odpalił JR(w pierwszej połowie), LeBron, który przeważnie wpycha się pod kosz w tym meczu trafiał z każdej pozycji „czyściochy” aż miło, robił to z wielką łatwością. Trafiał też Curry jak w transie ale były momenty, że wg mnie podejmował zbyt pochopne decyzje rzutowe a wtedy jeszcze mecz był na styku i kto wie.. był taki moment po chyba trzeciej zbiórce na atakowanej tablicy, GSW miało nowy czas na akcje a mimo to Steph oddał szybki i niecelny rzut za trzy. Było parę takich akcji, coś jakby bokser chciał za szybko skończyć swojego przeciwnika a mógł spokojnie dostać kontrę. Andre Iguodala po tym meczu i patrząc na całość dotychczasowych finałów to mój typ na MVP jeżeli wygra GSW, tylko czy np Bronkowi ktoś by wybaczył takie rzuty wolne jak zaprezentował na Igła na końcu ? no właśnie. Ciekawi mnie jeszcze czy coś by się zmieniło jakby na wejścia Leo Barbosa trener Cavs chociaż spróbował potrzymać dłużej na parkiecie Miller’a czy może wpuścić Mariona ?

  23. amon pisze:

    Wyżej od Sasoo? :D:D:D

    • Woy pisze:

      Najczęściej komentujący

      GPRbyNBA (1150)
      amon (1145)
      Adrian89 (966)
      Lordam (962)
      sasoo (922)
      Majecha (889)
      BigAl (725)
      Mr. Cental (685)
      CCPrice (631)
      Finley (628)
      bulls2006 (625)
      gratek (618)
      Triple eX (614)
      Krzychair (591)
      saturn (553)
      Qcin (472)
      cynik (468)
      Dawid (432)
      Hogofogo (398)
      Szerszeń (396)

      Pozdrowienia:-)

  24. amon pisze:

    Taki laik jak ja sklecił ponad 1000 komentarzy? Zwłaszcza, że 90% z nich nie na temat? Chyba muszę przystopować, aby nie obniżać poziomu Enbiej:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *