Okiem Czytelnika: CCPrice przedstawia draft 2015 – W cieniu Townsa i WCS

Townsa znamy, Willie’go również. Ale Kentucky nie samą tą dwójką dąży do perfekcji. Kto jeszcze w barwach UK dąży do zanotowania niesamowitego 40-0? Zapraszam do lektury, w sam raz pasującej do Final Four w NCAA:

Na wstępie, przedstawieni zostają zawodnicy którzy mają szansę pójść w drafcie 2015.Póki co, jeszcze żaden gracz UK się nie zgłosił z powodu Big Dance.

Devin Booker – #1

Ur. 3.10.1996

Pozycja: SG

Wzrost: 6’6 (198 cm)

Waga: 206 lb (93 kg)

Statystyki (per game) 2014-15:

Rozgeranych spotkań: 37

Min: 21.5

Pts: 10.1

Reb: 2.0

Ast: 1.1

Stl: 0.5

Blk: 0.1

TOs: 1.9

PFs: 2.8

FG%: 47.0%

FT%: 82.8%

3PT%: 41.1%

PER: 19.5

Porównanie do  zawodnika NBA: Klay Thompson

Syn byłego gracza NBA Melvina Bookera (ponad 30 spotkań w lidze) jest najgroźniejszą bronią z ławki w arsenale Johna Calipari’ego. Booker jest przede wszystkim świetnym strzelcem, z bardzo wysokim boiskowym IQ jak na freshmana. Jego arsenał rzutów jest wszechstronny, z łatwością trafia pull up czy step back jumpery. Może zostać go-to guy’em w NBA. Dobry w catch and shoot, dobrze rzuca po zasłonach, niemalże nie oddaje głupich rzutów. Zawodnik zespołowy, odda bez wahania piłkę do lepiej ustawionego kolegi z drużyny, chce żeby cały zespół był w rytmie. Jest zaskakująco dobrym atletą, ma dobry wyskok, potrafi kończyć wsady energicznie. Ma bardzo dobry wzrost i siłę na swoją pozycję. Świetny w transition offense, poda, sam rzuci, dodatkowo potrafi wygrać pojedynek 1 na 1 i nie boi się użyć crossoverów. Kiedy rzut mu się działa, uaktywnia swoje inne zdolności, czyli przede wszystkim obrona. Jest naprawdę mocnym obrońcą, mądrym, zarówno zespołowym oraz indywidualnym, prawie zawsze jest na dobrej pozycji w obronie. Wkłada wysiłek w grę i to procentuje. Brakuje mu trochę agresywności, zarówno w defensywie jak i ofensywie. Nie ma wielkiej rozpiętości ramion, przeciętny w penetracjach, rzadko dostaje się na linię rzutów wolnych. Powinien poprawić trochę swoją siłę, gdyż miewa problemy przeciw zawodnikom bardzo atletycznym. Przeciętnie panuje nad piłką, musi poprawić także grę lewą ręką. Słabo zbiera jak na swój wzrost.

Podsumowując: Bardziej atletyczna wersja Klay’a Thompsona. Zawodnilk który ma szansę być kompletnym strzelcem, a nawet all-starem (Korver nim został;) ). Zawodnik mądry, mający wiele zalet, nie tylko rzut, mała szansa bycia bustem. Zawodnik znacznie lepszy od Stauskasa, a typowany do dwa razy niższego miejsca.

Trey Lyles – #41

Ur. 5.11.1995

Pozycja: PF/C

Wzrost: 6’10 (208 cm)

Waga: 235 lb (107 kg)

Statystyki (per game) 2014-15:

Rozgeranych spotkań: 35

Min: 22.8

Pts: 8.7

Reb: 5.3

Ast: 1.1

Stl: 0.5

Blk: 0.5

TOs: 1.1

PFs: 1.6

FG%: 48.9%

FT%: 72.7%

3PT%: 13.8%

PER: 20.1

Porównanie do  zawodnika NBA: Carlos Boozer

6’11 Antetokonmpo jako SF? 6’11 Perry Jones? Kentucky gra trzema wysokimi w piątce. To właśnie Lyles jest tym który gra jako SF. Zawodnik głownie ofensywny. Dobry wzrost, siła, zasięg (7’4 rozpiętości ramion) jak na gracza z pozycji 4. Kolejny zawodnik UK z wysokim boiskowym IQ, wie kiedy ścinać pod kosz, a kiedy uciekać na obwód. Walczy często o piłkę, stawia dobre zasłony. Posiada szeroki wachlarz zagrań ofensywnych. Niezły rzut, potrafi przymierzyć zza łuku. Najgroźniejszy  w post up, posiada wiele różńych zagrań, m.in. spin move, trafia obiema rękoma. Cierpliwy w poczynaniach ofensywnych. Dobra court vision jak na wysokiego gracza, dobry rozgrywający tyłem do kosza. Świetny atakujący obręczy gdy kryje go większy, wolniejszy rywal. Dobrze panuje nad piłką. Agresywnie i chętnie walczy o zbiórki, daje radę w tłoku wygrywać walki o piłkę. Dobry w kontrach, może być celem lobów. W obronie może kryć wiele pozycji, gra twardo, fizycznie. Ma łatkę ciężko pracującego na swoją grą zawodnika. Przeciętny atleta, niezbyt „explosive”. Na pewno nie wystaje ponad standardy NBA jeśli chodzi o atletyczność. Niezbyt szybki, ma spore problemy przeciwko szybszym rywalom. Przeciętna reakcja w obronie, tak samo on-ball defense. Zablokuje parę rzutów, ale rim protektorem nie będzie.

Podsumowując: dobra opcja do poprawienia ofensywy pod koszem. Przeciętna obrona, jednak może dać się we znaki wielu rywalom. Niewątpliwie jeden z bardziej niedocenianych zawodników Kentucky.

Dakari Johnson – #44

Ur. 22.09.1995

Pozycja: C

Wzrost: 7’0 (213 cm)

Waga: 255 lb (116 kg)

Statystyki (per game) 2014-15:

Rozgeranych spotkań: 38

Min: 16.5

Pts: 6.5

Reb: 4.7

Ast: 0.8

Stl: 0.4

Blk: 0.9

TOs: 1.1

PFs: 1.8

FG%: 51.0%

FT%: 62.5%

3PT%: N/A

PER: 22.7

Porównanie do zawodnika NBA: Bismack Biyombo

Szybki rzut okiem na statystyki Dakari’ego per 40. Ponad 10 pkt i 10 zb na spotkanie, do tego 2.3 blk, już robi solidne pierwsze wrażenie. Jest on przede wszystkim obrońcą podkoszowym. Słaby zasięg (7’0 rozpiętości ramion), ale wzrost już bardzo dobry jak na centra. Silny, utrzymuje pozycję w obronie, nie daje się przesuwać. Dobrze kończy pod koszem w kontakcie, korzysta z silnych partii ciała. Stawia świetne zasłony. Jeden z najlepszych zbierających na ofensywnej tablicy w NCAA (2.8 per game, 5.6 per 40), posiada świetne instynkty, przesuwa rywali, gra bardzo twardo. Dosyć mobilny, poprawił ten aspekt przez dwa lata w UK. Wkłada duży wysiłek w grę, znany jako ciężko pracujący zawodnik. Mocny charakter, lubiany, świetny kolega z zespołu. Nie jest atletą, nie gra nad obręczą, co najwyżej sporadycznie. Ofensywnie ograniczony, większość punktów zdobywa po dobitkach. Słaby rzut, ale poprawił o prawie 20% celność na linii rzutów wolnych. Dobry defensor w post, ale wciąż uczy się bycia rim protectorem, kłuje go przede wszystkim jego zasięg.

google.com, pub-2915109786295953, DIRECT, f08c47fec0942fa0

Podsumowując: świetny backup na pozycję C. Przewidywany na drugą rundę. Będzie pewnie „dobrym duchem” zespołu który po niego sięgnie. Jego charakter może podnieść go o kilka miejsc, jeśli chęci do pracy nie straci po dostaniu się do ligi.

Aaron Harrison – #2

Ur. 28.10.1994

Pozycja: SG/SF

Wzrost: 6’6 (198 cm)

Waga: 212 lb (96 kg)

Statystyki (per game) 2014-15:

Rozgeranych spotkań: 38

Min: 25.7

Pts: 11.0

Reb: 2.6

Ast: 1.4

Stl: 1.1

Blk: 0.2

TOs: 0.9

PFs: 1.5

FG%: 39.2%

FT%: 77.8%

3PT%: 31.7%

PER: 17.8

Porównanie do zawodnika NBA: Joe Johnson

Bliźniaki Harrison byli stawiani w top 5 poprzedniego draftu, wraz z Parkerem czy Wigginsem. Teraz obaj zanotowali regres statystyczny (kłopot bogactwa Kentucky)w porównaniu do poprzedniego sezonu i sensacyjnie są obaj w drugiej rundzie według DX. Osobiście nie wierzę ażeby oni zostali wybrani poza pierwszą rundą, wciąż są utalentowani.

Aaron jest typowany na tego który szybciej przeniesie się w realia NBA.  Ma dobre warunki jak na SG, dodatkowo posiada silne górne partie ciała, dobrze znosi kontakt. Korzysta ze swojej siły, gra fizycznie, również w obronie. Glówną jego bronią jest rzut, punkt wypuszczenia piłki posiada wysoko, więc cieżko go zablokować. Jest pewien siebie, trafił kilka „big shots” dla Wildcats. Dobry pull up jumper, potrafi trafiać rzuty nawet z ręką rywala przy twarzy. W swoim debiutanckim sezonie notował 1.03 PPP rzucając przy kryciu. Dobry obrońca, ograniczony przez słaby atletyzm i rozpiętość ramion, ale jego fizyczna gra pomaga mu nadrobić. Zwykle to on kryje najgroźniejszego obwodowego rywala. Wciąż może poprawić skupienie, ale potrafi zachować zimną krew i zadecydować o losach meczu. Dobrze znajduje otwartych kolegów z zespołu, chętnie poda w takiej sytuacji.

Podsumowując: ma zadatki by być świetnym role playerem, sixth manem. Naprawdę dobry wybór 3&D. Dodatkowo zna swoje ograniczenia, nie będzie robić z siebie gwiazdy (Waiters).

Andrew Harrison – #5

Ur. 28.10.1994

Pozycja: PG/SG

Wzrost: 6’6 (198 cm)

Waga: 210 lb (95 kg)

Statystyki (per game) 2014-15:

Rozgeranych spotkań: 38

Min: 25.3

Pts: 9.2

Reb: 2.2

Ast: 3.6

Stl: 1.0

Blk: 0.2

TOs: 2.6

PFs: 2.8

FG%: 37.5%

FT%: 79.0%

3PT%: 37.6%

PER: 17.8

Porównanie do zawodnika NBA: Tyreke Evans/Derrick Rose

Andrew, świetny combo guard, nie rozgrywający. Potrafi podać, ma przewagę wzrostu nad rywalami, ale przeciętną court vision, jednak jest w stanie podać tak, jak niżsi PG nie potrafią. Świenty wzrost jednak jak na PG. Nie jest tak uzdolniony rzutowo jak brat (nie sugerujcie się statystykami, Aaron w ubiegłorocznym Big Dance miał 48% zza łuku),  ale potrafi rzucać nad głowami niższych defensorów. Ma potencjał by być solidnym rebounderem na swoją pozycję. Zapytacie zapewne, dlaczego porównany do Rose’a? Otóż Andrew jak Rose opiera swój atak na atakowaniu obręczy. Gra agresywnie, używa zwodów, zmian tempa. Korzysta z przewagi fizycznej, dostaje się na linię..Niezły w kontrach, dosyć szybki, ma jednak znacznie lepsze przyspieszenie i pierwszy krok. Dobry w izolacjach i akcjach P/R. Ma potencjał by być solidnym defensorem na pozycję 1 oraz 2. Gra fizycznie, wywiera presję. Korzysta ze warunków fizycznych, siły, przyspieszenia, potrafi przebić się przez zasłonę. Jest mu wytykany brak zdolności prawdziwego point guarda, bywa nieostrożny z piłką, forsuje niepotrzebnie zagrywki. Rzut przeciętny, statystycznie lepszy od brata, ale ma mniejszy zasięg rzutu, jest nierówny. Trochę poprawił z pierwszym rokiem gdzie obrońcy mogli go odpuszczać, a mimo to nie trafiał. Słaby off ball defence. Obawy budzi jego co najwyżej przeciętny atletyzm, który wraz ze  słabym zasięgiem potrafi mu utrudnić kończenie pod obręczą. Podobnie jak bratu, wytykany jest mu język ciała, może wdawać się w konflikty z arbitrami, narzeka na ich pracę, zdarza mu się kłocić z kolegami z zespołu.

Podsumowując: sporo wad, które uwydatniły się podczas gry w NCAA (jak u brata). Jednak wciąż ten bardziej utalentowany z braci, ma dosyć duży upside. On może być naprawdę dobrym starterem (Reke Evans), a jeśli zostanie wybrany w drugiej rundzie, może być stealem.

Temat na dziś (ponadprogramowy dodatek;) )

Czy Jahlil Okafor jest „overrated”?

Podchwycę jakże modny teraz temat. Po dwóch występach poniżej 10 punktów, Jahlil z niekwestowanego nr1 został przehypowanym zawodnikiem. Cała sytuacja jest doprawdy zabawna. Dowiadujemy się iż Okafor ma gigantyczne nagle problemy z grą w ofensywie, iż nie umie prowadzić Duke do zwycięstw etc. Zacznijmy od tego iż Jahlil z niezłą formą wszedł w Big Dance, nie umieli go zatrzymać rywale. A jak zatrzymać kogoś kogo nie da się pokonać 1 na 1? Wysłać więcej zawodników! Reszta Utah niewątpliwie pomagała Poeltlowi, wręcz skupiła się tylko na Jahlilu, właśnie dlatego odpalił Winslow, opcja nr 2 Blue Devils. Dodając do meczu z Utes, Okafor oddał w nim tylko 6 rzutów, gdy przez cały sezon trafiał średnio 7 na spotkanie. Podobnie Gonzaga, Zags udzieliło się przestawienie tego pojedynku jako bitwa frontcourtów. Skupili się na Okaforze, często odpuszczając obwodowych Duke, czyli ich drugą siłę po Jahlilu. Pokazali iż można wyłaczyć Okafora z gry, ale trzeba poświęcić krycie kogoś innego, Coach K to wykorzystał. Kończąc: Jahlil Okafo r is for real!

  1. Numer 22 na zdjęciu to Alex Poythress, jedyny nie zawarty w artykule z racji tego iż zostanie na 4 sezon w UK.

lordam

Człowiek orkiestra, pasjonat sportu (sztuki walki, rugby, koszykówka, kulturystyka), hodowca-akwarysta-rugbysta. Absolwent ekonomi, finansista. W NBA nie ma ulubionego zespołu, najbardziej ceni sobie Bulls, Hornets i Bucks, raczej kibic zawodników, niż konkretnych drużyn. Wielki fan Kenyona Martina, Eltona Branda, Jermaine O'Neala, Z-Bo i wielu innych PF-ów starej daty. Redaktor naczelny i właściciel Enbiej.pl

5 komentarzy

  1. amon pisze:

    Dwa i pół roku temu Poythress był w mockach w top5, obok Noela m.in.
    Tak spada, spada co rok, aż w końcu go nie wybiorą. A szkoda by była.
    Teraz czekamy, czy Kentucky nie potkną się z Wisconsin, moim zdaniem ich najgrozniejszym przeciwnikiem.

  2. sledziu 24 pisze:

    Nie potkną. Zobacz na szerokość tego tostery, wiadomo, niczego nie można być pewnym, ale myślę, że Kaminsky nie będzie miał życia jak go Towns z Cauley – Steinem wezmą w obroty w obronie. Wildcats są z takim napakowanym rozterek chyba nie do ogrania.

    • 3D pisze:

      Pisałeś z telefonu? Że z „rosteru”/”rosterem” wyszło „tostery” i „rozterek” :D

  3. sledziu 24 pisze:

    Tak xD nie sprawdziłem przed wysłaniem. Żeby nie marnować wiadomości dodam tylko, że ciekawi jak poradziliby sobie Harrisonowie grając bez siebie. Stawiam na casus Morriso, którzy grają dobrze tylko razem.

  4. CCPrice pisze:

    @sledziu Obaj mogą sobie poradzić osobno, ale najlepiej wybrać ich razem. Mogą mieć problemy z dogadniem się z niektórymi, a w takiej sytuacji brat zawsze się przyda.
    @amon zagrał tylko w 8 spotkaniach, jeśli nie nadrobi w ostatnim sezonie, skończy na drugiej rundzie 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *