Największe transferowe kąski – lato 2015

021915-fso-nba-lebron-james-cavs.vadapt.620.high.0Wielkimi krokami zbliżamy się do zakończenia sezonu zasadniczego. Coś , co zaczęło się z końcem października 2014 skończy się dla 14 ligowych drużyn, które powoli zabiorą się za porządki w składzie. Największe firmy NBA z przeszłości jak Lakers, Knicks i Celtics będą starać się najpierw wyciągnąć wysoki numer w nadchodzącym drafcie i przy tym zaangażować jedną z wielkich gwiazd tego sezonu. Oczywiście do przełomu czerwca i lipca pojawi się milion spekulacji oraz potencjalnych możliwości wymian , ale już dziś warto się przyjrzeć szansom na zmianę barw klubowych najgorętszych, transferowych kąsków.

1. LEBRON JAMES – 30 – latek, który ma w rękach 2-letni kontrakt z Cavs, ale z opcją gracza na drugi rok. Spekuluje się, że LeBron może zostać w Cleveland na kolejny sezon, korzystając z danej opcji, a po wejściu w życiu nowej umowy NBA z telewizją poczeka na możliwość wyższego zarobkowania w Ohio. Sumą jaką LBJ mógłby dostać od lata 2016 to 30 mln USD, zamiast 20 mln z tych rozgrywek! Potencjalna zamiana pracodawcy nie jest na razie rozpatrywana, zwłaszcza, że Cavs wpadli na dobre tory i po wymaganych przez LeBrona transferach (Iman Shupmert, JR Smith i Timo Mozgov) drużyna staje się jednym z dwóch głównych faworytów Wschodu i potencjalnym kandydatem do NBA Finals 2015.

2. LAMARCUS ALDRIDGE – 29 – latek, który od poprzedniego sezonu gra najlepszą koszykówkę w swojej karierze. LMA na dziś ustawiany jest jako najlepszy silny skrzydłowy ligi a jako lider Portland Trailblazers może spodziewać się maksymalnego kontraktu ze strony obecnego pracodawcy. L-Train na przestrzeni ostatnich 2 sezonów mocno poprawił rzut z półdystansu, a nawet dystansu i dostał jakże potrzebne wsparcie pod koszami (od Chrisa Kamana i Robina Lopeza). Nie przeszkadza mu również złamanie lewego kciuka i walka o najwyższe miejsce w konferencji zachodniej. Power forward na dziś zarabia 15 mln USD i lato stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem, którym zainteresowanie przejawiają New York Knicks. Im bliżej lata tym więcej klubów będzie chciało go mieć u siebie (Lakers, Spurs może?).

3. MARC GASOL – 30 – latek, mający w nogach dwa najlepsze lata w karierze na parkietach NBA (czyli j.w). Filar defensywy i ofensywy Grizzlies, który rozwinął swoją grę w ataku – dodając rzut z półdystansu oraz więcej manewrów podkoszowych (tutaj dieta i praca nad poprawą motoryki zrobiły swoje) i zbudował tzw. leader-ship. Praktycznie na dziś niezastąpiony w ekipie Grizzlies i nawet przy absencji Mike’a Conley’a lub Zacha Randolpha nie widać tak dużej różnicy w grze Memphis, w porównaniu do gry bez Gasola (jego efektywność wydaje się największa jak również wkład w wysokie wyniki klubu)…Środkowy numer 1 w całej lidze po którego ustawia się kolejka klubów począwszy od Spurs, przez Lakers, kończąc na Knicks czy Celtics. Spekuluje się, że podobnie do LBJa i L-Traina nie zmieni on otoczenia i dostanie w mieście Elvisa swój maksymalny kontrakt. 15 mln za sezon, czy ktoś da więcej?

4. KEVIN LOVE – 26 – latek , którego notowania wyraźnie spadły. W porównaniu do gry w T’Wolves osoba Love’a nie robi ona tak dużej różnicy jaką robiła w szeregach niżej notowanej od Cavs ekipy. Kevin nie imponuje regularnością, daleko mu też to wysokich lotów z ciągiem kolejnych double-double. KL został w taktyce Davida Blatta sprowadzony do roli tzw. strech four czyli czwórki lubującej się w grze na dystansie. Przy okazji jego rola w obronie też nie jest imponująca. Złośliwi twierdzą, iż nigdy nie była, i że podobnie do gry low post stanowi ona słabą stronę Kevina. Wiadomo; od lat osobą Love’a zainteresowani są Lakers i Celtics, ale KL uparcie twierdzi, iż nigdzie się nie rusza i zostanie w Cleveland na kolejne lata. Dziś jest on w ostatnim roku swojego długoterminowego kontraktu. Dziś za Love’a trzeba płacić co najmniej 15 mln USD…

5. JIMMY BUTLER – 25 – letni tytan pracy. Zawodnik notujący wielki postęp i awans do grona All Star. Praktycznie zajął miejsce lidera drużyny przy kontuzji Derricka Rose, w szeregach Chicago Bulls. Świetny defensor, stawiany jako pierwszy plaster na pozycji SG w lidze , coraz bardziej poprawiający swoje talenty ofensywne (m.in. rzut z dystansu, którego brakowało mu do poprzednich play off), a zarabiający na dziś tylko 2 mln USD! Zainteresowani nim są już Knicks, Lakers, Pistons oraz Celtics. Wartość Butlera na dziś wyceniania jest między 13 a 14 milionami dolarów. Ciekawe , co by było , gdyby Cavs zamiast na Love’a postawili na bardziej perspektywicznego Jimmy’ego?

6. KAWHI LEONARD – 23 – letni as atutowy Gregga Popovicha. MVP ostatnich finałów, który znakomicie odnajduje się w układance swojego trenera. Arcyważny zawodnik dla przyszłości Spurs, to też wszelkie spekulacje na temat przyszłości KL zostają regulanie ucinane. Już dziś staje się on centralną postacią ataku Spurs i wchodzi w rolę lidera po Timie Duncanie. Spurs nie powinni tego lata żałować gotówki na inwestycję przy osobie swojego najlepszego skrzydłowego (który dziś zarabia nieco ponad 3 mln USD!), a ponadto muszą sprowadzić mu pomoc – w osobie bardzo dobrego wysokiego gracza – zdolnego dźwigać wysokie wyniki organizacji przez następne 5 lat. Leonard i Gasol wydają się najlepszym duetem na świetlną przyszłość San Antonio. Potencjalna, lecz mało spodziewana, utrata Leonarda mogłaby być ogromnym ciosem dla organizacji z Texasu. Zaznaczmy jednak, że polować na niego będą wszyscy z niskim salary cap – od Nowego Jorku po Los Angeles, od Miami (w przypadku odejścia Denga) po Detroit. Zainteresowanie nim będzie i jest ogromne, rosnące…

7. DEANDRE JORDAN – 26 – latek mogący za chwilę zarabiać jeszcze większe miliony. Dziś zarabia ich 11 za sezon, po tym jak Clippers w 2011 roku wyrównali propozycję Golden State Warriors. Jordan jest w momentum swojej kariery , znajduje się w czołówce statystyk pod względem zbiórek oraz asyst. Jest traktowany jako poważny kandydat do nagrody Obrońca Roka. Imponuje w kolejnych linijkach statystycznych i doskonale spisuje się w taktyce Doca Riversa, równie solidnie zastąpując w zadaniach LAC samego Blake’a Griffina. Zainteresowanie Jordanem przejawiają Boston Celtics i on sam ewentulanie mógłby też się sprawdzić w taktyce Franka Vogela w Indianie (zastępując Roy’a Hibberta) oraz Steve’a Clifforda w Charlotte (zastępując Ala Jeffersona). Niewykluczone, że przy problemach zdrowotnych Tysona Chandlera sieci na niego nie zarzuci Mark Cuban (?).  Ile może zarobić Jordan w nowych rozgrywkach? Baa , nawet między 16-18 milionów za sezon ! Powód?  centrzy są towarem deficytowym w NBA. (Ciekawe czy jakieś zainteresowanie nim przejawiają Cavs?). DeAndre to niezastrzeżony wolny agent na lato 2015, otwiera się zatem spora furtka na świetlną przyszłość pod względem zarobkowania.

8. GORAN DRAGIĆ – 28 – latek, marzący o występach w wielkich miastach lub ambitnych organizacjach. Tak jak podczas trade deadline , tak i po sezonie ruszy karuzela z napisem „gdzie zagra Goran?”. Opcji jest kilka , a te odpowiadające dawnemu liderowi Suns pochodzą z Knicks, Lakers oraz Rockets (tam już się sprawdził). Marzeniem Gorana było też występowanie u boku Dwyane’a Wade’a czy Chrisa Bosha i jeśli Pat Riley nie będzie skąpił grosza to bardzo prawdopodobne, iż ujrzymy rozgrywającego nadal w trykocie Heat. Dziś jednak, przy zagrożeniu niedostaniem się do play off, nie możemy założyć tutaj pełnych 100%. Dragić dziś zarabia 7.5 mln USD i posiada w kontrakcie opcję zawodnika. Swego czasu Goranem mocno interesował się Larry Bird z Indiany.

9. AL JEFFERSON – 30 – latek będący nękanym przez kontuzje na przestrzeni obecnych rozgrywek. Big Al jest nadal ważnym ogniwem ofensywy Hornets i posiada opcję gracza przy zarobkach z rzędu 13.5 mln USD za sezon. W poprzednim sezonie zapracował na łatkę gracza All Star. Teraz właściwie może zdecydować się na dołączenie do „contendera” w poszukiwaniu szansy na mistrzowski tytuł. Szanse na zmianę otoczenia ocenia się jako 50:50 i tak naprawdę wszystko leży w głowie Jeffersona. Gdyby jednak opuścił Charlotte to wówczas Michael Jordan i Rich Cho będą szukali potencjalnego następcy (Greg Monroe, DeAndre Jordan lub Brook Lopez).

10. RAJON RONDO – 29 – letni rozgrywający jest ‚nieco’ zepsuty szybkimi sukcesami z Boston Celtics. Uchodzi za trudny charakter, który nie zawsze lubi dopasowywać się do koncepcji trenera. (Sporo mówi, stawia na swoim i niechętnie dzieli się piłką z drugim obrońcą…) Mimo wszystko na jego pozyskanie zdecydowano się w Dallas, a Mark Cuban już przebąkuje o długoterminowej umowie dla gracza. Wiadomo też , że Rajona na celownik wzięli sternicy Knicks oraz Lakers, a oba kluby będą szukały mocnych liderów do swojego słabego otoczenia. Niewykluczone, że od nowego sezonu zobaczymy Rondo w nowym trykocie, prowadzącego po lepsze jutro jednego z upadłych gigantów NBA. Przy dzisiejszych 13 mln za rok RR oczekuje zwiększenia zarobków – nawet powyżej granicy 15-16 mln za rok.

Ważne, spekuluje się, że część zawodników może podpisać roczne lub dwuletnie umowy, by przy okazji nowej zbiorowej umowy , mieć szansę na jeszcze większe pieniądze od sezonu 2016-17. Dodatkowo , jakakolwiek migracja jednego z pierwszych siedmiu z wymienionej przeze mnie TOP10 będzie na miarę sensacji.

Pozostałe łakome kąski na lato 2015 to: Paul Millsap, Greg Monroe i Brandon Knight. Emocji od czerwca przy karuzeli transferowej na pewno nam nie zabraknie. Zapraszam do komentowania.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

26 komentarzy

  1. palnias94 pisze:

    Warto dodać, że Butler jest RFA i GM Bulls powiedział, że wyrówna każdą ofertę za niego. Pytanie na ile można mu wierzyć. Ciekawy offsezon sie zapowiada

  2. gratek pisze:

    W obecnym sezonie ciężko Butlera nazwać najlepszym plastrem na pozycji SG.

    • Woy pisze:

      rozwiniesz myśl? Pytanie kto jest lepszy i dlaczego Jimmy nim nie jest??

    • gratek pisze:

      Nie chce mi się szukać dokładnych statystyk, ale w tym sezonie zapewne z powodu większej roli w ataku spadły jego defensywne ratingi oraz zaangażowanie na bronionej połowie. Zresztą widać to po obronie Bulls, która jest z tego co pamiętam gdzieś w połowie stawki. W lutym na MVP-magazyn Piotr Zarychta zrobił duże podsumowanie pt. „Najlepszy obrońca obwodowy” i Jimmy jest daleko poza top10.
      http://www.mvp-magazyn.pl/najlepszy-obronca-obwodowy-to/
      Na dole masz linki do pozostałych cześci podsumowania.
      Zmotywowany Butler wciąż jest top3 obrońców na SG, ale w tym sezonie spuścił z tonu.

    • Woy pisze:

      Te artykuły nic nie wyjaśniają i odnoszą się do małego zbioru – wąskiego -statystyk – w których rezerwowi jak Snell czy McDaniels są na pierwszym planie! poza tym ciągle nie dostałem kto jest najlepszym?
      Mam prośbę rzucasz hasło to odpowiedz ale nie słowami nie chce mi się szukać :-) pytam oglądasz, masz swoje zdanie?

      Dla mnie Butler,Allen,Leonard i Beverley to absolutny top tej ligi patrząc na nacisk na gracza z piłką czytaj stoper. Obrona Bulls na obwodzie bez Butlera wygląda jak zespołu amatorów-tyczek (średnio dostają 7 punktów więcej bez niego) i polecam replay meczu z Hornets przy wejściach Lancelota czy nawet Hendersona i Kidda Gilchrista. Zobaczymy jak zinterperujemy te wyliczenia po zderzeniu z dwoma piątkami defensorów wybranych przez NBA?

    • gratek pisze:

      Woy, to są dane z tego sezonu więc sample nie jest duży. Jak inaczej chcesz oceniać osiągi z jednego sezonu? Nawet odrzucając zawodników drugiego planu z małymi minutami, Butler wygląda przeciętnie i w większości tabelek jest poza top10. Co za różnica kto jest najlepszym? W tym sezonie nie jest nim Butler i o tym piszę. Próbujesz wymusić odpowiedź na pytanie nie mające znaczenia w dyskusji. Zobacz top6 zestawienia. To są wszystko starterzy z dużymi minutami i poza Dudleyem są to większe nazwiska w mocnych drużynach.
      Nie chce mi się szukać, bo wszystko jest w artykule Zarychty. Sam rzuciłeś, że Butler jest najlepszym stoperem na SG, nie potwierdzając tego żadnymi liczbami.
      Nie piszę, że Butler nie jest topowym obrońcą, bo jest. Tylko w tym sezonie jakby mniej mu się chce. Inna sprawa, że defensywny system Chicago bardzo mu pomaga. Piszesz o MKG. Tylko kogo on ma za plecami, a kogo Butler?
      Całe Bulls gorzej broni w tym sezonie.. Nie można tego zrzucić tylko na Gasola, bo wcześniej był jeszcze słabszy Boozer. Zdejmij różowe okulary.

    • Woy pisze:

      Piszesz bez sensu, rzucasz za wzór kogoś, kto kopiuje coś, ale wyliczenia nie mają dużego przełożenia na wyniki zespołu. Podaję mocny przykład defensywę Bulls z nim i bez niego. Wpływ jego, rotację w obronie, elementy pomocy, przekazy etc. Off-top – Gdzie są Sixers bez McDanielsa? Dwa nie mam i nie zbieram okularów, oglądam kilka spotkań w tygodniu i zawsze śmieszą mnie wyszukane synergy stats z których robi się jakąś wyrocznię. Czy myślisz że trenerzy na to patrzą np, kiedy rezerwowy Sixers broni w ostatniej kwarcie już przegranego meczu rezerwowego Kings (bo nazwiska głębokich rezerw znajdujemy w tych statach i wyliczeniach punktowych) ? Baa dodam nie uważam by MKG był wybitnym obrońcą a raczej system Clifforda robi z niego dobrego, idąc twoim tokiem rozumowania, statystycznego defensora -> wczoraj Tony Snell (wg tych wyliczeń lepszy od Butlera – czy naprawdę?) uciekał mu i trafiał z czystych pozycji…niestety nie dowiedziałem się kto jest najlepszym SG – stoperem…na piłce, od piłki. Oczekuję tego jeśli ktoś puszcza kontrę jednozdaniową i to jest ciągle w temacie dyskusji zahaczającej o Butlera. Przypomnę za plecami MKG gra coraz mocniejszy Biyombo a nawet Jefferson gra lepszą obronę w tym sezonie niż Gasol.To jest fakt. Poza tym atletyzm Hornets już przewyższa cały skład Bulls (polecam mój komentarz z wpisu Lordama) i każdorazowe granie Butlera = upgrade. Dalej Thibs to widział stąd jego długie minuty a potem wspólne już występy ze Snellem kosztem Dunleavy’ego bądź Hinricha ( no ale przyszła kontuzja łokcia ).
      Btw. Doskonale, że dotyczą tego sezonu, ale patrząc na nie kilka godzin wcześniej zauważyłem, że zalicza się kilkanaście rzutów na konto niektórych (nawet nie 80 czy 90 – np. niska liczba rzutów przy Dudley’u, którego defensywie na ‚śniadanie zjadają’ Bledsoe i Tucker czyli niedawni partnerzy (P.J.a) z drużyny). W drugą stronę czy ktoś jest lepszy od Kyle’a Korvera jeśli oddał 10 rzutów za trzy i trafił 7 z nich? Korver rzuca ‚tylko’ powyżej 50%. W końcu czy widziałeś kiedyś w piątkach wybieranych na koniec sezonu kogoś grającego 15 minut…pół sezonu ala Snell lub z najsłabszych drużyn.

    • lordam pisze:

      Kwestia interpretacji pojęcia defensor. Dla mnie gość może nie mieć nawet 0,5 przechwytu na mecz i być świetnym obrońcą jak np. Michael Kidd-Gilchrist, a może mieć 2 przechwyty i być co najwyżej solidnym Rubio. Jeżeli mamy na myśli zawodnika, którego zadaniem jest dezaktywacja poczynań to Butler jest w moim top5.
      1 Allen
      2 Beverly
      3 MKG
      4 Leonard
      5 Butler
      Klasyfikacja jest jak najbardziej płynna i jest moją wizją tego co oglądam w tym sezonie.
      Osobiście najbardziej cenię Allena za stabilność oraz to jak potrafi zniwelować atuty przeciwnika. Zresztą defensywa jest często wypadkową systemu gry zespołu oraz dopasowaniem danego zawodnika do tej koncepcji.

  3. 3D pisze:

    Robin Lopez nie jest czasem UFA po tym sezonie? Dla mnie to ciekawszy zawodnik od brata i chętnie zobaczyłbym go w Bostonie, jeżeli C’s nie wyciągną żadnego centra w drafcie (obecnie jest szansa chyba tylko na Turnera)

  4. Dawid pisze:

    Z tymi nazwiskami chyba będzie z dużej chmury mały deszcz. Nie zdziwię się jak 3/4 z nich zostanie w swoich klubach. Z tutaj wymienionych od nr 1 do 8 wszyscy są obecnie w klubach, gdzie im dobrze (no może oprócz Butlera?). Niestety widać, że duże rynki/marki mają łatwiej w walce o free-agents, bo Knicks, Lakers czają się na każdego ;(

  5. amon pisze:

    Lakers i Knicks interesują się chyba połową ligi:)
    Nie jestem złośliwy, ale chciałbym, aby zostali na lodzie i dołowali, ku przestrodze dla innych. Nie cierpię budowania drużyn poprzez kradzież gwiazd innych zespołów + bezczelne tankowanie.
    Mam nadzieję, że LMA podpisze na 4 lata, nawet maxa, co nie powinno być zawadą w świetle nowej umowy.

  6. iglo13 pisze:

    Monta Ellis? on chyba tez bedzie wolny po sezonie a jest ciekawym zawodnikiem

  7. Damian pisze:

    @Amon nienawidzisz podkupowania gwiazd i tankowania? to jak inaczej zbudować odnoszącą sukcesy drużynę? Nawet SAS musieli ładnie przytankować po Duncana żeby być w miejscu którym są przez ostatnie 15 lat.

  8. walt pisze:

    Najbardziej mnie ciekawi nowy kontrakt dla Rondo. Kto będzie na tyle zdesperowany żeby dać mu takie pieniądze? Chyba tylko Lakers…

  9. amon pisze:

    Dawid, w przypadku SAS to nie było tankowanie, tylko kontuzje. Bodajże Robinson. i Elliot mieli problemy ze zdrowiem, pewien nie jestem ale coś takiego było. Sugerujesz, że każdy wielki team był tak budowany?? Nie przypominam sobie, aby tak było.

  10. kermit pisze:

    Amon, idąc to logiką to w sumie LAL nie tankują w tym sezonie bo spotkały ich kontuzje KB24, Nasha i Randle’a. Sądzę, że NYK byliby w innym miejscu jakby się im STAT nie posypał. I tak dalej, dalej.

  11. cynik pisze:

    Kwoty za nowe kontrakty mogą przyprawić o zawrót głowy. Z wymienionych zawodników chyba najbardziej prawdopodobna jest zmiana klubów przez Dragića i Ala Jeffersona. Dobrze by było, żeby SAS coś wychaczyli. Jakby się udało LMA, albo Gasola to byłoby super.
    P.S
    Chyba wdał się chochli jeżeli chodzi o D. Jordana”…znajduje się w czołówce statystyk pod względem zbiórek oraz ASYST”.

  12. amon pisze:

    Tylko że w SAS to trwało jeden, właśnie ten felerny sezon.
    Jednakże, ciekawe spostrzeżenie, Kermit

  13. chessbasket pisze:

    Może być tak, że offseason 2015 zmieni w układzie sił w NBA jeszcze więcej niż 2014. Myślę, że osoba Jaxa przyciągnie kilku topowych FA do Big Apple, w Spurs nastąpi symboliczna zmiana warty (Marc + Kawhi), Miami też będzie chciało się wzmocnić trochę bardziej szczęśliwie niż ostatnio (kontuzje McRobertsa i Bosha, niewypał Denga oraz przede wszystkim Grangera).

    Słowem, będzie ciekawie!

  14. BigAl pisze:

    Ja liczę na ciekawe lato, chciałby aby spekulacje zamieniły się w prawdziwe transfery. Dallas powinno już szukać następcy za Dirka i wg mnie najlepiej sprawdziłby się LA. Ma świetny rzut, broni lepiej, zbiera lepiej zwłasza w ataku. Cały system Dallas nie musiałby sie za bardzo zmieniać. Poza tym jak dobrze pamiętam LA jest z Texasu. Ponadto powinni pozbyć się Rondo, niech idzie do Lakersów.
    Pozostanie Popa w SA napewno zatrzyma Leonarda w Spurs, fajnie by się stało gdyby przyszedł M.Gasol, chyba że Miśki zdobędą mistrza w tym roku.
    Nie wierzę w odejście LBJ z Cavs.
    DeAndre Jordan w Indianie to byłoby coś, z Paulem Georgem dominowali by na wschodzie.
    Butler pewnie zostanie w Chicago, pytanie czy zrobi dobrze?
    Love niech idzie gdzie chce. Tristan Thompson więcej daje drużynie, wnosi niesamowitą energię, jest jednym z najlepszych zbierającyjch w ataku.
    Ciekawe co będzie z BigAlem.
    Miejsce w którym będzie Dragic, jakoś mnie zupełnie nie grzeje.

  15. Alejanddro pisze:

    Niech Butler ucieka jak najdalej od Bulls. Chłopak gra najwięcej minut ze wszystkich graczy w NBA, bodajże 38 minut z groszami więcej nawet od Hardena czy Westbrooka. Thibs zajedzie go tak, że za kilka lat będzie latał od lekarza do lekarza. Poza tym w składzie z DRose, Bulls nic nie osiągną, facet jest dla mnie praktycznie spalony, a ze swoim wielkiem kontaktem (i ego) blokuje możliwość rozbudowy drużyny (coś jak Kobe).

    • AirClarks pisze:

      Butler w tej ukladance bedzie bardzo waznym zawodnikiem i jedyny sposob zeby odszedl z Bulls, przy tym, ze zapowiedzieli wyrownanie kazdej oferty, to zrobienie tego co Monroe czyli oferta kwalifikacyjna i ucieczka za rok. Pytanie tylko czy chlopak chce zaryzykowac 80mln i 4 lata w Chicago i wziac tylko 4 teraz i moze 100 po roku, bo jak przyplacze sie jakas kontuzja to zarobi mniej niz polowe tego.
      Jeszcze wracajac do Thibsa to Chicago najprawdopodobniej pozegnaja sie z nim po tym sezonie. Tylko czy jego nastepca bedzie prowadzil Chicago do tak dobrego bilansu pomimo kontuzji? Pytanie zostaje otwarte i zobaczymy za rok ;]
      Proponuje jeszcze zwrocic uwage na 1 rzecz :) a mianowicie na salary cap ktore rosnie od 16 roku i na to, ze Chicago po tamtym sezonie konczy sie kontrakt Rose’a. Oznacza to nie mniej, niz to ze Chicago spokojnie poczeka az wiekszosc druzyn wypstryka sie z duzego wolnego Salary Cap w FA 2016 i w FA 2017 bedzie mialo w kontrakcie tylko max Butlera, jakies 15mln na Noaha, McDermotta na rookie contract i ew Snella podpisanego jako RFA + moze 4 a moze 2 rookies :) Czyli moga wtedy szastac kasa na lewo i prawo. A kto wtedy bedzie UFA? Z obecnych zawodnikow Chi: Rose, Gibson i Mirotic :)
      Poza tym: Westbrook(Chi nie musi podpisac Rose’a a moze dac Maxa Russellowi), Ibaka, Parsons, Curry.
      A jak zechca potankowac to w FA 2018 dochodza jeszcze CP3, Griffin, Paul George, Harden, Cousins, Favors.
      Takze lato 2016 bedzie przekozackie, ale jak poczekaja to w dluzszej perspektywie moga wyjsc na + :)

  16. Beskid pisze:

    K. Leonard na pewno nigdzie się nie ruszy; parę miesięcy temu powiedział, że chce zostać w Spurs na lata. Zresztą jest RFA i Spurs wyrównają każdą ofertę.

  17. Cmg35 pisze:

    Thibs nie zajdzie bo podobno to ostatni sezon w Bulls szefowie mają go dosyć i podobno on także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *