Mini-telegram z Enbiej – 16/01/15 – LeBron i Kyrie znów błyszczą , popis Rose’a

Za nami 13 spotkań poprzedniej nocy, w których nie brakowało emocji ani ciekawych linijek statystycznych. Zanim zajrzycie do ciekawostek i informacji (we wieczornym Insiderze) na temat poszczególnych drużyn oraz graczy zapraszam Was na mini-telegram.

1. Detroit Pistons dzięki dobitce Andre Drummonda (16pkt/16zb) oraz 8 celnym trójkom Brandona Jenningsa (37 pkt) wygrali 10-ty z ostatnich 12-stu spotkań. Tym razem w Indianie (98-96) Tłoki zwyciężyły mimo – uwaga – 37% skuteczności z pola i 15 strat. Drummond zaliczył 78. dublet, i począwszy od poprzednich rozgrywek jest drugim najefektywniejszym graczem w punktach i zbiórkach po Kevinie Love. Team z Mo-town wygrał 7. z rzędu spotkanie wyjazdowe wyrównując własny rekord klubu. Pistons po raz pierwszy od 2008 roku wygrali 2 z rzędu mecze nad Pacers. 3 z 11 rzutów trafił tylko Louis Scola…

2. Jeff Green – przy absencji Mike’a Conley’a – zanotował wielką 4. kwartę w której zdobył 12 z 21 punktów. „Zielony” poprowadził Grizzlies do wygranej nad Magic (106-96) co w efekcie dało gościom trzecią z rzędu wygraną. Miejscowym nie pomógł kolejny udany występ Elfrida Paytona, autora dubletu z 22 pkt i 12 as. Marc Gasol flirtował z triple-double, notując 12pkt-16zb-8as. Najlepsza wiadomość meczu dla fanów Magii – Aaron Gordon dostał „zielone światło” od lekarzy i lada dzień wróci do gry na parkietach NBA.

3. Wystarczyła absencja Anthony’ego Davisa (bolący palec u stopy) a dostrzegliśmy różnicę w grze Pelicans. Bez swojego MVP sezonu team Monty’ego Williamsa zagrał fatalnie, pozwalając na sensacyjne zwycięstwo Sixers (81-96). Szóstki wygrały 6 z ostatnich 14 spotkań i zanotowali najokazalsze zwycięstwo w rozgrywkach. Nerlens Noel błyszczał z 17pkt-11zb-5blk, a Michael Carter-Williams miał 22pkt-7as-6zb prowadząc piątkę Szóstek do wygranej pierwszej kwarty 33-22. Po niej gospodarze Wells Fargo Center zmierzali po wysoką wygraną. Ceglarz dnia to Ryan Anderson (2/11 z gry)

4. Kolejna huśtawka nastrojów w szeregach drużyny i fanów Wizards. Przy przeciętnym występie Marcina Gortata (25min-9pkt-5zb) miejscowi zagrali jeden z najgorszych meczów 70. sezonu zasadniczego uzyskując tylko 80 punktów (przy 102 rywala). John Wall (13) – Paul Pierce (8) – Bradley Beal (7) i spółka trafili tylko 4 z 17 rzutów zza łuku i popełnili 19 strat. Natomiast ich rywale – Nets – prowadzeni przez duet Jarrett Jack – Brook Lopez (obaj po 26 pkt) przejęli kontrolę nad wydarzeniami w Verizon Center , począwszy od II kwarty. W każdych kolejnych 12 minutach goście z Brooklynu powiększali przewagę i przy 46 pkt z pomalowanego (34 mieli Wizards) zdominowali spotkanie w stolicy USA. Lopez chyba zmobilizował się po ostatnich plotkach na temat wymiany z Thunder oraz Hornets.

5. Derrick Rose zagrał drugi świetny mecz z rzędu i popisał się pierwszym od 2012 roku dubletem z 29 pkt i 10 as. Derrick zanotował 20 oczek na przestrzeni drugiej połowy i trafił trzy z siedmiu celnych trójek Bulls, podczas czwartej odsłony, kiedy Byki uciekły Celtom na kolejne 14 oczek (31-17 w 4kw). Rose wliczając ostatnie spotkanie z Wizards trafił 12 z ostatnich 20 oddanych rzutów z dystansu. Przy wyniku 119-103 dla gości spory wkład wnieśli też Pau Gasol (20/11) oraz Jimmy Butler (22). Chicago w tym sezonie poprawiło grę na wyjazdach i notują bilans 15-5 poza United Center.

6. Na szczycie Wschodu powalczyli Hawks z Raptors, ale już po 20 minutach wysoko latające Jastrzębie na dobre uciekły Dinozaurom (52-38 i 110-89). Al Horford po triple double , a następnie meczu odpoczynku, znów zagrał świetnie , notując 22pkt-5zb-5as. Sześciu graczy Hawks zanotowało punktowe double-figures trafiając łącznie na 60% z gry oraz 12 z 23 trójek. Po trzy trójki trafili ex Jazz-meni DeMar Carroll (13) i Kyle Korver (11). Drugim ceglarzem dnia został Terence Ross (1/8 z gry) a gorszy mecz zdarzył się Kyle’owi Lowry (11 pkt i 5 as oraz 0/6 za trzy). W drugim z rzędu meczu – 20 punktów zdobył DeMar DeRozan (25). Hawks, przy porażce rywali z Zachodu, (Atlanta z bilansem 32-8) zbliżyli się do najlepszej ekipy NBA – Golden State Warriors (31-6).

7. Warriors – jak już wiecie z Wrzuty Dnia – nie poradzili sobie z ogromnym naporem Thunder. W OKC miejscowi mieli „dzień konia” i przy triple double Russa Westbrooka (17pkt-17as-15zb) oraz przy 36 punktach Durantuli rozstrzelali ekipę Steve’a Kerra (127-115). Przy 12 .domowym zwycięstwie Grzmotu w sezonie 21 oczek dołożył – wchodzący z ławki – Dion Waiters (8/16). Rekord kariery z 27 pkt wyrównał natomiast Serge Ibaka (12/18 z gry i 8 zb). Thunder trafiali na 52% skuteczności, zatrzymując rywala na 45%. Wprawdzie gości w grze trzymał Klay Thompson (32) , ale znów gorszy mecz przydarzył się Stephowi Curry (19). Wojownicy następnej nocy grają kolejny szlagier, przeciwko Rockets. Westbrook z 17 asystami ustanowił swój rekord kariery, a jest też pierwszym graczem ligi od 1968 roku – nawiązującym do Walta Fraziera – który może pochwalić się trzema statystykami na poziomie 15 (lub więcej; Walt miał 23-15-15 przeciwko Sixers) przeciwko najlepszej drużynie ligi. Warriors przegrali pierwszy raz od 9 spotkań.

8. Ty Lawson nie trafił żadnego z rzutu z gry podczas pierwszej połowy, a Dirk Nowitzki wskoczył na 22. miejsce pod względem ilości celnych rzutów za trzy (wyprzedzając Mike’a Bibby). Mavs wygrali po raz 28 ogrywając u siebie Nuggets (97-89). 41% z gry gości, 1/7 Jusufa Nurkića, 3/11 Ty’a Lawsona oraz 5/14 Jameera Nelsona nie dało przyjezdnym nadziei na wygranie końcówki meczu w Dallas.

9. Spurs powoli odzyskują nadzieję na lepsze granie i poprawę bilansu. Główna w tym zasługa Kawhi Leonarda , który zanotował 20 pkt przy swoim powrocie na parkiet. Po 15 meczach absencji spowodowanej kontuzją wiązadła w ręce Leonard zapracował również na 37 asyst Ostróg. Najchętniej dzieląca się piłką drużyna w NBA mogła też liczyć na 19 pkt Tony Parkera oraz 18 Patty Millsa. 24 oczka LaMarcusa Aldridge’a oraz 23 pkt Damiana Lillarda nie pomogło Blazers w dogonieniu Spurs. Mistrzowie prowadzili po pierwszej kwarcie 35-28 i nie dali się dogonić w kolejnych trzech , wygrywając 110-96. Mimo wszystko mający 30 wygranych Blazers są nadal wyżej notowani nad posiadającymi 25 wygranych Spurs. Duncan (11pkt i 12zb) i Parker to na dziś drugi duet NBA pod względem wspólnych zwycięstw (wyprzedzili Roberta Parisha i Kevina McHale’a z 657 meczami). Do prowadzących Karla Malone’a i Johna Stocktona (906) jeszcze wiele tracą i muszą pograć , co najmniej 3 sezony, by mieć szansę na podobny wynik!

10. Wyjście na kręgle zamiast treningu w Staples Center przyniosło świetne – chemiczne – efekty w zespole Davida Blatta. Trener zadziwił swoich młodszych kolegów i postanowił bardziej zintegrować ekipę – efekt – druga z rzędu wygrana w L.A. Po zwycięstwie nad Lakers – LeBron James (32pkt, 11zb i 7as) został najmłodszym graczem NBA z 24 000 punktów na koncie, i zadał kolejny korespondencyjny cios Kobemu Bryantowi (30 lat ma James, a Kobe uczynił to jako 31 latek). LBJ przeciwko Clippers zanotował 32 oczka, ale jeszcze lepiej poczynał sobie Kyrie Irving. KI zaliczył 37 punktów i trafił 4 z 5 rzutów trzypunktowych. W dodatku , odrzucający propozycję dodatkowego roku do kontraktu z Cavs – Tristan Thompson – zanotował rekord sezonu z 24 pkt (przy 12 zb). Przy absencji Kevina Love’a – Cavs mogli liczyć na 93 punkty szalejącego tercetu (126-121). Dodatkowo, 16 punktów Irvinga padło przy bezpośrednim kryciu Chrisa Paula (15pkt/14as) , z czego 12 w drugiej połowie, wygranej przez gości 8 punktami. 34 pkt i 19 zb Blake’a Griffina nie przełożyło się na zwycięstwo. Cleveland miało 55% celności z gry, L.A. tylko 47% (43-34 % za trzy).
Btw. Chris Paul został drugim najszybszym zawodnikiem w historii ligi, który osiągnął pułap 6500 asyst. Pierwszym nadal jest John Stockton. Co ciekawe, przed meczem Clippers zwolnili Jordana Farmara, którego być może – jeśli nie powiedzie się podpisanie Nate’a Robinsona – przechwycą właśnie Kawalerzyści.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

16 komentarzy

  1. Skitour pisze:

    @Woy
    A wlasciwie skad bierzecie te dane do takich ciekawostek jak o Westbrook’u, ze pierwszy od cos tam?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rajon_Rondo
    „Z 18 punktami, 17 zbiórkami i 20 asystami przeciwko NYK 4 marca dołączył do Chamberlaina, Magica Johnsona i Kidda jako gracze mający co najmniej 15 punktów, zbiórek i asyst w tym samym meczu.”
    Sa tu rowniez wspomniani gracze pozniejsi niz 1968 … Firmujesz swoja osoba czyjs tekst, bo jakos nie wierze, ze swiadomie sam to napisales :) ?
    pozdrawiam

    • Skitour pisze:

      Zwlaszcza, ze w stopce masz napisane: fan Magica :)
      pozdrawiam

  2. Woy pisze:

    Elias Sports Bureau:-)

  3. walt pisze:

    Całkiem całkiem ta gra wyglądała bez Love’a… Cavs zrobili błąd pozyskując go. Obrońca z niego żaden, za 3 w tym roku mu nie siedzi, tyłem do kosza jak zagra to albo jest czapa albo strata. Za takie pieniądze możnaby naprawdę 2 ciekawych graczy dostać.

  4. realista pisze:

    Spurs w końcu zagrali jak na Mistrzów przystało. Świetny mecz Leonarda, szczególnie po tak długiej przerwie! Z nim na parkiecie wszystko staje się prostsze :) Teraz San Antonio powinni powoli zacząć poprawiać swoją pozycję w Konfie Zachodniej.
    A co do meczu OKC vs GSW- w ekipie Warriors nie mogli grać kontuzjowani Bogut i Igoudala, więc Thunder sobie na tym skorzystali.

    • askalon pisze:

      Spurs are back! To był pierwszy mecz Spursów w tym sezonie, gdzie wyglądali jak zespół, który sięgnął po mistrzostwo. Widać jaką różnicę robi Leonard. Ciekawostka: pierwsza piątka Spurs przed tym spotkaniem zagrała ze sobą jedynie 8 minut w tym sezonie… Teraz będzie już tylko lepiej :) Go Spurs Go!

  5. cynik pisze:

    Atlanta miała niezłe statystyki: 60.9% z pola, 52.2% za 3 i 87,5% z wolnych.
    A przecież nie grali z jakimiś ogórkami. Kiedy ostatnio jakiś zespół miał choćby przybliżone osiągnięcie?

  6. GPRbyNBA pisze:

    Woy – oglądałeś mecz Chicago?
    Jak im sie udało przy 27 asystach mieć tylko 7 strat?
    Szło im, poukładali się wreszcie czy Boston nie przyciskał?
    Derrick przy 10 asystach 0 strat. ładnie, ładnie
    Zobaczymy jak dziś będzie
    Zarówno Atl jak Chi grali wczoraj więc zmęczenie te same.
    Szkoda ze nie mogę oglądać.

    • woy pisze:

      Nie , niestety. Skupiłem się na pierwszej połowie Sixers z NOP. Potem OKC-GSW.

  7. tombo pisze:

    Atlanta sie bawi w rostrzeliwanie przeciwników….swoją drogą ciekawe na ile im starczy paliwa na tak piorunującą grę…bo oni nie pokonują…oni zdecydowanie wygrywają …idzie 4ta kwarta,a oni zalaczaja kolejny bieg pozbawiając przeciwnika nadziejii…

  8. BigAl pisze:

    Koledzy, co się stało, że Insider’a nie ma od tygodnia?

  9. woy pisze:

    Dziś będzie, Paweł ogląda mecze z bliska i m.in. pojechał do Londynu

  10. Michał Jordan pisze:

    Według basketball-refference spotkania na poziomie co najmniej 15-15-15 miał Bird, Johson (x2), Kidd(x2) i ostatnio Rondo (w 2012)

    • Woy pisze:

      Elias: ” Russell Westbrook is the first player to have at least 15 points, 15 rebounds and 15 assists against the team with the best record in the NBA (min. 10 games into season) since Walt Frazier in 1968 (23 Pts, 15 Reb, 15 Ast vs 76ers).”

  11. Triple eX pisze:

    Zwróćcie uwagę, że Woy użył się frazy klucza „przeciwko NAJLEPSZEJ DRUŻYNIE”, a nie przeciw obojętnie komu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *