Telegram z Enbiej – 15/01/15 – nudny Londyn, atomowy Harden, James znów lepszy od Bryanta

BUCKS (20-18) – KNICKS (5-36) 95:79 (31:13, 25:24, 26:19, 13:23)

To była słaba promocja NBA w Europie. Jeśli mnie pamięć nie myli, najgorsza w całej historii ligi! W O2 Arena w Londynie, gdzie przebywał nasz redakcyjny kolega Paweł Mocek, Knicks nie dali wszystkim oglądającym powodów do radości. Lustrzany remis (31-13) po pierwszej kwarcie (ziewający Didier Drogba oraz Thierry Henry) i można było odnieść wrażenie, iż mecz się zakończył! Londyńczycy nie mieli szczęścia , bowiem władze ligi wrzuciły im na parkiet dwie najgorsze drużyny – ostatniego i bieżącego sezonu…Knicks swój londyński pojedynek będą wspominali z perspektywy 16 porażki w serii oraz pierwszych 10 pudeł z gry, natomiast Bucks z solidnej formy Brandona Knighta (20) oraz OJ Mayo (22 i 6/8 z pierwszej połowy z gry). Knicks przegrali 26 z ostatnich 27 gier. Stracia Bucks – Knicks w tym sezonie to bilans 3-0. Kozły wygrały 6 z ostatnich 8 spotkań i poprawiają bilans, przy okazji uciekając Cavs. Jason Kidd nadal zgłasza aspiracje do COY.

STRZELCY: Mayo 22, Knight 20, Antetokounmpo 16, Middleton 14, Pachulia 11+14zb oraz Anthony 25, Wear 13, Calderon 11, Hardaway 10

ROCKETS (28-12) – THUNDER (18-20) 112:101 (40:18, 24:35, 24:22, 24:26)

Na szczęście, po meczu na który nie chciała przyjść Królowa (woląc iść na spacer ze swoimi pieskami) przeciętny Janusz mógł osłodzić sobie przygodę z NBA meczem na szczycie Zachodu. No i tu też trauma! 40-18 w pierwszej odsłonie i Rockets robiący Thunder „Jesień Średniowiecza”. James Harden trafił pierwsze 15 z 31 oczek już w 12 minutach i obijał swoich niedawnych kolegów z ex drużyny. Brodaczowi zabrakło jednej zbiórki do triple double (31-10-9). Przed meczem James odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika miesiąca na Zachodzie i był to pierwszy taki przypadek wśród Rockets od 2008 roku i ery Yao Minga.
W drugiej połowie oglądaliśmy przegląd rezerw, Scott Brooks dał 30 minut Dionowi Waitersowi (6/16 i 16pkt) oraz Anthony’emu Morrow (18 min i tylko 2 pkt). Rockets okazali się lepsi w większości elementów gry (poza zbiórkami), jednak 16 trafionych trójek i 47% skuteczności z pola okazały się kluczowe dla 28 wygranej w sezonie.

STRZELCY: Harden 31+10as+9zb, Ariza 17, Motiejunas 14, Howard 13, Beverley 13, Smith 13 oraz Durant 24+10zb, Westbrook 16, Waiters 16, Jackson 16, Ibaka 13

LAKERS (12-28) – CAVALIERS (20-20) 102:109 (30:30, 31:27, 14:22, 27:30)

Najlepszy bój nocy stworzyli zawodnicy Kawalerii i Jeziorowców. W Staples Center emocji nie zabrakło, a spotkanie trzymało nas w napięciu do ostatniej minuty. Lakers szli łeb w łeb z drużyną, która przegrała 6 ostatnich spotkań. Po porażce z Suns, z drugi z rzędu świetny występ zanotował LeBron James (36pkt-5as-5zb). Z drugiej strony tą prestiżową batalię chciał wygrać – grający bardzo z zespołem – Kobe Bryant (17 as i 19 pkt). Po czteropunktowym prowadzeniu z pierwszej połowy, Cavs zdominowali grę – dzięki poprawionej obronie i słabej skuteczności gospodarzy – w trzeciej odsłonie. W czwartej Cavs prowadzili już 11 oczkami i kontrolowali przebieg meczu w Staples Center. Wówczas to na wynik mocno pracował Kyrie Irving (24 pkt). Na 4 minut przed końcem spotkania Lakers zaczęli odrabiać straty i kolejne trafienia z dystansu Wesley’a Johnsona, Nicka Younga i Kobego Bryanta podniosły emocje. Niestety dla miejscowych 4 oczka to była najniższa przewaga, na jaką Jeziorowcom pozwolili Cavs…

James wygrał 13 z 16 pojedynków z Kobem od 200 6 roku! Dla Bryanta 17 asyst to nowy rekord kariery (wcześniejszy zdobył grając twarzą w twarz z Michaelem Jordanem i przeciwko Wizards). Jaki rekord pobije jeszcze 36-letni KB24?

STRZELCY: Hill 20, Bryant 19+17as, Young 14 – James 36, Irving 24, Love 17, Smith 14


Podsumowanie dnia:

MVP nocy – Lebron James (36 pkt , 5 as, 5 zb)

Piątka nocy – Brandon Knight (20 pkt – 6 as – 6 przech – 5 zb) – Kobe Bryant (17 as i 19 pkt) , James Harden (31 pkt, 10 as, 9 zb), LeBron James (36 pkt) , Jordan Hill (20 pkt i 6 zb)

Pan Ceglarz – Ersan Ilyasova (0/6)

Najsłabsi – Ronnie Price (1/5) – Nick Young (4/13) – Ersan Ilyasova (0/6) – Ryan Kelly (1/6) – Zaza Pachulia (2/8)

Pas Mistrzowski – L.A. Clippers

Btw. W typerku po dwóch tygodniach posuchy w końcu miałem maxa. A jak tam Wasze typowania?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

9 komentarzy

  1. Mr. Cental pisze:

    Cleveland mimo posiadania Jamesa (ktory po powrocie gra znakomicie), mają ciągle duże szanse włączyć się do walki o 9 pozycję na wschodzie (z Hornets i Pistons) i może wtedy kolejna „jedynka” w drafcie pomogłaby im w upragnionym awansie do PO.
    Thunder raczej TOP3 zachodu w tym sezonie nie będą. Mimo teoretycznych wzmocnień też ostro walczą o seed 9. Tyle że oni skutreczniej niż Cavs.
    Cieszy natomiast max za ostatnią noc, dzisiaj liczęna powtórkę :D:D:D

  2. Robak pisze:

    Co chcecie od meczu w Londynie? Giannis walił piękne ooopy :) więc było ciekawie.

  3. cynik pisze:

    Żeby oglądać NYK to trzeba mnie w sobie dużo samozaparcia…i alkoholu.
    To jest drużyna dla masochistów. Usnąłem po pierwszej połowie.

  4. sasoo pisze:

    Harden goni Stepha, żeby tylko koledzy pomogli i nie grali jak z Magic :)

  5. amon pisze:

    Przyznam, że przeceniłem głód playoffs Thunder, Rockets mimo b2b dzięki 1. kwarcie spokojnie pykneli OKC. Tak więc maxa nie miałem (jak zwykle) i straciłem chyba szanse na zwycięstwo w tym tygodniu (napewno byłem w top3).

  6. amon pisze:

    P.S. Książka (M.J. Życie)przeczytana:P. Kto nie czytał, polecam:-)

  7. Michał Jordan pisze:

    A wybiegając delikatnie w przyszłość do meczu dzisiaj w nocy Clippersów – czy zdarzyło się kiedykolwiek, że ojciec i syn grali w NBA w tym samym klubie ?

    I drugie pytanie – czy zawodnik może przejąć numer wytransferowanego gracza w trakcie sezonu ?

  8. Artur pisze:

    co jak co :P ale ladnie przywitali sie Bryan i James widac ze sie z szacunkiem trkatuja to jest piękne !

  9. walt pisze:

    Jak to jest możliwe, że Durant oddał 12 rzutów w 40 minut a Waiters 16 w 30 min? Z czego Durant trafił 8, Waiters natomiast tylko 6.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *