Wrzuta dnia: hossa Gasola

34-letni Pau Gasol był bohaterem letniego okresu transferowego w Chicago. Hiszpan miał zastąpić i zastępuje z powodzeniem amnestionowanego Carlosa Boozera (gracza L.A. Lakers) i przy problemach zdrowotnych Taja Gibsona oraz Joakima Noaha wyrósł na pierwszą podkoszową opcję Toma Thibodeau. Pauowi gra w Chicago idzie na tyle dobrze, że staje się pewniakiem do roli startera podczas tradycyjnego meczu gwiazd, wyprzedzając w konkursie kibiców Carmelo Anthony.

Gasol najpierw zabłysnął formą w starciu przeciwko Denver Nuggets (106-101) i oprócz flirtu z triple-double (17pkt i 9zb) pokusił się o swój rekord kariery w ilości bloków – 9 – co w efekcie przełożyło się na najlepszy wynik w historii byczej organizacji na poziomie 18 czap Bulls.

Minionej nocy gwiazda Gasola znów zabłysnęła najjaśniejszym blaskiem, a odradzający się w Chicago Pau poprowadził Bulls do tryumfu nad Celtics (109-104 z dogrywką). Tym razem Hiszpan trafił 9 z 16 rzutów, notując 29 pkt. Zebrał też 16 piłek oraz popisał się 5. blokami. Dla Chicago, które walczy o pierwsze miejsce w Eastern Conference była to 12 wygrana w ostatnich 14 spotkaniach.

Bulls też nie przeszkodziła absencja Jimmy’ego Butlera czy Mike’a Dunleavy.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

14 komentarzy

  1. GPRbyNBA pisze:

    Od dłuższego czasu chce ciebie o coś zapytać.
    W jakiej kolejności byś ustawił tych trzech panów zastępujących Derricka?
    Brooks – Augustin – Robinson
    Oczywiście biorąc pod uwagę każdy zarówno grę w ataku jak i obronie (kreowanie, łatwość zdobywania punktów, walory defensywne, energia dawana drużynie).
    Wiem ze trudno to porównywać bo Brooks rozegrał dopiero 1/3 sezonu, zespół gra inaczej oraz Derrick nie siedzi na ławce w garniaku więc zabiera Brooksowi minuty ale mimo wszystko.
    Uważasz ze Augustin był backupem Robinsona a Brooks Augustina czy może Augustin jednak dawał by Bykom więcej?

  2. Woy pisze:

    Wszystko leży w zdrowiu i motywacji graczy. Robinson podpisał w Denver i posypał się kompletnie.Wg mnie on najsłabiej kreuje kolegów ale jest najlepszy z nich w obronie i najbardziej energetyczny w ataku. Augustin z kolei kompletnie nie odnajduje się w Detroit i nie zyskał zaufania SvG. Wydaje mi się, że najlepiej z nich prowadzi i kontroluje piłkę, ma też najlepszy z nich pick n roll. Brooks przede wszystkim to najlepszy strzelec i dystansowy gracz. Gdy nie ma Rose’a wybieram Augustina. Jednak obok Rose’a stawiam strzelca Brooksa. Robinson jest dla mnie za nimi.

  3. PP pisze:

    Występ Gasola na poziomie Davisa.

  4. cmg35 pisze:

    Coś Thibs na treningach za mocno męczy bo to już chyba 4 mecz na słabej skuteczności grają.A ciekawe kto tęskni za Carlosem?

  5. Lopez1910 pisze:

    Chyba nikt za nim nie teskni :)

    Szczeze mowiac to jesli Bulls wytrzymaja w zdrowiu do Play Off to nie ma na Wschodzie zespolu ktory bylby w stanie ograc ich 4 razy i moze przedwczesnie ale to jest dla mnie pewniak do finalu w tym roku. I po cichu licze ze wygraja w tym roku lige :) Maja wszystko, bogactwo pod koszem,wreszcie ma kto rzucac rowniez z dystansu, Gasol po przeprowadzce z LA wyraźnie odzyl, Butler gra fenomenalnie, swietnie wprowadzil sie do zespolu Mirotic, a jak nie idzie to wszystko na swoje barki bierze Rose i ciagnie zespol.Moze nie kreci spektakularnych cyferek ale ma wreszcie wokol siebie ludzi,dzieki ktorym nie musi sie forsowac i bardzo dobrze. A przeciez jeszcze chyba w optymalnej formie nie sa Noah i Gibson…Do tego szersza lawka niz dotad co jest kolejnym plusem… Jedyny minus jak dotad to McDermott jak dla mnie…

    • woy pisze:

      ale Doug nie zagra łącznie 6 tygodni po operacji kolana, więc to trochę niezależne od niego.

  6. ronin23 pisze:

    Co jest dla mnie nie do pojęcia to to jak Rose fatalnie rzuca od 3,4 meczy.Chicago wygrywa ale Derrick im w tym nie pomaga nawet nie zalicza sporej ilości asyst.Mechanika rzutu za każdym razem jest inna,rzuty są strasznie płaskie,wydaje mi się że mógł poświęcić trochę czasu na poprawienie rzutu przez ten okres gdy nie grał,zawodnik który go broni zostawia mu miejsce bo teraz każdy chce żeby rzucał.Oby to był tylko chwilowy spadek formy,pozytyw jest taki że nawet jeśli DR gra fatalnie to Chicago wygrywa.

  7. cynik pisze:

    A niektórzy poddawali zasadność sprowadzenia Gasola do Chicago.

  8. palnias94 pisze:

    Powiem więcej wielu nawet tutaj nie do końca wierzyło w Gasola ale raczej wątpili w to, że da sobie radę defensywnie u Thibsa. W ogóle Bulls mnie zaskakują bo wg mnie w grudniu grali ogólnie dość słabo(znaczy nieprzekonująco no i na dość słabej skuteczności) ale mają dobre wyniki. Zobaczymy jak będzie w PO bo jak Thibs nie wykorzysta takiej szerokiej i wszechstronnej rotacji i nie dojdzie do Finału conf to chyba będzie czas pomyśleć o zmianie trenera lub chociaż dołożyć jakiegoś asystenta od ataku

    • GPRbyNBA pisze:

      Ja od samego początku widziałem u niego sporo mankamentów które nadal posiada le w stosunku do Booza to spory upgrade. I nawet sie cieszę że z Love nie wyszło.

    • Woy pisze:

      Lepszy Gasol w garści niż Anthony na dachu. Spójrzmy jednak na to,że bez postępu Butlera efektywność Gasola nie byłaby tak wysoka. Dwa tygodnie wstecz Pau miał trzy z rzędu fatalne mecze m.in. w Miami i Atlancie. Na ocenę jego transferu jeszcze przyjdzie pora. Btw. Wolałbym – niestety – młodszego Melo, który właśnie kończy sezon.

  9. Majecha pisze:

    Na soft to mi nie wygląda… :)

  10. tombo pisze:

    Gasol to był strzał w dziesiątke,ciekawe gdzie by bylo Bulls z taką gra DR gdyby nie Pau….i oczywiscie objawiony Butler

  11. cmg35 pisze:

    Woy Melo i Rose to by musieli mieć 2 piłki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *