Wrzuta dnia: MCW niczym Szczudło i druga wygrana Sixers

Michael-Carter Williams z 20pkt-15as-8zb poprowadził Sixers do drugiej w tygodniu (!) wygranej. Tym razem nad Detroit Pistons, 108-101. MCW w 5 kolejnych spotkaniach notuje w swoich statystykach co najmniej 16pkt-7as-7zb i co ciekawe nawiązuje do innego byłego zawodnika Szóstek…

…otóż w latach 1967-68 Wilt „the Stilt” Chamberlain był ostatnim graczem, który miewał podobne serie (punktów, asyst i zbiórek). W barwach Szóstek miał trzy takie serie, z czego najdłuższa trwała 14 spotkań z co najmniej 16-7-7. Czy MCW przedłuży swoje niepowtarzalne dla nikogo innego statystyki w kolejnej konfrontacji?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

20 komentarzy

  1. PP pisze:

    Czy według was Carter-Williams już należy do czołówki zawodników w NBA?

    • lordam pisze:

      Nie wiem, naprawdę ciężko to ocenić. Dopóki nie będzie miał za kolegów porządnych zawodników, dopóty nie ocenimy realnej wartości MCW. Gość jest dobry, młody i posiada fajne parametry fizyczne. Niestety NBA to liga, w której od solidności do czołówki czasami są lata świetlne. Weźmy pod uwagę, że na PG jest ogromna konkurencja. Generalnie sądzę, że jest gdzieś w 10-15 pg, na pewno nie wyżej.

    • Woy pisze:

      Ja myślę,że gdy dojdzie Embiid i gra dwojkowa w ataku to bardziej go ocenimy. Żałuję też kontuzji Richardsona,bo jego obecność byłaby też wartością dodatnią.

    • Juzek pisze:

      Gość z ogromnym potencjałem i z warunkami na kilka triple-double w sezonie. Będzie czołowym rozgrywającym ligi w przyszłości.

  2. Alejanddro pisze:

    Hoł hoł hoł! jeszcze trochę i na wschodzie będą walczyć o PO :D

  3. Messenjah pisze:

    Wytłumaczy mi ktoś ten cały hejt i szyderę z Sixers jakiej wszędzie pełno? Okej, są słabi, wielu zawodników nadaje się do D-League… ale nie wiem jak wy ja wolę oglądać dzieciaków ( gdyby nie Richardson który i tak cały czas kontuzjowany byłaby to najmłodsza drużyna w historii jak gdzieś czytałem ) wypruwających z siebie żyły aby zachować kontrakt, grają na 110% procent swoich możliwości i nie odpuszczają nie przepłacone gwiazdki z Knicks, Bobcats LAL i innych będących ledwie 2 wygrane przed Sixers… Dla porównania w tym sezonie S5 Sixers Mbah a Moute 4,38 mln + Noel 3,31 + MCW 2,3 + Sims 0,95 mln + Thomson 0,86 = 11,72 mln czyli mniej niż zarabia Bargnani za rok. Dodając do tego fajnie grającego McDanielsa który póki co w 5 najlepszych debiutantów i jego 4tą najniższą salary w lidze 0,5 mln, Wrotena i 1,2 mln Covingtona i 1 mln i całą resztę tych dzieciaków których czasami ciężko się może ogląda ale momentami cieszą oko i zobaczymy na tabelę w której są jedną wygraną za Pistons, dwie za Knicks, trzy za Lakers i Bobcats… Patrząc w dodatku na terminarz… OKC ( po kontuzjach już ) 2x ze Spurs, 2x z Mavs, 2x z Rockets,, Portland, Phoenix, Raptors, Bulls, Heat… Z ciekawości polecam sprawdzić np terminarz np owych Pistons. W dodatku przebieg zdecydowanej większości z tych meczów wyglądał tak, że jeszcze do 3 kwarty sixers byli równo bądź też prowadzili ale później brakowało sił, doświadczenia… Nie mówię że porażki są przypadkowe, dziwią mnie tylko kpiny, twierdzenie że powinni grać w D-League albo NCAA podczas gdy mocno przepłacone drużyny weteranów grają tak samo źle jeżeli nie gorzej. Swoją drogą Ron Jeremy wannabe z ławki Pistons który nie tak dawno powiedział że Sixers są hańbą dla całej ligi po wczorajszym meczu, skoro pokonuje go zespół który jak to on określił pragnie przegrywać to zastanowił bym się na jego miejscu nad zmianą zajęcia, może coś z branżą swojego sobowtóra ( jak pokazał wczorajszy mecz chyba lubi być wyruchany). Dlaczego są hańbą? Bo plan z kręglarzem poszedł w łeb i trzeba było wszystko zacząć budować od podstaw? Bo każdy wysoki all star z wcześniejszych lat ( Brand, Webber ) nie spełnili w najmniejszym stopniu oczekiwań przez kontuzje? Nie oczekuję jakichś sukcesów w tym sezonie, dziwi mnie tylko to wyśmiewanie Sixers. Dla mnie jest wielu ciekawszych i bardziej zasługujących na to kandydatów niż te dzieciaki traktujące każdy kolejny mecz jakby był ich ostatnim :)

    • GPRbyNBA pisze:

      coś w tym jest
      Szczególnie porównanie do Knicks

    • Woy pisze:

      A mnie dziwią teksty „HEJT i WSZYSCY”btw. Nie na enbiej.pl a słowo wszyscy lub wy było modne w latach ’80 poprzedniego wieku…

    • buzinga pisze:

      Już tłumaczę o co chodzi:) To jest sport i całe jego piękno polega na tym, że oglądamy mecz i nie wiemy jaki będzie wynik. Fakt, wiele spotkań da się przewidzieć, ale tu jest absolutna pewność co do końcowego efektu i przede wszystkim chodzi o to w jaki sposób o to zadbano. Nikt tak bezczelnie jeszcze nie podszedł do tematu przebudowy. Ok, wolny wybór, mają prawo robić to co chcą. Dziwi mnie tylko to, że nie ma tam gości na których jawnie się stawia. Mianowicie, dajemy Ci szanse na rozwój, bo w ciebie wierzymy. Tam każdy może za chwilę zostać wytrejdowany. MCW był blisko opuszczenia Fily latem. Young opuścił, za friko. Nawet Bobcats za swojego all stara G-force’a coś wzięli.
      Niedawno ktoś tu napisał o 76tkach i porównał ich do Magic. Nic z tych rzeczy. Magic będą coraz lepsi. Określili już swoją przyszłość. Dokonali przemyślanych wyborów i będą już tylko zgrywać zespół,z z czasem robiąc małe roszady w składzie. A Fila? Co się tam dzieje? Chaos? Ktoś tu widzi jakiś plan? Nawet względem wyborów w drafice? Ja za tym nie nadążam, choć bardzo bym chciał:)
      Przykro mi za tą wypowiedź, ale miało być rzetelnie.

    • kurcze pisze:

      Podobnie jak Ty, też lubię pooglądać Philly. Grają taki radosny basket. Problem w tym, że co najmniej od 2 sezonów uprawiają sobie jawne tankowanie. Problem jest we władzach klubu, nie w zawodnikach.

      Piszesz: ”Mbah a Moute 4,38 mln + Noel 3,31 + MCW 2,3 + Sims 0,95 mln + Thomson 0,86 = 11,72 mln czyli mniej niż zarabia Bargnani za rok”. Prawda, ale to są ich pierwsze kontrakty (poza Mbah a Moute) i nie wiesz czy w przyszłości nie okażą się przepłacani. W grę wchodzi również payroll. Nie róbmy z nich chłopców do bicia. Sixers mają ponad 20 baniek wolnego siana w salary cap. Więc jakby chcieli wygrywać podpisywaliby wolnych z doświadczeniem, bo właśnie doświadczonych playerów brakuje tej tej drużynie.

  4. PP pisze:

    Obecna sytuacja w 76ers na pewno nie zachęciłaby żadnej gwiazdy do przyjścia. W tym roku pewnie znowu będzie czołowy wybór w drafcie ale za rok dojdzie jeszcze Embiid mogą zacząć grać na poważnie. Jakby dodać do nich jakiś 2 weteranów i ponadprzeciętnego strzelca o PO nie będzie trudno a później jeśli dzisiejsi 1, 2 roczniacy pokażą swój talent to może coś więcej wypali. Przyszłość pokaże. Na razie trzeba bardziej myśleć nad tym żeby za wielu zawodników nie odeszło bo jak to się stanie to Phila przez najbliższe lata będzie tankować z konieczności.
    Dodatkowo co jest lepsze: najmłodszy skład w całej NBA z 2 zwycięstwami i kilkoma wynikami na styku bez GM-a nieznanego tak jak trenera czy klub z GM (11) Jacksonem, mega gwiazdą Anthony, byłą gwiazdą Stoudemire, zawodnikiem który jesli chce jest najlepszym 6manem J.R. , na maxa przepłaconym Bargnani, nadzieją jaką jest Shumpert?
    W Philadelphii mogą przynajmniej liczyć na przyszłość a w NY niebardzo.

  5. Messenjah pisze:

    Przepraszam Woy. Niech będzie, że trend wyśmiewania pewnej drużyny prezentowany przez duże ( coraz większe) grono związane z środowiskiem koszykówki min. przez przytoczonego przeze mnie trenera. Już brzmi bardziej adekwatnie do naszych czasów? W Sixers po burdelu związanym z tą całą sytuacją w okół Bynuma stwierdzono widocznie że na tym fundamencie nie zbuduje się niczego solidnego. Young, Turner, Hawes i tak odeszliby za free a tak za nich coś tam zgarnęli. Czy uważasz, że wzięcie Sarica było błędem? Gość właśnie został najmłodszym MVP miesiąca euroligi w historii i nie zdziwię się jeżeli za te dwa lata okaże się że to właśnie on będzie największym stealem tego draftu. Podobnie wygląda sytuacja z Embiidem – większość na naszym miejscu wzięła by tego gościa. Jedyne czego do tej pory nie rozumiem to sytuacja z McRae który mógł być naprawdę wartościowym shooterem ale gdyby był to nie trafiłby Covington który z meczu na mecz się rozkręca. Tak naprawdę czy ten model przebudowy ma sens dowiemy się dopiero za 3-4 lata, ja wstrzymał bym się jeszcze z wieszaniem kotów ( nie wiem czy to określenie naszych czasów) i dał mimo wszystko szanse i docenił w jakiś sposób tych chłopaków. Odnośnie jeszcze wyborów w drafcie… Który z tych picków z ostatnich dwóch lat można uznać za błąd? Czy oddanie Jrue za Noela i jak się okazało Sarica było błędem? Przecież po tym co pokazuje w NOH zasługuje na miano średniego PG a Noel póki co może wygląda bardzo nieskoordynowanie ale mogą być z niego ludzie a o Saricu już napisałem. Wybór MCW strzał w 10, McDaniels zapowiada się stealem, McRae ma ku temu możliwości, Grant może jeszcze coś pokaże Micic coraz lepiej w Bayernie… Dla mnie te picki praktycznie w 100% są trafne, kogo nazwiecie złym wyborem? Nie nazywam jednak tego planu jakimś świetnym – na to przyjdzie jeszcze czas. Swoją drogą jeżeli Sixers tak paskudnie tankując nie skończą sezonu z najsłabszym bilansem na co jest szansa, będąc wyżej od zespołów które miały aspiracje do bycia drużyną na miarę PO to coś jest nie tak. Absolutnie nie chce się z nikim wykłucać o nic, nie interesuje mnie ta sprawa. Dziwi mnie jedynie – tak jak napisałem fakt traktowania szóstek jak największego nie powiem czego NBA podczas gdy inne zespoły dużo bardziej zawodzą. Nic więcej.

    • Woy pisze:

      pointa: Sam Hinkie jest głównym bohaterem szydzących z niego portali (m.in. Grantland czy Bleacher Report pisali o celowym, świadomym tankowaniu). Nawet sam Larry Brown odniósł się ponad tydzień temu do działań GMa.

      O transferach już było – > czytaj @Buzinga i @kurcze

      I teraz do Embiida ,sam pisałem przy drafcie i jego problemach -> nigdy bym na niego nie postawił. to jawne ryzyko, niestety bardzo pasujące Sixers i Hinkiemu.

      Sarić -> zastanówmy się czy za 2 lata, bo ma ważny kontrakt w Turcji, będzie chciał wogóle wyruszyć za ocean. Wybierani przez słabe kluby jak Kings – Dejan Bodiroga , Celtics i Pacers w nawiązaniu do transferu Milana Gurovića – mimo posiadania praw draftowych nie przekonali Bałkańców do gry u siebie. Czy awansem dla Sarića , który marzy o Mistrzostwie Euroligi oraz dużych pieniądzach (ma już je w Europie) wyróżnieniem będzie lot za ocean do miernej i bez podstaw organizacji?

      Warto też pomyśleć nad tym ,że za chwilę MCW będzie rozchwytywany przez inne kluby NBA a umowa jego przed dojściem kolejnych prospectów może wygasnąć… – > wirtualny na dziś ale potencjalny efekt BUDUJEMY od NOWA?!

      W tych młodzików , wprawdzie utalentowanych mocno wierzysz, ale historia NBA pokazuje, że bez weteranów, jednej mocnej gwiazdy czy świetnego systemu gry to o play off nie ma co marzyć. Warsztat Bretta Browna jest na razie nadal wielką niewiadomą.

  6. Messenjah pisze:

    Sam oczywiście uważam, że jakby do tego rosteru dodać dwóch weteranów od których mogliby się Ci młodzi uczyć na pewno by nie zaszkodził a wręcz bardzo pomógł ( aczkolwiek nie uważam za nich ani Turnera ani Hawes’a, Young ok ) i gdybym to ja miał wpływ na to co się dzieje wiele rzeczy zrobiłbym inaczej. Oglądałem po prostu około 3/4 meczów Sixers w tym sezonie i jeśli mam być szczery momentami ogląda się to dużo przyjemniej niż team za czasów Collinsa ( oczywiście to tylko moja opinia ), goście walczą jak o życie mimo że są w fatalnej sytuacji i wiele zespołów naszpikowanych weteranami w takich sytuacjach się rozpadało a tutaj tego nie ma ( w pierwszych meczach MCW po kontuzji wyglądał na bardzo zirytowanego ale już tego nie widzę).

  7. Messenjah pisze:

    I Woy w ani jednej mojej wiadomości nie napisałem, że wszyscy to robią. Napisałem że wszędzie, w każdym kręgu bądź społeczności związanej z koszykówką, także tutaj znajdzie się grono osób którzy opisane przeze mnie czyny robią, jednak nie w ani jednym miejscu nie napisałem że robią to wszyscy więc nie pojmuję skąd twoje oburzenie :)

    • Woy pisze:

      używasz liczby mnogiej, w domyśle WY, więc chyba jednak. Btw. komentujesz mój wpis zaczynając „Wytłumaczy mi ktoś ten cały hejt i szyderę z Sixers jakiej wszędzie pełno?”
      aż głupio spytać, gdzie ta szydera i hejt w paru zdaniach…

      polecam też moją zapowiedź z pre-season (może poznasz lub poznałeś już ? moje zdanie na ich temat)

      http://www.enbiej.pl/2014/10/02/zapowiedz-sezonu-201415-philadelphia-76ers/

      odsyłam głównie do tego co napisała w komentarzach większość udzielających się:

      PLUSY OFF-SEASON:

      – Wybór Joela Embiida
      – Transfer Luca Mbah a Moute (tak naprawdę jedynego gracza mogącego bronić strzelców obwodowych)
      – Powrót do gry, po rehabilitacji Nerlensa Noela (który może w przyszłości pokierować defensywą Sixers)

      MINUSY OFF-SEASON:

      – Brak mocnego transferu, weterana, mogącego być mentorem dla młodszych kolegów
      – Kolejny wybór draftu, który musi poddać się rehabilitacji i straci najprawdopodobniej pełny sezon
      – Najsłabszy skład personalny w całej NBA a przy tym strata Thada Younga

  8. Alejanddro pisze:

    Wszystko ok, ale do kogo porównujecie 76ers? Do Knicks i Pistons? Zespołów tak koszmarnych, że musieliby mi płacić za oglądanie ich meczów. Panowie z Nowego Jorku wychodzą na parkiet za kare (i za niemałe pieniądze). Właściciele rozp$@#$dzili fajnie grający zespół – przykład Playoffs vs Bulls & Celtics, za bezcen praktycznie oddali 2 prawie Allstarsów – Igoudala i Holiday i resztę solidnych grajków. W zamian mamy zbieraninę nowicjuszy, talentów, których jeśli nimi się nie zajmą i nie oszlifują zostaną wy^^chani znowu na czysto – będą kopią Timberwolves ze wschodu. Nie można tłumaczyć kolejnego straconego sezonu Bynumem, bo to staje się niedorzeczne… Żeby myśleć o stworzeniu zespołu opartego na młodych talentach trzeba uzupełnić skład jakimiś weteranem i paroma solidnymi grajkami. A tu nawet nie widać ruchów w tym kierunku. Jak tu się nie śmiać, skoro każdy inny zespół wychodzi powoli na swoje, a Fila zostaje na dnie dalej?
    Boston, Milwakuee i Orlando – bohaterzy tankowania sezonu 13/14 powoli dobijają się na słabym wschodzie do 8/9 miejsca (nie wspominam o Cavs, bo to trochę inna para kaloszy).

    • Woy pisze:

      wyciągnąłeś mi to z ust – „Nie można tłumaczyć kolejnego straconego sezonu Bynumem, bo to staje się niedorzeczne”

  9. Messenjah pisze:

    Woy, to zdanie w żadnym wypadku nie miało dotyczyć Ciebie ani twojego wpisu tylko ogólnej sytuacji wokół tej organizacji więc nie bierz tego w żadnym wypadku jako jakiś zarzut względem Ciebie. Tak czytałem twoją zapowiedź sezonu, szanuję to co napisałeś i ogólnie wszystko co zawierasz w swoich artykułach i uważam, że wykonujesz świetną robotę i ze zdecydowaną większością się zgadzam ;) Zdanie dotyczyło głównie mojego zirytowania niedawną postawą trenera Pistons rzucającego tak mocne słowa podczas gdy jego organizacja wcale do lepszych według mnie nie należy. Przykro mi że uznałeś to jako atak na Ciebie, nie to było moim celem. Odnośnie reszty… Wybór Embiida ocenimy jak będzie zdrowy, Bynumem też przez krótką chwilę się jarałem i niestety było to mocnym błędem. To co się stanie jest wielką niewiadomą, czy w tym szaleństwie Hinkiego jest metoda? Mimo wszystko wieżę, że jest. Kibicuję tej organizacji od kilkunastu lat i każdy promyk jakiegoś progresu chwytam jak młody pelikan. Kwestia głodu, może naiwność. Co do twojej wypowiedzi Alejanddro – oddanie Iguadali za Bynuma ( robota jeszcze poprzedniego zarządu ) miało być albo strzałem w 10tkę albo w stopę. Miało albo wrzucić Sixers do czuba albo zepchnąć na samo dno. Mówicie, że nie można zwalać wszystkiego na Bynuma i owszem ale został on poniekąd symbolem początku tej katastrofy. Oddanie Holidaya mimo wszystko uważam na plus, to jakim jest all starem właśnie pokazuje w Pelikans. I uważam że troszkę przesadziłeś „Jak tu się nie śmiać, skoro każdy inny zespół wychodzi powoli na swoje, a Fila zostaje na dnie dalej?” Przebudowa trwa ta przebudowa trwa dopiero 2 sezony a napisałeś jakby byli Bobcats kilka sezonów temu którzy długie lata byli w ogonie. Ja czas przed tym nieszczęsnym dealem ( nie- nie zwalam winy na Bynuma tylko określam to wydarzenie jako moment zapalny na osi czasu )pamiętam jako przeciętność, walka o 7-8 miejsce w Play off i ciągłe tułanie się w środku. Oprócz sezonu 09/10 nie przypominam sobie ich w ogonach, od 2007-2012 tylko raz nie byli w PO więc nie wiem czy czasem nie pomyliłeś sobie zespołów ;p troszkę zbyt wcześnie o parę lat na pisanie o tym że inne zespoły wychodzą na prostą a sixers ciągle na dnie. Przepraszam za wywołany gniew, nie chciałem wprowadzić niemiłej atmosfery i nikogo tutaj obrazić nie chciałem ;)

  10. Zwyrol pisze:

    Ogólnie to jak poczytałem Wasze wypowiedzi to czuję mieszane uczucia bo jest to moja ulubiona ekipa ale jeśli całe te tankowanie nie przyniesie w ciągu powiedzmy 3 sezonów PO to można chyba to jednak odebrać jako obelga dla kibiców(choć wolę scenariusz optymistyczny) . Bo nie wierzę, że gdyby chcieli to znaleźli by jakiś skorych do gry u Nich doświadczonych graczy i nie było by wyczekiwanie na najgorszy bilans ever. W dodatku nie jestem żadnym ekspertem ale wydaje mi się, że progres młodych by szedł lepiej gdyby ci weterani byli. Dodam jeszcze, że od teraz doceniam jednak system europejski tabel, u nas przynajmniej nie ma dylematów jak z 76 bo by poprostu od razu spadli niżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *