9 dzień MŚ w Hiszpanii – Flash 1/4 finału

Litwa – Turcja 73:61 (13:18, 20:10, 14:16, 26:17)

5b3c90be586bPo kapitalnej końcówce przeciwko reprezentacji Australii, wydawało się, że Turcy mogą pójść za ciosem i sensacyjnie (już nie jako gospodarz) wskoczyć do walki o medale. Pierwsza kwarta w której zespół znad Bosforu bazował na duecie Emir Preldzić – Omer Asik została wygrana 5 oczkami i można było odnieść wrażenie, że to Turcy są faworytem…

W drugiej odsłonie role się odwróciły i to nasi wschodni sąsiedzi za sprawą Darjusa Lawrinowicza przejęli prowadzenie. Darjus trafił trzykrotnie za trzy punkty podczas pierwszych minut drugiej odsłony, znajdując Litwinom ich ulubioną a zarazem najskuteczniejszą broń przeciwko wymagającemu rywalowi.
Przed przerwą, również dzięki rozpędzającemu się Renaldasowi Seibutisowi biało-zieloni prowadzili pięcioma oczkami.

Kluczem do zwycięstwa w tym spotkaniu okazały się świetne występy pary Lawrinowicz-Seibutis (ten drugi otworzył swój show w II połowie meczu) oraz fantastyczna – w porównaniu do przeciwnika – dyspozycja na dalekim dystansie.
Litwini trafili 10 z 19 prób, podczas gdy Turcy tylko 3 z 18…

Po przerwie podopieczni Jonasa Kazlauskasa długo nie potrafili narzucić przeciwnikowi swojego rytmu gry, a mecz nam się wyrównał. Czerwone koszulki korzystały bardziej z usług podkoszowych – Gonluma i Asika – którzy to łącznie zapisali 23pkt i 19zb.
Mimo nienajlepszej postawy Donatasa Motiejunasa (1/5 z gry) i Aidasa Juskieviciusa (1/5) trener Kazlauskas mógł liczyć na doświadczonego Seibutisa. Pięć punktów z rzędu najlepszego strzelca meczu (19) oraz druga trójka w meczu Jonasa Maciulisa (9) rozpoczęły ucieczkę Litwinów. Na cztery minuty przed końcem meczu po trafieniu Maciulisa biało-zieloni odskoczyli na 11 punktów i nie dali szans rywalom na dogonienie siebie.

Niestety niechlubnym bohaterem okazał się Emir Preldzić, autor 3 trafień przy 12 próbach. Wśród Litwinów należy wyróżnić solidnego i momentami niewidocznego, ale pracującego wyraźnie na wynik, Jonasa Valanciunasa (double double z 12pkt i 13zb).
Podsumowując: drugie Mistrzostwa z rzędu Litwa gości w strefie medalowej!

Litwa: Seibutis 19, Pocius 13, Valanciunas 12, D. Lavrinovic 11, Maciulis 9, Juskevicius 3, Jasaitis 2, Motiejunas 2, Jankunas 2, K. Lavrinovic 0, Vasiliauskas 0

Turcja: Gonlum 13, Arslan 12, Asik 11, Preldzić 10, Guler 9, Savas 4, Osman 2, Akyon 0, Hersek, Tunceri 0, Aldemir 0.

Słowenia – USA 76:119 (22:29, 20:20, 22:37, 14:33)

24fb9f883bcbChciałbym móc napisać Słoweńcy byli blisko, zmusili Amerykanów do wysiłku i o mały włos nie sprawili sensacji, ale nic z tego…Tak naprawdę Słoweńcy trzymali się blisko kiedy 9 pierwszych rzutów do przerwy spudłował James Harden. Długo, bo do pierwszych minut trzeciej kwarty nie mógł znaleźć też drogi do kosza Steph Curry. Na szczęście dla Mike’a Krzyzewskiego wynik dla USA trzymali – Klay Thompson (miał 7 oczek w serii w pierwszej połowie) oraz duet Kenneth Faried – Anthony Davis.

Wystarczyła seria trzech lay upów Kyriego Irvinga i Stepha Curry oraz slam dunk Anthony’ego Davisa by przewaga urosła do 13 oczek. Jeszcze Słoweńcy się dobrze nie rozgrzali a ich trener – Jure Zdovc – wołał o czas. Przerwa na żądanie Słoweńców dała jeszcze więcej energii Amerykanom, bowiem pierwszy punkt zaliczył James Harden, a po chwili trafiał z dalszych odległości niż linia rzutów wolnych. Tempa nie zwalniał też Irving popisując się trójką. Po alley oopie Davisa Amerykanie mieli już 16 punktów zaliczki a Słoweńcy tracili wiarę w dogonienie rywala.

Harden po nieudanym początku okazał się katem Słoweńców aplikując rywalom 12 pkt podczas 3 kw. W dodatku kolejny alley oop – tym razem Kennetha Farieda – wyraźnie podłamał Europejczyków. Czwarta kwarta okazała się już egzekucją , bo Amerykanie wrzucili kolejne 30 oczek w kwarcie, pozwalając Słoweńcom na ledwie 14…25 strat Słoweńców przy ledwie 11 Amerykanów ukazało różnicę w wyniku i wysłało gospodarzy poprzedniego Eurobasketu na mecze o jak najwyższe miejsce (by zapewnić sobie awans na IO).  Goran Dragić zakończył mecz na skuteczności 6/15 i został w cieniu dwójki Irving – Rose (obaj po 12pkt na wysokiej skuteczności , powyżej 55%). Amerykańscy Twin Towers – Davis oraz Faried – zakończyli spotkanie uzyskując po double-double (AD – 13/11 KF – 14/10).

US-Team o finał zagra z Litwą.

Słowenia: G. Dragić 13, Lorbek 12, Z. Dragić 11, Prepelić 9, Balazić 9, Slokar 7, Murić 6, Omić 4, Klobucar 3, Zupan 2, Blazić 0, Nikolić 0.

USA: Thompson 20, Harden 14, Faried 14, Davis 13, Rose 12, Irving 12, Cousins 9, Gay 7, Derozan 6, Curry 6, Plumlee 4, Drummond 2.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. szybos napisał(a):

    żarty się skonczyli ……. :) USA zaczyna grać poważniej trochę :). Finał z Hiszpanią będzie mega ciekawy.

  2. perfecto napisał(a):

    z kim final? :p

  3. szybos napisał(a):

    misklik :) miało być Serbią :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *