Wizards rozpoczynają starania o Gortata

Marcin Gortat jest celem numer 1 managmentu Wizards w tym okienku transferowym. Jest to dla nich do tego stopnia ważne, że cała ekipa działaczy wybiera się na spotkanie z polskim koszykarzem prosto do Warszawy. Wśród nich jest sam trener Czarodzieji Randy Wittman, który być może pokaże się na jednym z campów organizowanych przez Marcina.

Wizards po bardzo udanych play-offach są zachwyceni Gortatem i nie ukrywają, że bardzo im zależy na podpisaniu nowego kontraktu z ich zawodnikiem. Wszystko wskazuje na to, że Marcin będzie wolnym agentem przez krótki czas. Wraz z Wittmanem przyjżdża również senior vice president of basketball operations Tommy Sheppard, który ma przedstawić Polakowi nową propozycję Wizards. Konretne cyfry jeszcze nie przedostały się do mediów, ale spekuluje się, że Polish Hammer może dostać nawet około 36 milionów za 3 lata gry.

Działacze Wizards w momencie uzyskania porozumienia z Marcinem chcą zająć się negocjowaniem nowego kontraktu dla Trevora Arizy. Póki co Wizards koncentrują się nie tyle na dalszych wzmocnieniach, lecz utrzymaniu obecnego składu, dzięki któremu po kilku nieurodzajnych latach w końcu dostali się do play-off i wygrali nawet serię z Bykami.

Przypominam, że w tym roku w drafcie Wizards nie poszaleli. Ich jedyny wybór z numerem 46 (Jordan Clarkson) został w dniu draftu wytransferowany do Lakers za gotówkę. Sporo mówiło się o wyborze z 2012 roku. Czech Tomas Satoransky podpisał jednak kontrakt z FC Barcelona i nie przyjedzie do USA jeszcze kilka lat.

Marek Miłuński

Z racji swojego wzrostu typowy point guard, choć już na emeryturze. Po burzliwej karierze zdecydował się osiąść. Ma żonę i dwójkę synów, których już teraz wychowuje na przyszłego Chrisa Paula i Rajona Rondo (niestety przekazany materiał genetyczny nie rokuje na wyższy wzrost).

12 komentarzy

  1. tommy89 pisze:

    udaunych – literowka

    Gortat zaliczyl dobry sezon, mysle, ze DC jest dla niego wlasciwym kierunkiem w karierze

  2. Majecha pisze:

    No właśnie, jak to jest z tymi z Europy? Startuje taki Rubio w drafcie, biorą go wilki i mówi ok, gram. Startuje jakiś Pepik, biorą go Wizzards i „jednak zostaje na Kontynencie”. Czy jest jakiś przepis ile zawodnik ma lat, sezonów żeby przejść do NBA(a potem ban for life? ;-] ) czy wszystko zależy od widzimisię, kasy, drużyny, ryzyka przy draftowaniu kogoś takiego, rozmów …panienek i nie wiem czego jeszcze?

    • Dawno temu było tak, że totalnie nie opłacało się wybierać internacjonałów, bo po sezonie numer draftu przepadał. Rok później można go było ponownie wybrać. Jak widać szansa na przepadnięcie wyboru spora i drużyny generalnie rezygnowały z tego. Zmienił to wybór Sabonisa. Bodaj w 1985 roku wybrali go Hawks, a on nie przyjechał do NBA. W roku 1986 wybrali go Portland i wtedy zmieniono przepisy na nabycie dożywotnich praw do gry w NBA. Jak Sabonis w końcu zdecydował się na grę w NBA trafił do Portland, mimo że był to rok 1995.
      Te przepisy utrzymały się do dzisiaj. Czyli jeśli Satoranky będzie kiedykolwiek chciał zagrać w NBA, musi podpisać umowę z Wizards. Jeżeli oni go nie zechcą i po prostu nie podpiszą z nim umowy, rezygnują z praw do niego, a on startuje jako wolny agent z jednym wyjątkiem. Jeżeli Wizards zwolniliby go przed bodaj 22 rokiem życia, może ponownie zgłosić się do draftu i być wybrany przez kogoś innego, co jest akurat mało prawdopodobne.

  3. lordam pisze:

    Jeśli dostałbym od Wizards 2 propozycje tj.
    3×12 lub 5×9 brałbym to drugie zdecydowanie.
    Choć z drugiej strony po tych 3 latach Marcin może być dalej w bardzo dobrej formie i walczyć o kolejny ‚ostatni’ kontrakt życia. Będzie miał 33 lat i kilka lat gry na solidnym poziomie. Może warto byłoby zastanowić się nad 3×12, a potem powalczyć o kolejne 2-3×8. Ciekawe, ważne aby został w wizards.

  4. Dawid Ciepliński pisze:

    Najlepszym wyjsciem dla obu strob bylby kontrakt w granicach 40-42 mln za cztery lata. Gortat nie bylby wtedy lekko przeplacony, a takby bylo gdyby zarabial 12 mln za sezon,, a zwyczajnie dostal tyle na ile zasluguje. Pozwoliloby tez to Wizards miec jakas dodatkowa kase na jakies inne wzmocnienia, bo zakladam, ze pla offy, a nawet druga runda to dla nich teraz plan minimum.

  5. darek pisze:

    MG zagrał bardzo dobry sezon. Ile jest wart? 30 mln za 3 lata, uważam że tyle. Ale w NBA często przepłacają (zwłaszcza wysokich). Gortat ma świetny wpływ na zespół, dobrze broni, rewelacyjnie biega. Nie wiem, czy jest center, który lepiej gra w grze 2 na 2.
    Ale Gortat to też nie megagwiazda, który niszczy pod obręczami, który blokuje na wysokości górnej tablicy, to nie strzelec, który seryjnie zdobywa punkty.
    To BARDZO SOLIDNY center. Jeśli będzie dalej się rozwijał to może być jednym z czołowych centrów.
    Moim zdaniem 30mln za 3 lata byłoby w sam raz. Ale jak daja więcej, to cóż robić. Tylko trzeba pamiętać, że im większy kontrakt MG, tym maleją szanse na podpisanie Arizy. A to też ważny i BARDZO SOLIDNY zawodnik.

  6. Krzychair pisze:

    10-12 miln to spokojnie Marcin dostanie, a chyba będzie chciał pozostać w Wizards. raczej się o niego Miami nie bedzie biło…

  7. j-will pisze:

    Wizards ostro angażują się teraz w przekonanie Gortata do pozostania w Waszyngtonie, ale Marcin prawdopodobnie zagra w Miami. Negocjuje to już długi czas. Pytanie tylko, czy poświęci jakiś milion, dwa, które miałby więcej w stolicy Jankesów…

    • Woy pisze:

      Nic nie negocjuje bo by dostał zawiasy i karę finansową.

    • zdzichuspodbloku pisze:

      Wizardsi tak chcą Gortiego u siebie, że aż Randy Wittmann był dziś w Krakowie na finale campu :)
      Marcin jakoś szczególnie się nie popisał, a tym bardziej Singleton :D

  8. Barzay pisze:

    podatki tez trzeba brac pod uwage i MG ma dom pod Miami

  9. j-will pisze:

    we will see
    ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *