II wrzuta dnia: pierwsza kwarta Spurs

Pewnie już słyszałeś to podczas tych play offów, ale powtórzę to jeszcze raz. To co robią koszykarze San Antonio Spurs na parkiecie to kwintesencja koszykówki. To w jaki sposób dzielą się piłką na niezliczoną ilość różnych sposobów, jak potrafią grać długie akcje wymieniając się podaniami w celu znalezienia najlepszej możliwej pozycji do oddania rzutu.

Jak szukają wolnych zawodników w rogach boiska, jak uciekają nie po jednej, nie po dwóch, a czasem po trzech postawionych zasłonach, a i tak potem starają się znaleźć kogoś na wolnej pozycji, w jaki sposób rollują do kosza, podają sobie piłkę po handoffach, jak stosują niezliczoną ilość różnych zagrywek. To naprawdę świetnie wygląda, a jeśli dodatkowo trafiają to wydaje się, że są machiną nie do zatrzymania.

Tak też było w pierwszej kwarcie, kiedy zdobyli 41 punktów, na 86,7 proc. skuteczności, trafiając 13 z 15 rzutów z gry, z czego 4 z 4 zza łuku. Spudłowali tylko jeden rzut spod kosza i jeden z półdystansu. Do tego fenomenalnie grał Kawhi Leodanrd, który po pierwszych 12 minutach zapisał na swoim koncie 16 punktów, trafiając 5 z 5 rzutów z gry, w tym trzy trójki.

Co tu dużo mówić. To było po prostu piękne do oglądania. Po prostu wow! Także enjoy!

A kwintesencją tego wszystkiego była ta akcja. Można oglądać w nieskończoność.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.