5 on 5: Loteria draftu 2014 – wygrani, przegrani, kogo wybiorą Cavs, Bucks i Sixers?

Witamy wszystkich w świecie, gdzie 14 drużyn przystępuje do loterii draftu, a na końcu nr 1 i tak wpada w ręce Cleveland Cavaliers.

1. Kto, oprócz Cavs jest największym wygranym draftu?

Paweł Kołakowski: Akurat ze stwierdzeniem, że Cavs są wygranymi bym zaczekał… Ten draft akurat wydaje się być jednak bardzo mocny i idąc tym tokiem rozumowania wydaje się być oczywiste, że największe szanse na wzmocnienie kadry młodymi i mogącymi szybko stać się graczami pro, otrzymali Sixers, którzy będą wybierać z 3 i 10 a więc mają dwa picki w top10. To sporo biorąc po uwagę potencjał tegorocznego naboru. Nie lekceważyłbym też Bulls, którzy mają dwa dość wysokie picki, a oni potrafią łowić talenty… Moim zdaniem te dwie drużyny mogą sporo zyskać w drafcie 2014. Bardzo ciekawie wyglądają też Phoenix Suns, pytanie tylko czy będą handlować pickami czy zgarną plony bieżącego draftu…

Qcin: Charlotte Hornets, którzy otrzymali wybór Pistons, z 8 może być wciąż dostępny McDermott który dałby dodatkowe opcje w ataku dla ekipy Jordana. Charlotte już teraz dysponuje niezłym składem, który wprawdzie nie jest gotowy do osiągania rzeczy wielkich, ale od oglądania go w akcji nie bolą zęby, o ile tegoroczny off season okaże się dla drużyny równie udany co poprzedni, a pick zostanie odpowiednio spożytkowany to Charlotte mogą zagościć na dłużej w play-offach, a ich sweepy okazać się tradycją pierwszorundowych serii spotkań.

lordam: Philadelphia oraz Orlando, obie ekipy mają po 2 picki w top 12, mądrze należy je rozdysponować i możemy mieć gotowe ekipy do budowy na najbliższe lata. Oczywiście nie samym draftem żyje klub NBA ale jak widzimy ‚nawet’ z numerem 12 można spokojnie wyciągnąć graczy pokroju Lillarda czy Drummonda.

Łukasz Siemański: Charlotte Hornets, bo udało im się wskoczyć do loterii. Hornets mieli szczęście, ale bardzo fajnie, że będą mogli dodać kolejnego dobrego młodego gracza do składu. Widziałbym tam Douga McDermotta, który może przetrwać do #9 i być ciekawą opcją na pozycję numer 4. W Charlotte dalej będą stawiać na grę w post Ala Jeffersona, a to będzie im dawać dużo opcji do gry in-and-out, w której McDermott powinien się dobrze odnaleźć. Jeśli będą chcieli iść w obronę (czego bardziej bym się spodziewał) to do wyciągnięcia może być Noah Vonleh.

Dawid Ciepliński: W kolejności Sixers, Bucks i Hornets. Pierwsi, bo będą mieć dwa wybory w top 10 draftu – swój i ten od Pelicans. Drudzy, bo nawet pomimo tego, że nie wygrali loterii, to i tak mają szansę na wyciągnięcie bardzo dobrego zawodnika. Trzeci, bo otrzymali wybór od Pistons i mogą dodać teraz kogoś młodego i ciekawego, do i tak już całkiem fajnego składu.

2. Kto jest największym przegranym loterii?

Paweł Kołakowski: To zapewne będzie można realnie stwierdzić za rok o tej samej porze, albo najwcześniej pod koniec kwietnia, gdy ku końcowi będzie się miał sezon regularny 2014/15. Może się przecież okazać, że pick Spurs wcale nie będzie gorszy od picku Cavs… Zatem nie ma co się wymądrzać tylko cierpliwie czekać… Patrząc jednak z punktu loterii chyba Bucks mogą czuć się najbardziej poszkodowani przez los… Uciekł im chyba Wiggins…

Qcin: Detroit Pistons i New Orleans Pelicans. Ci pierwsi tankowali ile wlezie żeby zachować pick, a i tak nie wyszło bo CAVS wylosowaliby 1 nawet jeśli graliby w play-offach ;) Natomiast po czasie okazało się, że wystarczyłoby aby Pelicans przegrali jeden z dwóch ostatnich spotkań (Rockets i Thunder) i to oni wybieraliby z #1 w tegorocznym drafcie (mieli o 1 zwycięstwo więcej od Cleveland Cavaliers).

lordam: System, losując po raz kolejny Cavs potwierdziło się, że coś tu jest nie tak. Wiele mówi się o niedoskonałości obecnej struktury, a kolejny wybór kawalerzystów jako numero uno nie pomoże ostudzić nowatorskich zapędów.

Łukasz Siemański: Los Angeles Lakers. Przy wszystkich oczekiwaniach fanów i dziennikarzy z Los Angeles na pozyskanie Wigginsa czy Embiida, wybór z #7 musi być sporym rozczarowaniem. Nie chodzi o to, że Lakers przegrali loterię bardziej czy mniej, po prostu u nich oczekiwania były większe niż np. w takim Bostonie.

Dawid Ciepliński: Pelicans i Pistons. Jeśli chodzi o tych pierwszych to wychodzi na to, że pozyskany przez nim przed rokiem Jrue Holiday był warty dwa wybory w top10 – Nerlens Noel plus nr 10 z tego roku. Genialna robota GM-a Philly. Drudzy natomiast, po fatalnym sezonie, gdzie już po koniec tankowali, byle tylko zachować swój pick, liczyli, że uda im się wyciągnąć jakiś młody talent, ale ich wybór wędruje jednak do Hornets.

3. Gdybyś był GM-em Cavs na kogo byś postawił?

Paweł Kołakowski: Gdyby wybierał kazdy inny zespół z pierwszym numerem to postawiłbym na Embiida – to gracz, który będzie decydował za kilka lat o tytułach NBA o ile zdrowie mu pozwoli. Cavs jednak potrzebują Wigginsa. Właśnie gracz z numerem trzy idealnie wpasowuje się w ich układankę. Ciekawe co na to Evan Turner, który bardzo chciał trafić po sezonie do Ohio… Nie wiem czy zgodzi się być rezerwowym w Cavaliers… Ale gdyby wybrali Kameruńczyka to może byłby to znak, że liczą na powrót Króla… (wątpliwa teza).

Qcin: Andrew Wiggins – bez różnicy czy okaże się kolejnym Lebronem, czy jednak jest trochę przeceniany, to hype na niego jest tak ogromny, że spokojnie można byłoby go wymienić na Parkera czy Embiida i dodatkowo wysępić dodatkowe picki w przyszłych latach czy to od 76ers czy Bucks. Jeśli dodamy do tego niepewną sytuację Clippers to kto wie czy ciekawym posunięciem w Cleveland nie byłaby wymiana Wigginsa i choćby Varejao za Griffina. Tak czy inaczej, Wiggins to polisa na lepsze życie dla Cleveland, bo drugim Bennettem to on na pewno nie będzie.

lordam: Sprawa jest oczywista, wybieram Wigginsa, potrzebuję gracza, który z miejsca rzuci mi punkty na solidnej skuteczności, zbierze parę piłek i naruszy po raz kolejny hype na koszykówkę w Cleveland. Jestem ciekawy jaka sytuacja wyniknie z Waitersem, czy zostanie w klubie czy jednak zostanie wyhandlowany w spółce z Varejao za innego Centra lub SG.

Łukasz Siemański: Andrew Wiggins. Najbardziej hype’owany młody gracz od wielu, wielu lat, idzie do Cavs. To by pasowało. Do tego podejrzewam, że David Griffin zagra bezpiecznie i nie będzie ryzykował wyborem niepewnego Embiida. A Andrew Wigginsa nie da się spieprzyć, nawet w Cleveland.

Dawid Ciepliński: Wybrać kogoś na pozycję niskiego skrzydłowego lub centra, czyli tam gdzie mają największe dziury, a tak się składa, że trzech najlepszych zawodników z tego draftu gra na tych pozycjach. Cavs już chyba tego nie mogą spieprzyć, jak zrobili to rok temu (sorry Anthony Bennet, ale nie zasługiwałeś na nr 1) czy też dwa lata (Dion Waiters – tu też można było wybrać lepiej). Postawiłbym jednak na Andrew Wigginsa. Co prawda Jabari Parker wydaje się być w tej chwili lepiej przygotowany do gry w NBA, ale w opinii wielu ekspertów Wiggins ma większy potencjał i za kilka lat, może być dużo lepszy od Parkera.

4. Gdybyś był GM-em Bucks na kogo byś postawił?

Paweł Kołakowski: Bucks nie mają wyboru i muszą brać Embiida. Nawiąża tym samym do czasów Lew Alcindora Jr i do szczęścia będzie im tylko brakowało kogoś w stylu Oscara Robertsona. Swoją drogą tankowanie jeszcze w następnym sezonie może być idealnym rozwiązaniem (to samo robili Sixers czy Magic w tym roku). Pamiętajcie, że rozwijać się będzie Giannis Antetetokounmpo (nie pisałem tego z pamięci :P ). To sprawi, że za 3-4 lata mogą oni fizycznie zdominować ligę. To bardzo ważny aspekt, a Embiid swoim stylem gry (niemal olds schoolowym) przerasta każdego obecnego centra pod względem umiejętności – kiedy tylko trafi na siłownie podbije NBA ( o ile ciało wytrzyma obciążenia i intensywność gier, bo jest to dość łamliwy zawodnik…)

Qcin: Embiid, bez dwóch zdań. Wprawdzie jest ryzyko, że zdrowie nie będzie jego największym sprzymierzeńcem podczas kariery, ale zakładając, że Wiggins nie będzie już dostępny z ich wyborem, to właśnie center z Duke daje największe możliwości rozwoju Bucks. Wybór Embiida zapewniłby możliwość handlowania Sandersem i Hensonem i wymianę ich na jakiegoś sensownego rozgrywającego, który jest niezbędny by Joel mógł pokazać pełnię swoich możliwości.

lordam: Parker albo Embiid. Przyjście jednego jak i drugiej będzie skutkowało transferem albo Ilyasowy albo Sandersa. Embiid jest cholernie nieukształtowany, zresztą Parker podobnie, musimy być świadomi, że do młodzi gracze. Z perspektywy wielkiej pustki w Bucks, trzeba brać największy talent, szlifować go i liczyć na kolejny pick w top3 w przyszłym roku.

Łukasz Siemański: Jabari Parker. W Milwaukee już tyle czasu czeka się na sukcesy, że też nie powinni oni ryzykować. Kiedyś już przejechali się na perspektywicznym środkowym, pochodzącym spoza USA i nikt nie będzie chciał powtórki z historii Andrew Boguta. „Sufit” Embiida jest na poziomie najwyższym wśrod graczy, którzy przyjdą do ligi w tym roku, ale to pick z gatunku high risk – high reward. Jabari to low risk – high reward. Facet też może być wielki, a jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że rozsypie się przez kontuzje.

Dawid Ciepliński: Wybrać tego, który zostanie z dwójki Wiggins/Embiid. Czemu nie Parker? Bo jak pisałem wyżej Wiggins ma większy potencjał od Parkera i tak samo jest chyba z Embiidem. Zresztą już podczas sezonu z obozu Bucka dochodziły głosy, że tym zależy właśnie na centrze i postawnie na niego wiązałoby się pewnie z oddaniem Larry’ego Sandersa, za którym po poprzednim sezonie specjalnie tęsknić chyba nie będą.

5. Gdybyś był GM-em Sixers na kogo byś postawił?

Paweł Kołakowski: W Philadelphii postawią zapewne na podkoszowego i tutaj naturalną koleją rzeczy wydaje się być Julius Randle z Kentucky. Porównywany z Zachiem Randolphem gracz wniesie wiele swieżości i pozwoli się pozbyć wreszcie dostającego niemal depresji w Pensylwanii Thaddy Younga. Z Michaelem Carterem Williamsem stworzą bardzo fajny duet, który z czasem będzie nabierał krzepy i z pewnością zapewni progresywny bilans w kolejnych latach.

Qcin: Jabari Parker. 76ers na gwałt potrzebują kogoś zdolnego zdobywać punkty na nieco lepszej skuteczności niż MCW, a Parker jest gotowy robić to już od pierwszego spotkania sezonu. Dodatkowo piątka- MCW-Wroten-Parker-Young-Noel nie jest może gotowa na awans do PO, ale na papierze wygląda na najbardziej utalentowaną ze wszystkich drużyn NBA.

lordam: Sixers mają wielką okazję i oby jej nie zmarnowali. Mają ciekawe młode twarze: MCW, Wroten, Noel. Tadeusz Młody pewnie zostanie przehandlowany za jakiegoś innego grajka. Ja osobiście ciągnąłbym solidnego PF + gracza z pogranicza sg/sf jak kiedyś Iggy. Jeśli by się udało, brałbym Parkera, jeśli nie Randle, potem próbowałbym wyciągnąć Nika Stauskasa (nie widziałem gościa w akcji ale 45% za 3 pkt robi wrażenie). MCW, Stauskas, Young, Parker, Noel, Wroten, Richardson, Anderson + ogóry. Zaczyna wyglądać fajnie, aby zdrowie dopasowało.

Łukasz Siemański: Jeśli założymy, że Wiggins i Parker zostaną wybrani to stawiam na Dante Exuma. Ok, Embiid ma ogromny potencjał i mój wybór jest nieco kontrowersyjny. Ale bardzo chciałbym zrobienia z Sixers drużyny typowo defensywnej, a duet Carter-Williams – Exum na pozycjach guardów wyglądałby w tym aspekcie gry świetnie. Exum jest dość wysoki jak na „jedynkę” i mogą przerobić go na „dwójkę” lub nawet „trójkę”. Australijczyk może też zostać z miejsca pierwszą opcją zespołu w ofensywie. I chociaż niewiele o tym graczu wiemy, to ja wziąłbym go w ciemno. Sam Hinkie może pójść w stronę Embiida, ale pozycja centra to nie pozycja na którą wzmocnień powinna szukać Philadelphia.

Dawid Ciepliński: Wg mnie Wiggins zgarną Cavs, Embiida Bucks, więcj sixers zostaje ostatni z trójki – Jabari Parker i to na niego powinni postawić. MCW, Parker, Noel to wygląda na bardzo dobry trzon zespołu na kilka kolejnych sezonów. Ciekaw jednak jestem, co zrobiłby GM Philly gdyby z nr 1 i 2 poszli Wiggins i Parker? Czy postawiłby na Embiida, wiedząc, że ma już w składzie Noela, czy tez poszedł w innym kierunku, np. Dante Exum albo Julius Randle. Na ostateczne rozstrzygnięcia przyjdzie na poczekać jeszcze miesiąc.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

31 komentarzy

  1. Banan pisze:

    Cholera, ta parafraza Linekera w pierwszym zdaniu artykułu jest chyba najlepszą pointą tych ostatnich loterii draftu.

  2. amon pisze:

    Pierwsza trójka pewna- w dowolnej konfiguracji. Woy mi troszkę namieszał w głowie planami Magic i Kings,oraz możliwym atakiem Jazz po wyższy pick. Zastanawiam się,jak chcą to osiągnąć. Może 5. wybór 2014 i pick 2015 do Cavs za jedynkę? Znając swojego farta może się management Cleveland zgodzi (Okafor czeka).

  3. BigShotBob pisze:

    Dawid Ciepliński: (…) Co prawda Jabari Parker wydaje się być w tej chwili lepiej przygotowany do gry w NBA, ale w opinii wielu ekspertów Wiggins ma większy potencjał i za kilka lat, może być dużo lepszy od Parkera.
    I za te kilka lat Wiggins pójdzie do drużyny z większego miasta – tak jak za chwilę pójdzie Irving.

  4. amon pisze:

    Nie,to bez sensu. Kto odda pick w top3 w najsilniejszym drafcie od lat?

    • Dawid Ciepliński pisze:

      Sixers mogą to zrobić, jeśli Cavs i Bucks wybiorą Wigginsa i Parkera. Wtedy zostałby im Embiid, a przecież mają już w składzie Noela.

  5. Majecha pisze:

    Qcin, Ty oportunisto – dwa miesiące temu pisałeś w meczach gorszego Boga o żenadzie Ryśków a teraz wstawiasz, że nie bolą cię zęby od ich gry….fujcio fujcio – wstyd tak szybko zmieniać zdanie. No bo szybciej niz zmieniła się ich gra….

    • Qcin pisze:

      no chyba zbyt uważnie nie czytałeś :P

      Po pierwsze, Bobcats w tym roku kalendarzowym to chyba tylko 1 raz pojawili się w MgB i to w meczu z Portland, który mi pasował godzinowo do obejrzenia (swoją drogą tam grali padakę straszną) a po drugie już w pierwszym, debiutanckim tekście w serii napisałem, cytuję:

      „Bobki kiedy tylko nie rzucają za 3 to są solidną ekipą, nie powinni mieć problemów z awansem do PO z7-8 miejsca (Jeszcze mniejszy kłopot będą mieć z dostaniem szybkiego sweepa od Heat/Pacers).”

      I to było na początku grudnia, więc maaaaaaaasę czasu temu nim pojawiły się o nich takowe opinie- następnym radzę solidniej się przygotować do krytyki, bo fujciuo fujcio wstyd po raz kolejny dostać pstryczka w nos za przekręcanie słów, które napisałem :P

      Dla potwierdzenia -> http://www.enbiej.pl/2013/12/07/mecze-gorszego-boga-1-bobcats-76ers/ drugie zdanie z 4 kwarty.

  6. bAltic_ pisze:

    Osobiście uważam, że paradoksalnie Embiid może pójść z 1.
    W Cavs ma kto rzucać, a zbierać nie ma komu.

    Poważnie, jeżeli wierzymy, że wybór Cavs jest ustawiony, to uwierzmy w to, że liga to zrobiła żeby dać im centymetry pod obręcz, Wigginsa do Bucks (bo mają pod koszem Sandersa), a Parkera do Sixers, bo pasuje tam stylem (okej, nie wiem jak gra Noel).

    Dodatkowo T.Young + pick 10 za Sing and Trade K.Love.

    Poważnie, skoro chcemy wierzyć, że pick 1 Cavs to wałek, to równie dobrze możemy uwierzyć w to, jak i w to, że Excum już jest w LAL (a prawdopodobnie jest… i tak… doczeka no. 7).

    • lordam pisze:

      Embiid nie pójdzie z 1, Cavs już się raz przejechali na Benecie i wezmą Parkera jako pewność określonego poziomu i mimo wszystko największy talent. Oczywiście jest to moja opinia.
      Wiggins w Bucks to nieporozumienie, czuję, że bardzo szybko będzie chciał transferu z takiej peryferii NBA jakim jest Millwakue.
      Love nie pójdzie na taki transfer, zresztą Wolves też nie bo oni oczekują czegoś więcej, a niżeli solidny Young i niepewny wybór w drafcie.

      Ja nie twierdzę, że jest ustawione ale cholera to jest chore, że po raz kolejny irytujący całą ligę Cavs mają 1 pick, w sumie może to i dobrze, znowu spieprzą swój wybór i pomogą innym.

  7. bAltic_ pisze:

    W 2011 Cavs nie mieli pick 1 tylko pick 4…. pick jeden dostali od LAC.

  8. Woy pisze:

    Koledzy nie napisali o jednym, że u Embiida jest jeden znak zapytania, jego plecy. Dziś sugeruje się ,że Joel musi je wzmocnić by wytrzymać obciążenia z meczami w lidze. Po astmie Bennetta wątpię by CAVS się pakowali w kolejne zagadki. Ja będę się jednak skłaniał ku Wigginsowi, natomiast Bucks powinni wybrać Parkera.

    teraz po krótce:

    Ad 1. – Sixers , za dwa picki w TOP10 przy posiadaniu Noela i po oddaniu przepłacanego Holiday’a
    Ad 2. – Boston Celtics – Ainge obszedł się ze smakiem, a Celtowie jeśli nie przechwycą jakiegoś All Stara typu Love to wg mnie spadają w przepaść. Podejrzewam, że szóstka Celtów to sarkastyczny uśmiech na twarzy Qcina;-)
    Ad 3. – Wiggins , gwiazda po prostu i człowiek przyszłości. Może dać mocną iskrę Cavs, ale potrzeba im też dobrego trenera -> Mój pick George Karl
    Ad 4. – Parker, gotowy do grania od zaraz, może być świetlaną przyszłością organizacji z Wisconsin
    Ad 5. – Embiid i wymienić Thada Younga za kogoś na pozycję numer 2.

    • bAltic_ pisze:

      Embiid to C, Noel to C… po co brać Embiid i wymieniać? To już lepiej wziąć pick 4 od Orlando i Arona za pick 3 i 32, a z 4 wybrać Vonleha. W picku 10 wybrać Gordona (tak, drugi PF, ale Gordon może grać na SF z takim rzutem i szybkością).
      A Tadda wymienić za jakiegoś C, lub dwa picki w drugiej rundzie (tak między 30 a 40).

    • Woy pisze:

      Zdrowie Noela to ciągle zagadka,a jeden rok kontraktu ma już za sobą. Obaj mogą dostawać po 24 minuty w grze a rywalizacja na dobre im wyjdzie. Embiid w pierwszym roku musi być wzmacniany i umiejętnie wprowadzany a Sixers wcale się nie spieszą.

  9. lordam pisze:

    Woy
    A co byś zrobił z 11 pickiem 76?
    Osobiście skłaniałbym się do wysłania go w paczce z Młodym, jednak czy znajdzie się chętny?
    BTW.
    Panowie jak sądzicie będziemy świadkami dużych rotacji już podczas draftu?
    Liczycie na niespodzianki?

    • bAltic_ pisze:

      Sixers ma pick 3 i 10 (nie 11).

      Jasne, że będą duże zmiany.

      1. Nie jest jasna przyszłość LAC – zawodnicy mogą naciskać na transfer. (Ciekawe czy np. Cavs jeśli wezmą Wigginsa, wymienili by go na Griffina).
      2. LAL i C’s będą walczyć o co się tylko da, aby zagrać w przyszłych PO… Gasol i Rondo pewnie zmienią kluby.
      3. Sixers nie ma gwiazdy dającej punkty. MCW może podawać i bronić, Noel może zamiatać tablice… ale punkty ktoś musi ładować – będzie walka o Parkera, nawet jeżeli miał by to być trade w stylu Noel i pick 3 do Bucks za Sandersa i pick 2.
      4.Rakiety chcą się wzmocnić i pogonić Lin’a. Kilku PG dających z miejsca te 5-6 asyst i trafiających na 40+% jest (okej, NBA to inne realia, ale będzie ok).

      Będzie wojna jak jeszcze nigdy….
      …ciekawe czy NYK oddali by Melo za 7 pick i np. Gasola… hmmm

    • Woy pisze:

      Dario Saric,James Young lub Nik Stauskas. Chyba,w co nie wierzę, zostanie im Dante Exum (australijska krew)

    • KrzyczTrybson pisze:

      Exum w 10 picku?? no bez zartów…

  10. qcin pisze:

    @Woy sarkastyczny to bedzie jak wybiora kopie Thomasa Robinsona w postaci Randle’a;-) Swoja droga gdyby nie podkladali sie w meczach z Magic Bucks czy 76ers to mozliwe ze oni wybieraliby z numerem 1. A tak jest przynajmniej sprawiedliwie bo Cavs dostali 1 choc nie tankowali, Pistons nie dostali nic bo tankowali a 76ers dostaja tego z trojki pewniakow do top3 ktorego nie wybierze reszta. Stad mnie akurat qyniki draftu ciesza choc wolalbtm z jedynka widziec Kings lub Suns

    • Paweł Kołakowski pisze:

      Myślę, że Julius znacznie różnie się od Robinsona – tegoroczny debiutant będzie w stanie notować średnie na poziomie 15 pkt i 10 zb od zaraz. Do tego nadaje się idealnie do ataku pozycyjnego jak i „transition”. Robinson to głównie Hustle player i średnio u niego z inteligencją boiskową.

      A swoją drogą uważajcie na nazwisko Patricka Younga – moim zdaniem czarny koń tegorocznego draftu – pójdzie zapewne w II rundzie. Dobry obrońca !!!

    • Qcin pisze:

      powiem Ci Pawle, że ostatnio obejrzałem raporty scoutów na temat Robinsona i porównałem właśnie z Randle i w obu przypadkach silne i słabe strony niemal całkowicie się pokrywały, różnica jest taka, że Randle zdaje się być inteligentniejszym i bardziej poukładanym typem, ale z drugiej strony te jego cyferki z NCAA to wynikały imo głównie z wielkiej przewagi w atletyzmie, której już nie będzie miał na zawodowych parkietach – ale bardzo możliwe, że się ogromnie mylę, bo na NCAA znam się jak świnia na gwiazdach ;)

  11. pawel pisze:

    tak wszyscy pisza jak to Pelicans sa przegrani bo nie wybierali w drafcie
    przypomnę 2013 rok

    76ers dostali pick nr 6 w słabym drafcie (Noel) i pick w drafcie 2014
    Pelicans dostali Holidaya (wtedy all Star) i pick w 2 rundzie (Pierre Jackson)

    76ers postawili na potencajł Noela i nieznane. Noel nie grał od 1,5 roku i trudno mówic czy będzie to Oden bis czy nie. dlatego IMO nie fair jest zakładać że się sprawdzi/będzie zdrowy. To sprawa 50 na 50
    Pick w drafcie 2014 byłby duzo gorszy gdyby nie kontuzje – Holiday nie grał w ponad połowie meczów – więc ciężko go ocenić – ale jak grał to grał bardzo dobrze, z nim Pelikany było około 0,50000.

    Ja mam swoja opinie o głębi tego draftu i uważam że z pickiem 10 może być różnie.
    ale tak samo niewiadomą jest Pierre Jackson – który w tym roku będzie rookie w NOP. Ci co choc troche interesuja sie koszykowka wiedza kto to – pokazal w zeszlym roku ze jest sporo wart.

    Ale przez to ze nie gral jeszcze pozostaje niewiadoma

    Ale dla mnie Noel, Stauskas/Mc Dermont vs Holiday, Jackson to wcale nie „>”
    jest tu za duzo niewiadomych zeby juz to okreslic. jedyna pewna sprawa w tym gronie to Holiday

    zobaczycie jaki bedzie hype na zdrowych NOP w tym sezonie (będzie w typie PTB)

    • Woy pisze:

      Kolejny komentarz mówiący ,że poprzedni draft był słaby. Sorry ale z którym numerem rookie MCW sięgnął po ROTY?
      Noela w akcji jeszcze nie widzieliśmy a gdyby nie ACL to byłby #1 draftu.
      Część z tych gości, jak Otto Porter nie dostała szansy gry i dostanie ją choćby w następnych rozgrywkach.
      Oceńmy poprzedni draft za jakieś 2 lata…OK?

      Lena z Phoenix nie widzieliśmy zbyt wiele, przez kontuzję, McColluma z Portland to samo. Burke z Utah stracił 2 miesięce a tak naprawdę szykuje nam się All Star. Muhammad nawet nie wąchał parkietu u Adelmana…

      Poza tym trafiły się też perełki jak Giannis Antetokounmpo, Tim Hardaway Jr czy Mason Plumlee.

      NOP jak dla mnie to na razie potrzebują solidnego wsparcia dla Davisa i nie jest nim Ryan Anderson.
      Ponadto solidności i powtarzalności od Tyreke’a Evansa oraz zdrowia od strony Erica Gordona.

  12. pawel pisze:

    z całym szacunkiem ale jest tu sporo gdybania

    gdyby Oden był zdrowy byłby najlepszym centrem w NBA
    draft to jest zawsze loteria i jednemu się uda innemu nie

    jeden powie ze Holiday jest przepłacony inny nie – dajmy im pograć (Holiday, Noel, Jackson) i potem oceniajmy. do tego na razie nawołuję

    wielu w NBA miało potencjał, wielu nie spełniało nadziei. tak jest z młodymi grajkami. ale tak samo młody jest Holiday. dajcie mu szansę

    co do NOP – ostatnio oglądam 12 meczów gdzie grał rdzeń Holiday, Gordon, Evans, Anderson, Davis.
    tej ekipie potrzeba zdrowia, drobnych wymian (SF – np. Webster i Tucker, być może wysokiego, ale IMO Davis jest/będzie wysokim). i ten rdzeń naprawde grał znakomicie

    co do MCW – rzeczywiście wykręca niezłe cyferki – ja go ocenię dopiero w kolejnym sezonie gdy w Phila nie będzie już D-League

    • Woy pisze:

      Oden ?

      rozmawiajmy poważnie, zarzuciłeś klasie 2013 słabość. Pokazałem Ci ,że niewielu z nich widzieliśmy i żebyśmy dali im czas.

      Pelicans to nie jest ukształtowana ekipa i brakuje jej mocnych punktów poza Davisem. Być może zmiana trenera też jest potrzebna.

  13. pawel pisze:

    mam o NOP własne zdanie, ale mniejsza z tym. po wakacjach/w sezonie ludzie zmienia zdanie

    draft 2013 (zsadniczo zgadzam sie na 2-letnia ocene) – wystarczy porównac choc 2009, 2011, a szczegolnie 2012
    bennett – bez komentarza
    oladipo-grał jak chciał, jak ORL zacznie grac o cokolwiek innego niż pick w drafcie może pokaże pełnię
    porter – czy dostanie szanse, nie wiem. sa Ariza i Webster. krzywda dla niego było niepozostanie na uczelni. nabrałby ciała etc
    zeller-kto? może ma wiekszy upside niz brat, ale tego nie widac. mial sporo minut
    len-grał mało. ciezko ocenic.
    ben mcl – miał minuty, jak dla mnie jest w stylu kolegi z druzyny ktory duzo rzuca, a rzadko trafia
    KCP-słaby sezon, moze zła organizacja
    Burke-instant offence – jak Lillard. potencjał jest. organizacje ma ok – moze spokojnie sie rozwijac
    CJMcC-kontuzje. w PTB se nie pogra przy tym backcourcie. inna sprawa ze PTB ma najbardziej eksploatowana s5 i kiedyś bogowie koszykówki połamią kogoć – i będzie płacz (oby nie jak w NOP)
    MCW-najlepszy PG w klasie, ocenie go gdy zespol zacznie grac o cos. mam prywatne zdanie, ale nie chce byc kontrowersyjny
    Adams, Olynyk – sporo graja, maja perspektywy
    Greek Freek – sporo gra, nie wiem do konca jak jest jego pozycja. ale papiery ma
    Shabazz – przed draftem czytałem o nim opinie i wszystko sie potwierdza – ale to prawda, grał za mało
    Dieng, Snell, Wolters, McCallum,P. Jackson – nadzieje
    Tim Hardaway – IMO najlepszy w tej klasie

    także ja widze kilka nadziei i kilku zadaniowcow – na ta chwile dla mnie za mało, ale ok – rok szczegolnie debiutancki to mała próba

    majac porownanie z pierwszym rokiem grupy 2012 brakuje mi tu czegos, kogos. ale przede wszystkim jakosci

    ale tak to bywa z opiniami

    • Woy pisze:

      bez komentarza na Twój wpis. same ksywy dają do myślenia…oceniać rookies po kilku spotkaniach, to jakby Tobie nie dano szansy wykazania się. Chłopaki zaczynają zawodostwo.
      Btw. Ariza może zaraz zniknąć z Wizards i otworzy się furtka dla Portera.

      Słowo FREAK (nie Freek)

  14. bobo pisze:

    mi się zdaje że pierwsza piątka aż po jazzmanów ma z czego wybierac choć akurat ci podobno zamierzają coś kombinować wiec pewnie zje….ą coś, wyciągnąć kogos z 5 wiggins parker exum embiid randle to nie ma co narzekac

  15. pawel pisze:

    zawsze można się przejęzyczyć/pomylić – ksywa, nie ksywy
    rozumiem Twój punkt widzenia i go szanuję, po prostu się z nim nie zgadzam, moje prawo

    Wizards graja teraz o coś – i nie wiem czy jest tam miejsce dla Portera, ale jesli opchna Webstera to może. Ariza chce grubego kontraktu, w końcu to contract year, wiec wiadomo ze go dostanie. niestety. poza tym wiadomo kogo tam chca zatrzymać w pierwszym rzędzie

    moja mysl przewodnia była taka że latem 2013 oceniając draft 2012 widac było duzo więcej. a grajkowie byli oceniani bardzo krytycznie. niektórzy nawet do dzisiaj

    poczekamy, zobaczymy

  16. saturn pisze:

    Chłopaki tracicie czas na nic nie wnoszące spekulacje w tym momencie. Woy ma rację, że wielu utalentowanych graczy pokazuje swój potencjał w 3 czasem nawet 4 sezonie. Szczególnie, gdy mają na początku kontuzję, albo trafiają do zespołu który jest dla nich nieodpowiedni. Dlaczego? Bo czasem słabe zespoły wybierają kogoś z wysokim numerem, choć nie pasuje im do rotacji z myślą o handlowaniu. Handel nie zawsze się udaje, a taki „zmarnowany” chłopak popada w ligowy niebyt. Jest tak wiele czynników, które wpływają na rozwój młodego zawodnika, że ciężko to ogarnąć.
    Ja przykładowo jak patrzę na to, że Bulls wybrali Snella (mając Butlera) zamiast Masona Plumle albo G. Dieng’a to mnie złość bierze. Mieli by przecież idealnego zmiennika dla Noah, a jaką lukę wypełnia Snell? Woy sam przyznaj, że ten wybór mógł być chyba tylko uzasadniony planowanymi zmianami w składzie.

    Bez wątpienia sezon letni będzie bardzo ciekawy. OD lat nie było tylu ciekawych FA i tyle zespołów do przebudowy, a to na pewno oznacza sporo handlu. Już się nie mogę doczekać. Liczę, że będziecie na bieżąco informować i spekulować :)

  17. pawel pisze:

    ciekawie to dopiero będzie w 2015. tylu wolnych agentów na rynku :)

    ale to prawda – nie bawmy się w dykusje akademickie

  18. Barzay pisze:

    no ale Pistons szkoda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *