Woodson nie jest już trenerem Knicks

200px-NewYorkKnicksPo słabym sezonie, w którym to ekipa New York Knicks nie awansowała do rozgrywek play off podziękowano za pracę w klubie dotychczasowemu trenerowi – Mike’owi Woodsonowi. Pod jego wodzą w tym sezonie drużyna osiągnęła bilans 37-45 i zajęła ostatecznie 9 lokatę w tabeli Wschodu NBA.

Oczywiste jest, że decyzja ta to efekt nowych rządów Phila Jacksona w zarządzie Knickerbockers. Głośno jest w ostatnim czasie o tym, że posada generalnego managera czeka na Stevea Kerra. Od kilku miesięcy też spekulowano na temat wymiany trenera i teraz właśnie ta faza działań wchodzi w życie. Woodsona na Manhatanie już nie ma.

Phil Jackson tak motywował swą decyzję na dzisiejszej konferencji prasowej:

„I have a tremendous amount of respect for Mike Woodson and his entire staff. The coaches and players on this team had an extremely difficult 2013-14 season, and blame should not be put on one individual. But the time has come for change throughout the franchise as we start the journey to assess and build this team for next season and beyond. Everyone in this franchise owes a great deal of gratitude to what Mike and his staff have done. We wish him the best.”

Jak na razie media nie podają informacji dotyczących ewentualnych następców Woodsona. Oczywiście najpierw musi nastąpić zatrudnienie Kerra, ale znalazłem informację, że być może Jackson chętnie sięgnąłby po Briana Shawa, którego bardzo dobrze zna. To jednak bardziej dedukcyjne myślenie jednego z dziennikarzy amerykańskich niż realna opcja. Padają też nazwiska Marka Jacksona, Kurta Rambisa oraz Dereka Fishera. Podkreślam jednak, że jest za wcześnie, aby cokolwiek przepowiadać, póki w Knickerbockers nie ma nowego GM’a.

Pewne jest natomiast to, że sam Jax nie ma najmniejszego zamiaru wracać do trenerki. Jego rola w Knicks w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie i nie ma co brać go pod uwagę w roli potencjalnego coacha ekipy z Big Apple.

Warto jeszcze przypomnieć, że Woodson spędził w NYK niecałe trzy sezony, w których to łącznie wygrał 109 gier, a przegrał 79.

 

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

2 komentarze

  1. Krzychair pisze:

    chyba trzeba powiedzieć – nareszcie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *