Poprzednie spotkania w play-offach – 1 runda Zachodu 2014

Już jutro znowu będziemy rozkoszować się post-season, miejmy nadzieję wielkim post-season. Już po raz 68-my odbędzie się ta faza sezonu na którą najbardziej czekamy. W czasie tych 68 lat oglądaliśmy już niemal wszystkie możliwe pary w danych konferencjach. Czas zatem na przypomnienie – kto z kim już grał, kiedy to było i jak takie serie się potoczyły. Zapraszam!

San Antonio Spurs – Dallas Mavericks

  • Bilans bezpośrednich meczy: 16-12 dla San Antonio
  • Bilans serii: 3-2 dla San Antonio
Rok Zwycięzca Wynik serii Rozstawienie San Antonio Rozstawienie Dallas Runda
2010
San Antonio 4-2 #7 #2 1 runda
2009
Dallas 4-1 #3 #6 1 runda
2006
Dallas 4-3 #1 #4 półfinał konferencji
2003
San Antonio 4-1 #1 #3 finał konferencji
2001
San Antonio 4-1 #1 #5 półfinał konferencji

Seria z największą ilością podtekstów i historią potyczek w play-offach, ale mimo tego zapowiadająca się na jedną z najsłabszych. Spurs i Mavericks zagrają ze sobą już szósty raz w post-season, a wcześniej te ekipy były w stanie fundować nam epickie serie.

Po raz pierwszy obie ekipy zmierzyły się w 2001 roku. Dirk Nowitzki dopiero stawał się gwiazdą ligi, Tim Duncan już nią był. Raczej mało kto podejrzewał, że ta rywalizacja będzie jedną z największych w ostatniej dekadzie. Ta seria tylko potwierdziła taki stan rzeczy. Zanim Nowitzki się wstrzelił było już za późno. Pierwsze 3 mecze tamtej serii to 3/13, 4/13 i 5/15 z gry Dirka. Spurs wygrali wszystkie te spotkania. Mavs przełamali się w Game 4, Nowitzki zdobył 30 punktów, później w Game 5 zdobył 42 oczka i zebrał 18 piłek. Tim Duncan odpłacił mu się 32 punktami i 20 zbiórkami, w całej serii notując średnie 27 punktów i 17.4 zbiórek na mecz.

Dwa lata później oba zespoły weszły sobie w drogę w finale konferencji. Dirk nie rozegrał całej serii, skończył ją w Game 3, gdy po kolizji z Manu Ginobilim uszkodził kolano. Dzięki Niemcowi i jego 38 punktom udało się wyrwać zwycięstwo w Game 1, ale w kolejnym meczu Tim Duncan szybko spowodował problemy z faulami Dirka i Spurs wyrównali serię. Seria przeniosła się do Dallas i tam Spurs wygrali oba spotkania, wychodząc na prowadzenie 3-1.

Mavs walczyli dalej, wyrwali Game 5 w San Antonio, a Michael Finley zdobył wtedy 31 punktów. W Game 6 Dallas pozwoliło na 48 punktów Spurs w 33 minuty gry i… 42 w kolejne 15 minut. San Antonio bezlitośnie rozciągało obronę rywali, a strzelcy ze Stevem Kerrem na czele trafiali kolejne rzuty. Tim Duncan skończył serię ze średnimi 28 punktów, 16.7 zbiórek, 5.8 asyst i 3 bloków na mecz, a potem założył na swój palec drugi pierścień mistrzowski.

W 2006 roku po raz pierwszy serię wygrali Mavs, a była to seria epicka, fenomenalna i możemy dalej wyszukiwać epitetów, ale nic nie określi tego jak świetna była to rywalizacja. Oprócz zderzenia dwóch czołowych silnych skrzydłowych ligi bardzo dobre serie rozegrali Manu Ginobili (21.3 punktu na mecz) i Jason Terry (19.7 punktu). Swego rodzaju historią tamtej serii była też gra Michaela Finleya przeciwko swojej byłej drużynie.

Już Game 1 pokazało jak świetna będzie to seria. Losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund, a kluczową trójką popisał się Bruce Bowen. Spurs wygrali 85-87, ale stracili przewagę parkietu w Game 2, które było jedynym meczem bez większej historii w tamtej serii. Mavs zrobili blowout 113-91 i wyrównali stan rywalizacji.

W Game 3 Dirk Nowitzki miał 21/24 z linii i dzięki swoim „pompkom” co chwilę wymuszał faule. Mecz zamknął, a jakże, dzięki rzutom osobistym. Mavs wygrali 104-103. W Game 4 Duncan miał 31 punktów, 33 dodał Tony Parker, a 26 Manu Ginobili. Ale co z tego, skoro Nowitzki uzbierał 28, Terry 32, a Stackhouse 26 i Mavs wygrali 123-118 po dogrywce. Oprócz Game 7 był to chyba najlepszy mecz tamtej serii i polecam obejrzeć go wszystkim.

W Game 5 Spurs udało się wyrwać zwycięstwo i utrzymać prowadzenie po bardzo nerwowej końcówce. W kolejnym spotkaniu San Antonio znowu wygrało, mimo kompletnego braku wsparcia od Tony’ego Parkera, który zdobył tylko 8 punktów i trafił 3/15 z gry. Ale Spurs wygrali tamten mecz dzięki dobrej defensywie i udało im się doprowadzić do Game 7.

Mecz nr 7 to już klasyk nad klasykami. 41 punktów, 15 zbiórek, 6 asyst, 3 bloki Duncana vs 37 punktów i 15 zbiórek Nowitzkiego. Akcja 2+1 Dirka doprowadziła do dogrywki, w której lepsi okazali się Mavs 119-111. W leniwe letnie wieczory po prostu trzeba sięgnąć po to spotkanie!

2009 rok nie przyniósł niczego ciekawego, chociaż można było spodziewać się dobrej serii. Mavs udało się wygrać Game 1 w San Antonio, żeby w Game 2 dostać blowout od Spurs. Mavericks wygrali dwa kolejne spotkania u siebie, w tym w Game 3 dopuszczając do jedynych 67 punktów Spurs. Dallas zamknęło serię w Game 5, pewnie wygrywając na wyjeździe. Ostrogi grały w tej serii bez Manu Ginobiliego, a ich głębia składu wtedy nie zadziałała. Heroizmy Tony’ego Parkera nie zdały się na nic, chociaż Francuz zanotował 38 punktów w Game 2 i 43 oczka w Game 4.

Spurs i Mavs ostatni raz zmierzyli się w 2010 roku i skończyło się to wygraną rozstawionego z #7 San Antonio. Nietypową rolę w tamtej serii otrzymał Tony Parker, który we wszystkich spotkaniach wychodził z ławki, a jego miejsce w pierwszej piątce zajął George Hill. Jak się okazało taki manewr był skuteczny.

Spurs przegrali Game 1, ale ukradli przewagę parkietu dzięki wygranej w Game 2. Potem przyszły 2 mecze na styku w San Antonio, gdzie lepsi okazali się gospodarze. Mavs przedłużyli serię blowoutem w Game 5, ale nie udało im się wygrać w Game 6. Dirk Nowitzki znowu zagrał świetną serię, notując średnio 26.7 punktu na mecz, ale to było za mało.

W ten sposób kończymy naszą podróż po pojedynkach, których stawką była dominacja w Teksasie. W tym roku pewnie tak epickiej serii nie doświadczymy. Ale w sumie, to kto ich tam wie?

Oklahoma City Thunder – Memphis Grizzlies

  • Bilans bezpośrednich meczy: 7-5 dla Memphis
  • Bilans serii: 1-1
Rok Zwycięzca Wynik serii Rozstawienie Oklahomy Rozstawienie Memphis Runda
2013
Memphis 4-1 #1 #5 półfinał konferencji
2011
Oklahoma City 4-3 #4 #8 półfinał konferencji

Po raz pierwszy obie ekipy zderzyły się w 2011 roku, kiedy były sensacjami tamtych play-offów. Zach Randolph zdominował serię ze Spurs w pierwszej rundzie. W drugiej dostał na rozkład Serge’a Ibakę i Oklahomę, której rzucał średnio 22.9 punktu oraz zbierał 12.3 piłek. Grizzlies wygrywali te mecze, w których Z-Bo grał na poziomie z serii z San Antonio, ale Oklahoma też potrafił powstrzymywać Randolpha. Niech świadczą o tym mecze nr 2 (2/13 z gry i 15 punktów) oraz nr 5 (9 punktów).

Najciekawszym spotkaniem serii było Game 4, do którego rozstrzygnięcia były potrzebne, aż 3 dogrywki! 35 punktów i 13 zbiórek Duranta, 40 oczek Westbrooka, 26 punktów i 21 zbiórek Gasola oraz 34 punkty i 16 zbiórek Randolpha prowadziły obie drużyny do kolejnych dogrywek. Thunder mieli kilka okazji, żeby zamknąć ten mecz wcześniej, ale ich nie wykorzystywali. Szalę zwycięstwa przeważyli dopiero pewną wygraną w 3 dogrywce.

Potem Grizzlies i Thunder wygrali u siebie, przez co ta seria sprowadziła się do Game 7. Kevin Durant zagrał wielki mecz i zdobył 39 punktów, Russell Westbrook dodał triple-double z 14 punktów, 14 asyst i 10 zbiórek, a Thunder pewnie wygrali 105-90 i awansowali do finału konferencji.

Zeszłorocznej serii raczej przypominać nie trzeba. Oklahoma była osłabiona brakiem Russella Westbrooka, Serge Ibaka i Kendrick Perkins rozegrali słabą serię (Perkins wręcz fatalną), a Grizzlies mogli skupić się niemal tylko na Durancie. Mimo tego KD był w stanie zdobywać w tamtej serii 28.8 punktu, 10.4 zbiórki i 6.6 asysty na mecz, ale trafiał tylko 42.1% z gry i 35.7% za trzy.

Grizzlies równie dobrze mogli tamtą serię zakończyć sweepem, ale zabrakło im zimnej krwi w Game 1, gdzie stracili dwucyfrową przewagę w czwartej kwarcie. Durant uzbierał w tamtym meczu 35 punktów, ale w kolejnych spotkaniach leciał ze skutecznością w dół i Thunder przegrywali kolejne mecze w końcówkach. Żadno z spotkań tamtej serii nie skończyło się różnicą większą niż 6 punktów.

Los Angeles Clippers – Golden State Warriors

Tegoroczna seria to pierwsze spotkanie tych drużyn w play-offach.

Houston Rockets – Portland Trail Blazers

  • Bilans bezpośrednich meczy: 10-4 dla Rockets
  • Bilans serii: 3-0 dla Rockets
Rok Zwycięzca Wynik serii Rozstawienie Houston Rozstawienie Portland Runda
2009
Houston 4-2 #4 #5 1 runda
1994
Houston 3-1 #2 #7 1 runda
1987
Houston 3-1 #6 #3 1 runda

Po raz pierwszy obie ekipy zderzyły się w 1987 roku, kiedy Rockets byli prowadzeni przez Hakeema Olajuwona i Ralpha Sampsona. W barwach Trail Blazers grali Clyde Drexler, Terry Porter, Kiki Vandeweghe czy Jerome Kersey. Rockets pewnie wygrali tamtą serię 3-1. Były to spotkania pozbawione większej dawki emocji. Hakeem na przestrzeni całej serii zdobywał 27.3 punktu, zbierał 9.3 piłek, rozdawał 4.3 asyst, miał 2.5 przechwytu i 5 bloków średnio na mecz!

7 lat później Hakeem był jeszcze lepszy w takiej serii. 34 punkty, 11 zbiórek, 4.8 asyst, 2.3 przechwytu i 3.8 bloku dały Rockets kolejne 3-1 w pierwszej rundzie. Clyde Drexler i Rob Strickland byli w stanie wyrwać Game 3, ale nic poza tym. Rockets tamten sezon skończyli z pierwszym mistrzostwem w historii organizacji.

Ostatni raz obie ekipy zmierzyły się w 2009 roku. Z jednej strony Yao, Luis Scola, Aaron Brooks czy Ron Artest, po drugiej Brandon Roy, Greg Oden i LaMarcus Aldridge. Game 1 skończyło się blowoutem 108-81 dla Rakiet. W meczu nr 2 wielkie rzeczy robił Brandon Roy, który zdobył 42 punkty, a Trail Blazers wyrwali zwycięstwo 107-103.

Seria przeniosła się do Houston i gospodarze wygrali oba mecze na finiszu. Serię udało im się zamknąć w Game 6. 26.7 punktu na mecz Brandona Roya nie pomogło Trail Blazers, wśród których tylko Roy i Aldridge (19.5) przekroczyli średnią 10 punktów na mecz. Tymczasem w barwach Rakiet średnią 15 punktów przekroczyło 4 graczy (Scola, Brooks, Yao, Artest). W kolejnej rundzie Rockets mocno pokiereszowali późniejszych mistrzów – Los Angeles Lakers, ale odpadli po porażce w Game 7.

2 komentarze

  1. Thegodnr12 pisze:

    Boże jaki Hakeem był wielki. Oglądając go zastanawiasz się jak to jest możliwe, że takie drewno jak Howard chodzi po boisku i gra w tej samej lidze. Naprawdę w tej chwili nie ma nawet jednego gracza z taki rzutem jak on, a dodatkowo był świetnym obrońcą… Masakra

  2. rafbull pisze:

    Hakeem the dream i wszystko jasne:) nie ma juz takich 5ek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *