Telegram z Enbiej – 15/04/14 – rekordowy bilans Clippers

Brooklyn Nets (44-37) – New York Knicks (36-45) 98:109

Absencja Carmelo Anthony’ego leczącego uszkodzony bark nie przeszkodziła Nowojorczykom w odniesieniu 36 zwycięstwa w sezonie na parkiecie rywala. Podopieczni trenera Mike’a Woodsona, który zaraz po zakończeniu sezonu pożegna się ze swoją posadą, rozegrali świetną pierwszą kwartę, dyktując weteranom z Brooklynu wysokie tempo gry (29-18).

Jak wiadomo końcówka sezonu to przegląd rezerw drużyn i nie inczej było w tym spotkaniu. Swoją szansę na większe minuty w przyszłym sezonie (?) wykorzystał Cole Aldrich , autor 13pkt i 13zb. Ponadto 14 oczek dorzucił Shannon Brown, a 16-ście najlepszy strzelec Knicks tego spotkania, Tim Hardaway Jr.
Nets, którzy zagrali tylko bez Mirzy Teletovića oraz Alana Andersona, mieli wyraźne problemy z motywacją, przeciwko niżej notowanej ekipie ; stracili 19 piłek i nie grali agresywnie w obronie, pozwalając Knicks na 52% za trzy (11/22).

Gracze Jasona Kidda czekają na rozstrzygnięcia ostatnich spotkań i jednego z dwóch potencjalnych rywali – Bulls (grają z Bobcats) lub Raptors (grają z Knicks).

PKT: Thornton 24, Plumlee 16, Pierce 13 – Hardaway 16, Stoudemire 14, Smith 14

Los Angeles Clippers (57-24) – Denver Nuggets (36-45) 117:105

Blake Griffin złapał swoje 16-ste przewinienie techniczne, a to może skutkować wysoce prawdopodobnym zawieszeniem w kolejnym (ostatnim w sezonie regularnym) meczu. Ciągle walczący o potencjalne drugie miejsce na Zachodzie Klipery pokazału swoje wysokie, ofensywne możlwości już podczas pierwszej kwarty, w której zmiażdżyli przeciwnika 38-26. Do przerwy gracze z L.A. powiększyli jeszcze przewagę do 17 oczek.

Clippers rozpoczęli spotkanie od zrywu 13-0 , po czym trafili 7 trójek w pierwszych 24 minutach, pozwalając rywalom na tylko 2 dystansowe trafienia.
Miejscowi zatrzymali jedną z groźniejszych strzelb rywala, Randy’ego Foye, na poziomie 2 celnych rzutów z gry (przy 12 próbach gracza). Wcale nie lepiej w obliczu aktywnej defensywy rywala radzili sobie Evan Fournier (3/10) czy Quincy Miller (4/12). Pudła back courtu przyjezdnych przełożyły się na niską skuteczność, na poziomie 42% z gry.

Po drugiej stronie parkietu, skutecznością imponowali Chris Paul (8/10 i 21pkt i 10as) oraz DeAndre Jordan (6/8 i 13pkt i 16zb).

Sukcesem Doca Riversa należy nazwać zwycięstwo numer 57 , co oznacza, że Clippers ustanowili nowy rekord organizacji w liczbie wygranych spotkań podczas regular season. Rivers podczas meczu nr 82 z Portland nie skorzysta z usług zawieszonego Griffina oraz da odpocząć J.J. Redickowi. Clippers sprawdzają podczas treningów Danny’ego Grangera i mają nadzieję, że na pierwsze spotkania play offs zdrowie dopisze skrzydłowemu.

PKT: Griffin 24, Paul 21, Redick 18 – Faried 21, Brooks 19, Mozgow 18

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

2 komentarze

  1. Cosmo111 pisze:

    Dobra, sorry ale pisze po procentach, ale generalnie całość przemyślałem już w nocy, oglądając „Derby”. Według mnie Nets mieli ten mecz w głębokim poważaniu, chcieli go przegrać i przegrać, i przegrali. Po co? Ano po to, żeby mieć choć częściową kontrolę nad swoim losem. W

  2. Cosmo111 pisze:

    Dobra, sorry ale pisze po procentach, ale generalnie całość jako tako przemyślałem już w nocy, oglądając „Derby”. Według mnie Nets mieli ten mecz w głębokim poważaniu, chcieli go przegrać i przegrali. Po co? Ano po to, żeby mieć choć częściową kontrolę nad swoim losem. Przede wszystkim podopieczni Kidda wciąż mają kontrolę nad swoim losem (Wizards mają z nimi tiebreakera, a że grają z tankującymi Celtics to wciąż mogą ich wyprzedzić). Skoro Heat uznali, że nie opłaci im się walczyć (wybitnie) o 1. miejsce to czemu Nets nie mieli by kombinować? Nie czarujmy się, Raptors są mocni, ale Bulls mach-upują się z Nets dużo gorzej (zwłaszcza pod koszem), więc na ręke byłoby im ich uniknąć. Teraz według mnie Nets będą w zależności od wyników, kombinować, Thibbs zapowiedział, że starterów oszczędzać nie zamierza, więc grający później Kidd zapewne w zależności od wyników będzie mobilizował/olewał mecz z Cavs, aby ominąć Chicago. Wiem, brzmi to jak brzmi, ale bardzo wyczerpująca i zwłaszcza fizyczna seria z Chicago to mógłby byc gwódź do ich trumny, a że Bulls grają wcześniej to jako tako kontrolować się całość da. Według mnie drabinka z Raptors w I rundzie i (prawdopodobnie) Heat w II rundzie przedstawia im się dużo korzystniej. Jak będzie, zobaczymy. jeśli pojawiły się literówki etc. to sorry, ale przedświątecznego browarka trzeba było wychylić. Taka jest po prostu moja teoria, jakiś taki totalny brak energii i woli walki w zawodnikach Nets w starciu z NYK zdaje się to potwierdzać, pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *