Rozkład jazdy, dzień sto czterdziesty ósmy

Mecz wieczoru: Oklahoma City Thunder (52-18) – Dallas Mavericks (42-29) – godz. 3.30

Kiedy ostatnio obie drużyny się ze sobą spotkały to Thunder przegrali dosyć łatwo i wyraźnie 86:109. Co prawda grali wtedy bez Russella Westbrooka, ale i tak rozmiary i sposób porażki dziwiły, tym bardziej, że OKC grało na własnym parkiecie.

Tym razem Westbrook wystąpi i powinien być w pełni sił, jeśli weźmiemy pod uwagę, że wczoraj nie grał przeciwko Denver Nuggets. W Oklahomie dmuchają i chuchają na swojego rozgrywającego i wcale nie powinno to dziwić. Bez niego Thunder większych szans na mistrzostwo nie mają i to nawet pomimo tego, że Kevin Durant jest MVP tego sezonu i gra na naprawdę niesamowitym poziomie. Swoją drogą brakuje mu już tylko 5 spotkań, że wyrównać rekord Sami-Wiecie-Kogo w ilości rozegranych meczów z co najmniej 25 punktami na koncie.

OKC tracą w tym momencie 2 mecz do pierwszych Spurs i jeśli chcą na koniec sezonu zwyciężyć w Konferencji Zachodniej to powinni dziś wygrać, tym bardziej, że nie muszą mieć lepszego bilansu niż San Antonio. Wystarczy im taki sam i będą pierwsi, ponieważ mają z nimi tie-breakera.

Wygrać dziś pewnie będą chcieli też Mavs, ponieważ po wczorajszej wygranej Suns nad Hawks wypadli poza czołową ósemkę. Co prawda mają taki sam bilans jako koszykarze z Phoenix, ale gorszy stosunek bezpośrednich spotkań i przypadku takiego samego stosunku zwycięstw do porażek będą niżej w tabeli.

Dallas ma za to tie-breakera z Grizzlies, do których tracą pół meczu, ale biorąc pod uwagę jak gra od powrotu Marca Gasola zespół z Memphis wydaje mi się, że Grizzlies raczej spokojnie znajdą się w ósemce i walka o ostatnie miejsce pozwalające zagrać w play offach rozstrzygnie się pomiędzy Mavs i Suns.

Przed sezonem typowałem, że Dallas nie wejdą do play offów. Chyba do ostatniego meczu sezonu przyjdzie się nam przekonać czy miałem rację, czy też nie.

Pozostałe spotkania:

Toronto Raptors (39-30) – Cleveland Cavaliers (27-44) – godz. 0.00

Maskotka Tornoto – „Raptor” wróciła ostatnio.

Portland Trail Blazers (45-26) – Orlando Magic (19-52) – godz. 0.00

LaMarcus Aldridge, bez którego Blazers są 7-4 w tym sezonie, prawdopodobnie jeszcze nie zagra dziś przeciwko Magic. Co prawda skrzydłowy trenuje już z zespołem, ale jego zajęcia ograniczają się tylko do treningu rzutowego i gry bez kontaktu. Trenerzy mają go dopuścić do gry, dopiero, kiedy przejdzie pełną sesję treningową.

New York Knicks (29-41) – Los Angeles Lakers (23-46) – godz. 3.30

Jeśli Knicks dziś wygrają będą mieć już tylko dwa mecz straty do zajmujących ósme miejsce Atlanty Hawks. W Nowym Jorku wciąż wierzą…

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

4 komentarze

  1. pingwinos napisał(a):

    Hehe ale zwycięstw ostatnio Lakers podłapało:) ja myślałem, że nawet na plusie nie są:P

  2. reeken napisał(a):

    No Knicks chyba mają trochę więcej zwycięstw a Mavs trochę mniej porażek.

  3. amon napisał(a):

    Dawid,popraw bilans Mavericks(ten 42-39). Ludzie gotowi pomyśleć,że dziś kończy się RS dla Dallas:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *