Ciekawostki statystyczne (108)

MIAMI HEAT 100:96 CLEVELAND CAVALIERS

LeBron James przywitał się w Cleveland, rzucając w pierwszej kwarcie 25 punktów (10-11 FG, 5-6 3pt). To rekord hali Quicken Loans Arena oraz jego wyrównany career-high, który został ustalony 15 dni temu, kiedy w trzeciej kwarcie meczu z Bobcats LBJ zdobył 25 punktów (z 61 w całym meczu). Ostatnim graczem, który miał w jednym sezonie więcej niż jedną kwartę na poziomie 25 punktów, był Kobe Bryant w 2005/06 (3).

– W całej pierwszej połowie James rzucił 31 punktów, co jest wyrównanym rekordem klubu należącym do jego samego oraz do Shermana Douglasa. W całym meczu LeBron zaliczył linijkę 43 punktów, 6 zbiórek, 4 asyst, 14-19 z gry, 6-8 za trzy, 9-13 z linii, ale Heat męczyli się z Cavaliers do samego końca. Ostatecznie udało im się wygrać z nimi po raz 10. z rzędu, a od odejścia Jamesa na Florydę mają przeciwko nim bilans 13-1. W ciągu ostatnich 4 sezonów jest to trzecia najwyższa liczba zwycięstw z jedną drużyną w całej lidze.

– Pod nieobecność Kyriego Irvinga Dion Waiters zaliczył swoje pierwsze double-double oraz rekord kariery w asystach (17 pkt, 11 ast, 6-19 FG, 6 TO), a 22 punkty (8-13 FG, 4-6 3pt) rzucił Jarrett Jack. Anderson Varejao miał z ławki 16 punktów i 11 zbiórek (7-11 FG).

TORONTO RAPTORS 113:118 ATLANTA HAWKS OT

– Hawks kontynuują swoją świetną serię, dzięki której prawdopodobnie utrzymają się w pierwszej ósemce Wschodu. Wygrali po raz piąty z rzędu (najdłuższa passa w tym sezonie), a nad dziewiątymi Knicks mają już 4,5 meczu przewagi. Przed tą serią zwycięstw przegrali 14 z 15 ostatnich spotkań. Jeśli chodzi o Raptors, ci wciąż nie mogą być pewni trzeciego miejsca, bowiem tuż za nimi (pół meczu) czają się Bulls, którzy dziś grają z 76ers.

Paul Millsap zaliczył swoje pierwsze triple-double w karierze, notując 19 punktów, 13 zbiórek i 10 asyst (rekord kariery). Trafił co prawda tylko 6 z 16 rzutów, ale to pierwsze TD gracza Atlanty od listopada 2010 roku (Josh Smith). Co więcej, i to jest według mnie najciekawsze – linijka 19/13/10 pojawiła się w Hawks dopiero po raz drugi od 1985 roku. Doc Rivers dokonał tej sztuki 27 lat temu. Millsap bardzo dobrze będzie wspominał swój 600. mecz (sezon regularny). Tylko czterech aktywnych graczy zaliczyło swoje pierwsze triple-double w karierze później, niż on: Tony Parker (826 meczów), Dirk Nowitzki (729), David West (633) i Drew Gooden (613).

– Triple-double Sapa to jedno, drugie to 34 punkty Jeffa Teague’a (wyrównany rekord kariery). Rozgrywający Atlanty trafił 11 z 18 rzutów z gry oraz wszystkie 11 osobistych. To jego pierwsze 11-11 z linii w karierze, a ostatnim graczem Hawks, któremu się to udało, był Joe Johnson (2008). A propos rzutów wolnych – Hawks w dogrywce (wygranej 12:7) trafili wszystkie 7 osobistych, Raptors na linii nawet się nie pojawili.

DeMar DeRozan miał 29 punktów, 10 zbiórek, 6 asyst, 8-18 z gry i 13-14 z linii. Pozdrawiam (mam w fantasy jego i Teague’a, LeBrona też). Kyle Lowry dodał 20 punktów, 7 zbiórek i 9 asyst.

MILWAUKEE BUCKS 115:120 PORTLAND TRAIL BLAZERS OT

– Blazers wygrali w tym sezonie 20 z 24 meczów ze Wschodem, to najlepszy wynik wśród wszystkich zachodnich drużyn. Ten mecz sprawił im jednak znacznie więcej kłopotów, niż się spodziewano. Nie dość, że mieliśmy tu dogrywkę, to jeszcze doprowadzili do niej.. tak, Blazers. W dogrywce rzucili jednak 22 punkty (rekord klubu i najlepszy wynik w NBA od 2011 roku) i wyrwali dopiero drugie zwycięstwo w ostatnich 7 meczach. W Milwaukee wciąż niespokojnie, niby to pięć porażek z rzędu, ale na plecach (a raczej na brzuchu) już siedzą im Sixers.

Damian Lillard po trzech kwartach miał tylko 5 punktów, ale w ostatniej odsłonie regulaminowego czasu gry oraz w dogrywce rzucił aż 15. Zaczął od 1-10 z gry, skończył z 7-21 (1-11 3pt), jednak dzisiejsze 20 punktów wystarczyło, by stał się siódmym graczem od 2002 roku z 3000 punktami po 150 pierwszych meczach. Pozostała szóstka to Carmelo Anthony, Dwyane Wade, LeBron James, Kevin Durant, Blake Griffin i Kyrie Irving.

– Aha, nie byłbym sobą – od 1985 roku tylko dwóch graczy Blazers miało przy min. 11 próbach z dystansu tak słabą skuteczność, jak dziś Lillard – Scottie Pippen (2002) i Wesley Matthews (2013). Lillard znalazł dziś dobrego kolegę – zastępujący w pierwszej piątce LaMarcusa Aldridge’a Dorell Wright nie trafił żadnej z 7 trójek. Po raz pierwszy w historii NBA zdarzyło się, by dwóch graczy jednego zespołu oddało min. 18 rzutów za trzy i miało razem nie więcej niż jedno trafienie.

– Lillard był jednym z aż czterech graczy Portland z 20 punktami na koncie. 26 rzucił Matthews (8-15 FG, 5-7 3pt), 23 miał Mo Williams (rekord sezonu), a 21/9/9 zanotował Nicolas Batum. Dla Bucks 24/8/4 zaliczył Brandon Knight, a Ramon Sessions z ławki dołożył 23 punkty.

WASHINGTON WIZARDS 111:117 SACRAMENTO KINGS OT

– Wizards prowadzili 11 punktami w czwartej kwarcie i 5 punktami na 24 sekundy do końca czwartej kwarty, ale Kings doprowadzili do dogrywki i niespodziewanie wygrali. Czarodzieje spadli na szóste miejsce Konferencji Wschodniej.

Isaiah Thomas także zaliczył dziś swoje pierwsze triple-double w karierze, miał 24 punkty, 11 zbiórek i 10 asyst (6-16 FG, 10-10 FT). To pierwsze TD w Sacramento od listopada 2012 roku (Cousins), a ostatnim graczem Kings, który zdobył przy tym 24 punkty, był Chris Webber (2005).

– 24 punkty w dzisiejszym meczu zdobyli także Rudy Gay (10-17 FG, +20) i DeMarcus Cousins (14 zb). Co ciekawe, Cousins zaczynał czwartą kwartę z dorobkiem.. 5 punktów i 4 zbiórek. W samej dogrywce miał ich odpowiednio 7 i 5. Ostatnim graczem, który zaliczył takie statystyki w jednej OT, był Zach Randolph (2007).

– Dla Wizards po 19 punktów zdobyli Marcin Gortat (14 zb) i Bradley Beal (7-26 FG). Świetne wejście z ławki zaliczył Drew Gooden (18 pkt, 7 zb, 26 min, 7-10 FG). Gorzej spisał się John Wall, który miał 14 punktów, 8 asyst, 6 fauli oraz 0-2 z linii na 18 sekund do końca czwartej kwarty przy dwupunktowym prowadzeniu Waszyngtonu.

ORLANDO MAGIC 89:103 GOLDEN STATE WARRIORS

– Warriors wygrali w jednym sezonie oba mecze z Magic po raz pierwszy od 1991/92. Dziś pokonali Orlando w trzy kwarty dzięki runowi 18-0 w trzeciej odsłonie. Tylko raz w tym sezonie Warriors mieli dłuższą serię zdobytych punktów bez odpowiedzi rywala. Przeciwko Sixers (taa..) zaliczyli 23-0.

Stephen Curry (23 pkt, 9-13 FG) i Klay Thompson (20 pkt, 7-14 FG, 4-5 3pt) we wspomnianym runie Golden State zdobyli po 8 punktów, a w całym meczu „pokonali” startujący back-court Orlando 43-8. Jameer Nelson i Arron Afflalo rzucili po 4 punkty na 2-7 z gry. Dla Warriors 20 punktów (8-12 FG, 10 zb) zdobył także David Lee.

– Dla Magic najwięcej (15) punktów zdobył Nikola Vucević. To dla Orlando szósta porażka z rzędu. Jeśli chodzi o Warriors, mają oni taką samą stratę do piątych Blazers oraz taką samą przewagę nad siódmymi Mavericks (1,5 meczu).

Najlepsi

punkty: James (43)

zbiórki: Cousins, Lopez, Gortat (14)

asysty: Waiters (11)

przechwyty: Teague, Pachulia, Cole (4)

bloki: James, Lopez (3)

straty: Waiters (6)

3pt: James (6)

FT: DeRozan (13)

minuty: McLemore (50:02)

Enbiejowy typer: 3/5

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *