Jackson przystał na warunki Knicks

68-letni Phil Jackson, po trzyletniej nieobecności w zawodowej lidze, powraca! 6krotny Mistrz NBA z Chicago Bulls i 5krotny tryumfator ligi z L.A. Lakers oficjalnie od wtorku rozpocznie współpracę w nowej dla siebie roli.

Właściciel Knicks James Dolan, widząc słabości organizacyjne w swoim klubie zdecydował się na spektakularny zabieg, wart 12mln USD, który stawia byłego gracza Knicks w roli Prezydenta organizacji. Jackson związany jest z klubem z Nowego Jorku od początku kariery zawodniczej i końca lat ’60tych poprzedniego wieku. Phil grał wówczas z Billem Bradley’em, którego to Dolan wynajął do pomocy przy zatrudnieniu trenera-prezydenta.

Jax do pomocy w roli o której marzył w ostatnich latach dostanie dotychczasowego Generalnego Managera Steve’a Millsa oraz legendę klubu Allana Houstona. Mills przed tygodniem jako pierwszy skontaktował się z Mistrzem Zen, oferując mu przejęcie posady głównego trenera.

Oczywiście nowy prezydent będzie decydował o kolejnych ruchach transferowych klubu czy wpłynie na wybór następnego trenera.W końcu nowy szef biura Knicks będzie omawiał przyszłość w zespole Carmelo Anthony’ego.

Obserwatorzy i komentatorzy zadają sobie jedno pytanie, czy Jackson i Dolan będą się tolerować oraz czy trudny charakter obu stron nie zrodzi niesnasek przy planowaniu przyszłości Knicks? Jedno jest pewne, Zen Master wraca i nie ma nic do stracenia!

Agent Jacksona ,Todd Musburger, przebywa obecnie w Los Angeles i finalizuje kontrakt nowego prezydenta. Z kolei doniesienia z Indiany mówią o zainteresowaniu Hoosiers osobą Mike’a Woodsona, który miałby trenować Uniwersytet Indiany, po zwolnionyn Tomie Creanie.

 

Oficjalne przedstawienie Jacksona w nowej roli, nastąpi w najbliższy wtorek.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

9 komentarzy

  1. Hades pisze:

    Fajnie tylko szkoda że pół składu NY jest do wywalenia i nie wiadomo czy Melo zostanie. Może Phil wymysli coś z Amare kto wie

    • RaymondPutTheGunDown pisze:

      Amar’e raczej jest nie do „zrobienia” ale za to Bargnani ze swoimi 12 bankami i zaraz spadajacym kontraktem jak by cos pokombinowac to moze cos daloby rade z nim zrobic

  2. gniewkosynrybaka pisze:

    Moze przydalby sie felieton o podziale wladzy w klubach NBA, co moze i czego nie moze wlasciciel (ten pewnie moze wszystko ;) prezydent, GM, trener i inni „wladni” organizacji. Nie jest to dla mnie do konca jasne np czym sie roznia funkcje GMa i prezydenta. Pewnie tez w ronych klubach jest roznie…

  3. Bloniek pisze:

    A po co wy właściwie chcecie oddawać Bargsa i Amare? W przyszłym roku Knicks mają swój pick, a oni będą mieli spadające kontrakty, na tankowanie nadają się idealnie.

    W przyszłym sezonie nic nikt nie wyczaruje. Jest pick, tragiczne, SPADAJĄCE kontrakty. Trzeba ten sezon będzie przeczekać i wyciągnąć z draftu jak największy talent.

    Melo odejdzie, jak nie w tym to w przyszłym sezonie, po kolejnym roku niepowodzeń. Lepiej go puścić gdzieś i dostać za niego ile się da. Byle nie pakować się w długie kontrakty.

    Melo zostanie na 14/15= brak Melo w 15/16, brak czegokolwiek za Melo, brak wartościowego picku z tankowania. Nie ma sensu tyle tracić, aby przez rok pokręcić się w okolicach 7-10 miejsca.

    Będzie w drużynie Chandler, który też spada i nie będzie potrzebny. Z obroną w pomalowanym by Amare and Bargs nie trzeba będzie się martwić o wysoki pick. Ja bym poszukał dealu- Chandler+J.R Smith za spadający szrot.

    Następny sezon powinien być przygotowaniem pod przyszłe lata. Dobry pick, pozbycie się kontraktów Smitha,Feltona i rozwój Tima Hardawaya to powinien być priorytet. Rok później będzie można zaszaleć na rynku i poszukać nawet 2 gwiazd. A będzie w czym wybierać.

    • Adrian89 pisze:

      Hardaway i nikt więcej ? Drużyne od zera budować? Raczej słaby magnes na wolnych agentów. Skończyłoby się na gwiazdach jakie zgarnęło Dallas. Czyli nic wielkiego – Twój plan to plan C włodarczy knicks- bo nic im nie daję na dobrą sprawę.

      Melo ma o ilę sie nie myle player option- więc jak niby chcesz nim handlować? Najpierw trzeba go przekonać do zostania.

    • Bloniek pisze:

      Adrian- przykładowo Melo chce iść do Bulls. Tam w salary nawet po zwolnieniu Boozera nie ma miejsca. Jedyne wyjście to trade- za Gibsona by wtedy było- Bulls muszą coś dołożyć, a Melo musi wykorzystać PO. Jedyna zachęcająca drużyna, która ma miejsce w salary to Suns, a w to mocno wątpię :). Bez trade się nie obejdzie

    • Woy pisze:

      Jesteś w błędzie,przy amnestii, która nie jest liczona w puli, Bulls stać na Melo. Drużynę opuści też Hinrich.

    • Bloniek pisze:

      Oczywiście chodziło mi o amnestię Boozera.
      Oprócz Tima będzie przecież jeszcze czołowy zawodnik draftu, a dużym magnesem na FA jest też duży rynek.

  4. knyppo pisze:

    Może być ciężko coś ugrać. W tym roku nie ma żadnego wyboru w drafcie bo i w pierwszej i drugiej rundzie są oddane a reszty tego szrotu nie wymienią. Felton jest drętwy, w ogóle nie jara mnie Schumpert, który jest mało skuteczny, Prigioni to już w ogóle jakaś pomyłka, Amare non stop kontuzjowany a włoski Jordan już w ogóle jest lichy jak laczki Jezusa. Nie ma ich na kogo powymieniać i bez wyborów w drafcie. Jax będzie musiał się napracować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *