Podsumowanie XVIII tygodnia 68. sezonu

1. Wydarzenie tygodnia

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: 61 punktów LeBrona Jamesa i jego późniejszy spadek formy. LeBron zaczął tydzień bardzo mocno i zanotował jeden z dwóch najlepszych indywidualnych występów sezonu. Był to dobry prognostyk przed kolejnymi trzema, trudnymi spotkaniami – Rockets, Spurs i Bulls. James przestał trafiać spoza pomalowanego i zanotował słabe występy. Trzeba przy tym wyróżnić Jimmy’ego Butlera i Kawhiego Leonarda, którzy wykonali świetną robotę kryjąc LBJ’a. Ten spadek formy Jamesa w ostatnich meczach to również ich wielka zasługa.

QCIN: 142:94 w meczy Clippersów z Lakersami – oddam córkę temu kto mi wyśle minę Jacka Nicholsona po ostatnim gwizdku! Oraz powroty Tony’ego Parkera do San Antonio i Ty Lawsona do Denver.

WOY: Najpierw koniec serii Kyle’a Korvera (127). Następnie, seryjne porażki liderów swoich konferencji, Pacers (x4), Heat (x3) oraz Thunder (x2). Główne, indywidualne to wyczyn LeBrona Jamesa na poziomie 61pkt. Jeśli chodzi o spotkania to wydarzeniem nazwałbym rewanż Spurs na Heat za finały 2013. Nie mogę też przejść obojętnie obok występu Geralda Greena, kolejnego gracza Suns w tych rozgrywkach z przekroczonymi 40pkt. Green na dziś to mój faworyt do nagrody za Największy Postęp.

2. Wpadka tygodnia

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: Portland Trail Blazers za przegrywanie w frajerski sposób i stratę już 1.5 meczu do Clippers i 2 meczów do Rockets. Dwukrotnie zabrakło im sił na dowiezienie wygranej do końca. Wcześniej doszła jeszcze porażka z Lakers, w dodatku u siebie! Z Trail Blazers zeszło powietrze w końcówce 4 kwarty, zarówno w meczu z Mavericks, jak i z Rockets. Terry Stotts zajechał swoich graczy i coraz częściej brakuje im sił w końcówkach spotkań. Ale nawet w takiej sytuacji dwie bardzo głupie porażki to straszna wpadka, która nie powinna przydarzyć się drużynie, która myśli o przewadze parkietu w pierwszej rundzie play-offs.

QCIN: 2 punkty i 0 celnych rzutów z gry Paula George’a w meczu z Bobcats- tymi samymi, którzy pozwolili rzucić 62 punkty Carmelo i 61 Lebronowi – to tyle jeśli chodzi o rozważania pt. „Czy Paul George jest MVP”.

WOY: Indywidualnie to Paul George, który zagrał mecz bez celnego rzutu z pola i chyba wyeliminował siebie z wyścigu po MVP (biorąc pod uwagę również serię porażek Pacers). Zespołowo to zmiażdżeni przez Clippers – Lakers – z meczem przegranym 48-punktami. Aż dziw mnie bierze, że nie zwolniono po nim Mike’a D’Antoni.

3. Zespół tygodnia

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: San Antonio Spurs. W końcu zdrowi, a dzięki ostatnim rozstrzygnięciom mają już najlepszy bilans w lidze. A trzeba przy tym pamiętać, że przez długą część sezonu nie grało 4 z 6 najlepszych graczy (Ginobili, Leonard, Splitter, Green), a Tony Parker też miał swoje przerwy w grze. W poprzednim tygodniu Spurs znowu pokazali, że koszykówka to gra zespołowa. Nie mieli nikogo kto zagrałby wszystkie 4 mecze na bardzo wysokim poziomie, nie było jednego lidera. Parker był świetny w meczach z Magic i Mavericks, ale nie poszło mu z Cavaliers. Wtedy zastąpił go Danny Green i fantastycznie zagrali rezerwowi (60 punktów z 122 całej drużyny). Za to Heat zostali zniszczeni przez Duncana i świetnego w defensywie Leonarda. Dało to 4 zwycięstwa i najlepszy bilans w lidze na chwilę obecną.

QCIN: Los Angeles Clippers – już pomijając blowout w derbach Los Angeles, Klipery wygrywają ostatnio wszystko, goląc kelnerów jak Edward Nożycoręki. Palce lizać.

WOY: Mówcie co chcecie, ale nie sposób nie zauważyć zwyżki formy Houston Rockets, którzy wg mnie wyrastają na czarnego konia play offs 2014. Rockets czyli podopieczni trenera miesiąca Kevina McHale’a , zwyciężyli w ostatnich 13 z 16 spotkań, biorąc pod uwagę luty i marzec. Czyżby zespół z Houston budował formę na decydującą fazę sezonu? Rockets grają ciekawie, bowiem sporo wnoszą inni gracze , a nie tylko liderzy. Mam tu na myśli takie nazwiska jak Terrence Jones, Patrick Beverly oraz Jeremy Lin. Na play offs to zbalansowanie ataku może być niezwykle przydatne.

4. MVP tygodnia

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: James Harden. Rockets mieli bardzo trudny kalendarz, do Houston przyjechały takie ekipy jak Heat, Pacers i Trail Blazers, ale musiały wracać do domu na tarczy. Harden, jak na lidera przystało, był kluczową postacią tych zwycięstw i zanotował świetne występy. Rockets byli +68 w tym tygodniu (4 mecze) z Brodaczem na parkiecie. Harden jest w wielkiej formie, trafia bardzo ważne rzuty i bierze na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach. Kolejny tydzień będzie pełen trudnych sprawdzianów dla Rockets – wyjazdy do Oklahoma City, Chicago i Miami. Później ich kalendarz staje się bardzo łatwy. Jeśli przetrwają te 3 bardzo trudne wyjazdy i utrzymają dobrą dyspozycję to nie zdziwcie się, jeśli obejrzymy ich na 1 miejscu Zachodu po sezonie regularnym.

QCIN: Ty Lawson – co on kręci za statystyki to głowa mała, 27 punktów, 12 asyst, 4 zbiórki na 56% skuteczności, w tym ponad 3 trójki przy 5 rzutach- no i Denver przestało być żałosne.

WOY: Joakim Noah – za występ na poziomie triple double, przeciwko Detroit Pistons (10pkt/11zb/11as) oraz niedzielne double double przeciwko Heat (20pkt/12zb/7as/5blk). Oba mecze Bulls wygrali i walczą o jak najwyższe miejsce przed play offs.

5. Piątka tygodnia

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: D.J. Augustin – James Harden – Carmelo Anthony – Al Jefferson – Joakim Noah

QCIN: Ty Lawson – Russell Westbrook – Tyreke Evans – Gerald Green – Al Jefferson

WOY: Rajon Rondo (za mecze z Pistons i Nets) – James Harden – Gerald Green – Al Jefferson – Joakim Noah

6. Pozytywne i negatywne zaskoczenie?

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: Pozytywne zaskoczenie – niedzielna noc. To była jedna z najlepszych nocy tego sezonu. Szykowałem się na 2 mecze – Heat vs Bulls i Trail Blazers vs Rockets i oba były świetne, do tego w obu mogliśmy oglądać 5 minut gry więcej. W międzyczasie Lakers pokonali Thunder, była inna dogrywka w Nowym Orleanie, kolejna niespodzianka w postaci wygranej Mavs nad Pacers i indywidualne popisy takich graczy jak Meeks, Cousins, Thornton, Lowry, Love, Harden i jeszcze kilku można tu wymienić. Działo się!

Negatywne – Indiana Pacers. Gracze Franka Vogela mają straszny spadek formy i rozkojarzyli się w obronie. W tym tygodniu bardzo daleko jej było do tej opoki, jaką stanowiła przez cały sezon. Zwłaszcza zawodzi Roy Hibbert, który dał się zdominować Jeffersonowi w meczu z Bobcats, a przeciwko Rockets miał wskaźnik +/- na poziomie -28. Paul George też nie miał najlepszego tygodnia. Bilans 0-4 i 4 porażki z rzędu najlepiej pokazują jaki to był słaby tydzień dla Indiany. Ale mimo tego zapewnili sobie awans do play-offów i utrzymują przewagę 1.5 meczu nad drugim Miami.

QCIN: Pozytywna – Phoenix Suns i ich powrót w meczu z Oklahomą – to było niesamowite, Gerald Green był niesamowity. Suns są najbardziej romantyczną drużyną sezonu, oby tylko zakończenie nie było romantyczne i żeby chłopaki z Arizony zagrali w PO, zasłużyli.

Negatywna – tournee hańby w wykonaniu Jazz – rozumiem, że można mieć słabszy dzień czy dwa, ale blowout z Bucks (13/14 FG Ilyasovy) czy Drew Gooden niszczący podkoszowych Utah? Tak nie wypada, Panie Corbin. To wstyd, Panie Favors, to żart, kiepski. Zwycięstwo z 76ers pominę, bo nawet chłopaki z orlika by się z nimi uporali.

WOY: Pozytywne – Stała i wysoka forma Raptors, którzy ciągle walczą o jak najlepszy bilans na Wschodzie i wejście do P.O. z trzeciego miejsca. Zaimponował przeciwko T’Wolves Kyle Lowry notując triple double. Dalej Wizards, z Marcinem Gortatem , którzy obok Dinozaurów mają najlepszy bilans, 8-2, w ostatnich 10 spotkaniach. Znów zaimponował Joakim Noah , który staje się powoli specjalistą od triple double, a jeszcze wypada wspomnieć o rosnącej formie, co jest też efektem powrotu do zdrowia starterów, San Antonio Spurs. Wygrana Ostróg z Żarem była wydarzeniem tygodnia jeśli chodzi o pojedyncze spotkania.

Negatywne: Wrócę do punktu nr 1 i tej porażki Lakers z Clippers. Nie wyobrażałem sobie takiego blow outu na Lakers, nawet mimo ich słabej postawy i ubytków w składzie. Uważam ,że za taką porażką stoi też trener i jego wpływ (lub w tym wypadku jego brak) na zespół. Czy ktoś widział motywację w szeregach Lakers w tym spotkaniu, albo jakąś specjalną mobilizację w obronie? Dalej to seria 16. przegranych Sixers i pytanie czy niedługo fani Szóstek nie zaczną przychodzić na mecze w papierowych, szarych torbach, jak to miało miejsce niegdyś w New Jersey! Ciekawe czy po sezonie swoją posadę utrzyma trener Brett Brown? Czy działacze zdają sobie sprawę jak ciężko im będzie pozyskać solidnego gracza z wolnych agentów…Jednak wysoki numer w loterii draftowej – jak dla mnie – to nie wszystko.

9 komentarzy

  1. AntekNBASTAR pisze:

    Qcin nie wyróżnienie Noaha w pierwszej piątce to przesada, możesz sobie nie lubić Bulls, ale jeśli już piszesz na takiej stronie to zachowaj chociaż część obiektywizmu!Twoje teksty na początku może i były spoko, teraz to się robi coraz bardziej żałosne i po prostu śmieszne, nie zabawne…

    • Qcin pisze:

      Pięknie, uwielbiam osoby nie potrafiące samodzielnie myśleć- nie umieszczenie Noah to żenada? Ok, poprzedni tydzień:

      1)Nets- 10 punktów, 6 zbiórek, 6 strat
      2)- 10/11/10 z Pistons
      3)15/8/6 i znowu 6 strat z Memphis
      4)wielki mecz z Heat

      jeśli dla Ciebie to są takie niesamowite wyniki to pozdrawiam serdecznie i radzę jeszcze raz zapoznać się z definicją obiektywizmu

      Dla porównania Al:

      1)Heat- 38p 19 zbiórek
      2)Pacers- 34p 8r
      3)Cavs-28/7
      4)MEM- 18/7
      5)Nuggets 26/13

      To wyróżnienie za cały tydzień, a nie za jeden mecz, więc pozwól, że ja nadal będę pisał swoje żenujące przemyślenia, a Ty zajmuj się sławieniem słabego Antka ;) Hej

      +ja do Bullsów nic nie mam, a Noah jest moim ulubionym graczem z Chicago od dawna i znalazł się nawet w tym zestawieniu w poprzednim tygodniu o ile mnie pamięć nie myli – połącz sobie fakty w jedną całość i zastanów się kto tu jest nieobiektywny ;)

  2. sasoo pisze:

    Qcin, wyluzuj. Noah dla jednych zasłużył dla innych mniej :) Wg mnie ceglarz nie zasłużyl a Ty go umieściłeś. Podejrzewam, że za Triple-double w 20 minut, ale ogólnie Russel jest cienki jak sik pająka. I tak jak mogłeś a nie musiałeś uhonorować Noah tak nie musiałeś choć mogłeś Russela, zwłaszcza, że u Ciebie średnio z podziałem na pozycje :)

    • Qcin pisze:

      Wyjątkowo odpuściłem podział na pozycję, ale swoje typy wysłałem jeszcze przed rozpoczęciem wieczornych meczów niedzielnych stąd taka piątka a nie inna- w zasadzie Melo w miejsce Greena by bardziej pasował, ale z drugiej strony NYKi to grały z PLK w tym tygodniu, więc postawiłem na Greena (tak samo byłby Harden zamiast Westbrooka).

      Ja jestem wyluzuwany, ale jak słyszę, że żenada nie umieścić Noah, to sam rozumiesz, trochę irytujące to jest, więc chyba pora wrócić do ignorowania wszechwiedzących ;p

  3. sasoo pisze:

    heh nawet nie zauważyłem, że ominąłeś Brodacza :D:D – żenada :D:D:D

  4. Triple eX pisze:

    Q. ja wiem żeś zgrywus, ale ten Westbrook to już przegięcie… to tak jak przyznanie oscara Adamczykowi… ;o ;))

    • Qcin pisze:

      Rasel miał dobre 7 dni wbrew pozorom! TD w 20 minut z Fili i 36/9/9 z Suns (nie uwzględniałem meczu z LALami bo jak pisałem wyżej- swoje odpowiedzi wysłałem nim się ten mecz zaczął (albo coś w okolicach 1 połowy bo nie pamiętam o której był tam pierwszy gwizdek;)) No ale tak to Broda w jego miejscu to oczywista oczywistość ;)

    • Woy pisze:

      Westbrook miał świetny tydzień , więc nie wiem o co ten sarkazm?

      36 pkt z Suns, triple double w 20 minut przeciwko Sixers oraz 26 pkt przeciwko Bobcats przy tylko 2 pudłach.

  5. sasoo pisze:

    @ Woy
    Brodacz miał lepszy :):)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *