Kupchak i Buss nie zwolnią D’Antoniego

Generalny Manager Los Angeles Lakers – Mitch Kupchak – nie zamierza jeszcze zwalniać swojego pierwszego trenera, Mike’a D’Antoni. Nie zamierza tego robić również właściciel Jim Buss…Po niechlubnym rekordzie z meczu przeciwko L.A. Clippers Kupchak i Buss zaprosili opiekuna drużyny na specjalną rozmowę, by zbadać sytuację w szatni Lakers i wypytać szkoleniowca o przyczyny rekordowej porażki. Mimo wcześniejszych doniesień, sugerujących, iż D’Antoni może stracić pracę przy kolejnej porażce (co zresztą miało miejsce przeciwko Denver Nuggets) do tego raczej nie dojdzie, bowiem panowie dyskutowali nad przyczynami ostatniej porażki oraz poprawie morale Lakers bardziej niż zwolnieniu kolejnego trenera.

Mimo,że po rekordowej porażce z Clippers nie brakowało głosów by zwolnić obecnego trenera to właściciel i manager drużyny dali kolejny kredyt zaufania coachowi. Wg doniesień, trener powinien utrzymać pozycję do końca rozgrywek 68. sezonu. Nawet strata łączna 400 punktów w ostatnich trzech meczach nie wpłynęła na finałową decyzję sterowników. W końcu trzeba podkreślić, że spora dawka kontuzji i to kluczowych dla Lakers graczy burzy możliwości komfortu pracy D’Antoniego.

Puentujac trzeba dodać, iż koszmar fanów L.A.jeszcze będzie w stanie się wydłużyć, gdyż serię wysokich porażek mogą Lakers kontynuować w następnych starciach z Thunder i Spurs. Ciekawe jakie wnioski z rozmowy z szefami oraz z porażek wyciągnął coach D?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

6 komentarzy

  1. NBAfan napisał(a):

    Ja czytałem, że MDA na pewno zostanie do końca tego sezonu bez względu na wyniki. Poza tym nie wykluczone jest, że będzie też HC w przyszłym sezonie (LAL i tak nie będą zespołem liczącym się w walce o wyższe cele w przyszłym sezonie) bo Buss nie będzie chciał płacić dwóm trenerom.

    Dla mnie jako kibica LAL wraz z przyjściem D’Antoniego nastały bardzo ciężkie czasy. Pewnie nawet nie zdajecie sobie sprawy jak denerwujące jest oglądanie go przy linii bocznej. A już kiedy prosi o time out i dają na niego zbliżenie to krew mnie zalewa. ehh

  2. Woy napisał(a):

    Nie chciałem tego dodawać,ale również czytałem o możliwości pozostawienia go na następny sezon. Wiele będzie zależeć od offseason i transferów (może draftu?). Jedynym, który może go dziś zwolnić jest Kobe (ewentualnie zespół grający przeciwko niemu).

  3. gratek napisał(a):

    W obecnej sytuacji to i Smuda mógłby ich prowadzić, więc zwalnianie MDA nie ma najmniejszego sensu, szczególnie pod kątem finansowym.

  4. mikee21 napisał(a):

    jeżeli lakers chcą się odbudować szybko ( a na pewno chcą) musze wierzyć w kolana kobasa , draft i jakiegoś free agent który oprowadzi tą drużyne gdy Kobe pójdzie zawiesić buty . a co do trenera , pan Pringellss musi się pakować nie wyobrażam sobie by szkalował imię tej organizacji w następnym sezonie :)

  5. Alejanddro napisał(a):

    Dla Lakers lepsze czasy nastaną kiedy Kobe przejdzie na emeryturę, jego kontrakt blokuje jakąkolwiek budowę drużyny zwłaszcza teraz kiedy kontuzje eliminują go z gry. Znając czarodziejskie umiejętności Mitcha Kupchaka wykombinuje jakiś genialny trade w przyszłości i Lakers znowu wrócą na szczyt, ale kiedy to nastąpi… Trochę się przykro patrzy na Lakers, bo jak Bucks czy Cavs dostają baty to nie wydaje się to takie dziwne i smutne :P

    • gratek napisał(a):

      Myślę, że Kupchak tak jak Dumars wyczerpał już swoją magię i siedzi na stołku tylko za zasługi (pierścienie). Wcześniej czy później poleci, szczególnie jeśli nie podpiszą kogoś dużego w 2015 (np. Love’a).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *