Reebok Classic Question Mid „Banner”

Dzisiaj w trakcie meczu 76ers vs. Wizards (a dokładnie w trakcie przerwy między drugą, a trzecią kwartą) wywieszony zostanie banner z koszulką Allena Iversona oraz włodarze 76ers. zastrzegą jego numer. Aby uczcić to wydarzenie Reebok Classic przygotowało specjalną kolorystykę modelu Question Mid nazwaną „Banner”. Bazuje ona na barwach koszulek 76ers. – biały, czerwony i niebieski. Biała podeszwę i midsole połączono z niebieskim zamszem. Ponadto użyto również czerwonej skóry oraz czerwonego meshu (tego samego, z których robi się koszulki). Całość została podkreślona złotym brandingiem oraz białym językiem i białymi sznurówkami. Buty będą dostępne 14 marca w cenie $160. Jednak wyprodukowane będzie tylko 1996 sztuk – zatem będą dostępne tylko w Stanach.

reebok-classic-question-mid-banner-M46420_PAIR M46420_Detail_4 M46420_PROFILE reebok-question-banner-iverson-Detail_2 M46420_Detail_3 M46420_Detail_1reebok-question-mid-IVERSON-BANNER

5 komentarzy

  1. Barzay pisze:

    ze wszystkich firm to Reeboki mi się najbardziej podobają, moja ulubiona firma

  2. majecha pisze:

    Zanim przeczytałem tekst, widząc zdjęcie na głównej pomyślałem „Iverson?”. Można więc chyba zaryzykować stwierdzenie, że to kolejny po Shaqnosis i Kamikaze but legenda Reeboka

    • Dominik Łuszczek pisze:

      Zgadzam się w 100 %. A porpos Shaqnosis – niedługo będzie recenzja, tylko chwila cierpliwości

  3. Nekromasturbator pisze:

    Od prawie 20 (18 dokładnie) lat uwielbiam koszykówkę – i oglądać i grać. Nigdy jednak nie kupiłem innych butów do gry niż trampki z hali targowej za 18 zł albo zwykłe dziady za 35 zł. I tak czasami zastanawiam się kto kupuje takie buty za 160 (500 złotych) do grania, chodzenia, spania, kiszenia kapusty? Nie wiem ale czasami jak już nie mam co czytać to się zastanawiam. Ps. Przypomniałem sobie: przez pomyłkę gdzieś w 1997 siostra kupiła mi buty FILA za ówczesne 60 zł. Za ciula nie mogłem zrozumieć uwielbienia niektórych gości na boisku. Nie czaję kultu, czy jestem stary? :-(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *