All-Starowy alfabet II (1992-2014)

A jak Anthony i Abdur-Rahim

Carmelo Anthony jest od wczoraj rekordzistą ASG w ilości trafionych rzutów zza łuku (8), Do Meczu Gwiazd trafiał już za czasów gry w Denver Nuggets i po gwiazdach Barkley’a, Mutombo, O’Neala, Allena oraz Garnetta jest kolejnym graczem, który na Wschodzie i Zachodzie rozegrał co najmniej po dwa mecze ASG.

Shareef Abdur – Rahim , ex zawodnik Grizzlies, Hawks czy Kings, który od początku kariery w lidze typowany był na gwiazdę pierwszego formatu. Lata mijały i kolejne sezony też a S-A-R poza złotem w Sydney i jedną selekcją do Meczu Gwiazd (2002) niewiele osiągnął. Uwaga – do 2005 roku nie powąchał on play offs i tylko raz , przez 6 spotkań z Kings, mógł cieszyć się z obecności w drugiej fazie sezonu. Naprawdę ewenement przy wysokich możliwościach gracza (w jednym ze spotkań Hawks zdobył 50pkt i był 5. najmłodszym graczem NBA z przekroczoną sumą 10 tys punktów). Myślę, że po latach mógłby zagościć w rubrykach „niespełnionionych talentów”.

B jak Bird i Boozer oraz Baker

Podczas ASG nie miałem okazji oglądać Larry’ego Birda. Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z Weekendami Gwiazd to Larry leczył kontuzję i coraz częściej miewał dolegliwości z plecami. Bliżej dane mi było go oglądać podczas barcelońskich Igrzysk i nadal imponował pewną ręką i swobodą rzutu.

Carlos Boozer, to z kolei gracz, który wszystko co najlepsze zaprezentował nam na Zachodzie oraz miał okazję zapracować na awans do ASG przy okazji występów w Utah Jazz. Jego pick’n’rolle i rola lidera w zespole Jerry’ego Sloana wypracowały mu wysoką pozycję wśród ligowych PF. Gdzieś po drodze Carlos załapał się do Redeem Teamu, by zdobyć olimpijskie złoto. W Chicago jak gra , to już wiemy.

Vin Baker, czyli ex gracz Bucks i Sonics, zapowiadający się na gwiazdę pierwszego formatu i mający bardzo dobry start w Milwaukee. Wokół niego i Glenna Robinsona budowano przyszłość klubu z Wisconsin , a efektywnie grający w pomalowanym podkoszowy zyskiwał uznanie kolejnych przeciwników. Baker od 1997 roku przeniósł się na Zachód i wskutek trójstronnej wymiany z Cavs oraz Sonics (Terrell Brandon i Shawn Kemp weszli w wymianę) stał się graczem Ponaddźwiękowców. Strasznie na gracza zadziałał lock out i w 1999 roku wrócił do ligi nie tylko ze spora nadwagą ale i problemami alkoholowymi.

C jak Cassell

Sam „Sam” Cassell – zawodnik , który kochał trzymać piłkę w rękach oraz wraz z tempem gry imponował ilością prowadzonych trash-talks. Objawienie NBA Finals 1994 roku, który niczym weteran wprowadził się do piątki Rockets, zostawiając częściej na ławce (wyglądającego niczym rookie) Kenny’ego Smitha. Najpierw pokonał z Hakeemem Olajuwonem Knicks, by za rok ograć jeszcze lepiej zapowiadających się faworytów z Orlando. Sam popisywał się udanymi penetracjami, potrafił znajdywać wolnych partnerów, a kiedy trzeba trafiał istotne dla losów meczu trójki. Cassell do ASG trafił dzięki grze w Minnesocie, kiedy T’Wolves budowali swoją moc dzięki wsparciu Kevina Garnetta i Latrella Sprewella. Ex gracz Rockets wchodził też w najliczniejsze wymiany graczy, przy transferach do Suns, Nets czy Bucks.

D jak Davis (Dale, Antonio, Baron i Anthony)

Davisów też było sporo w Meczach Gwiazd, mniej niż Johnsonów, ale więcej niż Howardów. Zacznijmy od najstarszego Dale’a, który trafił do tego widowiska (2000), podkoszwego rzemieślika, nieocenionego dla defensywy Indiany Pacers, Dale’a. Po zakończeniu kariery koszykarskiej poddał się pasji i wygrał nawet zawody z serii NASCAR.
Antonio, przez chwilę grał z Dalem w Indianie i był back upem niżej wymienionego Rika Smitsa. Jego klasę doceniono jednak, kiedy odszedł to Raptors i tak obok Vince’a Cartera walczył w najlepsze od awans do finału konferencji (2001). Swego czasu Antonio dobijał się do NBA z Europy, bowiem grywał w Panathinaikosie Ateny oraz Olimpii Mediolan (wygrał Puchar Koraca).

Baron był bardzo efektownie grającym obrońcą za czasów występów w Hornets. Penetracje zakończone wsadami i udział w konkursie wsadów były jego domeną. Kiedy wydawało się w 1999 roku, że jego kariera zawisła na włosku (kontuzja ACL) B-Diddy zebrał siłę i poddał się długiej rehabilitacji, która najpierw zaprowadziła go do roli lidera Szerszeni, a potem do roli „człowieka z brodą” wśród Warriors. Jego występy doskonale pamiętają fani Mavs, których GSW ograli w pierwszej rundzie P.O. 2007.
Anthony Davis (drugoroczniak) z kolei nawiązał do swojego immienika i jako pierwszy Pelikan w historii zameldował się w Meczu Gwiazd (2014).

E jak Eaton i Ellis

Mark Eaton to podkoszowy olbrzym Jazz-manów z ery Stocktona i Malone’a oraz dwukrotny najlepszy defensor NBA. Właśnie w sezonie 1988/89 , kiedy drugi raz sięgał po DPOTY, dostał też zaszczyt wyboru do Meczu Gwiazd. Przed rokiem Jeremy Evans, wygrywając SDC, uzył krzesełka z siedzącym na nim Markiem Eatonem, do zaprazentowania swojego efektownego wsadu.

Dalle Ellis był maszynką do zdobywania punktów z dystansu. Imponował tego typu rzutami grając dla Sonics czy Spurs oraz awansując do ASG w 1989. Ellis zapisał się na kartach historii ligi zdobywając 53punkty podczas 69minutowego występu przeciwko Bucks.

F jak Finley

Michael Finley miał prawdziwe sprężyny w nogach i kiedy wchodził do ligi jako gracz Suns bardzo często pojawiał się w tygodniowym top10. Jego kariera jeszcze bardziej rozwinęła się w Mavericks, gdzie niejednokrotnie udowadniał, iż rola lidera i kluczowego finishera nie jest mu obca. Finley zasłynął też umiejętności wyciągania piłek rywalom, zaliczając 8 przechwytów w jednej połowie, co do dziś jest rekordem ligi! Mistrzostwo zdobył ze Spurs, w 2007 roku, a do ASG trafiał dwukrotnie (2000 i 2001).

G jak  Gasol (Marc i Pau)

Hiszpańscy bracia Gasol nie są jedynymi braćmi , którzy wystąpili w Meczach Gwiazd. Wprawdzie nie w tym samym, ale jednak :-) Innym przykładem służą Tom i Dick van Arsdales (obaj trzykrotnie) .

H jak Hill (Grant i Tyrone)

Grant zadebiutował w ASW podczas swojego pierwszego sezonu w lidze, kiedy wygrał głosowanie na Wschodzie a nawet był typowany na gwiazdę zastępującą Michaela Jordana. Jego mentorem stał się starszy kolega z Detroit – Joe Dumars. Ciekawostką jest fakt, że w 2000 roku Grant stracił szkło kontaktowe na rozgrzewce i był zmuszony się zmagać ze słabym wzrokiem podczas gry przeciwko Zachodowi.
W ASG wystąpił też podkoszowy walczak i podpora dawnej defensywy Cavs – Tyrone Hill. Co ciekawe zadebiutował (co było jednorazową nobilitacją) w tym samym meczu co Grant (1995, Phoenix).

I jak Iguodala oraz Ilgauskas

Andre, jako gracz Nuggets i mimo bujnej kariery w Filadelfii dopiero w zeszłym sezonie doczekał się występu w Meczu Gwiazd. Wcześniej też próbował wygrać SDC. Iggy na dziś jako gracz Warriors być może spróbuje jeszcze swojej szansy w następnych rozgrywkach. Wydaje się, że największym jego trumfem było tureckie Mistrzostwo świata z 2010.

BIG Z czyli pierwszy litewski zawodnik w All Star Game. Awansował do niego jako Kawalerzysta i lata po tym jak w Meczu Debiutantów zagoscił jego Wielki Idol – Arvydas Sabonis (1996).

K jak Kaman

Chris jest dziś zmiennikiem L.A. Lakers, po rozegraniu niemal pełnego sezonu w Dallas. Miał też okazję występować w Eurobaskecie 2011, na Litwie i partnerował Dirkowi Nowitzkiemu. Kaman dzięki świetnemu indywidualnym występom w sezonie 2009-10 trafił do ASG. Stał się pierwszym graczem Clippers od czasów Eltona Branda, który zawitał na to wydarzenie.

L jak Lewis Reggie

Ś.P. Reggie Lewis był nietuzinkowym skrzydłowym , który po udanym debiucie w Meczu Gwiazd z Magicem Johnsonem (Orlando 1992) miał zostać kimś na miarę późniejszego Paula Pierce’a. Niestety problemy z sercem i nagła śmierć podczas przygotowań do kolejnego sezonu zabrała Celtom i NBA świetnie zapowiadającego się zawodnika. Na wspomnienie gracza mamy defensywne popisy przeciwko Jordanowi. Wielka szkoda i strata, gdyż zawodnik nie ustępował możliwościami i potencjałem Scottiemu Pippenowi czy przyszłym efektownie grającym niskim skrzydłowym. Po śmierci Lena Biasa była to kolejna tragedia dotykająca Zielonych…

M jak McDyess, Magloire i Martin oraz Manning

Antonio McDyess był niemniej popularny niż Blake Griffin, oczywiście w kwestii atomowych wsadów piłki do kosza. Dice jako gracz Nuggets (został wymieniony w dzień draftu z Clippers do Denver) imponował też monstrualnymi blokami. W meczu Gwiazd zagościł raz, w 2001, a na wstępie Ray Allen poczęstował go czapą, blokując jego próbę wsadu! Największym sukcesem fałszywego środkowego był złoto olimpijskie w Sydney.

Jamal Magloire, potocznie zwany Wielkim Kotem, miał jeden bardzo udany sezon i dzięki temu – jako gracz Hornets – dostał się do ASG 2004. Center został drugim Kanadyjczykiem po n/w Nashu, goszczącym na koszykarskich salonach, przy tak wielkiej imprezie.

Kenyon Martin, skrzydłowy Nets, który miał występować w ASG rokrocznie. Niestety najpierw kontuzja, a następnie małe uznanie trenerów spowodowały, iż zagościł w nich tylko raz. Dawny numer jeden draftu mógł jednak liczyć na dwukrotne finały NBA i wiele podań od Jasona Kidda, po których kończył akcje alley oopem.

Danny Manning, skrzydłowy Clippers, który na tyle dobrze wypromował się podczas dwóch kolejnych Meczów Gwiazd, iż Lenny Wilkens (opiekun Atlanty) zdecydował się go pozyskać za legendę Hawks, Dominique’a Wilkinsa. Manning , po nieudanych play off uciekł ze stanu Georgia i w nadziei walki o tytuł przeniósł się do Suns (do Barkley’a, Tisdale’a , K. Johnsona i Majerle).

N jak Nash

Jedyny kanadyjski MVP ligi oraz człowiek urodzony w RPA. Obok niego, do Meczu Gwiazd trafiali też inni , urodzeni na Czarnym Lądzie gracze jak Hakeem Olajuwon oraz Dikembe Mutombo. Jego kariera nabrała tempa, po wymianie z Suns do Mavs. Co ciekawe, po latach pracy z Donem Nelsonem i Dirkiem Nowitzkim (z którym jest w przyjacielskich kontaktach) wrócił do Arizony by przeżywać największe indywidualne sukcesy. Powód; Mark Cuban skąpił grosza – tak jak to miało miejsce z Tysonem Chandlerem i nie chciał wyrównać oferty Słońc – opiewającej na 63 mln USD! W NBA ASG występował między 2002 a 2012 (z przerwami) i doskonale obsługiwał partnerów różnego rodzaju asystami. Specjalista od gry pick ‚n’ roll z Amarem Stoudemirem. Wyjątkowa osobowość, świetny lider i prawdziwy dobry duch drużyny. Nash ma najwyższy wskaźnik procentowy osobistych w historii ligi!

O jak Oakley

Podkoszowy rzemieślnik, Charles, który zaskarbił sobie serca fanów Bulls i Knicks (a także Raptors). Kiedy odchodził z Chicago (za Billa Cartwrighta) to Michael Jordan spytał Texa Wintera „kto będzie teraz gliniarzem?…Winter odpowiedział „Horace Grant” a Jordan pokiwał głową z niedowierzaniem i szepnął coś niecenzuralnego. W Knicks dał się poznać jako jeszcze większy twardziej i stał się ulubieńcem Pata Riley’a oraz długoletnim wsparciem dla Pata Ewinga. Do ASG awansował w 1994 roku i był zmuszony współpracować z nielubianymi graczami Bulls (Armstrong, Grant i Pippen).

P jak Pierce (Ricky i Paul)

Pierce’ów w ASG mieliśmy dwóch, tego starszego Ricky’ego pamiętam z roli strzelca Seattle Supersonics i Indiany Pacers. Po latach do grona gwiazd dołączył słynny, bostoński the Truth i miał okazję przebić Ricky’ego (1x) do liczby 10. MVP finałów 2008 roku debiutował w 2002 roku, a ostatni mecz zaliczył w 2012. Czy to był jego ostatni taniec , w Orlando? O Paulu trzeba pamiętać, że został 11 razy pchnięty nożem, tuż przed sezonem 2000/2001 gdy bawił się w nocnym klubie i próbował rozdzielić walczących osobników… Co ważne, nie opuścił z tego powodu ani jednego z 82 meczów sezonu!

R jak Robinson (Glen, Nate, David oraz Cliff)

Robinsonów pamiętam czterech – najbardziej utytułowany – dwukrotny Mistrz NBA – David czyli podpora wielkich Spurs. Admirał, jeden z wielkich, którzy w swojej przygodzie z ligą wrzucili rywalom 70 punktów w jednym meczu oraz mogą poszczycić się poczwórnym dubletem. Swego czasu postawił też służbę w armii amerykańskiej i wolał lecieć na wojnę do Zatoki Perskiej niż zaczynać przygodę z NBA. David wraz z Danem Majerle czy Dannym Manningiem wystąpili w koszykarskich mistrzostwach olimpijskich w Seulu, gdzie zawiedli amerykańskich fanów (przywożąc tylko brązowy medal).

Glenn to numer jeden draftu do Bucks, zawodnik był blisko podpisania 100 mln kontraktu jako ROOKIE (skończyło się na 68mln)! Nosił ksywkę BIG DOG i zagrał w Meczach Gwiazd 2000 i 2001 . Po latach śmiem twierdzić, że większe możliwości mieli niżej wybrani Jason Kidd oraz Grant Hill. Nate z kolei zapisał się w naszej pamięci, że był Kryptonitem Supermana, pokonując go w bezpośrednich bojach podczas SDC. Cliff to wielki rezerwowy Blazers, który przy kontuzjach swoich liderów (Portera i Drexlera) przejmował pałeczkę pierwszego strzelca i dotarł do meczu w Minnesocie (1994).

S jak Szczerbiak i Smits

Wally Szczerbiak, najbardziej polskie nazwisko w Meczu Gwiazd, ale tak naprawdę miał hiszpańskie korzenie dzięki swojemu ojcu. Wally, znany z solidności w rzutach z obwodu, miał spory wpływ przy Kevinie Garnecie na wyniki młodych Wilków z Minnesoty.
Rik Smits, to zawodnik Indiany, pierwszy Holender w Meczu Gwiazd, znany jako Dunkin’ Dutchman. Miłosnik motocyków i quadów dostał się do ASG przed lock outem w 1998 roku. Problemy zdrowotne – nerwobóle w stopach, kontuzje stawów skokowych i kolan – olbrzyma o wzroście 224 cm zdecydowały o przedwczesnym końcu kariery. Przeszedł do historii z Reggie Millerem jako pierwszy duet gwiazd z Indiany, podczas ASG.

T jak Thorpe

Otis jako podpora defensywy Rockets, spisywał się dokonale przy drugiej wieży – Hakeemie Olajuwonie – z którym zdobył jedyny, mistrzowski tytuł. Do Meczu Gwiazd – w 1992 roku – trafił jeden raz, dzięki uznaniu trenerów i przy swojej cesze pracowitości. W NBA znano go z faktu, że łapał piłkę niczym orzech (chyba tylko Shaq i Giannis A. mogliby mierzyć się z nim na wielkość dłoni). W 1995 roku wymieniony przez Mistrzów NBA, za Clyde’a Drexlera, do Blazers. Poza Houston już tak dobrze nie radził sobie…

W jak Wallace (Gerald , Ben i Rasheed)

Gerald zasłynął z faktu, iż dostał się do ASG jako pierwszy gracz w historii Bobcats. Wystąpił on w Dallas, na stadionie Kowbojów i mógł się cieszyć z dwupunktowej wygranej Wschodu (141-139, przy swoich 2pkt zdobyczach).
Ben Wallace czyli Big Ben trafiał do ASG dzięki głosom fanów oraz uznaniu trenerów patrzących na walory defensywne zawodnika. Podpora defensywy Pistons zawsze wyróżniała się bujnym i wysokim afro, nadrabiając fryzurą niedostatki wzrostowe;-) Bez jego ‚hard-D’ nie byłoby ponownego tytułu dla Mo-town.
Rasheed miał okazję reprezentować Zachód jako gracz Portland oraz Wschód jako gracz Pistons. W pierwszym meczu tej dekady, w Nowym Orleanie, zasłynął z faktu, że kiedy mu nie szło w rzutach dystansowych prawą ręką, postanowił zmienić ją na lewą z pozytywnym zresztą skutkiem!Ekscentryczny gracz, a dziś asystent trenera Pistons.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

13 komentarzy

  1. amon pisze:

    A miało być za rok;). Super,dzięki!! Parę nazwisk zapomniałem,lecz dziś mi je odświerzyłeś. Tak naprawdę,to myślę,że możesz zrobić conajmniej 5 części. No i ten Big Dog,mój idol od `94, który gdzieś znikł w Bucks,potem w Philadelphii. A myślałem,że to będzie nr1 w NBA,po jego +30 sezonie na niezłej uczelnii Purdue. Rzeczywiście,Kidd i Hill go przyćmili,mocny draft był,3. z rzędu

    • Woy pisze:

      Souvenir dla stałych czytelników;-) i lubiących historię ligi.

    • dexter pisze:

      kurcze myślałem że tylko ja lubiłem Big Dog’a :-)
      a mówiac poważnie też liczyłem że to będzie mega gwiazda na długie lata,do dziś nie mogę darować że nie dali mu Rookie of the Year pomimo 22pkt/mecz i kontuzji przed igrzyskami w Sydney bo był pierwotnie w składzie.
      drugim moim ulubiencem był Shareef o którym mowa także jako o niespełnionym talencie.Ja mam taką przypadłośc że zawsze stawiam nie na tych graczy co trzeba…z babami mam to samo:-)

  2. jakubin pisze:

    Grant Hill zagrał w ASG jako rookie i w głosowaniu kibiców miał najwięcej głosów

  3. amon pisze:

    Abdur-Rahima też lubiłem,,zwłaszcza jak grał w Portland. Nie przejmuj się Dexter,mam tak samo i to nie tylko z zawodnikami,ale klubami również,tzn. z jednym klubem- PTB.Istny Jonasz ze mnie Z kobitami za to różnie było w moim 35- letnim życiu;)) No bo mąż jej obiad je,ja kran jej naprawiam,i tego…ehhhh(dla niezorientowanych -Brunet wieczorową porą);-D

  4. Qcin pisze:

    Łoooo nie widziałem wcześniej tego filmiku Foxxa!

    Myślałem, że Uncle Drew to oryginalny pomysł Pepsi, ale widzę, że tylko lekko zmodyfikowali stary koncept :)

  5. Finley pisze:

    McDyess zniszczyły kontuzje, on miał papiery na wielkie granie. Finley king! Szkoda, że nie poprowadził Mavs do mistrzostwa. Myślę, że jak się wymienia czołowych SG to rzadko kto myśli o Finleyu, a moim zdaniem był rewelacyjny. Bardzo elegancki, pewny rzut, świetny dunker i bardzo dobry obrońca. W czasach z Dirkiem i Nashem, to on był liderem.

  6. amon pisze:

    @Finley! Ne miałem pojęcia,że M. Finley to Twój ulubieniec;))

  7. majecha pisze:

    Historia Shareefa i glena Robinsona pokazuje, że nie do końca trzeba wieszać psy na np. Carmello – jeśli chodzi o zmianę klubów, szukanie miejsca, gdzie zdobędą pierścień. Byli świetni, średnia 20 ptk w karierze i gó… osiagnęli. Praktycznie zapomniani.

  8. lenin264 pisze:

    Największym sukcesem Iguodala był złoty medal na IO w Londynie :D ale pamięc mnie może zawodzic

    • Woy pisze:

      Mistrzostwa świata nie zdobył ? ciekawe…
      W Turcji grał w pierwszej piątce ekipy Mike’a K. więc miał większy wpływ na wynik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *