Gdybym był GM#10.2 Kyriecentryzm CAVS

GM Cavs jest obecnie w cholernie trudnej sytuacji. Syf jaki zostawił mu jego poprzednik ogranicza jego pole do działania niemal do zera. Problemem w Cleveland nie jest to, że kontrakty są bardzo przepłacone, ale to, że wartość ich zawodników spada z meczu na mecz, a ten który prezentuje największą wartość rynkową- Luol Deng- nie może być wymieniany w połączeniu z innym zawodnikiem, a dodatkowo jego kontrakt kończy się po sezonie co zarówno obniża jego wartość jak i liczbę zainteresowanych drużyn, które nie mogą mieć pewności, że Brytyjczyk zechce kontynuować u nich karierę po sezonie.

Wczoraj przedstawiłem wam pierwszą wersję rozwoju Cavs, w której kluczowe było pozyskanie nowego lidera, jako że Irving się do tego nie nadaje. Fanboye Kyriego mogą widzieć w nim nowego Lebrona czy Bryanta, ale ja jestem daleki od pisania jakichkolwiek peanów na cześć zawodnika, który olstarowo prezentuje się wyłącznie w reklamach Pepsi. Gdyby był otoczony anonimami, to jeszcze bym to zrozumiał, ale jako, że towarzystwo ma nie gorsze od Lebrona gdy ten prowadził zespół do Finałów NBA, to wiara w to, ze będzie kiedykolwiek liderem czegoś więcej niż Grześkowiak Cavaliers jest co najmniej wątpliwa.

W roli nowego lidera widziałem Rondo, ale przyznaję, że ten transfer był naciągany, jednocześnie wymusił kolejne posunięcia stąd mój skład przedstawiał się w taki sposób a nie inny. Jako, że zwykle mam kilka alternatywnych rozwiązań, to przedstawię wam drugą wersję, w której to Irving jest tym Wybrańcem, Harrym Potterem z Ohio tyle, że zamiast Złotego Znicza przyniesie do domu mistrzowski pierścień. Pominę wstęp i diagnozę problemów, które zawarłem w pierwszej części a przedstawię same posunięcia transferowe.

Gdybym był GM’em#10.2 Kyriecentryzm CAVS

Pierwszą rzeczą, której muszę dokonać jest jak najszybsza wymiana Denga. Nie ulega wątpliwości, że ludzie którzy w swojej karierze grali w poważnych organizacjach nie będą zainteresowani podpisaniem kontraktu z Cavs, którzy z powodzeniem zastępują Bobcats w roli największego pośmiewiska ligi.

Jest kilka zespołów, które z miłą chęcią pozyskałyby Denga, jednak albo mają one za mało do zaoferowania (Lakers, Knicks), albo nie chcą w tej chwili poprawiać swojej kadry licząc na wysoki wybór w drafcie(Jazz), albo zwyczajnie boją się, że Luol nie będzie zainteresowany podpisaniem nowego kontraktu po sezonie(Bucks, 76ers).

Z pozostałych organizacji znalazłem wyłącznie 3 które mogłyby chcieć Denga i miały w zamian coś co mogliby chcieć w Ohion.

*Detroit Pistons- cierpią na brak SF’a i obrońcy, oba te kryteria spełnia Brytyjczyk, jednak budzi moje wątpliwości jego chęć gry w przyszłym roku dla Pistons. Jak wielkim idiotą nie byłby Dumars, to szanse na oddanie za niego Monroe oceniam na niewielkie, inaczej miałaby się sytuacja ze Smithem, którego kontrakt owszem jest przepłacony, ale jednocześnie dałby mi dobrą obronę pod koszem oraz mógłby spokojnie pełnić rolę drugiej opcji w ataku. Jeśli fani CAVS marzą dalej o Lebronie, to powodzenia, ale allstar to do Ohio przyjdzie tylko w wyniku wymiany albo draftu. Jednocześnie czy warto pakować się w kontrakt Smitha? Lepszy już nie będzie, tańszy tym bardziej. Spore ryzyko, ale gra warta świeczki.

*Phoenix Suns- Deng pasowałby do klubu z Arizony idealnie, jednak ci nie mają nic w zamian do oddania, jedyną opcją wydaje się być Okafor + pick, jednak czy po to Suns tak długo i starannie kolekcjonowali picki by teraz oddać je za Denga, którego spokojnie mogą podpisać latem? W Suns oczekiwania co do sezonu zmieniły się niemal o 180 stopni, mieli być faworytami do #1 w drafcie, a póki co są blisko grania w PO, pozyskanie Brytyjczyka mogłoby rozbudzić ich nadzieję na awans do 2 rundy Play offs, oraz postawić w uprzywilejowanej pozycji w wyścigu o jego podpis. Nie wydaje mi się jednak by Suns chcieli oddawać swój pick, prędzej ten, który pozyskali od Indiany, jednocześnie Cavs straciliby resztki szans na zagranie w PO w tym sezonie, a dodatkowo zostali z niczym po sezonie. No chyba, ze w Ohio dalej wierzą w Lebrona? Yojołjou!

Orlando Magic- Deng w Orlando byłby Bogiem, pasowałby do tej młodej drużyny jak nikt inny, ze swoją etyką pracy, doświadczeniem oraz umiejętnościami gry w defensywie, mógłby sprawić, że Magic już w przyszłym sezonie włączyliby się do walki o PO- no tak, ale pierwsze pytanie- czy Deng byłby zainteresowany podpisaniem kontraktu z Magic? Oni na pewno byliby w stanie zapłacić mu duże pieniądze, mieszkałby w wielkim mieście, miał blisko do Disneylandu, oraz był gwiazdą zespołu, który ma ogromny potencjał. Niewątpliwie Magic musieliby trochę Brytyjczyka przepłacić po sezonie, ale oni akurat nie mają problemów z kontraktami, więc jestem przekonany, że Luol zostałby na Florydzie. Co w zamian? Oczywiście Arron Afflalo, czyli strzelec, który nie ma problemów z rzutami zza łuku, jest solidnym obrońcą , oraz ma coś czego nie ma nikt w Cavs… regularność. Sam Afflalo to za mało, więc do tego Magic dorzucają kontrakt Glena Daviesa a Cavs otrzymują taką paczkę, muszą dołożyć swój pierwszorundowy pick.

1.magiccavs

Każda z tych trzech opcji wydaje się być interesująca, jednak wymiana z Magic będzie najlepsza w kontekście Kyriecentryzmu, bo Afflalo to gracz który nie potrzebuje holowania piłki, oraz świetnie rzuca z dystansu.

Gdyby udało mi się dokonać tego ruchu to musiałbym szukać kolejnych wymian. Gracze, których nie potrzebuję to: Varejao, Thompson, Waiters, Jack, Clark i Gee. Dwóch ostatnich to takie ogóry, że łatwiej Egipcjaninowi wymienić pustynny piasek na wielbłąda, ale pozostali mają jakąś tam wartość rynkową.

Zacznę od pozornie najłatwiejszego do wymienienia Brazylijczyka.

Varejao to taka ułomna wersja Marca Gasola, która nie broni, nie blokuje, rzadko kiedy wnosi coś do ofensywy, ale potrafi dobrze-jak na wysokiego- podać, oraz doskonale zbiera. Chętnych na jego usługi nie byłoby za wielu, zważywszy na fakt, że jest na Ty ze wszystkimi pielęgniarkami w Ohio, a jedynie jego historia szpitalna jest bujniejsza od fryzury, którą nosi na głowie.

Niewiele drużyn potrzebuje na tę chwilę takiego centra, a jedynymi, które mogłyby być zainteresowane są:

New Orleans Pelicans- jednak oni nie mają kompletnie nic do zaoferowania poza Ryanem Andersonem, którego z kolei ja nie potrzebuję nie mając pewności w jakiej będzie dyspozycji za rok.

Mavericks, Celtics, Hawks– nie mają dla mnie nic w zamian (odrzucam opcję z Bassem)

Milwaukee Bucks– ten kierunek wyglądałby nawet interesująco gdyby nie to, że im bardziej przydałby się ktoś w stylu Kantera, center który potrafi zdobywać punkty, Varejao to nie ten typ.

Charlotte Bobcats- tutaj propozycję przedstawiłem „prowadząc” Bobcats, więc nie będę się powtarzał.

Samego Varejao wytransferować zwyczajnie nie sposób.

Skoro nie mogę wymienić go pojedynczo, to muszę szukać wymiany trój-, a nawet czterostronnej. No więc przygotowuję taką oto bombe transferową.

wymianagigant

Oczywiście w wymianie uczestniczyłyby całe armie picków, ale ciężko mi nawet spekulować kto by dostał jakie, więc pozostawię to waszej wyobraźni.

Bulls- dostają Waitersa, oraz spadający kontrakt Smitha, co daje dodatkowe 4 mln na zakontraktowanie latem Melo.

76ers- pozbywają się niechcianych Turnera i Hawesa, za to zyskują Gordona, który z powodzeniem zastąpi Evana, oraz Thompsona, który może stworzyć efektowny duet podkoszowych ze zdrowym Noelem.

Pelicans- dostają centra, Davies spokojnie zatuszuje jego braki defensywne. Dodatkowo Turner mimo wszystkich swoich wad w obronie, dałby trochę iskry w ofensywie Cans (PS. Ostatnio ktoś mi napisał, że używanie tego skrótu to hejtowanie Pelicans <lol2>). Pozbywają się tłustego kontraktu Gordona i Evans może grać na dwójce.

CAVS- Taj Gibson człowieku, obrona pod koszem w końcu by jakoś wyglądała. Do tego ma długi kontrakt, który jest adekwatny finansowo do prezentowanych umiejętności. Hawes jest porównywalnym obrońcą do Varejao, jednak o wiele lepiej sprawuje się w ataku, wyciągałby centrów rywali z pomalowanego zapewniając spacing do wjazdów pod kosz Irvinga.

Gdyby udało się dokonać tych wymian, to odpuściłbym szukania transferów dla Jacka, Clarka i Gee. Dwóch ostatnich ma niegwarantowane umowy na przyszły sezon, więc bym z nich zrezygnował, a mój skład przedstawiałby się następująco.

PG- Irving, Jack- 13 mln

SG- Karasev- 1,5mln

SF-Afflalo,

PF-Gibson, Davies, Bennett- 20mln

C-Zeller- 1.5 mln

Bieda zwłaszcza na dwójce, pozostałe pozycje wymagają wyłącznie wzmocnień rezerw (Zeller na centrze to mało, ale pamiętajmy że Gibson spokojnie dałby sobie na tej pozycji radę, zwalniając miejsce czy to Bennettowi czy Daviesowi, pozwalając na grę smallball).

Mam bardzo dużo wolnego miejsca w salary, więc stać mnie na wydanie sporych pieniędzy na dobrą dwójkę. Przydałby mi się jeszcze jeden zawodnik, który potrafi grać z piłką a jednocześnie nie ma parcia na bycie pierwszą opcją. Wybory są trzy, wszystkie przy odpowiednim przepłaceniu, mogłyby skusić się na grę dla Cavs.

1)Lance Stephenson- rozgrywa sezon życia. Jednocześnie jego gra w defensywie wcale nie należy do najlepszych. Mimo wszystko to chłopak, który wciąż zaskakuje i pewnie ktoś da mu te 42/4 wyciągając z Pacers.

2)Gordon Hayward- Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że Hayward przy takim rosterze byłby najlepszym wyborem. Kosztowałby dużo, bo musiałbym mu dać przynajmniej 50/4 żeby grać dla mnie, a najpewniej nawet 54/4 ale byłby to wydatek w pełni uzasadniony. Mało jest graczy w lidze tak wszechstronnych, którzy do tego grają bardzo solidnie w defensywie i nie maja parcia na bycie go-to-guyem.

3)Avery Bradley- taktaktak wiem, że Celtics nie będą chcieli go puścić, jednocześnie wątpliwe by wyrównywali oferty na poziomie 36/4 którą mógłbym mu zaproponować. Ciężko jest mi właściwie oszacować wartość Bradleya, ale wydaje mi się, że nie będzie dostawał ofert wyższych niż 7mln za sezon, czy skusi się na pieniądze? Możliwe, jednak tak czy inaczej byłby dopiero trzecim moim wyborem.

Zakładam, że udało mi się pozyskać Haywarda, jest to dla mnie najkorzystniejsze rozwiązanie, a trio obwodowe Irving-Hayward-Afflalo wygląda naprawdę gorąco. W takim razie rozpoczynam poszukiwania rezerwowych.

Zaczynam od centra, bo tam mam największe braki.

Mógłbym pomyśleć nad zaproponowaniem nowego kontraktu Hawesowi (21/3) albo uśmiechnąć się do Gortata (40/4) bo oni nie znajdą raczej zatrudnienia w o wiele lepszych organizacjach. Obaj pełniliby rolę starterów. Innym kierunkiem mogą być Hill (12/3) lub Okafor (6/2) ale w przypadku pierwszego pozostałbym bez prawdziwego, tłustego, centra, a w drugim wątpliwości budzi forma jaką będzie prezentował po kontuzji. Dostępni będą jeszcze Monroe (o ile Pistons nie wyrównają 48/4) oraz O’Neal (minimum dla weterana) ale po podpisaniu Haywarda nie byłoby mnie stać na pierwszego, a drugi to już jedzie na oparach i nawet 15 minut w meczu mogłoby się okazać zbyt dużym wysiłkiem.

Ściągam więc Okafora, muszę zaryzykować w razie niepowodzenia zostaje mi opcja z Gibsonem na piątce.

Kolejnym ruchem jest wzmocnienie obwodu, potrzebuję lidera drugiego unitu, kolesia który pociągnie grę jak pierwsza piątka będzie odpoczywać. Kogoś z doświadczeniem. Nie mam wątpliwości, że najlepszym wyborem byłby Danny Granger. Nie widzę zbyt wielu zespołów, które mogłyby być nim zainteresowane latem, faworytami wydają mi się być Suns oraz Jazz, stąd zapłaciłbym mu 18/3 byleby grał dla mnie. Wątpię by był warty więcej, ba, wydaje mi się, że ta oferta jest dla niego nawet zbyt szczodra, no ale cóż, Ohio, trzeba przepłacać.

W tym momencie mój skład prezentowałby się następująco:

PG- Irving, Jack- 13 mln

SG- Karasev, Hayward- 14,5mln

SF-Afflalo, Granger- 13,5

PF-Gibson, Davies, Bennett- 20mln

C-Zeller, Okafor- 4,5 mln

Na rynku wolnych agentów trochę poszalałem, więc zostaje mi jakieś 4-5mln do wydania na 3-4 graczy, wybieram więc z pozostałych ogórów które zostały, w zależności od tego kto został.

Jeśli koniecznie to Irving ma być Alpha Centauri Cavs to w ten sposób widziałbym rozwój tej organizacji. Dalej nie mam przekonania czy Kyrie to właściwa osoba na właściwym miejscu, ale mając takich pomagierów to i Łukasz Koszarek poprowadziłby zespół do drugiej rundy PO. Z drugiej strony, o ile same transfery nie wydają mi się mocno naciągane, o tyle są to właściwie jedyne szanse dla zrobienia z Cavs drużyny, więc w wypadku nawet niewielkich zmian cały misterny plan poszedłby w piz…

Innym problemem jest renoma klubu z Cleveland, co utrudnia negocjacje z wolnymi agentami co sprawia, że każdy gracz musi zostać przeze mnie przepłacony, oraz to, że zwykle jestem jednym z ostatnich w kolejce do tortu i muszę czekać aż możniejsi/lepiej zorganizowani przebiorą w potrzebnych ich zawodnikach sam załapując się na graczy niechcianych, bądź łasych na kasę.

Qcin

Fan słodkich buziek, miseczek DD, dobrych słodyczy i darmowych alkoholi. A! No i Utah Jazz skoro już musimy o NBA...

32 komentarze

  1. Damian pisze:

    No i to już mi się bardzo podoba, choć nie jestem fanboyem Kyriego.

  2. Buńczuczny Bidon pisze:

    No, teraz jest lepiej, o niebo lepiej :)

    Multideal z Wareżo na pewno bardzo ciekawy. Właściwie jedyne co mogłoby go zablokować do 76era, którzy woleliby rozbić wymiany Turnera i Hawesa i dostać coś naprawdę fajnego za każdego z nich. Wspominałeś jednak o gradzie picków i jeśli Phily dostała by coś w stylu jeden późny 1-rundowiec + 2-rundowiec (nie wiem tylko który od kogo) to może dałoby się ich udobruchać.

    Bardzo podoba mi się deal z Orlando. Podpisanie Haywarda to też świetny ruch, chociaż jestem pewien, że nie będzie on narzekał na brak zainteresowania i może wybrać 2 bańki / sezon mniej i grę dla contendera. Ewentualnie Jazz wszystko spaskudzą i wyrównają.

    Niestety ja osobiście twierdzę, że dopóki liderem tej organizacji będzie Kyrie to półfinał konferencji to absolutny sufit dla Cavs.

  3. Gallinari the Magician pisze:

    Mimo wszystko opcja mało prawdopodobna do spełnienia, ale to nie Twoja wina, po prostu w Cleveland ledwo im nosy wystają znad bagna w jakim się obecnie znajdują. Nie kumam tego, wszyscy tam muszą to wiedzieć, a mimo to nikt nie ma zamiaru nic z tym zrobić.

  4. Mr. Cental pisze:

    Nie jestem fanem Kyrie’go, wręcz uważam go za przereklamowanego, nie zmienia to faktu, że z ankiet przeprowadzonych przed sezonem wśród GMów, był tylko za Jamesem i Durantem, jeżeli chodzi o zawodnika, od którego zaczęliby budowę drużyny. Inna sprawa, że część GMów nadaje się do wymiany – może to były ich głosy;) Co do Cavs, to po sezonie muszą sie zastanowić co robić z Antkiem? Albo S5 na PF, albo po kilku lepszych (o ile takie nastąpią )meczach trejdować. Ja bym go jednak przetestował przez sezon i szukał mu solidnego centra (wymiana po Asika – HOU raczej nie wezmą Thompsona, więc kombinować wymianę z trzecim zespołem lub faktycznie Gortat – 28-32/4 lata może się uda). Ogólnie Taj, Hayward, Granger czy Aflallo to fajne pomysły, ale nie tylko do Cavs.

    • OK pisze:

      Bennett to jest PF,chociaż na tę chwilę i nie zanosi się na to, że będzie grał na SF bo jest po prostu za wolny. Za kilka lat może to się zmieni. Już wczorajszej nocy pokazał odrobinę potencjału, zobaczymy jak będzie się rozwijał dalej.

  5. Robak pisze:

    Teraz bardziej trzyma się to kupy… Brawo!

  6. OK pisze:

    Qcin. Teraz dużo ciekawiej to wygląda. Ale dalej siedzi mi w głowie jak napisałeś, że Irving jest słaby w grze bez piłki. On jest świetny w Off-ball i catch-and-shoot.

  7. amon pisze:

    Hehe,literówka,( Kyriecentrzym). Myślałem,że na środku chcesz z nim grać? Bardzo zacna repeta dzisiaj,ale czym sobie Cavs zasłużyli na ten zaszczyt? Kiedy Blazers,jestem ciekaw,co byś tam zrobił,żeby nie rozpiepszyć teamu?

  8. Qcin pisze:

    No tak wyszło, że fani Cavs za bardzo marudzili, to bonusowo wrzuciłem alternatywą wersję, która pewnie jest ciekawsza, ale mega trudna do zrealizowania bo za dużo jest przy tym znaków zapytania. Bardziej po to by pokazać, że tak naprawdę są w czarnej d. bo opcji transferów malutko.

    Poza tym są twarzą EnbiejPudelka, a Bennett zaliczył DD, więc coś im się od życia należy ;)

    Blazers pewnie będą, ale z nimi jest ten problem, że w przypadku wymian trzeba będzie pozbywać się graczy z s5, a nie widzę sensu rozbijania tego składu na tę chwilę, więc w zasadzie pozostają wolni agenci + ewentualna wymiana Batuta, ale w tym momencie to by narobiło sporo szkód, więc lepiej zostawić przemieszania kadrowe na lato ;)

  9. amon pisze:

    Zgadzam się w 99%, żeby jeszcze picki były. Z tym Batumem to bym jeszcze się zastanowił,dobrą robotę robi,a nikogo lepszego za niego nie dostaną chyba

  10. Adrian89 pisze:

    Może i lepiej ale czy ja wiem czy lepszy skład niż teraz? Varejao super piłki zbiera- bronić nie potrafi ale z tej układance to ze zbiórkami mogłoby być ciężko.

    Poza tym ja wiem że Orland- tzw. ogór i niektórzy myślą że będą oddawać wszystko bo ktoś się zapyta. Ale o Afflallo pytali już wiele razy i za tzw nic które proponujesz to on nie odejdzie.

    Afflalo to każdy by chciał mieć ale trzeba oddać coś a nie pick w granicach 15-20 miejsca( po się doczłapią chyba jednak)
    Stawiam tezę że Hawks wypadną z PO – i jedno miejsce będzie dla Cavs , Detroit – ew dwa jeśli wyprzedzą Bobcats

  11. trytyty pisze:

    Gościu daj sobie spokój z takimi wytworami. Nudzi Ci się, to weź się za coś pożytecznego. Nie dziwię się kibicom Cavs, że marudzili na ten twój wcześniejszy żałosny tekst, bo to było DNO. Lepiej coś przetłumacz, wrzuć jakąś ciekawostkę. Takie cuda jak ten powyżej i wcześniejszy zostaw. Zostaw i nie wracaj GMie.

    • Qcin pisze:

      trytyty czy Ty masz rozdwojenie jaźni? Jesteś schizofrenikiem, czy zwyczajnie jesteś idiotą? Godzinę temu napisałeś (jako „OK”) „Qcin. Teraz dużo ciekawiej to wygląda…”. Ludu kochający, przy każdym z was wyświetla się IP, więc darujcie sobie pisanie 5 komentarzy pod 5 różnymi nickami, bo to tylko bawi ;)

  12. UtahJazz pisze:

    Jeśli ktoś się z Tobą nie zgodził to znaczy, że musi być fanboyem Irvinga? To co napisałeś w poprzednim tekście powinno być karane. Nie wiem jaki masz problem do Cavs. Jazz wcale nie są w lepszej sytuacji niż Cavaliers (mówi ci to wieloletni fan Jazz) ale zmian w Utah się nie podjąłeś. Żeby trochę poprawić opinię na swój temat po wcześniejszej kompromitacji zrobiłeś kolejny podobny tekst. Trzeba było zostawić i odpuścić. Wyglądasz mi niestety na hejtera co najwyżej :)

  13. Irving#2 pisze:

    Chłopie daj sobie spokój z tym bo tego czytać się nie da !

  14. Qcin pisze:

    Sam już nie wiem co jest głupsze, bycie trolem, czy odpisywaniem na ich posty, stąd zrobię to po raz ostatni;)

    @UtahJazz- nie podszywaj się pod fana Jazz to po pierwsze. Po drugie tekst o Jazz był pierwszym z tej serii- no ale nie mogłeś o tym wiedzieć, bo pojawiłeś się tu po raz pierwszy i -mam nadzieję- ostatni.

    @Irving#2- cieszę się bardzo, że masz plakat z Kyriem wywieszony nad łożkiem i zastępuje Ci dziewczynę, wolę takie rozładowywanie stresu niż gdybyś miał iść zabijać ludzi;) Oczywiście gdybyś nie był baranem jak i UtahJazz, trytytyty(alias OK, alias YHY, alias ASDA- człowiek tysiąca i jednej ksywki!) to byś zrozumiał na czym polega ten cykl, no ale niestety jesteś:(

    Fajnie fani Cavs, że wierzycie w powrót Lebrona czy mistrzostwo w przeciągu najbliższych 150 lat, ale to jest niemożliwe, nie macie do tego ani ludzi, ani organizacji i widzą to wszyscy.

    To tyle, kolejne komentarze nie wnoszące nic do dyskusji będą usuwane, bo Gdybym był GM’em jest przeznaczony dla kumatych ludzi a nie krewetek;) Jest tu miejsce na krytykę, inne propozycje, czy wytykanie błędów, ale nie ma miejsca dla onetowych komentarzy, stąd zostawię je jeszcze kilka godzin, a wieczorem śmieci wyrzucę tam gdzie ich miejsce ;)

    • Krzychair pisze:

      QCIN – jako redaktor nie powinenieś zniżać się do poziomu komentarzy i wyzywać ludzi od baranów. rozumiem, ze emocje.

      Artykuł dobry, podobnie jak wcześniejszy o Cavs. Próba ugrania jakiejś poprawy w obecnej, ciężkiej sytuacji Cavs.
      Brak mi próby wymiany trenera.

    • Woy pisze:

      @Krzychair ogólnie rzecz biorąc zaczyna się to robić standardem ,że Qcin jest mocno negowany, a niektóre z komentarzy po prostu kasujemy, bo obelg i przekleństw zdarza się coraz więcej – więc piłeczka jest po stronie komentujących, a ja wychodzę z podziwu, że Qcinowi chce się jeszcze coś napisać. Dlatego SZACUN dla niego.
      Po sezonie zastanowimy się nad dwiema opcjami, czy zrobić strefę płatną na tego typu artykuły (nie będzie to wysoka cena a bardziej symboliczna złotówka) czy może zawiesić część wpisów i skoncetrować się na prostych informacjach z opisami spotkań. Ale o tym w wakacje.

    • Krzychair pisze:

      chyba ludzie po prostu nie rozumieja założeń tego cyklu, przynajmniej ci, którzy zagladają tutaj dosyć rzadko.
      Ja mam szacunek dla Qcina, że mu się chce pisać i dlatego też, że jego artykuły bardzo ożywiły waszą stronę.
      pozdro

    • Damian pisze:

      A ja odnoszę wrażenie(być może mylne), że sporo tzw. heaterów pojawiło się po słynnym wpisie o tankowaniu i kiedy Qcin powiedział prawdę o Bostonie.
      Ale cóż, Qcinowi mogę życzyć tylko wytrwałości, bo jestem przekonany, że zdecydowanej większości podobają się te artykuły, natomiast jak wiadomo najmniejsze pieski najgłośniej szczekają. A wrogów (szczególnie internetowych) nie ma ten co nie robi nic.

  15. amon pisze:

    Panowie,szanujmy się. Każdy z nas walnie jakąś głupotę(ze mną na czele),każdy ma jakieś zdanie. Wiedza każdego z nas jest zróżnicowana,są autorytety i goście.Nie zamienijmy najlepszego bloga w wp., czy onet,w których roi się od hejtujących baranów. Nie podoba się Qcin,nie czytać.Q,ktoś Ci hejta walnął,olej to,a nie jak Marty McFly na słowo chicken zawsze odpowiesz. Po co? I tak nie przekonasz.

  16. RAS pisze:

    Ja tylko tak w roli ścisłości… „Nie jestem Wszyscy, nie mam na imię Każdy” :)
    Jako fan Cavs od 2007 roku, po całych tych Decyzjach, draftach i „transferach” nie mam żalu do LBJ-a, nie wierzę w jego powrót do organizacji( niestety) i nie jestem fanbojem KI :)

  17. Pingwinos pisze:

    bardzo dobry artykuł – przy trudnej sytuacji Cavs może by był chleb z tej mąki;) z niecierpliwością czekam na kolejne artykuły:) swoją drogą to może jak Kyrie dorośnie to pokażę, że ma talent i chcę wygrywać;)
    a trollom mówimy stanowcze nie!
    jak się nie podobają takie artykuły to po je czytacie w ogóle:D sado – maso tak?

  18. amon pisze:

    Qcin,Woy i inni redaktorzy. Mam propozycję. Zróbcie cykl ” niezapomniane drużyny”, w którym opiszecie wielkie teamy z przeszłości,wcale nie muszą to być mistrzowie. Każdy by był udobruchany. Ja bym z chęcią poczytał o Cavs z Nance’m,Price’m i Doughertym,Blazers Drexlera i Portera,Bad Boys,czy np. o Sacramento Webbera i Peji. Patrzcie,ile tu można popisać. Ja jestem retrofanem i każdy artykuł z moich czasów i wcześniejszych czytam z zapartym tchem. A ciekawostki Wojtka to obowiązkowo,zawsze znajdę tam nazwisko budzące nostalgię. @Paweł Kołakowski,czemu zaprzestałeś pisania swoich historii?Śmiało,to było super

  19. Wojtek_0124 pisze:

    Cavaliers powinni zacząć od zmiany trenera, bo to co grają teraz z Brownem to parodia koszykówki. Druga sprawa to to, że Irving nigdy nie będzie potrafił wprowadzić swojej drużyny na szczyt NBA. Po prostu się do tego nie nadaje. Chętnie bym zobaczył jeszcze trzecią opcję przebudowy Cavs, w której to Kyrie zostałby wymieniony za kilku solidnych graczy i podpisanie jakiejś gwiazdy z FA.
    Artykuły Qucina specyficzne, nie wieją nudą, nie są pisane w takim bardzo poważnym tonie i bardzo mi się to podoba. Pozdro :)

  20. FayVT pisze:

    Cóż ja też jestem zdania że z Kyrie Irvinga to raczej będzie drugi – gorszy – Derrick Rose… obaj są mocno przereklamowani, ale… Rose mimo że zasadniczo nie umie za dobrze rzucać, rozgrywać i bronić, a cała jego myśl ofensywna to biec na kosz i zaliczyć hajlaita – to jednak tam w Bulls jest sensowny trener, który ma jakiś plan i te deficyty u Rose’a przykrył na tyle że nawet dali mu MVP… Deficyty intelektualne mu daruje, wystarczy że go uczelnia zbanowała. Oczywiście Bulls tak czy siak mają lepszy skład, nawet bez Denga (Butler, Noah, Boozer2Trade, Hinrich, Gibson, Dunleavy jr).
    Także tu będzie pies pogrzebany – Qcin może robić i 15 odcinków o CAVS, ale póki nie wywali się „trenera” i nie zastąpi go trenerem to nic to nie zmieni.
    A Irving… no fajny gracz, ale przywódcą stada to on nie jest.

  21. Julius pisze:

    Multi player deal jest całkiiem niezły, jedyny mankament to kontrakt Gordona – Sixers musieliby dostac jakies ciekawe picki, zeby go przyjąć – i wtedy wygląda to bardzo racjonalnie.

  22. Julius pisze:

    No i nie wiem czy Bullson taki pakiet za Taja by wystarczył

  23. Qcin pisze:

    Bullsi mogą dostać tylko 3 pakiety za Gibsona:

    1) innego przydatnego gracz jak Afflalo- ale wówczas nie zwalniają miejsca w salary i nie mają szans na Melo

    2)spadający kontrakt+ pick – to wydaje się być najfajniejszą z opcji, jednak raczej niewiele zespołów byłoby gotowe oddawać swój tegoroczny pick- Suns mogliby być taką wymianą zainteresowani oddając pick Minnesoty(chroniony w top13) co byłoby również korzystne dla Bulls- wymiana Okafor +pick Soty za Taja i Hinricha brzmi ciekawie, ale wówczas Bullsom ciężko byłoby awansować nawet do 1 rundy PO.

    3)wymiana na spadający kontrakt+ koleś na debiutanckim kontrakcie- co właśnie by dostali w tym przypadku- dzięki temu zmniejszają sobie listę płac (mając dodatkowe $ dla Melo) + dostają utalentowanego gracza, który przy obecnym składzie Chicago bez wątpienia byłby mega wzmocnieniem z ławki;)

    Co do Gordona- to hm, ma ten średnio korzystny kontrakt, ale skoro 76ers i tak chcą się pozbyć Turnera i Hawesa, to tak przynajmniej dostają dobrego gracza a obwód z potencjałem okołoallstarowym. Pytanie jest takie czy 76ers planują przez nabliżse 2-3 lata być w TOP5 draftu, czy zamierzają już coś tam się starać walczyć od przyszłego roku- MCW-Gordon-Parker-Young-Noel taka piątka wyglądałaby już reprezentatywnie :)

    No i nie demonizujmy już aż tak bardzo kontraktu Gordona, bo jeśli jest zdrowy to jest to zawodnik a 10-11 mln za sezon, miejsca w budżecie Filadelfia ma mnóstwo a do tego mało ciekawych nazwisk tego lata, więc myślę, że to byłaby dla nich interesująca opcja:)

  24. Woy pisze:

    CAVS staną do wymian i dziś mówi się o wymianie z Denver i pozyskaniu Andre Millera (grał już w Ohio) oraz zamianie Jasona Terry na Jarretta Jacka (z Nets).

  25. Qcin pisze:

    Pierwszy ruch CAVS trafiony-> Spencer Hawes właśnie został Kawalerzystą :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *