Telegram z Enbiej 9/02/12 – mega blowout Sixers i powrót Paula, dogrywka w Cleveland, KD lepszy od Melo

New York Knicks – Oklahoma City Thunder 100:112 (28:29, 25:29, 25:28, 22:26)

Kevin Durant wygrał pojedynek strzelecki z Carmelo Anthony, a Thunder pokonali na własnym parkiecie Knicks.

KD w przeciwieństwie do Melo był świetny w tym spotkaniu. To już nie tylko strzelec, coraz częściej zaczyna robić wszystko na boisku. Wczoraj tylko jednej asysty zabrakło mu do triple-double, a mecz skończył z 41 punktami na koncie, trafiając 12 z 22 rzutów, 4 z 7 trójek i 13 z 18 osobistych. Zebrał do tego 10 piłek i rozdał 9 asyst, dobrze uruchamiając po pick’n’rollach Serge Ibakę – 16 oczek, 8/11 z gry, 9 zbiórek. Reggie Jackson dodał 19 oczek z 15 rzutów, Thabo Sefolosha 12, a 10 z ławki dołożył Derek Fisher.

Anthony z kolei rzucił 15 oczek, ale trafił tylko 5 z 19 rzutów i nie zdobył punktów z gry w czwartej kwarcie. Po 16 oczek zdobyli dla Knicks Raymond Felton i Amare Stoudemire, a po 12 Iman Shumpert i Tyson Chandler.

http://youtu.be/iup5JhwkmFI

———————————————————————————————————————————————————————————-

Chicago Bulls – Los Angeles Lakers 92:86 (34:23, 18:23, 25:16, 15:24)

Bulls prowadzili już 19 punktami w trzeciej kwarcie, ale Lakers udało się jeszcze zejść do zaledwie 4 oczek na 49 sekund do końca meczu. Następnie D.J. Agustin nie trafił swojego rzutu i gospodarze stanęli przed szansą na zmniejszenie strat do dwóch, a nawet jednego punktu.

Stve Blake zagrał pick’n’rolla ze świetnym tego dnia Chrisem Kamanem, podał mu piłkę, ale szybkie ręce powracającego za akcją Agustina przechwyciły podanie, Lakers musieli faulować, Agustin trafił oba wolne i było już po meczu.

Jeziorowcy nie dość, że przegrali to jeszcze stracili Steve’a Nasha, który pod koniec trzeciej kwarty wszedł pod kosz i doznał jakiegoś urazu w lewej nodze, zszedł do szatni i już nie wrócił na parkiet. Nie wiadomo na razie, jak poważna jest to kontuzja.

20 punktów i 13 zbiórek zdobył dla Bulls Noah, 18 dodał Taj Gibson, 17 Kirk Hinrich, a 15 Augustin.

Dla Lakers najlepszy mecz w sezonie zagrał Kaman na 27 oczek i 10 zbiórek. 13 punktów i 11 asyst dołożył Kendall Marshall, a 15 oczek i 9 zbiórek Jordan Hill.

http://youtu.be/BemRnO_9tA0

———————————————————————————————————————————————————————————-

Dallas Mavericks – Boston Celtics 102:91 (17:16, 27:22, 28:18, 30:35)

Mavs bez większych problemów poradzili sobie na wyjeździe z Celtics. Jeszcze w pierwszej połowie spotkanie było wyrównane, ale trzecią kwartę goście zaczęli od runu 16-5, objęli 17-punktowe prowadzenie, które powiększyli jeszcze w czwartej ćwiartce do 24 oczek i było po meczu.

20 punktów dla Dallas rzucił Dirk Nowitzki, 18 Jose Calderson, 14 Vince Carter, 12 Devin Harris, a po 11 Shawn Marion i Monta Ellis.

Dla Celtics najwięcej rzucił Jeff Green – 18 oczek, a Rajon Rondo był bliski triple-double na 16 punktów, 12 asyst i 8 zbiórek. Rondo zanotował w tym meczu 4 tys. asystę w karierze.

http://youtu.be/SwJE3G0S03c

———————————————————————————————————————————————————————————-

New Orleans Pelicans – Brooklyn Nets 81:93 (14:29, 14:22, 32:20, 21:22)

Dosyć łatwe zwycięstwo Nets, którzy już po pierwszej kwarcie prowadzili 15 oczkami, a w drugiej wyszli na 27-punktowe prowadzenie po serii 19-7. I choć Cans zeszli w trzeciej ćwiartce do tylko 7 oczek, to run 14-7 na stracie czwartej kwarty rezerwowych gospodarzy i powiększenie przewagi do 18 punktów zapewniły wygraną miejscowym.

Dla Brooklynu najwięcej rzucił Mason Plumlee – 22 oczka, co jest jego nowym rekordem kariery. Zebrał do tego 13 piłek. 13 punktów i 11 zbiórek dodał Mirza Teletovic, a 13 oczek Alan Anderson.

24 punkty dla Cans zdobył Anthony Davis, Brian Roberts, a 10 Austin Rivers.

http://youtu.be/TFGF6AlOTQI

———————————————————————————————————————————————————————————-

Memphis Grizzlies – Celeveland Cavaliers 83:91 OT (18:22, 15:20, 25:17, 20:19, 5:13)

Dogrywka była potrzebna, by rozstrzygnąć mecz w Cleveland. Cavs prowadzili już 9 punktami w połowie czwartej kwarty i byli na dobrej drodze, by zakończyć to spotkanie w regulaminowym czasie gry. Następnie jednak fantastyczny James Johnson sam rzucił 13 oczek z rzędu i Grizzlies porwadzili 78-74 na dwie minuty do końca.

Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Kyrie Irving. Najpierw trafił jump shota, a później pobiegł na kosz, po tym jak Anderson Varejao zablokował Johnsona i wejściem pod kosz wyrównał stan meczu. Miał szansę zapewnić nawet Cavs prowadzenie, ale jego rzut wolny okazał się niecelny.

Goście mieli jeszcze szansę na wygranie tego meczu, ale piłkę stracił Zach Randolph, a rzut z 9 metrów Diona Wietera okazał się niecelny i o spotkaniu musiała rozstrzygnąć dogrywka. W niej lepsi już okazali się gospodarze, szybko wypracowując sobie przewagę, a dynamiczne wejście i dunk Waitersa na 41 sekund do końca zakończył ten mecz.

28 punktów dla Cavs rzucił Irving, 18 dodał Waiters, a 14 C.J. Miles. Dla Grizzlies najlepiej punktował Nick Calathes, autor 18 oczek. 15 dołożył Johnosn, 14 Randolph, a 10 Courtney Lee.

http://youtu.be/_SFdh-Ek4Nw

———————————————————————————————————————————————————————————-

Indiana Pacers – Orlando Magic 92:93 (31:28, 21:15, 22:21, 18:29)

Po tym jak w piątek Magic pokonali u siebie Thunder, tym razem okazali się lepsi od innego faworyta do mistrzostwa – Pacers.

Indiana prowadził już 17 punktami w trzeciej kwarcie, ale następnie Orlando zanotowało run 32-8 i wyszło na 7-punktowe prowadzenie, którego nie oddało już do końca meczu. Indianie udało się jeszcze zmniejszyć straty do tylko jednego oczka na 16,9 sekund do końca, a następnie zanotować przechwyt i Paul George miał okazę na wygranie tego spotkania. Popełnił jednak błąd, bo rzucał przeciwko trzem obrońcom, a na prawym skrzydle stał na czystej pozycji, zupełnie nie pilnowany George Hill. George chciał jednak sam rozstrzygnąć ten pojedynek, spudłował i Magic wygrali.

23 punkty dla gospodarzy rzucił Victo Oladipo, 13 Tobias Harris, a 19 oczek i 13 zbiórek zanotował Nikola Vucevic. Dla Pacers najwięcej rzucił George – 27 punktów, 16 dodał Lance Stepehnson, 14 David West, a 12 Hill.

http://youtu.be/25sNbt7MMxw

———————————————————————————————————————————————————————————-

Sacramento Kings – Washington Wizards 84:93 (24:28, 21:29, 19:18, 20:18)

Kings trafiali tylko 35,4 proc. swoich rzutów (29/82), w tym jedynie 18,2 proc. za trzy (2/11). Zawiedli przede wszystkim DeMarcus Cousins i Rudy Gay. Pierwszy co prawda zdobył 16 oczek, ale trafił tylko 3 z 16 rzutów. Zebrał do tego 14 piłek. Drugi z kolei rzucił 5 oczek i był 2/11 z gry.

Nie zawiódł za to Isaiah Thomas, autor 30 oczek, ale nie miał wsparcia wśród pozostałych graczy i Kings nie mieli czego szukać w tym meczu.

Najwięcej dla Wizards rzucił Nene – 18 punktów, 17 dodał Marcin Gortat, 16 Brdaley Beal, 12 John Wall, a 10 Kevin Seraphin.

———————————————————————————————————————————————————————————-

Philadelphia 76ers – Los Angeles Clippers 78:123 (15:46, 15:23, 21:31, 27:23)

Clippers zrobili blowout na Sixers w powrocie Chrisa Paula, a raczej mega blowout. Gospodarze prowadzili po pierwszej kwarcie już 31 punktami, 39 po pierwszej połowie, a w połowie trzeciej kwarty powiększyli przewagę do 56 oczek. Wow.

Gośćie trafiali tylko 27 proc. swoich rzutów, z czego do przerwy jedynie 15 proc., trafiając przez pierwsze 24 minuty tylko 8 rzutów z gry.

26 punktów i 11 zbiórek zanotował Blake Griffin, DeAndre Jordan miał 10 oczek i 20 zbiórek, 21 punktów rzucił Jamal Crawford, a Paul miał w powrocie 7 oczek i 8 asyst w 22 minuty gry.

Dla Sixers 21 oczek miał Tony Wroten, 15 zdobył Thaddeus Young, a 14 Michael Carter-Williams.

http://youtu.be/Nia_mBIMU2Y

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

5 komentarzy

  1. Cosmo111 pisze:

    Pacers sfrajerzyli mecz tak jak ostatnio Thunder i może im się to odbić czkawką. To może bowiem przywrócić Miami nadzieję, że jeszcze warto walczyć o przewagę parkietu, a nie da się ukryć, że Indiana złapała zadyszkę. 6-4 w ostatnich 10 spotkaniach, a mogło być dużo gorzej (z Portland trójka Hilla na dogrywkę, z Kings 3+1 George’a, no takie rzuty zawsze wpadać nie będą).
    A Clippersi jak czołg…

  2. DarekZKA pisze:

    Moim zdaniem Miami nie przegoni Indiany, im też przytrafią się wpadki , jak ostatnie spotknie , który powinni wygrać ,a przegrali. ich bilans po 10 spotkaniach to 7-3 ,tylko o 1 spotkanie lepsi od Indiany. Tracą 3 zwycięstwa, a napewno wszystkiego nie wygrają. Tu przydałaby się seria z poprzedniego sezonu, przy obecej sytuacji kadrowej Miami to chyba nie do powtórzenia

  3. Qcin pisze:

    Victor Oladipo przejął ten mecz w drugiej połowie, w czwartej kwarcie był niesamowity, Indiana nie miała na niego żadnej odpowiedzi a zaczął mecz od 3 strat.

  4. Cosmo111 pisze:

    Oj, nie jestem fanem Heat, ale nie lekceważyłbym ich. Teraz grają słabo, ale jak odpalą to jednak mogą spokojnie serię 10-15 zwycięstw z rzędu zaliczyć, zwłaszcza że chyba większość spotkań im ze Wschodem została (do tego 2 mecze bezpośrednie z Pacers). Przewaga w bilansie Indiany wynika głównie z faktu, że leje słabsze teamy bez oporu, podczas gdy Miami (jak to Miami, lubią sobie rywali zlekceważyć) zaliczyło parę wpadek jak ostatnio z Utah, z Kings czy 76ers. Jeśli więc Pacers też zaczną zaliczać takie wpadki (lub jeśli Heat zepną poślady) to ja widzę ekipę z Florydy z przewagą parkietu.

  5. devitto pisze:

    Pacers chyba myśleli, że mecz sam się wygra. Nie powinni byli wypuścić tych 17 punktów. George grał wczoraj dobrze, ale forsuje za dużo rzutów- nic dziwnego że procentowo zaczyna to wyglądać kiepsko. Chyba rzeczywiście gość ma w głowie tą aferę z prostytutką (która rzekomo nosi jego dziecko)… Jeśli to prawda to 25% zarobków nie jego :P W każdym razie musi grać bardziej dla drużyny niż samego siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *