Cheeks spakował walizki, Hollins albo Loyer za niego?

Jako zawodnik był świetny. Przez lata był podporą i obrońcą numer 1 filadelfijskich Szóstek. Zdobywał Mistrzostwo w 1983 roku oraz uznawany był za topowego defensora ligi. Ponadto czterokrotnie łapał się do All Stars. Niestety jako trenerowi mu nie idzie, co widzieliśmy kilka lat temu w Portland, następnie w Filadelfii i do wczoraj w Detroit. Jak donoszą już źródła związane z ekipą trzykrotnych Mistrzów NBA to Joe Dumars podziękował za współpracę Mo Cheeksowi w najbardziej nieodpowiednim momencie, bo po serii dwóch wygranych spotkań. Musimy jednak przyznać, iż zwolnienie Cheeksa było czymś, co mogliśmy przewidzieć i czymś, co wisiało w powietrzu…

Już na starcie swojej przygody z Detroit – Cheeks – miał niskie notowania i część z Was dziwiła się czym kierowali się sternicy klubu, stawiając na tego coacha (również w naszej redakcji, wyżej ocenialiśmy możliwości Lionella Hollinsa czy Briana Shawa). Maurice to kolejny trener, który wylatuje z Mo-town przez słabe wyniki klubu (21-29) po Michaelu Currym, Johnie Kuesterze i Lawrence’ie Franku…Pistons mogą postawić teraz na bezrobotnego Lionella Hollinsa, który miałby okazać się przysłowiowym zbawcą i zapewnić drużynie miejsce premiowane awansem do play offs. Na dziś w końcu Pistons mają tylko jedną wygraną mniej od Charlotte Bobcats (22-29 i 8. lokata na Wschodzie). Inne źródła sugerują, iż management klubu postawi na pierwszego asystenta Johna Loyera, który może nawet poprowadzić zespół do końca bieżących rozgrywek.

Spekuluje się, że to nie koniec zmian w Mo-town a zespół trzykrotnych Mistrzów NBA mogą dotknąć wymiany w składzie, przed 20. lutym. Ostatnie dni donoszą, że będący w kręgu zainteresowań Cavs – Joe Dumars – może nawet pozbyć się zawodzącego przez pół sezonu Josha Smitha. J-Smove w erze Cheeksa grał na nietypowej dla siebie pozycji, niskiego skrzydłowego. Jak będzie u nowego szkoleniowca?

C.D.N.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

16 komentarzy

  1. Adrian89 napisał(a):

    Hollins niby po kilku latach coś zbudował – ale nie wiem czy jest magikiem który zrobi coś z niczego

    • gratek napisał(a):

      Detroit mają bardzo duży problem z defensywą. Poza tym Hollins świetnie współpracuje z wysokimi, a to jest największą siłą Detroit.
      Dobry ruch anyway, bo ten gość na prawdę kiepsko ogarniał. Teraz kolejni powinni być Mike Brown i Woodson.

    • Adrian89 napisał(a):

      Gratek diagnozą co do obrony jest wiadoma. Tylko że Hollins kilka lat tworzył siłę memphis , a w detroit chcieliby coś od razu. Stąd moja wątpliwość, trener bardzo dobry tylko że działanie ad hoc a spokojne tworzenie kolektywu to dwie różne bajki.

      Co do Denga poniżej to SUns mają chrapkę na Gaya( jakkolwiek to brzmi ) swoją drogą Green im się rozwija 1-2 mają obsadzoną , Greena z Tucker może dzielić minut to na kija im 3? Dziwny pomysł, tam by się przydał jeden podkoszowy Który by zabierał minuty z 4 i 5. Na ławkę jakiś ogarnięty pg i jeden strzelec i mają ciekawą pakę. Oczywiście ten podkoszowy to jeden z lepszych to kasa z kontraktu Okafora będzie nie mała

  2. Barzay napisał(a):

    ciekawe co mogli by dostać za Monroe ( albo ew za Smitha), a to Cavs nie mają kandydatów na GM?
    Pierścień z 2004 chroni Dumarsa tyle lat

    • gratek napisał(a):

      Imho ciekawym tradem mógłaby być wymiana Deng-Smith. Cavs są chyba chętni na dalsze handlowanie Dengiem, wiedząc że prawdopodobnie odejdzie. Po sezonie podpisują Denga, któremu dają jakies 48-52/4 i dają maxa Monroe. Kasa będzie, bo schodzi im ponad 20mln w kontraktach.
      Druga opcja to wymiana PHX, którzy szukają podkoszowego, za Okafora i pick (albo i dwa), a po sezonie polują na Denga (imho mniejsza szansa niż przy trade z Cavs) i max dla Monroe.
      Minus, że się osłabiają i rezygnują z PO, więc mało prawdopodobne. Gdyby odpuścili sezon to myślę, że wymiana miałaby sens.

  3. Barzay napisał(a):

    chociaż może pora na zmiany, bo ogólnie to oprócz kilku wpadek Dumars dobrze podziałał w Motown

  4. Cosmo111 napisał(a):

    Powiem szczerze: NARESZCIE.
    Co do następcy to Hollins mógłby być ciekawą opcją, Drummond mógłby na tym defensywnie zyskać, a i Smith w mocno uporządkowanej koszykówce Lionela przestałby wyglądać tak słabo. Opchnąć się go raczej ze względu na suty kontrakt nie da rady (a jeśli tak to wielkie brawa), no ale kogoś z dwójki Jennings – Smith trzeba będzie według mnie oddać. Jeśli zostaną obaj, to kicha. Pistons będą wtedy jak Grizzlies w czasach Gaya, z tym, że z dwoma Gay’ami, a tego nie przetrwa nikt :D
    Ależ żal tego Calderona… First-pass PG, oto czego tam potrzeba. Jak na ironię myślę, że Marshall by się tam mógł świetnie sprawdzić, bo nie forsuje rzutów, a wysokich też potrafi świetnie pobudzić (wystarczy spojrzeć na staty Gasola i Hilla, baa… nawet Kamana czy Sacre’a, żeby to dostrzec).

  5. Krzychair napisał(a):

    w końcu.. nie wiem czemu tak długo czekali

  6. Woy napisał(a):

    TERAZ UPDATE: Dumars może stracić robotę lada dzień. BTW. CAVS są nim zainteresowani

    • Adrian89 napisał(a):

      Cavs to łapią wszystko niczym pelikany :D( nie te z nba żeby nie było)

      Ktoś kto myślał że Smith i Jennigs to będzie działać raczej powinien odpocząć na bezrobociu niż być zbawicielem jakiejkolwiek ekipy. Szczególnie że w Detroit ostatnio nic się nie działo

  7. znafffca napisał(a):

    nie ma gwarancji czy nowy trener coś zmieni no i jeszcze będzie trzeba zapłacić za kontrakt Z asystentem będzie taniej no i nawet jak się gra nie poprawi to zawsze można pocieszać się pickiem w drafcie Nie jest to zły plan ale konieczne jest wyczyszczenie salary Jenningsa będzie ciężko komuś opchnąć bo oprócz asyst staty ma gorsze niż w minionym sezonie no ale 8kk za sezon to jeszcze nie tragedia – jak go posadzą na ławkę to się potem dwa razy zastanowi przed rzutem Najlepszym wyjściem będzie transfer Smitha Wszyscy narzekają że słabo gra no ale SF to nie jego pozycja więc ciężko mieć dobre staty jeżeli nie ma się mid range game Wg mnie powinni podpisać Monroe który jest młodszy i się rozwija a SMitha upchnąć za pick w drafcie Na pewno pasowałby do systemu Suns i chyba lepiej pasowałby do składu niż zmagający sie od dwóch sezonów z kontuzjami Gasol który ma już 34 lata i po sezonie będzie chciał podpisać ostatni duży kontrakt Dla Suns to dobry ruch no bo chociaż w teorii mają 4 picki w drafcie to i tak najwyższy może być w okolicach top 15 a przy próbie handlowania nimi musieliby przejąć jakiś niekorzystny kontrakt

  8. saturn napisał(a):

    Ja tylko nie rozumiem dlaczego część z Was na siłę chce zatrzymać Monroe? On wyraźnie gorzej czuje się na pozycji PF niż C, a Wielkiego Pingwina Detroit na pewno się nie pozbędą. Dlatego całkiem rozsądne byłoby oddanie Grega do innej ekipy, najlepiej za jakiegoś wszechstronnego SF. Monroe + ktoś/coś za Denga do Cavs byłoby całkiem rozsądną opcją. Smith przeszedł by na swoją pozycję, czyli PF, a Detroit zyskało by dobrego strzelca jak i obrońcę. Skrzydło Deng + Smith to byłaby niezła siła w defensywie i ofensywie. Do tego Deng gra bardziej zespołowo więc poprawiło by to współpracę ofensywną pomiędzy zawodnikami, bez zmiany rozgrywającego. A Cleveland zyskali by na przyzwoitym środkowym.
    Nie wiem, czy dla Grega byłaby to jakakolwiek różnica Detroit czy Cleveland. Choć osobiście uważam, że Detroit powinni bardziej szukać wymiany z Bostonem – Monroe za Green’a… lub jakaś bardziej rozbudowana wymiana.
    Nie wiem też, czy Detroit to jest miejsce dla Denga. Dla niego idealną opcją teraz byłoby chyba trafić do Houston w miejsce Asik’a. Obie strony chyba chcą się pozbyć swoich zawodników. Cavs wzmocniliby środek, a Houstom miałoby dynamiczne i wszechstronne skrzydło duet Deng i Parsons. Z takim skrzydłowym Houston walczyli by chyba o wszystko na zachodzie.

    • znafffca napisał(a):

      dla mnie lepiej oddać smitha bo jego kontrakt nie jest bardzo korzystny i najlepiej pozbyć się go w pierwszej kolejności Na Monroe zawsze znajdzie się chętny więc spokojnie można go zostawić i zobaczyć w jaką stronę pójdzie przebudowa tym bardziej że w porównaniu do Smitha to ma dobre staty jak na kogoś kto nie gra na nominalnej pozycji Deng to dobra opcja ale wątpliwe że po sezonie zostanie Detroit to może nie Cleveland ale też organizacja nie funkcjonuje dobrze więc brytyjczyk pewnie poszuka kontraktu z contenderem

  9. pistons1970 napisał(a):

    Deng, Monroe,Jennigs – taaa znafffca „żuca” angielskim slangiem NBA – jak ulęgałkami !!! Dla takiego prostego kibica jak ja – pięknie !!! Tylko wszystko to g…no! Teraz będą zmiany i poczekajmy co będzie po 20-tym ! Potem pogadamy co i jak bo narazie NIKT z zawodników Pistons nie zasługuje na miano „Tłoka ” ( może Andre ). Jak nic nie zmienimy to będziemy o tym samym rozmawiać we wrześniu – jakie szanse i tak dalej ble ble …. Ze zmiany trenera jestem zadowolony bo było słabo i może jest jakaś sznansa na polepszenie – jak nie to i tak jest to krok ku czemuś …. potem już tylko czarna dziura …..!

  10. Regis napisał(a):

    Monroe nie zasługuje na maksa. Po sezonie będzie przepłacony bardziej niż Smith, dlatego jedyną sensowną opcją dla Pistons jest jego wymiana przed deadline. Także dlatego, że Smith lepiej pasuje do Drummonda. Powinni celować w kogoś z trójki J. Green – A. Afflaro – E. Gordon

  11. woy napisał(a):

    wg nieoficjalnych źródeł Monroe może liczyć na zarobki z rzędu 50 mln USD za 4 lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *