Telegram z Enbiej 07/02/2014 – Fenomenalny Griffin i Sullinger, Mike Brown i Mike Woodson wygrywają mecze

Los Angeles Lakers 112 – 98 Philadelphia 76ers

Poszatkowani przez kontuzje Jeziorowcy po zabawnym meczu w Cleveland, zdołali wygrać z trzecią najgorszą drużyną Konferencji Wschodniej. Dla podopiecznych Mike’a D’Antoniego było to 6 zwycięstwo z 7 ostatnich spotkań w Filadelfii.

Przełomowym momentem było wejście obu drużyn w czwartą kwartę, która zapowiadała się na bardzo wyrównaną – taką jednak nie była. Obchodzący swoje 40. urodziny, Steve Nash, znakomicie dyrygował swoimi kolegami z drużyny, którzy rozpoczęli kluczową ćwiartkę od runu 14-5 i przy wyniku 101 – 90, Sixers nie mieli już jakichkolwiek szans i motywacji aby wygrać to spotkanie.

Kluczem była zdecydowanie skuteczność – 50% Lakers, 42% Sixers, gdzie Michael Carter-Williams był tylko 4-12 z gry, podobnie jak Lavoy Allen (4-12) oraz Evan Turner (6-14) i Thad Young (2-9).

MVP: Najstarszy gracz w NBA – Steve Nash – 19 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst, 8-15 z gry.

Najlepsi: Johnson (17pkt), Kelly (15pkt, 8zb), Blake (14pkt, 8ast), Chris Kaman (17pkt, 8zb), Hill (14pkt, 6zb) – Wroten (16pkt, 4zb), Hawes (15pkt, 11zb)

——————————————————————————————————————————————————————————–

Sacramento Kings 89 – 99 Boston Celtics

To była zdecydowanie bardzo niespodziewana wygrana Celtics. Osłabieni brakiem Rajona Rondo i Avery’ego Bradleya zdołali jednak zwyciężyć na swoim terenie. Ba, była to dla nich trzecia wygrana z rzędu pierwszy raz od 8 grudnia, 2013 roku.

Celtics przypieczętowali solidną grę w czwartej kwarcie, gdzie wygrali z przyjezdnymi z Sacramento 20 – 28 z czego 14 zdobył w pojedynkę Jared Sullinger. Silny skrzydłowy i podopieczny Brada Stevensa rozegrał najlepszy mecz jak dotychczas w NBA i zapisał na swoim koncie fenomenalne 31 punktów (career-high) i 16 zbiórek.

Królowie na tyle nie byli w stanie pogodzić się z porażką z osłabionymi gospodarzami z Nowej Anglii, że zaczęło dochodzić do drobnych spięć pomiędzy zawodnikami, gdzie DeMarcus Cousins musiał siłą przytrzymywać Isaiaha Thomsa od Jarryda Baylessa, zanim ten zrobi coś niepotrzebnie głupiego.

Kings byli zaledwie 35% z gry i jedynymi zawodnikami, którzy trzymali poziom NBA byli wspomniani Cousins i Thomas. Cała reszta borykała się z prawdziwą niemocą strzelecką.

MVP: Jared Sullinger – 31 punktów, 16 zbiórek, 14-24 z gry

Najlepsi: Green (17pkt), Bayless (19pkt), Olynyk (11pkt, 9zb, 5ast), Wallace (8pkt, 12zb, 9ast) – Cousins (31pkt, 16zb), Thomas (24pkt, 6ast)

——————————————————————————————————————————————————————————–

Brooklyn Nets 95 – 111 Detroit Pistons

Brooklyn Nets to przedziwna drużyna. Jednego dnia potrafi wygrać z – bądź co bądź – kontuzjowanymi Spurs, aby drugiego dnia ulec fatalnym Detroit Pistons, gdzie panuje totalny chaos, a największą uwagę przyciąga to ile tym razem rzutów spudłuje Josh Smith.

Nets przegrali ten mecz już w pierwszej kwarcie, gdzie Tłoki na finishu zanotowali run 20-5 i wygrali 30-17. Jason Kidd uznał, że tego meczu jego poobijana drużyna wygrać już nie zdoła i postanowił dać niemal dwie kwarty wolnego dla swoich najlepszych zawodników.

Pistons nie mieli innego wyboru jak jedynie dokończyć egzekucje na swoich o wiele starszych kolegach i wygrać to bardzo gładko 111 – 95. Fenomenalnie zagrał Andre Drummond, który był poza kontrolą dzisiejszej nocy. Uzbierał career-high 22 zbiórki i dodał do nich 16 punktów. Ostatnim Tłokiem, który zebrał tak dużo piłek był Antonio McDyess (2009 rok).

MVP: Andre Drummond – 16 punktów, 22 zbiórki, 7-12 z gry & Brandon Jennings – 26 punktów, 10 zbiórek, 9 asyst, 8-13 z gry.

Najlepsi: Smith (23pkt, 8zb, 7ast), Singler (16pkt) – Terry (18pkt), Plumlee (13pkt, 8zb)

——————————————————————————————————————————————————————————–

Denver Nuggets 90 – 117 New York Knicks

To byli Knicks jakich wymagający i jedyni tacy w NBA kibice w Madison Square Garden chcą oglądać. Prawdopodobnie po takim zwycięstwie Mike Woodson na jeszcze trochę zatrzyma swoją posadę trenera, którą – jak informowali dziennikarze bliscy źródeł klubu z Nowego Jorku – mógł stracić nawet już dzisiaj, jeżeli Knicks przegraliby mecz z Nuggets.

Carmelo Anthony jest 2-3 przeciwko swojej byłej drużynie, a dzisiaj zapisał na swoim koncie kolejny raz bardzo dobre statystyki – 31 punktów. To w głównej mierze właśnie Melo poprowadził NYK do świetnej gry w drugiej i trzeciej kwarcie (63 – 42), które praktycznie zamknęły spotkanie w MSG.

Mike’owi Woodsonowi dużo pomogła dzisiaj ławka, która w sumie zdobyła aż 60 „oczek” na czele z Amar’e Stoudemire’m i J.R. Smithem.

Ciekawostka: Pablo Prigioni przez 22 minuty na parkiecie nie zdobył żadnego punktu i nie oddał ani jednego rzutu na kosz rywali.

Knicks są na ten moment 20-30 i dwa mecze za 8. Charlotte Bobcats na Wschodzie. Porażka Denver Nuggets oddaliła zespół Brian Shawa już o 4.5 spotkania od miejsca premiowanego awansem, mimo znacznie lepszego bilansu 24-24.

MVP: Carmelo Anthony – 31 punktów, 12-21 z gry

Najlepsi: Chandler (12pkt, 8zb), Smith (13pkt), Stoudemire (17pkt, 8zb), Hardaway (10pkt), Tyler (12pkt, 11zb) – Chandler (17pkt, 7zb), Lawson (24pkt, 7ast)

——————————————————————————————————————————————————————————–

Utah Jazz 81 – 103 Dallas Mavericks

Dallas Mavericks bez żadnych problemów odesłali z kwitkiem przyjezdnych z Utah, którzy po krótkiej przerwie znów mogą „pochwalić” się najgorszym bilansem w swojej Konferencji.

Ofensywa Mavericks od kilku tygodni spisuje się na najwyższym poziomie i 14 razy z ostatnich 15 potyczek zdobywali co najmniej 100 punktów. Trudno zagrać gorzej jeżeli w szeregach ma się wciąż świetnego Dirka Nowitzkiego i wprowadzającego świeżość za każdym razem gdy wchodzi na parkiet – Montę Ellisa.

Zawodnicy Ricka Carlisle’a wraz z czwartą wygraną z rzędu umocnili się na 8. miejscu Konferencji Zachodniej z bilansem 30-21.

MVP: Monta Ellis – 22 punkty, 4 zbiórki, 4 asysty & Dirk Nowitzki – 20 punktów, 5-9 z gry

Najlepsi: Calderon (12pkt, 7ast, 4zb) – Williams (21pkt, 5ast, 4zb)

——————————————————————————————————————————————————————————–

Cleveland Cavaliers 115 – 113 Washington Wizards

To było brew pozorom bardzo ważne spotkanie dla Washington Wizards, którzy walczą o jak najlepszą pozycję przed zbliżającymi się PlayOffs. Czarodzieje są w tej chwili piątą drużyną swojej Konferencji i po dzisiejszej porażce dzieli ich już 1.5 meczu straty do Toronto Raptors i miejsca premiowanego przewagą parkietu w pierwszej rundzie.

Cleveland Cavaliers zagrali dzisiaj bez Luola Denga i w pierwszym meczu po zwolnieniu swojego GM’a – Chrisa Granta przerwali 6-meczową serię porażek.

Washington Wizards byli mimo wszystko blisko sprawienia niespodzianki. Przegrywając 11 punktami na 2 minuty przed końcem spotkania zdołali zniwelować straty do zaledwie 2 punktów na 3 sekundy, czego już wraz z piłką należącą do Cavs nie zdołali nadrobić.

Czarodzieje nie wykorzystali znakomitego spotkania Johna Walla – 32 punkty, 10 asyst, 5 zbiórek i 10-19 z gry i Marcina Gortata – 19 punktów, 8 zbiórek i 9-12 z gry.

Po stronie przyjezdnych z Ohio wreszcie dobrze funkcjonował duet Kyrie Irving – Dion Waiters.

MVP: Kyrie Irving – 23 punkty, 13 asyst & Dion Waiters – 24 punkty

Najlepsi: John Wall, Marcin Gortat, Webster (18pkt), Ariza (14pkt, 6zb), Nene (13pkt, 8zb, 5ast) – Miles (18pkt), Thompson (10pkt, 8zb)


——————————————————————————————————————————————————————————–

Toronto Raptors 105 – 118 Los Angeles Clippers

To był miły dla oka mecz, który każdy z nas lubi po prostu oglądać. Czwarta ekipa Wschodu spotkała się z czwartą drużyną Zachodu i, bez niespodzianki, górą wyszła ekipa lepszej Konferencji.

Toronto Raptors mimo zrywu w trzeciej kwarcie (odrobienie 22 punktów w 7 minut) nie mieli szans zbliżyć się do gospodarzy, którzy mieli dzisiaj w swoich szeregach jednego z najlepszych już w swojej historii – Blake’a Griffina, który po raz pierwszy od World B. Free jako Clipper zdobył co najmniej 36 punktów w trzech meczach z rzędu.

Blake Griffin jest pod nieobecność Chrisa Paula po prostu fenomenalny i uciera nosa wszystkim krytykom, którzy twierdzili, że bez swojego rozgrywającego BG po prostu gdzieś zniknie na jakiś czas i nie będzie w stanie prowadzić zespołu z Los Angeles do kolejnych zwycięstw. W 2014 roku Blake jest czwartym punktującym ligi ze średnią 27.6 punktów na 55.4% z gry.

Los Angeles Clippers stawali dzisiaj na linii rzutów wolnych aż 54 razy, a DeAndre Jordan ustalił swój rekord życiowy trafiając 10 rzutów osobistych (na 22 możliwych). Griffin był 10-13 z linii, a Crawford 12-12.

Świetne spotkanie rozegrał dla swojej ekipy również DeMarc DeRozan. Skrzydłowy Dinozaurów zagrał dziś na poziomie 36 punktów, 8 asyst i 6 zbiórek i udowodnił, że zasługuje na Mecz Gwiazd w Nowym Orleanie.

MVP: Blake Griffin – 36 punktów, 13 zbiórek, 4 asysty, 2 bloki, 13-18 z gry.

Najlepsi: Jordan (18pkt, 13zb), Crawford (21pkt, 6zb, 6ast) – DeRozan, Lowry (19pkt, 6zb)

Rafał Kamieński

Prawdopodobnie największy fan New Orleans Pelicans w Polsce. Uwielbia twardą obronę i shooterów urywających się jej po zasłonach. Tęskni za czasami Alexa Fergusona w Manchesterze United. Twitter - @rkamienski pelicans.pl

4 komentarze

  1. Mr. Cental pisze:

    Jest blad w bilansie Dallas. Obecnie maja 30-21.

  2. Cosmo111 pisze:

    Nets to przedziwna drużyna? Oj, jak dla mnie to Pistons biją ich na głowę. Jednego dnia wyglądają jak banda grajków zebranych z ulicy, która nie potrafi między sobą piłki rozegrać, a następnego grają jakby mieli zagrozić Miami. No ale tak to już jest z takim coachem… No ale nie będę po raz tysięczny pisał, że Cheeks się tam nie sprawdza, ale to widzą już nawet zawodnicy (niedawna scysja z Bynumem).

    Aha, kolejny przyzwoity mecz Benneta, najwyższy plus w drużynie :P
    Tak jak już kiedyś pisałem. Na #1 to on się nie nadaje i to wie nawet on sam (ten szok podczas draftu…). Drugim Kwame jednak też na pewno nie jest, według mnie po prostu raz, że źle trafił, bo Cavs grają jak grają, Brown niczego ogarnąć nie potrafi i nawet lepszych graczy (przykład Jacka) wykorzystać nie potrafi. Dwa, że Bennet wreszcie wziął się za treningi, bo na początku sezonu to wyglądał jakby zeżarł z tone karmelków… Dominatorem to on nie będzie, ale na oko poziom takiego Amira Johnsona (czyli jakieś 12+8) spokojnie może osiągnąć.

    Griffin klasa. Mnie osobiście totalnie w tym sezonie zaskakuje…

    • Bennett będzie naprawdę dobrym zawodnikiem. On potrzebuje czasu, bo Mike Brown zrobił mu naprawdę na wejściu go ligi prawdziwe pranie mózgu przestawiając go nagle na „trójkę”. Dla takiego gracza i w dodatku tak młodego do ogromna zmiana i wielki przeskok. Poza tym został wybrany z „jedynką”, był kontuzjowany, nie potrafił dobrze wejść w sezon, co od razu zablokowało jego psychikę.

      Kilka dobrych meczów, nabranie pewności siebie i Cavaliers mogą mieć świetnego grajka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *