Rekordy Beverly’ego i Davisa

Nie brakowało minionej ani emocji ani rekordów w kolejnych spotkaniach najlepszej ligi świata. Do niecodziennej sytuacji doszło w Houston , gdzie niecodziennej i jedynej w swojej rodzaju sztuki dokonał obrońca Rockets. Patrick Beverly nie zdobywając żadnego punktu, zanotował 10zb – 8as – 5przech stając się pierwszym graczem ligi (od momentu wprowadzenia pełnych statystyk i przechwytów do nich w 1973) z podobnymi statystykami.

Z kolei Jeremy Lin stał się pierwszym graczem Rakiet, od czasów Cedrica Maxwella (1988), notującego triple-double jako zmiennik. Lin przyćmił Kyrie Irvinga (8/19 i 21pkt) zdobywając 15pkt-11as-10zb.

Nawet najlepszy występ wśród Cavs Luola Denga (który coraz bardziej sceptycznie podchodzi do nowego kontraktu z nową drużyną) na poziomie 24pkt nie uratował spotkania gościom z Ohio.

Dwight Howard natomiast został pierwszym graczem od czasów Allena Iversona zaliczającym trzy Mecze Gwiazd w barwach trzech różnych drużyn (Magic, Lakers i Rockets).

Wynik: Houston Rockets (32-17) – Cleveland Cavaliers (16-31) 106:92

Punkty: Harden 28, Howard 26, Jones 17 – Deng 24, Irving 21, Waiters 19

Nie omieszkał nawiązać do historii Patricka Ewinga – Anthony Davis. Na początku sezonu drugoroczniak popisywał się statystykami na poziomie Hakeema Olajuwona oraz Alonzo Mourninga, a tym razem i w starciu przeciwko Chicago Bulls, imponował blokami. Podkoszowy Pelicans został pierwszym graczem od czasów legendarnego centra Knicks, w trzech kolejnych spotkaniach zdobywając co najmniej po 22pkt i 6blk (+8zb). Do wyrównania rekordu Ewinga pozostał mu jeden mecz, a Anthony w trzech spotkaniach łącznie odnotował 21 bloków!

Nawet 17pkt Taja Gibsona, który staje się obiektem spekulacji transferowych (Bobcats, Wizards i Lakers) oraz double double Joakima Noaha (14pkt i 16zb) nie zatrzymały rekordowego runu Davisa. Bolączką Bulls była fatalna skuteczność zza łuku, 3/16. Nawet niedyspozycja rzutowa Erica Gordona (4/15) nie przeszkodziła graczom Monty Williamsa przy wygranej. Z drugiej strony zawodzili M. Dunleavy (1/6) i Jimmy Butler (2/9).

Wynik: New Orleans Pelicans (20-26) – Chicago Bulls (23-23) 88:79

Punkty: Davis 24, Evans 11, Gordon 9 – Augustin 23, Gibson 17, Noah 14

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

6 komentarzy

  1. GPRbyNBA pisze:

    Ujmę to tak: Buhahahahahaha!!!!!!!!
    Beverly 185cm
    Lin 191cm
    Do tego oboje na rozgrywaniu.
    Pierwszy 10 zbiórek a drugi 11
    Cavs dali mocno ciała.
    32 do 44 w zbiórkach.

  2. Afek pisze:

    Ja dodam od siebie jeszcze, że Anthony Davis ustalił nowy rekord organizacji notując w sześciu meczach z rzędu +4 bloki. Pobił tym samym Alonzo Mourninga i jego serię z 1993 roku.

  3. majecha pisze:

    Ten cały „rekord” Beverly’ego to trochę szukanie na siłę sensacji. Ile takich czy innych rekordów miał np. Rodman, notując 0-25-0-0-0 itp. Beverly spudłował 5 rzutów, wszystkie za 3, gdyby trafił ze 2 i dwa razy wszedł w pomalowane otarłby się o bardzo ładne triple-double a tak ma „rekord z koziej d…”.
    Co innego Davis.

  4. Woy pisze:

    Masz trzy kategorie a Ty pokazałeś zbiórki?Beverly ma 185cm wzrostu.dwa lata temu nie grał jeszcze w NBA i błąkał się po Rosji.Zaliczył najlepszy, w sensie najbardziej wszechstronny, występ bez punktów.Rodman był bardziej jednostronny, zwłaszcza w Bulls.

  5. majecha pisze:

    Nie trafił żadnego z pięciu rzutów z gry, gdyby zdobył choćby ptk jego „rekord” byłby po prostu kolejnym meczem gościa z 10 zb, 8 asystami i 5 przechwytami. Z Twojej wypowiedzi Woy mozna wnioskować, że brak ptk jest tutaj atutem! Uważam, że takie rekordy są niewarte odnotowania.
    O Rodmana chodziło mi wyłącznie z powodu wielu meczy bez ptk mimo spędzonych na parkiecie 30 min. Wiem, że podałem linijkę stat. z wyłącznie zbiórkami.

    • Woy pisze:

      Witaj w USA,Amerykanie kochają cyferki. Stąd też jego unikatowe osiągnięcie o którym nie tylko ja sam pisałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *