5-na-5: Kogo zabraknie nam w ASG?

1. Kogo najbardziej zabrakło Ci w reprezentacji Gwiazd Wschodu?

RAFAŁ KAMIEŃSKI: Zdecydowanie Kyle’a Lowry’ego i Lance’a Stepehensona. 12-tka na Wschodzie jest wyjątkowo kiepska, a z tymi dwoma panami wyglądałoby to chociaż trochę „świeżej” i po prostu ciekawiej. Rozumiem, że trenerzy kierowali się tym, że lepsze drużyny w Konferencji powinny mieć swoich reprezentantów, ale czy naprawdę Joe Johnson zasłużył na miano All-Star bardziej niż Lance Stephenson. Cieszę się z wyboru DeMar Derozana, ale czy wobec ostatnich występów Kyle Lowry nie powinien zostać wybrany jako pierwszy z Toronto?

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Myślę, że nieobecność Kyle Lowry’ego to spora niespoadzianka. Przyznam się, że wyżej cenie sobie umiejętności absolwenta Villanova od DeMara DeRozana. Bardziej spodziewałem się w kładzie Wschodu właśnie rozgrywającego ekipy Raptors.

DAWID CIEPLIŃSKI: Najbardziej to zabrakło Derricka Rose’a, Brooka Lopeza albo Rajona Rondo. Dwóch pierwszych jest jednak kontuzjowanych i nie zobaczymy ich już w tym sezonie, a trzeci wrócił zbyt późno do gry, by odbudować formę i móc wystąpić w All Star Game.

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: Nikogo. Myślę, że wybrany skład jest optymalny i zostali wybrani ci, którzy najbardziej zasługiwali. Kyle Lowry był zbyt nierówny i grał słabo na początku sezonu, dopiero w ostatnim czasie zaczęło iść mu lepiej. Z Alem Jeffersonem jest podobna sytuacja. Luol Deng większość meczy rozegrał w barwach Bulls, a gra tej drużyny to za mało, żeby móc wystawić dwóch graczy. Chyba największym nieobecnym będzie Lance Stephenson, ale ja nie wiem za kogo chcielibyśmy go wstawić. Wall, Bosh, Hibbert nie do ruszenia, DeRozan jako reprezentant 3-go na Wschodzie Toronto też musi zostać. Nets Joe Johnsona pewnie w najbliższym czasie awansują do Top 3 konferencji, a Nowy Jork to duży rynek i to również daje Iso Joe okazję do gry w All-Star. Millsap też ma sezon na poziomie Meczu Gwiazd i jest swego rodzaju zastępstwem dla kontuzjowanego Horforda, a Noah prowadzi osłabionych i skreślanych wcześniej Bulls w stronę play-offów. Swoją drogą, czy nie sądzicie, że trzech reprezentantów Indiany w All-Star, jako drużyny, która opiera swoją grę na zespołowości i obronie, a nie wielkich indywidualnościach, to trochę za dużo?

QCIN: Bargnaniego i JR Smitha! A tak serio to nikogo, oczywiście Lowry bardziej zasłużył na nominację niż chociażby Irving czy Johnson, ale na Wschodzie jest cała masa solidnych/dobrych obwodowych, którym brak błysku, więc nie będę tu prowadził krucjaty przeciwko pominięciu Kyle’a.

2. Kogo najbardziej zabrakło Ci w reprezentacji Gwiazd Zachodu?

RAFAŁ KAMIEŃSKI: Anthony Davis, Anthony Davis i jeszcze raz Anthony Davis. Byłby moim pierwszym wysokim na Wschodzie w tym sezonie i pierwszy rezerwowym na Zachodzie. Rozgrywa fenomenalny sezon i być może skończy rozgrywki jako pierwszy od czasów Shaqa ze średnimi 20-10-3. Kolejny raz zaważyła tutaj pozycja zespołu w Konferencji Zachodniej, ale Mewę powinno się docenić za to co robi w tym roku. Poza Davisem oczywiście DeMarcus Cousins, Mike Conley i Goran Dragić. Cała trójka rozgrywa świetny sezon i nie wiem czy nie wybrałbym ich w miejsce m.in. Lillarda, Howarda i Nowitzkiego.

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Obecność Dirka Nowitzkiego i brak DaMarcusa Cousinsa to jakieś nieporozumienie. Niemiec ani wiekowo, ani też biorąc pod formę w ASG nie zaistnieje, a dla młodego gracza Kings byłby to ważny impuls do jeszcze większej pracy. Brak Anthony Davisa także raczej razi i budzi moje spore zdziwienie.

DAWID CIEPLIŃSKI: Anthony Davis. Podejrzewam, że gdyby tylko Pelicans byli wyżej w tabeli to trenerzy by go wybrali, niemniej powinien zostać nominowany niezależnie od postawy swojej drużyny. Podkoszowy notuje świetny sezon, gra dużo lepiej niż rok temu i za klika lat będzie jednym z najlepszych zawodników w lidze. Do tego pewnie stałym uczestnikiem All Star Game, niemniej powinien znaleźć się w nim już w tym roku.

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: Anthony Davis. Gospodarze powinni mieć swojego reprezentanta w meczu i mam głęboką nadzieję, że Adam Silver naprawi błąd trenerów i powoła Davisa w miejsce Bryanta. Anthony rozgrywa fenomenalny sezon i wygląda jak gracz, który może zdominować ligę w najbliższym czasie. Poprawił swoje braki z poprzedniego sezonu i gra na znakomitym poziomie. Gdyby nie słaby bilans zdziesiątkowanych Pelicans to prawdopodobnie zostałby wybrany, a tak musi liczyć na przychylność nowego komisarza.

QCIN: Goran Dragić i Anthony Davis – obaj grają na niesamowitym poziomie od początku sezonu, do tego są efektowni, więc nie za bardzo rozumiem jak można było ich pominąć. Szkoda, że nie zagrają również Favors i Parsons- choć w tym przypadku chodzi bardziej o to, że ich lubię niż to, że są najlepsi.

3. Kogo widziałbyś w pierwszej piątce Zachodu w miejsce Kobego Bryanta?

RAFAŁ KAMIEŃSKI: Jeżeli Chris Paul pozbiera się do Meczu Gwiazd, a mówi, że tak właśnie będzie to trener powinien postawić na niego. To dla CP3 może być swoją drogą wyjątkowy weekend, bo rozgrywany w końcu w jego Nowym Orleanie gdzie spędził kilka świetnych lat swojej kariery. Myślę jednak, że Scott Brooks będzie patrzył na wybór do pierwszej piątki pozycjami i w S5 zobaczymy Jamesa Hardena.

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Patrząc na obecny kształt pierwszej piątki naturalne będzie wejście Jamesa Hardena do wyjściowej piątki Zachodu. Choć nie moge odżałować nieobecności w S5 LaMarcusa Aldridge’a. Dziwnie by jednak wyglądał skład z trzema podkoszowymi…

DAWID CIEPLIŃSKI: Chris Paul. Bo to najlepsza „jedynka” w lidze i nie wyobrażam sobie, by najlepszy zawodnik na swojej pozycji w lidze miał nie zagrać w pierwszej piątce All Star Game. Jeśli jednak Paul nie wróci do zdrowia to w tym momencie wystawiłbym Jamesa Hardena.

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: Chris Paul. Formalnie nie mamy podziału na point i shooting guarda, tylko ogólnie mamy guardów. Stawiam zatem Paula nad Hardenem, bo do momentu odniesienia kontuzji nie odstawał specjalnie od Jamesa i Duranta w wyścigu o nagrodę MVP. A Harden nie notuje jakiegoś oszałamiającego sezonu i dlatego stawiam ponad nim CP3. Oczywiście, w przypadku wypadnięcia Paula z tego meczu do pierwszej piątki wskakuje Brodacz, a na rezerwę Mike Conley.

QCIN: Na 99,99% będzie to Chris Paul, choć ja bym wolał Dragicia albo Conleya ale oni nie dostali nominacji więc jedyną alternatywą dla Paula jest Harden.

4. Który zawodnik Zachodu powinien zająć miejsce dodatkowe , zwolnione przez Bryanta?

RAFAŁ KAMIEŃSKI: Anthony Davis to moim zdaniem największy pominięty w głosowaniu. W dodatku będzie gospodarzem All-Star Weekend jako reprezentant New Orleans Pelicans. Myślę, że nie powinno być tutaj żadnego innego typu.

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Biorąc pod uwagę, że w składzie Zachodu jest tylko trzech nominalnych rezerwowych podkoszowych uważam, że Kobe Bryanta zastąpi ktoś z dwójki Davis – Cousins. Osobiście wolałbym Cousinsa, bo jestem przekonany, że mimo wszystko on akurat potraktuje poważnie to spotkanie. (nie uważam, żeby Davis podszedł do meczu z przymróżeniem oczu, ale myślę, że „Cuz” bardziej zasłużył na to wyróżnienie)

DAWID CIEPLIŃSKI: Anthony Davis. Bardzo prawdopodobne, że nowy komisarz naprawi błąd trenerów, a fakt, że tegoroczny Weekend Gwiazd odbywa się w Nowym Orleanie daje Davisowi trochę więcej szans, niż pozostałym zawodnikom.

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: Anthony Davis.

QCIN: Tak jak w punkcie drugim, Dragić lub Davis.

5. Który ze składów oceniasz za silniejszy (East czy West?)?

RAFAŁ KAMIEŃSKI: Wystarczy spojrzeć na to, że zawodnicy tacy jak Joe Johnson, Joakim Noah, Paul Millsap czy nawet DeMar Derozan i Kyrie Irving nie mieliby szans na załapanie się do takiego meczu na Zachodzie. To chyba mówi nam na dzień dzisiejszy o wszystkim. Na papierze wygląda to na prawdziwą deklasację Konferencji Zachodniej nad Wschodnią.

PAWEŁ KOŁAKOWSKI: Gdyby nie obecność Dirka to zdecydowanie powiedziałbym, że Zachód. Pamiętam jak kiedyś na siłę powoływano Karla Malone’a, który już grubo miesiąc przed Meczem Gwiazd zapowiadał, że nie chce grać, a ia tak musiał jechać, żeby zagrać kilka minut… Ot takie powołanie za zasługi…
Mimo wszystko ciekawiej wygląda Zachód, pełen głodnych sukcesów i chętnych do pokazania się graczy, którzy są aktualnie na topie. Ten aspekt bardziej do mnie przemawia i pozwala wysnuć tezę, że potencjał ekipy Scotta Brooksa jest nieznacznie większy.

DAWID CIEPLIŃSKI: Zdecydowanie Zachód. Przyznam, że wybierając swoich rezerwowych na Wschodzie miałem kłopoty kogo nominować i musiałem szukać wśród takich zawodników, jak Lowry, Stephenson, DeRozan, Deng czy też Jefferson. Nie chce im niczego ujmować, to dobrzy gracze, ale podejrzewam, że gdyby kontuzjowani nie byli Rose, Lopez, przez kilkanaście spotkań Williams, a Rondo grał od początku sezonu to nie byłoby takich problemów ze skompletowaniem całej 12 na Wschodzie. Na Zachodzie z kolei było więcej zawodników, którzy zasługują na występ w Meczu Gwiazd niż miejsc w składzie i przede wszystkim to świadczy o wysokim poziomie i o tym, jak mocna jest w tym roku ta drużyna.

ŁUKASZ SIEMAŃSKI: Zdecydowanie Zachód. Jest to zdecydowanie silniejsza konferencja, a co za tym idzie, grają w niej lepsi zawodnicy. Składy byłyby nieco bardziej wyrównane, gdyby kontuzje nie dotykały czołowych graczy, ale wtedy i tak przewagę miałby Zachód. Mamy tam paru graczy dla których zabrakło miejsca w All-Star Game, podczas gdy na Wschodzie spokojnie by je zdobyli (Davis, Conley, Dragic, Duncan). To tylko świadczy o tym, która konferencja posiada silniejszy skład.

QCIN: Backcourt dla Zachodu, Frontcourt dla Wschodu, ławka dla Zachodu, starterzy na remis.

30 komentarzy

  1. kubek pisze:

    Qcin dobre podsumowanie w 5. pytaniu

  2. Dede pisze:

    Dokładnie, Qcin dobrze to podsumował.
    Nie rozumiem tego wjazdu na Dirka. Jakby to był Duncan, to bym zrozumiał (choć i tak chciałbym, by dostał miejsce w składzie, za Kobasa).

  3. Damian pisze:

    Trochę chyba za bardzo się czepiacie Dirka, on wciąż zdobywa 21,5 pkt na mecz na 48% skuteczności, a nie rzuca głównie spod kosza. Dodatkowo całkiem przyzwoicie „ciągnie” Dallas które ma mocno przeciętny roster. Przywoływany Duncan ma niecałe 15pkt na mecz, więc z Davisem i może Cousinsem jestem w stanie się pogodzić,ale jeśli Dirk nie zasłużył to Tim tym bardziej.

  4. sasoo pisze:

    Dokładnie coż żeś sie czepil tego Dirka kolego Kolakowski? Niemiec ostatnie mecze gra lepiej niż 10 lat temu

    • Paweł Kołakowski pisze:

      sezon sezonem, a ASG to ASG – nie ma tu żadnej analogi

      Nie uważam, żeby 35 letni koszykarz dawał z siebie wszystko, żeby się wyróżnić w tego typu meczu. Bardziej skupi się na tym, żeby nie doznać jakiegoś urazu, a co za tym idzie siła Zachodu lekko na tym traci.

      O wiele więcej energii moim zdaniem wniósłby DMC czy nawet David Lee, Zach Randolph. Zwyczajnie bardziej by im się chciało.

      Nigdzie nie napisałem, że jest słaby – nie widzę go po prostu w tym meczu… i jego wybór nie przekonuje mnie w najmniejszym topniu.

      Historia pokazała, że takie nominacje się nie sprawdzają… choćby przywołany przeze mnie Karl Malone… który w tym samym czasie wciągał Utah do finałów NBA

  5. Currose pisze:

    ŁUKASZ SIEMAŃSKI-Ty tak na serio z tymi 3 przedstawicielami Indiany!?
    http://www.youtube.com/watch?v=thbEQzbT0wM (6:10) oglądaj co Barkley mówił,i gość ma 1000% racji.

    • Currose pisze:

      A i trener Scott Brooks wybrał Davisa do składu a nie Adam Silver :]

    • Woy pisze:

      Sam Charles chyba zapomniał ile on czekał na debiut w ASG;-) mimo lepszych od Lancea występów.

    • Łukasz Siemański pisze:

      Barkley też nie jest w swojej wypowiedzi nieomylny, bo nie przypominam sobie roku, w którym Spurs mieli 3 reprezentantów w All-Star. W San Antonio stawia się na grę zespołową, nie opierają się na wielkich indywidualnościach i podobnie jest w Indianie.

    • Zdzichh pisze:

      Ten sam Barkley stawiał DeAndre Jordana ponad Dirka. I tłumaczył to faktem, że Clippers wygrywają… Zapomniał, że większy wkład w to mają Paul i Griffin. I jedna chwila – oni są w ASG.

      I ten sam Barkley typował Leonarda do ASG. Też straszliwa bzdura. Tego się logicznie i sensownie obronić nie da po prostu.

      Skoro Chuck idzie kluczem zwycięstw to czemu nie Ibaka?! Chciał 3 z LAC, 2 ze Spurs i PTB, a tylko jeden z najlepszej ekipy? Sam się pogubił w pieprzeniu głupot.

      Co do Stephensona to mógłby się wg mnie znaleźć. Nie miałem problemów z czwórką z Bostonu w 2011. Nie mam z trójką z Heat. Ale wszystko zależy od klucza jakim się kierowali wybierający. W 2011 gdy było 4 Celtów, 3 z Miami, 2 z Hawks i po jednym przedstawicielu z Chicago, NY i Orlando. Mimo przewagi Bulls, Heat i Celtics to reszta ekip była w miarę blisko. W meczu zagrał każdy z przedstawicieli mocnej drużyny. W tym roku są dwie ekipy dominujące, a reszta na równi słaba. Dlatego wszystko poszło ławą – prawie każda ekipa z bilansem dającym jej (na ten moment) ma swojego przedstawiciela. Nie ma Bobcats, ale Jefferson też by został wybrany przed Stephensonem wg mnie, nie ma Detroit i tutaj też Drummond nie byłby bez szans gdyby mieli trochę lepszy bilans. Dalej Cavs, ale Irving został wybrany przez fanów, a dalej to już tylko tankujący. Były dwie możliwości wyboru – albo powołać pierwsze piątki Pacers i Heat (bo między tymi ekipami, a resztą jest kolosalna różnica, że z Pacers nawet 4 mogłoby zasługiwać kosztem innych) i dodać do nich Irvinga, Melo i kilku ze słabszy ekip, albo dać przewagę Heat i Pacers, ale tylko 2-3 graczy i dodać jeszcze kogoś się wyróżniającego z innych ekip i tyle. Wybrano inny klucz wyboru.

      Wg mnie Stephenson powinien być za Johnsona. Ale za nikogo innego już nie mógłby. Wall, Bosh i Hibbert to pewniacy. DeRozan to najlepszy gracz Raptors. Millsap wypełnia dziurę po Horfordzie bardzo dobrze. Noah mi się średnio podoba, ale zamiast niego mógłby być inny wysoki a nie Lancelot. Tylko ten Johnson, który gra w przeciętnych Nets, ale wyglądają coraz lepiej. Jeżeli Lopez byłby zdrowy to z pewnością by się znalazł. D-Will to inny potencjalny all star, ale nie z tymi kontuzjami i coraz gorszą grą. Wybór Johnsona z tej ekipy jest oczywisty. Nie zasługuje wg mnie i tak, ale rozumiem, czym się kierowano przy jego wyborze.

  6. Woy pisze:

    Currose,Barkley Barkleyem,ale Lancelot to kandydat na MIP ale nie ASG.Przypomnij sobie,ze Danny Granger mimo lepszych lat gry przez 2 sezony czekał na debiut.Gdyby kazdego brac pod uwagę po jednym solidnym sezonie i polowce lepszego drugiego to mielibyśmy wysyp All Starow.Szkoda,że wypadł Horford bo jemu należało się miejsce a za rok liczę na Rondo,Rose’a i być może Drummonda.

  7. Currose pisze:

    Woy-tutaj chodzi o tą wypowiedź: „Swoją drogą, czy nie sądzicie, że trzech reprezentantów Indiany w All-Star, jako drużyny, która opiera swoją grę na zespołowości i obronie, a nie wielkich indywidualnościach, to trochę za dużo?”
    Barkley bardzo dobrze powiedział,Indiana ma najlepszy bilans w lidze,Lance ma 4 triple-double w tym sezonie TRZEBA TO NAGRADZAĆ i nie ważne że rok temu ledwo kto o nim wiedział liczy się tu i teraz, według mnie zasłużył bardziej niż JJ.

  8. Woy pisze:

    Ja się z Barkleyem nie zgadzam,bo ci gracze robią staty na słabym Wschodzie.Ostatnie mecze co sami piszecie w komentarzach to spadek formy Pacers.Mecze z Suns to potwierdzają i zachodnimi rywalami.

  9. Currose pisze:

    A Johnson robi na Zachodzie? :]
    Ale Lance trzyma poziom i mimo porażki z Suns zrobił tripla.
    Idąc tym tropem Iso Joe gra w Netsach którzy dopiero od niedawno coś grają po tragicznym początku.

  10. Currose pisze:

    Tak odbiegając od Stephesona i Johnsona,Dirk pokazał dziś że nadal jest graczem na miarę All Star :]

  11. Woy pisze:

    Co do Dirka nie widzę problemu,choć optowalem za Monta Ellisem.Johnson wg mnie zasługuje na All Star bo jego forma jest stabilna i jest liderem Nets.Jego wyjątkowych popisów strzeleckich nie można mu odmówić.na dziś ciągle jest topowym shooterem obok Duranta i G2G.

  12. Qcin pisze:

    To bardzo ciekawy temat, kogo powinno się wybierać do ASG- zdaje się, że są 2 główne podejścia:

    1) Promujemy graczy drużyn, które mają świetne bilanse w lidze

    2)Promujemy zawodników z najlepszymi statystykami indywidualnymi

    No ale obie nie są bez wad:
    1) czy wybierając graczy z Indiany, tak naprawdę decydujemy się na gwiazdy? No bo o ile taki Stephenson gra świetny sezon, to na ile to jest zasługa jego umiejętności a na ile systemu drużyny, oraz tego że ma obok George’a czy nawet Westa, którzy skupiają na sobie więcej uwagi od niego, dzięki czemu on ma więcej swobody- coś jak Barnes w serii PO ze Spurs, którzy zajęli się Kurą i Klejem, przez co Barnes notował allstarowe cyferki.

    2)Na ile świetne statystyki indywidualne w drużynach składających się z ogórów są obiektywne? Jeśli jest się pierwszą opcją strzelecką i oddaje 20 rzutów na mecz, a do tego głównym ball handlerem, przez którego dodatkowo przechodzi piłka w każdym ataku drużyny to o wiele łatwiej notować statystyki na poziomie 25p/6a niż grając w zespole w którym oddaje się 6 rzutów na mecz i notuje 10p/5a i w związku z tym łatwiej go uznać za gwiazdę.

    (stąd też śmieszy mnie wybór Irvinga, który nie wpasowuje się w ani pierwszy ani drugi schemat)

    Oczywiście wad jest o wiele więcej, ale te są głównymi. Osobiście uważam, że w ASG powinni występować gracze z drużyn +50% plus naprawdę wybijający się zawodnicy z reszty ekip, bo co to za gwiazda, która nie potrafi pociągnąć drużyny do wygranych w połowie spotkań? Połowiczna! (sucharobeton okazjonalny)

    Co do Dirka to zasłużył bez dwóch zdań, jest niesamowity w tym sezonie i wraz z Aldridgem i Benettem to najlepsza czwórka w lidze obecnie.

  13. Woy pisze:

    Bennett? WoW;-)

    • Qcin pisze:

      Antoni to torpeda, All Star Weekend bez niego to jak sushi bez ryby.

      Felton-Prigioni-Gee-Benett-Bargnani gdyby Wschód wystawił taką pakę to na 100% obejrzałbym ten mecz:)

    • majecha pisze:

      @Woy
      Bennett? World of Warcraft? ;)

      All-star game to mecz gwiazd. Irving jest gwiazdą, DeRozean jest gwiazdą, Johnson jest gwiazdą, Stephenson jest dobry.
      Niech będzie nawet wyśmienity, wspaniały, zaje…
      Ale jeszcze nie jest gwiazdą.
      Ot cały problem wyjaśniony.
      :)

  14. Woy pisze:

    B.Jennings-OJ Mayo-D.Waiters-C.Boozer-L.Sanders to moja mobilizacja do obejrzenia;-):-)

    • Qcin pisze:

      ale koniecznie z duetem Brown/Cheeks na ławce trenerskiej- pierwszy odpowiadałby za ofensywę, drugi za defensywę.

      Swoją drogą, chciałbym żeby zorganizowano kiedyś All Wack Games w którym występowałyby same takie ananasy

  15. Woy pisze:

    Brown to podstawa,bez niego nie byłoby funu.z drugiej strony coach DAntoni.

  16. SiPiFri pisze:

    Felton – najpierw masa, potem rzeza! :) ja bym był zachwycony gwiazdami supermocnego draftu: Bennett, Porter, Len i mistrz Dionte Christmas, który wyrasta na następce Nasha w Suns – 0.2 apg!

  17. Woy pisze:

    Zdzich,ja sprawdzalem sondy amerykanskie to Lowry jest numer jeden nieobecnym i wyprzedza minimalnie Davisa. Po długiej przerwie na jednym poziomie Dragic,Cousins i Stephenson.Osobiście ustawiłem Lowry ponad DeRozanem.

  18. Paweł. pisze:

    Żeby wybrać kogoś na Wschodzie trzeba poważnie zastanowić się kogo wziąć bo jest bardzo mało zawodników nadających się na All Star.
    Natomiast na Zachodzie ciężko wybrać najlepszych. W tym meczu może zagrać tylko 12 zawodników a znalazłoby się ze 20 do gry na tym poziomie.

    Jakby mecz był rozgrywany normalnie tzn. wszyscy na 100% to Zachód rozgromiłby Wschód ale zapewne wynik będzie na styku.

    Swoją drogą Wschód wygląda słabo bo tacy zawodnicy jak Rose, Rondo, D.Williams , B.Lopez mają kontuzje a Boozer, J.Smith, Chandler nie mają formy (?).
    +Ciekawe jak poradziłby sobie Carter-Williams.

  19. manek pisze:

    spokojnie mogłaby zostać wybrana czwórka z Pacers! Lancelot z Westem mogliby dostać nominacje zamiast JJ-a i Millsapa. Pamiętacie 2005 roku i świetnych Pistons, kiedy nominację dostali Ben Wallace, Sheed Wallace, Hamilton i Billups, a spekulowano wtedy o 5 z Detroit w ASG, bo zdaniem wielu Tayshaun Prince też zasłużył na udział w tamtym meczu. Zespół Pistons był zbudowany podobnie do Pacers, z tego sezonu, grał podobną defensywną koszykówkę, miał najlepszy bilans w lidze i też były wtedy tylko 2 mocne ekipy na wschodzie – tą drugą też byli Heat. Wtedy do ASG nie wybrano Kidda, O’Neala (który wskoczył do składu zamiast kontuzjowanego Arenasa), Jamisona, czy grającego rewelacyjny sezon Redda, a jakoś nikt nie narzekał, mimo, że będący na plusie Bucks i Wizards nie mieli swoich przedstawicieli. Jakoś nikt wtedy nie negował trafności wyborów (no chyba, że wybór młodziutkiego Bosha ze słabych Raptors), mimo, że wybrani teraz JJ, Millsap, czy Noach nie mieliby szans zagrać w tamtym ASG.

    • manek pisze:

      właśnie sprawdziłem boxscore z tamtego ASG i Arenas był za J. O’Neala nie na odwrót;) btw LeBron został wtedy najmłodszym MVP w historii ASG.

  20. rookiessj pisze:

    EAST – gracze typu NO SHOW
    Chris Bosh
    Joe Johnson
    Paul Millsap
    Joakim Noah

    WEST gracze typu NO SHOW
    Dirk Nowitzki

    Odwieczny problem 4 me przy wyborach do ASG jest dobór graczy którzy są gwiazdami rzemieślnikami. W ich naturze nie leży ASG (i wielu z nich otwarcie to mówi) i nie do końca potrafią się w tym SHOW odnaleźć. Jak dla mnie w tym roku jest co najmniej 4-1 dla Wschodu. Z punktu widzenia statystyk i drużyny to gwiazdy ale z punktu widzenia Entertejment są to zawodnicy kompletnie bezużyteczni.

    Ja od ASG nie żądam 7 meczu finałów (swoją drogą to zależy w znacznej mierze od trenera – ASG 91 czy 93) więc chciałbym aby było spektakularnie, aby był show aby była zabawa dlatego pytam: Dlaczego nie grają np.: DeAndre Jordan / Ricky Rubio :D:D:D MA BYĆ SHOWTIME!!!

  21. rookiessj pisze:

    aaa zapomniałem o Rondo :D:D:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *