Rozkład jazdy, dzień osiemdziesiąty ósmy

Mecz wieczoru: Minnesota Timberwolves (20-21) – Golden State Warriors (26-17) – godz. 4.30

Stephen Curry z Warriors i Kevin Love z Wolves będą w tym roku starterami podczas All Star Game. Gratulacje. Z jednym i drugim obie drużyny mają jednak mały problem w tym sezonie.

Golden State, bo nie mają dobrego zmiennika dla swojego najlepszego gracza (Jordan Crawford nie jest nim na razie i wcale nie jest powiedziane, że będzie) i grają nim bardzo duże minuty. Średnio 37,9 na mecz. Mogą go zwyczajnie zajechać, bo w niektórych spotkaniach Curry przebywa na parkiecie po 40, 42 minuty.

Warriors są niejako też do tego zmuszeni, bo zwyczajnie bez niego na parkietu nie radzą sobie z ofensywą. Zdobywają 113,1 punktów na 100 posiadań z nim na parkiecie i tylko 90,4 punktów na 100 posiadań bez niego.

Wolves z kolei muszą awansować w tym sezonie do play offów, bo jeśli im się to nie uda to Love może zwyczajnie odejść po sezonie 2014/15, kiedy skończy mu się kontrakt.

Będzie im ciężko o postseason, bo po pierwsze grają na Zachodzie, a po drugie są beznadziejni w końcówkach spotkań, gdzie tracą aż 123 punkty na 100 posiadań. Minnesota nie jest jednak bez szans i być może jeden statment game (dzisiaj?) pomoże im się podnieść i zrobić run w górę tabeli.

Liderzy zespołu (średnie na mecz): 

Punkty: Kevin Love (25) – Stephen Curry (23,5)

Zbiórki: Kevin Love (13) – Andrew Bogut (10,3)

Asysty: Ricky Rubio (8,2) – Stephen Curry (9,2)

Przechwyty: Ricky Rubio (2,7) – Stephen Curry (1,9)

Bloki: Ronny Turiaf (0,8) – Andrew Bogut (1,7)

Ostatnie 5 spotkań:

Timberwolves: @Spurs (P), Kings (P), @Raptors (P), Jazz (Z), @Jazz (Z)

Warriors: Celtics (Z), Nuggets (P), @Thunder (P), @Pelicans (Z), Pacers (P)

Z – zwycięstwo, P – porażka, @ – wyjazd

Pozostałe spotkania:

Los Angeles Lakers (16-27) – Orlando Magic (11-32) – godz. 1.00

Kobe Bryant juz po raz 16 został wybrany do Meczu Gwiazd. Bardzo możliwe jednak, że w tym roku zabraknie go na parkiecie w Nowym Orleanie, o czym zresztą sam otwarcie powiedział. – Nie, nie wydaje mi się, że zagram. Jeśli bym zagrał to nasi rezerwowi graliby długo, bo wszedłbym na dwie minuty i usiadł potem na ławce. To by oznaczało, że ktoś musiałby stracić miejsce w składzie, niestety – powiedział Kobe. – Z całym szacunkiem dla fanów, którzy na mnie głosowali, doceniam to, ale… muszę zrobić to, co trzeba. Uważam, że należy nagrodzić młodszych graczy za pracę, którą wykonali.

Toronto Raptors (21-20) – Philadelphia76ers (14-28) – godz. 1.00

DeMar DeRozan rzucił ostatnio Mavs najlepsze w karierze 40 punktów. Obrońca Raptors ma dobry sezon i przedłużenie debiutanckiego kontraktu, które na początku wydawało się lekkim przepłaceniem (38 mln dolarów w cztery lata) z uwagi na słabą skuteczność DeRozana już takim złym ruchem w tej chwili nie jest. Możliwe, że DeMar zostanie nawet wybrany do All Star Game, biorąc pod uwagę, że Raptors ma czwarty bilans w lidze i pewnie będzie jeszcze walczyć o pierwszą trojkę. On albo Kyle Lowry.

San Antonio Spurs (32-10) – Atlanta Hawks (22-19) – godz. 1.30

Pero Antic, jeden z najlepszych debiutantów tego sezonu doznał złamania w prawej kostce i opuści co najmniej 2 tygodnie, maksymalnie 4. Macedończyk radził sobie bardzo dobrze zastępując w pierwszej piątce kontuzjowanego wcześniej Ala Horforda i w 8 jako starte rzucał średnio 11,4 punktów i zbierał 5,9 piłek, trafiając poza tym 43,2 proc. trójek.

Oklahoma City Thunder (33-10) – Boston Celtics (15-29) – godz. 1.30

Kevin Durant przed i po kontuzji Russella Westbrooka.

kevin durant

Dallas Mavericks (25-19) – Brooklyn Nets (18-22) – godz. 1.30

Deron Williams już w drugim meczu z rzędu wyszedł z ławki, a kiedy Nets zaczynają spotkania piątką Livingston-Anderson-Johnson-Pierce-Garnett mają bilans 6-0. Ciekawe czy Jason Kidd zdecyduje się na zmianę, kiedy D-Will wróci już do 100 proc. formy? Chyba nie powinien. Z drugiej strony Dirk Nowitzki dziś zagra, po tym jak dostał mecz odpoczynku i nie wybiegł na parkiet w spotkaniu z Raptors.

Milwaukee Bucks (8-33) – Cleveland Cavaliers (15-27) – godz. 1.30

Gary Payton skierował ostatnio kilka słów do Anthony Bennetta.

New Orleans Pelicans (16-25) – Detroit Pistons (17-25) – godz. 1.30

Wg tzw. „Playoff Odds” Johna Hollingera, który pozwala wyliczyć ile procentowo szans ma jeszcze dany zespół na awans do play offów, Cans mają jeszcze 0,2 proc. Naprawdę na ich miejscu zastanowiłbym się mocno nad zhandlowaniem Gordona i powalczeniem o swój pick w pierwszej rundzie draftu, który jest zastrzeżony w top5 (jeśli będzie wyżej trafi do Sixers).

Charlotte Bobcats (19-25) – New York Knicks (15-27) – godz. 1.30

I Believe I Can Fly!!!

A tak na serio, to w tej akcji Andra Bargnani zerwał więzadło w lewym łokciu i pozostanie przez jakiś czas poza grą. Nie wiadomo jeszcze jak długo.

Los Angeles Clippers (29-15) – Chicago Bulls (21-20) – godz. 2.00

Derrick Rose opublikował dziś zdjęcie swojego najlepszego buta.

derrick rose shoes

Raczej nie przydadzą mu się już w tym sezonie.

Memphis Grizzlies (20-20) – Houston Rockets (29-15) – godz. 2.00

James Harden i Dwight Howard nie zostali wybrani do pierwszych piątek podczas tegorocznego All Star Game. Niezadowolenie z tego faktu wyraził na twitterze GM zespołu Daryl Morey.

Powiedział koleś z zespołu, który ma w składzie Jeremy’ego Lina, na którego głosowało ponad 600 tys. Chińczyków (więcej niż Harden, niewiele mniej niż Howard).

Washington Wizards (20-21) – Phoenix Suns (24-17) – godz. 3.00

Marcin Gortat wraca do Phoenix. Nie sądzę, żeby za nim specjalnie tęsknili. I ciekawe, czy to będzie udany powrót. Wesley Johnson, który też w poprzednim sezonie grał w Suns, kiedy wrócił z Lakers, jego drużyna przegrała. Tak samo było w środę z Luisem Scolą i wcześniej z Jermaine O’Nealem. Michael Beasly przyleci do Phoenix 11 lutego, z kolei Jared Dudley 4 marca.

Indiana Pacers (33-8) – Sacramento Kings (15-26) – godz. 4.00

Pisałem już o tym w środę, ale może nie wszyscy jeszcze wiedzą. Dzisiaj Kings zastosują podczas spotkania z Pacers technologię Google Glass. Jestem bardzo ciekaw, jaki będzie tego końcowy efekt. Tak to wyglądało na filmiku promującym całą inicjatywę.

[youtube=http://youtu.be/zNMoFULXXak]

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

3 komentarze

  1. Wałek pisze:

    Głosowałem na Lina, więc było to 628,817 Chińczyków i ja.

  2. DANNY pisze:

    ja to samo, wiec było 628 816 skośnookich głosów

  3. manek pisze:

    Melo 37 do przerwy, już ma 43, a to dopiero 27 minut gry, będzie grubo ponad 50

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *