Mecze gorszego Boga #10 Kawaleria zrobiona, po królewsku, w konia

Meczom gorszego Boga od zarania dziejów towarzyszy nutka żałości, którą w równej mierze zapewniają gwiazdy snujące się po parkiecie jak i trenerzy, którzy znają tyle rozwiązań taktycznych co Henryk VIII sposobów na pozbawienie życia swoich podwładnych. Dzisiejsze, jubileuszowe, wydanie MgB będzie- nie wiadomo z jakiego powodu- dopiero pierwszym w którym swoją marność zaprezentują nam Cleveland Cavaliers, oraz raptem drugim spotkaniem w którym zagoszczą Sacramento Kings. Ciężko mi znaleźć coś na swoje usprawiedliwienie dlaczego obie ekipy tak rzadko pojawiały się w tym gronie. Tak jak Jay-Z był udziałowcem Brooklyn Nets, tak można odnieść wrażenie, że cichym sponsorem Kings oraz Cavs jest Ryszard Peja, obie reprezentują biedę. Jaka gra taki raper, jak to mawiają.

Cavs przystępują do tego spotkania wzmocnieni pozyskanym niedawno Luolem Dengiem, ale co z tego? Na ławce wciąż zasiada słynny strateg Mike Brown, który jest gwarancją nudy na boisku, a głównodowodzącym kawalerii jest Kyrie Irving, gracz wspaniały indywidualnie i tragiczny w kontekście wygrywania spotkań. Wierzę, że na boisku pojawią się dwie twarze MgB, o obecność Rudego Gaya zarówno ja, jak i gaymateo.pl jesteśmy spokojni, natomiast pytanie czy Pączek Bennett pojawi się na parkiecie budzi niepokój zarówno mój jak i Lenkiewicza.Bez obaw czytelniku jak tylko Ceglasty Antoni pojawi się na boisku na pewno to odnotuję. Zaczynamy!

Pierwsza Kwarta

Początek spotkania był ciekawy jak expose premiera, obie drużyny nabiły sporo punktów, bo wynik 15:13 mógłby sugerować ofensywną grę, jednak nie wierzcie w to #fatamorgana. Zapowiadaczka Kings wygląda jakby była bliską znajomą Michaela Beasleya, te oczy poznam wszędzie. Szaleje Luol Deng, jednak jak naprzeciwko ciebie biega Rudy Gay to nie musisz się obawiać o słabe cyferki. 20:20 na 4 minuty przed końcem a mecz jest równie wystrzałowy co światełko do nieba. Na boisku Waiters i w końcu zaczyna się coś dziać! Wbił w pomalowane, zakręcił axla, którego nie powstydziłby się Mariusz Siudek i oddał piłkę Zellerowi, który wykończył akcję prostym layupem. Zeller Tajm Bejbi! Któryś z braci Zeller-Hansbrough zdobywa 6 punktów z rzędu, w tym 4 ostatnie- jak przystało na KawalArzystę- pakami o których mogą tylko pomarzyć w Krakowie (pierwszy, który rozkmini to zdanie ma prawo wybrać kolejny Mecz gorszego Boga- dodałem subtelną podpowiedź;)). Spora w tym zasługa zejścia Irvinga bo Cavs zaczęli sobie podawać. Earl Clark Tajm Bejbi! Najpierw odpalił trójkę- inna sprawa, że miał na to tyle czasu, że spokojnie zdążyłbym napisać tekst do Gdybym był GM’em- a potem zebrał piłkę po niecelnym rzucie Waitersa na wysokości dostępnej do tej pory jedynie Hosannie. CJ MILES kończy pierwszą kwartę buzzerem z połowy boiska, widać, że treningi z kibicami Thunder przyniosły oczekiwane efekty- 32:30 dla gości a mecz się rozkręca!

Druga Kwarta

 Druga ćwiartka zaczęła się leniwie dla Cavs, nie minęły jeszcze 2 minuty a zarówno Bohater Ostatniej Akcji jak i Zeller leżeli na parkiecie niewinnie jak maluchy w przedszkolach podczas leżakowania. Tego drugiego powalił Jimmer Fredette, co zdziwiło zawodnika Kings przywołując wstydliwe wspomnienia z młodości gdy pierwszy raz trzymał w jednym ręku Playboya a w drugim..;) Dobra bez prostackich żartów bo nam enbiej zablokują! Rudy Gat tajm bejbi! 7 punktów i asysta przez całe boisko do Williamsa poprzedzona przechwytem, na gaymateo padają serwery z przegrzania! Rudy to i tak nic przy komentatorach Cavs, Irving zdobył pierwsze punkty w tym meczu po wcześniejszych 123 cegłach, wbijając się pod kosz przy McLemorze a jeden z tej dwójki egzaltował się przy tym bardziej niż Małgorzata Foremniak w Mam Talent. Nie jest to dla mnie nowość, ba! Jest to główny powód dla którego nie oglądam Cavs jeśli nie muszę. Rozumiem że w Cleveland wierzą w paruzję a Irving to nowe wcielenie Lebrona, ale na Boga, jak można być aż takim sajkofanem? W międzyczasie- nie wiem jak to się stało- ale Sacramento uciekło na 10 punktów- 49:39 na 6:30 przed końcem połowy, Mike Brown to prawdziwy specjalista od obrony, czarny Leonidas.Varejao właśnie zaliczył asystę jaką Irving zna jedynie NBA14 , podanie wykończył Deng i jutro zobaczycie to w TOP10 w okolicach 3 miejsca. Brazylijczyk powinien w końcu ściąć ten dziewiczy włos bo mimo że zarabia 10 baniek rocznie to wygląda niekorzystnie jak pożyczka z Kasy Stefczyka. 53:46 po trójce w 24 sekundzie akcji w wykonaniu Denga. Kawalerzyści trzymają wynik tylko dzięki takim rzutom rozpaczy, Leonidasie jeśli chcesz PO w Cleveland to szybko podaj się do dymisji. Bardzo lubię Varejao, niestety w obronie to manekin, Thomas był w połowie drogi do kosza w trakcie penetracji a ten już zdążył ustawić się za linią czekając na wznowienie gry. Połówkę zakończył Irving marnując wolne jak klienci Alba Tour- 59:50

 Trzecia kwarta

Mój komputer nie wytrzymał ilości talentu, który biegał po boisku i się zwyczajnie przegrzał, uruchomił się ponownie po 2 minutach, więc jeśli w tych 120 sekundach- w co wątpię- było coś wartego odnotowania to przepraszam! Na powitanie zobaczyłem Rudego Gaya cieszącego się z trafionego rzutu. Rudy ma już 14 punktów na skuteczności 6/9. Statystyka ta jest nieco podejrzana ale nie będę póki co szerlokował. Irving tymczasem urządza sobie prywatny Bal Ceglarza, jego rzuty są skuteczne jak moje zaczepki w stronę Molly na twitterze, różnica jest taka, że ja zrobiłem jedną próbę, a Carmelo Irving już 9. 70:53 dla Kings po celnym rzucie Gaya i odradzają się szanse na pojawienie na parkiecie Bennetta, przy blowoucie Leonidas powinien dać mu trochę pohasać. FANI CAVS CO TO ZA DZIEWCZYNA KTÓRA REKLAMUJE CAVS SHOP?!?!?!?! FANI INNYCH DRUŻYN TO PYTANIE TEŻ DO WAS!! Mam w końcu jakiś powód by oglądać Cavs. Rudy Gay jest w gazie, po akcji 2plus1 ma na koncie już 20 punktów i skuteczność 8/12. Irving przy stanie 76:58 wbijał się pod kosz ale efekt był taki sam jak gdyby robił to Chris Smith, nazwisko Lipton bardziej odzwierciedlałoby jego dzisiejszą formę. Irving jest tak słaby, że rolę ball handlera przejął Luol Deng, a za kreowanie pozycji dla partnerów odpowiada Varejao. Ile #1 draftu potrzebują Cavs by zagrać w Play-offach? Drugi raz mój procesor nie wytrzymał emocji i się wyłączył- 86:58 a na boisku nie ma-chyba- Bennetta, zobaczycie Panowie, że niedługo numer 1 tegorocznego draftu będzie biegał w koszulce Kotwicy Kołobrzeg. Zeller w Egipcie był razem z Irvingiem, również on zmarnował wolne, oba. 87:60 na 30 sekund przed końcem 3 kwarty a Isaiah Thomas wyrwał piłkę Clarkowi jak chwasta w ogródku babci. CO ZROBIŁ DERRICK WILLIAMS– mógł zaliczyć dunka miesiąca, ale zamiast tego stał się kandydatem do programu Shaqa. Irving kończy kwartę celnym wolnym (drugim, bo pierwszy to wiecie jak skończył)-to prawdziwy Jordan z Cleveland, szkoda, że DeAndre. 89:61 a tę kwartę Królowie wygrali 30:11.

 Czwarta kwarta

Leonidas wciąż pozwala prowadzić grę Liptonowi, więc Kings dalej powiększają przewgę. Kyrie ładnie wszedł z prawego narożnika kończąc akcję revers layupem, ale szybko odpowiedział Acy akcją 2plus1. Thomas zalicza dwie trójki z rzędu z przerwą na stratę Kapitana Jacka. McLemore i trzecia pod rząd w wykonaniu Kings, kibice w Sleep Train Arena są w szoku, ostatni raz takie rzeczy widzieli jak grał u nich Peja Stojakovic. Czwarta z rzędu! 106:68 Leonidas powinien ćwiczyć D wraz z Najmanem. Po boisku biega już Pączek! Przywitał się z nami jumperkiem z okolicy linii rzutów wolnych, ale efekt taki jakby celował Josh Smith. Trzeci raz padł mi komputer, choć teraz nie mam wątpliwości, że spora w tym zasługa Pączka, który po wznowieniu transmisji przywitał mnie zbiórką a następnie cegłą. Dwie trójki Outlawa przełamane udanym floaterem Kareseva i mamy 114:70 na 4 minuty do ostatniego gwizdka. Pączek trafił wolnego, 1 na 2, „całkiem nieźle” pomyślał Leszek Pisz podkręcając wąsa. 124:79 po trójce Jimmera na 30 sekund do końca, ale Cavs się nie poddają i rozpoczynają kolejną, nieudaną, szarżę. Koniec, 124:80.

MVP meczu- Isaiah Thomas

Zakończenie będzie krótkie, gdyż muszę odbyć pokutę w postaci samobiczowania, za to, że Cavs po raz pierwszy gościli w Meczach gorszego Boga. Jednocześnie chciałbym przeprosić fanów Kings, że tak mało pisałem o akcjach ich zespołu (od drugiej kwarty grali naprawdę fajny basket) ale Cleveland było tak żenujące, że nie wybaczyłbym sobie gdybym tego nie zaraportował. Oczywiście jest kilka osób, środowisk, firm, które bardzo cieszył przebieg dzisiejszego spotkania:

*Gaymateo ustawili fotkę Rudego jako profilowe na facebooku, oraz spłodzili referat o tym, że zrobił dla ich społeczności niemniej niż Obywatel Milk. Gay jest okay!

*Lipton- jeszcze parę takich występów Irvinga, a monopol na rynku herbacianym powiększą dwukrotnie.

*Lenkiewicz- Pączek nie tylko pojawił się na boisku, ale zdobył i punkt

To tyle, komentował dla was Plebejusz Qcin, przypominam o konkursie, dobranoc/dzień dobry

hej:)

Qcin

Fan słodkich buziek, miseczek DD, dobrych słodyczy i darmowych alkoholi. A! No i Utah Jazz skoro już musimy o NBA...

19 komentarzy

  1. gratek pisze:

    Pojawiały się głosy, że po transferze Denga Cavs stają się pewniakiem do PO. Not even close. Wciąż chaotyczny bajzel z nieogarniętym coachem. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu jak Brown dostał kiedyś CotY. Z tak grającym wtedy Lebronem, to i Franek Smuda by się kwalifikował.
    Kings fajną koszykówkę grają ostatnio. Jak się szybko nie ogarną to jeszcze z top5 draftu wypadną ;-)

  2. Mario pisze:

    Czyżby to było nawiązanie do kultowego żartu Franka Smudy (obecnie trenera Wisły Kraków) na temat klubu Ebiego Smolarka?

  3. Ysight pisze:

    czyżby chodziło o przegląd kabaretów PAKA!

  4. Ysight pisze:

    Dam szansę kawalerzystom na rehabilitację w twoich oczach więc jeśli można prosić to wtorkowy mecz CLE-LAL. Daj znać czy pasuje termin bo jeśli nie to wymyślimy cos innego.

    • Qcin pisze:

      pasuje, zarówno termin jak i klasa widowiska;) Pringels vs Leonidas, Irvng vs Bógwiekto i 35 zbiórek Varejao, jakbym mógł to przegapić ;)

  5. Marcin 23 pisze:

    Świetna relacja! A faktycznie, gdyby nie czarny Leonidas ;), to Cavs wyglądali by dużo lepiej.

  6. doktor zbok pisze:

    przy hosannie na wysokości płakałem.

  7. amon pisze:

    Kurcze,jakbym nie spał do 11ej,to też mógłbym sobie wybrać mecz w MgB. Jest jakaś nagroda pocieszenia? …Brawo,Q. Kolejny rarytasek.Cavs polegli w Termopilach, generał Michał „Leonidas” Brązowy powinien wbić sobie sztylet(dymisja). Pytanko…będą Knicks,póki jeszcze są na minusie? Patrząc na tabelę,to zaniedbujesz Bucks( tylko jedna relacja w MgB)

    • Qcin pisze:

      miał być mecz NYK-Pistons ale nie dałem rady, teraz już się ogarnęli, ale spokojnie JR dostanie dodatkowe minuty to znowu zaczną dziadować ;)
      Bucks byliby dzisiaj, gdyby nie to, że Jazz grają z Nuggets, czyli koszykarskie Gran Derbi dla kibiców Jazz ;) I szczerze powiem, że Bucks będzie rzadziej niż powinni bo ja tam tych graczy zwyczajnie nie rozpoznaje, wszyscy są czarni i wyglądają identycznie bez względu na pozycję, a ja te mecze oglądam w baaaardzo słabych jakościach i potem muszę strzelać czy to był Knight czy jednak Henson

    • melo pisze:

      @Qcin Nuggets??? Chyba nie do końca pasują do MgB??? Jako ich kibic powinienem zaprotestować, ale dostanę fajną relację mojej ulubionej drużyny, więc się cieszę i czekam z niecierpliwością… Jeśli narzekasz na jakość streama to polecam Sopcast i stronki arenavision.in i livefootball.ws, choć oczywiście takich klasyków tam nie puszczają.

  8. amon pisze:

    Hyhyhy. To może ta Molly nie jest aż taką maszyną( przyznam,że nie widziałem)… Popatrzałem na terminarz i aż roi się od Bobków jako potencjalnych contenderów MgB.Mam nadzieję,że nie dasz si€ za często skusić na nich;))Co do Bucks,dobrym pomysłem byłyby różnokolorowe opaski na głowie:)

  9. Qcin pisze:

    @Melo Nuggets będą gościnnie, jak Portland z Bobcats ;) Nie wiem nawet czy to będzie jak MgB czy jako zwykły recap, praktycznie wszystkie mecze Nuggets z Jazz jakie widziałem były bardzo dobre i czekam z niecierpliwością na ten, mam nadzieję, że Hayward będzie mógł wystąpić bo inaczej będzie ciężko o zwycięstwo:) Co do streamów to ja korzystam z firstrow i są słabiutkiej jakości, ale przynajmniej mi nie zacinają;)

    @Amon- Molly jest super, zrobię kiedyś przegląd zapowiadaczek to sam się przekonasz :) Choć ta wczorajsza Pani z Cavs Shopu to ją zjadła na śniadanie (choć nie wiem jak wygląda w lepszej jakości :D)

  10. amon pisze:

    Nie mogę się doczekać:)przepraszam fanów Bobcats,w końcu przecież wszystkie Ryśki to porządne chłopy. A Denver też mi za bardzo nie pasuje do MgB,chyba że złapiesz ich w trakcie loss-streaka,dwa już były

  11. Finley pisze:

    A ja się pytam, co się dzieje z Irvingiem…

  12. Mario pisze:

    A ja się pytam, co się dzieje z Gayem? Myślałem, że wczoraj na wieść, iż Qcin ma zamiar się z niego pośmiać zmobilizował się i zagrał na poziomie, ale on od dłuższego czasu rzadko kiedy rzuca poniżej 50%, ba ostatnie mecze to zazwyczaj +60% FG…

    Trochę patrzyłem i sam byłem zdziwiony jak słabi są Cavs (ich częstsza obecność w tej serii jest obowiązkowa), niby skład całkiem, całkiem, ale Brown to chyba tylko mając Lebrona (ewentualnie Kobego) jest w stanie poprowadzić zespół do dodatniego bilansu. Kings natomiast wciąż zyskują w moich oczach, szykuje się niezła drużyna za sezon, może dwa.

    W środę jeśli się nie mylę dojdzie do hitu – Bobcats vs 76ers, tego chyba nie odpuścisz?

  13. Qcin pisze:

    YSIGHT- Nie dałem rady, wstałem na czas, napisałem nawet wstępniaka, ale nie dam rady wytrzymać 2 godzin bez snu, jest połowa pierwszej kwarty a ja oglądam 1/3 oka. Irving zaliczył właśnie airballa o którym będą pisać w książkach, a ja idę spać na poważnie. Wybierz proszę coś innego, najlepiej koło 1- 1:30 bo łatwiej mi obejrzeć mecz bez zasypiania.

    Sorry! (wysłałem Ci to też na maila, w razie gdybyś tu nie trafił ponownie)

  14. Ysight pisze:

    Ok, nie ma sprawy w takim razie coś z klasyki: środa 1.00 Bobcats-76ers. Daj znać czy ci się Bobki nie przejadły bo jak coś to wymyslę coś innego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *