Osiem ekip w wyścigu po zwolnionego Bynuma

Los Angeles Clippers i Miami Heat to dwaj nieoficjalni faworyci w wyścigu po zwolnionego przez Chicago Bulls – centra – Andrew Bynuma. 26-latek w niedługim czasie podejmie decyzję czy kontynować swoją karierę w nowym otoczeniu. 2-krotny Mistrz NBA może czuć się wygranym całej sytuacji – najpierw z transferu z Cleveland do Chicago a następnie zwolnienia przez Bulls – bowiem jego osoba mocno zainteresowała aż 8 innych drużyn ligi. Jest więc szansa, iż leniwy środkowy – trapiony w ostatnim czasie przez kontuzje kolan – znajdzie motywację do dalszej gry w koszykówkę…

Oto lista zespołów, jakie zainteresowały się usługami ex gwiazdora Lakers.

1. Miami Heat, którzy niczym ryba wody potrzebują wartościowego podkoszowego by stać się faworytem w starciu z Indianą Pacers czyli ich największego rywala na Wschodzie. Wiadomo, że Żar postawił na powrót do koszykówki Grega Odena, ale wszyscy wiemy, że były numer 1 draftu do Blazers jest ciągle daleki od powrotu na parkiety NBA.

2. Indiana Pacers, automatycznie włączyli się do walki o Bynuma, kiedy Larry Bird dostrzegł, iż można mieć jeszcze większą przewagę pod koszami, zwłaszcza w starciu z Heat. Andrew Bynum jako wartościowy zmiennik Roy’a Hibberta to ktoś, o kogo zabiega były Mistrz NBA. Wiadomo też, że Pacers chcą uprzedzić Heat i zagrać Patowi Riley’owi na nosie.

3. Los Angeles Lakers, Mitch Kupchak chętnie przyjmie zawodnika z powrotem, by nie tylko wzmocnić rotację podkoszowych graczy Mike’a D’Antoni , ale również by ubiec lokalnych rywali czyli Clippers. W przypadku zatrudnienia Bynuma, za dużo niższe pieniądze, otwiera się ponowna szansa wymiany Paua Gasola (choćby do Cleveland;-)

4. Los Angeles Clippers, Donald Sterling będzie chciał/ już chce by jego klub pozostał w walce o fotel lidera Zachodu, zwłaszcza, że na 4-6 tygodni wypadł klubowi Chris Paul (uraz ramienia). Angaż Bynuma w przypadku LOB City oznaczałby istotne wzmocnienie front courtu i znacznie większe wsparcie dla Chrisa Paula aniżeli ma w to w przypadku osoby DeAndre Jordana. Zdrowy i chętny do gry w Kalifornii Drew może dodać do układanki Doca Riversa wartościową siłę i energię w pomalowanym.

5. Dallas Mavericks, Mark Cuban od czasu straty Tysona Chandlera marzy o pozyskaniu wartościowego centra, a teraz ta potrzeba jest jeszcze mocniejsza, kiedy Sam Dalembert gra co najmniej przeciętnie. Cuban już we wcześniejszych okresach transferowych zabiegał o usługi Dwighta Howarda, Andrew Bynuma , a nawet Marcina Gortata. Teraz, kiedy Mavs są na fali i świetnie radzą sobie w walce o play offs (przy transferach J. Calderona i M. Ellisa) jest szansa na dodatkowe wzmocnienie, pozwalające na bardziej zbilansowany atak.

6. Atlanta Hawks, Danny Ferry i Mike Budenholzer nie śpią. Kiedy zespół świetnie sobie radzi bez kontuzjowanego Ala Horforda to sternicy Jastrzębi walczą o wypełnienie pozycji pierwszego środkowego. Pero Antić i Elton Brand to zbyt mała siła by utrzymać miejsce w pierwszej ósemce Wschodu. Peleton pościgowy już wyruszył, co widać po zwyżce formy Bulls, Knicks i Nets.

7. Phoenix Suns (domysł autora) , rewelacja sezonu może pójść jeszcze bardziej do przodu i podnieść siłę swojego ataku poprzez angaż niechcianego w Cavs centra. Na pewno można liczyć też na najlepszy sztab medyczny w całej lidze, stawiający niegdyś na nogi Granta Hilla i Shaqa O’Neala.

8. Portland Trailblazers (domysł autora), topowy team Zachodu mógłby dokonać świetnego upgrade’u i zyskać centra na 15-20 minut meczu, dodając siły pod koszem trenerowi Stottsowi.

Możliwość zatrudnienia Bynuma oficjalnie skomentowali na ‚NIE’ sternicy Brooklyn Nets, Houston Rockets oraz Oklahoma City Thunder. Jak wiemy na usługi Drew nie zdecydują się również (lub nie mogą) Bulls, Cavs i Sixers. Wg mnie kompletnie niezainteresowani usługami A.B. stali się też Warriors, Wolves, Magic, Kings, Pelicans, Grizzlies, Jazz, Wizards, Pistons i Bucks. Mały znak zapytania stawiam przy drużynach Knicks , Celtics, Raptors, Nuggets, Spurs i Bobcats.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

13 komentarzy

  1. lenin264 napisał(a):

    pan kręgle pomimo że stracił ochotę na grę nadal budzi zainteresowanie :D

    • Fan napisał(a):

      Niekoniecznie stracił ochotę do gry – kontuzje potrafią wyłączyć z gry największego twardziela. Z drugiej strony „Endrego” w swoim składzie chciałaby mieć chyba każda ekipa w NBA. Fajnie byłoby gdyby zasilił Miami – oj leciałby iskry w PO w starciach podkoszowych z Hibertem. :)

  2. wojno napisał(a):

    „Kiedy zespół świetnie sobie radzi bez kontuzjowanego Ala Horforda ”

    Atlanta poważnie świetnie sobie radzi od kiedy Al doznał urazu????!!?!?!!?!?

    • Woy napisał(a):

      Dwie wygrane zaraz po kontuzji Ala. W siedmiu spotkaniach wygrali trzy , mając cztery wyjazdy i dwie serie mecz po meczu. Z Pero Antićem na centrze uważam ,że to wynik co najmniej dobry. Warto zwrócić uwagę na minimalne porażki, z czego najwyższa była 7-mioma punktami. Szkoda przegranej 100-101 w Warriors.

    • Wi-Fi napisał(a):

      Wygrana z Indianą! Pero Antić całkiem nieźle sobie radzi w S5.

  3. Guti napisał(a):

    NapisZcie kiedys prosze artykul o tym magicznym sztabie medycznym z PHX

  4. barcelowicz napisał(a):

    Dziwi mnie nieco brak zainteresowania ze strony Thunder. Jeśli Drew chce tytułu to w Oklahomie miałby na to podobne szanse jak w Miami (obu zespołom najbardziej brakuje dobrego, silnego centra potrafiącego punktować regularnie z pomalowanego). W opcję pt. Pacers nie wierzę, bo myślę że Bynum ma ambicje na granie więcej niż 15 min. w meczu. W LAC też ciężko mu będzie wygryźć grającego najlepszy sezon w karierze DeAndre.

  5. Krzysztofs napisał(a):

    Troche nie rozumiem tego zaineresowania. Koles nie ma moim zdaniem żadnych ambicji (tytuł juz ma z lakers), ma jakieś tam umiejętności ale nigdy nie wiadomy czy będzie mu sie chciało grać… . W dodatku jak nikt potrafi rozwalić każdą atmosfere w szatni. Uważam, że jeśli zechce mu się grać to wtedy kiedy skończą mu sie pieniądze… Sam mówi, że on nawet za bardzo to nie lubi koszykówki…. Po prostu nie wierzę w niego.

  6. GRD napisał(a):

    Pajac z niego i tyle. BTW – błąd w tytule ;)

  7. mk napisał(a):

    Heat już mają swojego Bynuma nr 2, Odena

  8. Arosz napisał(a):

    Jeżeli do Miami to musieliby kogoś zwolnić, bo jest pełny skład. Nie wiem czy przypadkiem nie Odena właśnie bo z niego chyba nic nie będzie ponoć. Przynajmniej nie na takim, mistrzowskim poziomie, kiedy potrzebują kogoś naprawdę dużego, mocnego i zwrotnego pod koszem. Bynum to może im dać + trochę umiejętności w ataku, których mu nie brakuje gdyby nie motywacja do gry i kontuzje.

  9. PaF1k napisał(a):

    czytalem kiedys ze Shaq tez mowil ze nie lubi kosza a jak wymiatal wiec to chyba bajeczka ze mu sie odechcialo, albo naprawde stracil motywacje

  10. bartol86 napisał(a):

    Pewnie pojdzie do miami. Niestety to dla heat najlepszy I najbardziej potrzebny gracz ktory zrobi roznice pod koszem. Bedzie zbawieniem dla heat jak rok temu andersen

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *