37 punktów Haywarda prowadzi Jazz do wygranej nad Thunder

Utah Jazz przerwali dziś 8-meczową serię wygranych Thunder na wyjeździe (najlepsza od czasu przenosin zespołu do Oklahomy), trochę niespodziewanie pokonując na własnym parkiecie liderów Konferencji Zachodniej, przy okazji przerywając również serię 4 kolejnych porażek z Oklahomą.

MVP meczu: Gordon Hayward, który rzucił dziś najwięcej w karierze, bo 37 punktów, wliczając to ostatnie 17 oczek, jakie zdobyli dziś Jazz. Do tego trafił 13 z 16 rzutów z gry (81,3 proc.), w tym 2/3 zza łuku i 9/13 z linii, zebrał 11 piłek oraz rozdał 7 asyst. Obrońca Utah był do tego kluczowy na finiszu, kiedy Thunder udało się zniwelować 24-punktową stratę z trzeciej kwarty do zaledwie 5 oczek na niecałe pięć minut do końca spotkania. Wtedy to Hayward rzucił dwie trójki z rzędu, następnie miał dwie celne dwójki, a na koniec przechwycił podanie Nicka Collisona do Kevina Duranta, pognał sam na kosz, zakończył akcję wsadem, zrobiło się plus 13 dla gospodarzy na minutę do końca i było już po meczu. Hayward miał także okazję na dobicie do granicy 40 oczek, gdyby tylko w ostatniej kwarcie był skuteczniejszy z linii rzutów wolnych, skąd trafił tylko 1 z 5 rzutów w tej części meczu.

Co ciekawe ostatnim, który zanotował podobny występ na poziomie 37 punktów, przy 80 proc. skuteczności, 11 zbiórek i 7 asyst był Clyde Drexler w 1990 roku, a jeszcze wcześniej Karl Malone w 1988 roku.

MVP meczu, gdyby nie rewelacyjny dziś Hayward: Kevin Durant. Lider Oklahomy wyrównał dziś swój najlepszy punkty wynik z tego sezonu rzucając 48 oczek, trafiając 14 z 34 rzutów, w tym tylko 3 z 14 z dystansu. Jednak aż 19 razy dostał się na linię, skąd wykorzystał 17 osobistych. Zebrał 7 piłek i rozdał 4 asysty.

Statystyka meczu: Jazz rzucali dziś z rewelacyjną 58,8 proc. skutecznością, podczas gdy we wcześniejszych meczach Thunder zawsze zatrzymywali przeciwników poniżej 50 proc. Ponadto koszykarze Oklahomy sami byli dziś słabo dysponowani pod względem strzeleckim trafiając tylko 39,3 proc. swoich rzutów.

Na plus: 6 graczy gospodarzy zapisało dziś na swoim koncie podwójną zdobycz punktową. Oprócz Haywarda, który rzucił 37 punktów, 15 oczek dodał Derrick Favors, 12 Marvin Williams, a po 10 Richard Jefferson, Trey Burke i Enes Kanter.

Na minus: Koszykarze Thunder. Oprócz Reggiego Jacksona – 20 punktów (6/14 z gry 1/4 za trzy, 7/10 z linii, 6 asyst, 5 zbiórek, 4 przechwyty) nikt z zawodników gości nie rzucił więcej niż 9 oczek. We znaki dał się dziś brak Serge Ibaki, który nie mógł dziś zagrać z powodu objawów grypy. Słabo wypadł szczególnie Jeremy Lamb. Spudłował pierwszych 7 rzutów, a w całym meczu zdobył 9 punktów, trafiając 4 z 14 rzutów, w tym jedynie 1 z 8 za trzy. Nie da się we dwójkę (Durant, Jackson) wygrać spotkania.

Następny mecz: Jazz podejmą w piątek u siebie z Cleveland Cavaliers, natomiast Thunder w czwartek zagrają na wyjeździe z Denver Nugggets.

Oklahoma City Thunder – Utah Jazz 101:112 (28:30, 19:29, 27:31, 27:22)

http://youtu.be/EK9G-S6p-Cw

Liderzy zespołów:

Punkty: Durant 48 – Hayward 37

Zbiórki: Durant 7 – Hayward 11

Asysty: Jackson 6 – Hayward 7

Przechwyty: Durant, Jackson 4 – Hayward, Burke 2

Bloki: Durant 2 – Favors 3

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

3 komentarze

  1. gabor2 pisze:

    Zawsze podobał mi się Hayward, a w tym meczu pokazał klasę.

  2. Dżejdi pisze:

    Butler Bulldogs!

  3. Barzay pisze:

    tankowanie to największa zaraza NBA, chciałbym aby zrobili z tym coś szybko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *