Richard Dumas został aresztowany

sunsStarsi kibice z pewnością pamiętają Richarda Dumasa jako wschodzącą gwiazdę NBA w sezonie 1992-93, kiedy to jego zespół Phoenix Suns doszedł do finału przegrywając ostateczną batalię o mistrzostwo z Chicago Bulls.  Już wówczas zawodnik ten nie był wzorem idealnego sportowca i jak widać złe nawyki pozostały mu do dziś.

W dniu dzisiejszym Richard Dumas (44 lata) został aresztowany w związku z podejrzeniem o sprzedaż kradzionych rzeczy . Zatrzymania dokonano w siedzibie fundacji zawodnika „Dumas & Friends Athletic”, gdzie dodatkowo znaleziono rzeczy niewiadomego pochodzenia o wartości 800 dolarów..  Całe zdarzenie jest częścią ogólnostanowej akcji policji federalnej pod kryptonimem  „Grinch Stopper 2” w trakcie, której aresztowano łącznie 151 osób.

Problemy z prawem to żadna nowość dla Dumasa. Już od początku kariery koszykarskiej znana była jego słabość do twardych narkotyków, a szczególnie to kokainy. W 1998 roku był aresztowany właśnie za jej posiadanie. W swym pierwszym sezonie na parkietach NBA został zawieszony za stosowanie niedozwolonych środków (marihuana, kokaina).

Polscy kibice z pewnością pamiętają go także z występów na rodzimych parkietach, kiedy to w sezonie 1998-99 zagrał kilka spotkań w barwach PEKAESU Pruszków. Grając w Polsce też nie prowadził zbyt sportowego trybu życia i nie wylewał za kołnierz. Po latach dobitnie przekonują o tym wypowiedzi zawodników grających u jego boku z podwarszawskiego zespołu.

Był świetnym koszykarzem, nie wiem, czy widziałem w polskim klubie lepszego – miał rzut, podanie, przegląd sytuacji, skoczność… I ogromny problem z alkoholem, był nałogowcem – tak o to wspomina go ówczesny kolega z pruszkowskiej drużyny Dominik Czubek

Koszykarską karierę zakończył w 2003 roku z powodu kontuzji kolana. Jednak to nie kolana zadecydowały o jego sportowym upadku. Okazał się człowiekiem, który zagubił swój ogromny talent. Gdyby dokonywał innych wyborów życiowych dziś moglibyśmy go wspominać jednym tchem obok takich nazwisk jak Laterell Spreewell czy też Chris Webber. W moim odczuciu jego styl gry był połączeniem obu tych graczy z ich młodzieńczych lat. (choć to moje subiektywne zdanie). Szybki, dynamiczny gracz z windą w nogach – idealnie się wpisywał w preferowaną przez  Paula Wesphal’a (trenera Słońc) filozofię gry.

Szkoda…

[youtube=http://youtu.be/d4PfT4UMcLY&w=585]

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

1 Odpowiedź

  1. Wałek pisze:

    A już miałem nadzieję, że Dumars :(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *