Udany powrót Riversa do Bostonu

Nie było gwizdów. Nie było buczenia i nienawistnych okrzyków. Była za to owacja na stojąco, oklaski, przybijanie piątek. Kibice w TD Garden przywitali Doca Riversa w jego pierwszym powrocie do Bostosnu tak, jak na to zasłużył. Z szacunkiem.

Rivers trenerem Celtics został w 2004 roku i prowadził ich przez 9 sezonów. W tym czasie udało mu się zdobyć z Bostonem mistrzostwo w 2008 roku, a także przywrócić zespół Zielonych po latach kryzysu do grona najlepszych drużyn w NBA.

W tym roku uznał jednak, że jego przygoda z C’s dobiegła końca i czas poszukać nowych wyzwań. Nie chciał brać udziału w szykującej się przebudowie zespołu. W końcu podpisał kontrakt z Los Angeles Clippers, którzy w ramach rekompensaty wysłali do Bostonu pick w pierwszej rundzie draftu w 2015 roku.

– To był po prostu bardzo miły dzień – powiedział wzruszony, powstrzymując łzy na po meczowej konferencji prasowej. – To mnie nie zaskoczyło, że kibice mi dopingowali. Oni ta po prostu robią. Musisz żyć tutaj, żeby to zrozumieć. Tu jest niesamowity fan base. Naprawdę. I chcę wszystkiego najlepszego dla nich.

Rivers dodał również, że to specjalne, wyjątkowe miejsce. – To jest to, takie miejsce z klasą. Kibice dopingują swoją drużynę i kochają swoich zawodników. To była najlepsza decyzja w moim życiu, 10 lat temu, kiedy zdecydowałem się tu przyjść – mówił.

Sam mecz był dość wyrównanym pojedynkiem i opiewał w kilka ciekawych momentów. Już w pierwszej kwarcie doszło do zabawnego momentu, kiedy pod koniec tej części spotkania Chris Paul rzucił DeAndre Jordanowi piłkę na alley oop, a center Clippers załapał ją, chciał zapakować, ale umieścił ją pomiędzy obręczą a tablicą.

W pierwszej połowie świetnie grał duet Celtics Brandon Bass i Jeff Green. Obaj po dwóch kwartach mieli na koncie już po 15 punktów, a ten drugi popisał się m.in. taką akcją.

Obaj pomogli zanotować miejscowym run 9-1 pod koniec drugiej kwarty i wyprowadzili Boston na 9-punktowe prowadzenie, które Clippers zmniejszyli jeszcze przed przerwą do 6 oczek.

W drugiej części meczu Bass już jednak nie był tak skuteczny i całe spotkanie zakończył z dorobkiem 17 oczek z 12 rzutów. Dodał jeszcze do tego 12 zbiórek i pomógł wygrać gospodarzom walkę na tablicach 40-37. Green za to kontynuował swoją świetną grę i zanotował 29 punktów, który trafił 10 z 23 rzutów, w tym 3 za 7 na trzy.

W trzeciej kwarcie Clippers szybko odrobili stratę i wynik cały czas oscylował wokół remisu. W czwartej ćwiartce goście próbowali odskoczyć, jednak za każdym Celtics odrabiali straty. Udało im się w końcu na nieco ponad dwie minuty do końca spotkania. Najpierw daleką trójkę na przeciwko kosza trafił Jamal Crawford, by kilkadziesiąt sekund później w kontrze ponownie przymierzyć celnie zza łuku i wyprowadzić  swój zespół na prowadzenie 91-83.

Gospodarzom udało się jeszcze zmniejszyć straty do 5 oczek za sprawą Greena, ale najpierw Paul wykorzystał oba rzuty wolne, a następnie Jared Dudley trafił daggera z dystansu i było po meczu.

Najskuteczniejszy w zespole Clippers był Paul, który rzucił 22 oczka. Rozdał do tego 9 asyst i było to dopiero jego czwarte spotkanie w sezonie, kiedy nie miał na koncie co najmniej 10 kluczowych podań. 18 z 16 rzutów dodał Blake Griffin, 10 Darren Collison, a 21 Jamal Crawford, z czego 11 w czwartej kwarcie.

3 punkty zdobył tylko Antawn Jamison, ale dzięki temu stał się 40 graczem w historii, który rzucił 20 tys. punktów w karierze. Ponadto stał się jednym z 20 zawodników, którzy mają teraz na swoim koncie 20 tys. oczek, 8 tys. zbiórek i 1 tys. asyst.

Stephen Jackson zadebiutował dziś w barwach Clippers, ale nie zaliczy swojego występu do udanych. Nie rzucił punktów, pudłując wszystkie 3 rzuty z gry, które był próbami zza łuku, nie zanotował też ani jednej zbiórki, asysty ani nawet faulu, czy straty w 12 minut jakie spędził na parkiecie.

Dla Celtics najwięcej rzucił Green, autor 29 punktów. 17 dodał Bass, 10 Jared Sullinger, a 20 Jordan Crawford.

Kolejny mecz Celtics zagrają w piatek u siebie z New York Knicks, z kolei Clippers zmierzą się w sobotę na wyjeździe z Brooklyn Nets.

Los Angeles Clippers – Boston Celtics 96:88 (20:23, 19:22, 27:19, 30:24)

http://youtu.be/ZsdBGaDb3K4

Liderzy zespołów:

Punkty: Paul 22 – Green 29

Zbiórki: Griffin, Paul 7 – Bass 12

Asysty: Paul 9 – Crawford 9

Przechwyty: Paul, Collison 2 – Bass 2

Bloki: Crawford 2 – Bass 2

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *