Asik ma nowego agenta

rockets-logoWydaje się, że frustracja Omera Asika z powodu niemożności zmiany kluby osiągnęła swój zenit i zaowocowała zwolnieniem dotychczasowego agenta zawodnika, którym był Arn Tellem. Jednocześnie nowym agentem pilnującym interesów tureckiego środkowego zostanie Andy Miller.

Oczywiście sama kwestia ewentualnego transferu nie jest bezpośrednią przyczyną utraty posady przez Arn Rellema, gdyż kwestia wymiany leży także w gestii Houston Rockets, a dokładniej ich General Managera w osobie Daryla Moreya.

Obie strony są zgodne co do zasadności trade’u i zapewne już niedługo on nastąpi (sami Rockets chcieli by go przeprowadzić najpóźniej do 20-tego grudnia bieżącego roku). Niewątpliwe sam Asik ma prawo czuć się nieco rozczarowany, gdyż z prośbą o transfer zgłosił się już przed sezonem, kiedy jasne było, że pierwszym centrem w Houston będzie Dwight Howard. Niezadowolony z tego faktu gracz wyraził chęć zmiany otoczenia w obawie o swój koszykarski rozwój, gdyż aktualnie w jego mniemaniu pozostawałby w cieniu „Supermana”.

Kevin McHale próbował opcji „Twin Towers”, ale współpraca obu graczy na parkiecie delikatnie mówiąc nie układała się po myśli szkoleniowca. Asik coraz bardziej marudził, aż wylądował na ławce rezerwowych, a teraz z powodu kontuzji ogląda mecze w garniturze.

Tak czy inaczej w kwestii jego transferu nie zmieniało się zbyt wiele, a w hierarchii rosteru Rakiet Asik poleciał na łeb na szyję i nawet będąc zdrowym grał po kilka minut. Zatem bardzo prawdopodobne, że taka sytuacja pogłębiła zawód z powodu współpracy z Rellem.

Nowy manager Asika to Andy Miller, a więc człowiek, który dba o interesy m.in: Serge’a Ibaki, Kevina Garnetta, Erana Ilyasovy, Reggie Evansa, Jamala Crawforda, JJ Hicksona, Andre Millera, Norlensa Noela, Aleca Burksa czy też Kyle’a Lowry.

Myślę, że osoba managera i jego rodaka z Bucks mogą dać połączenie, które zaowocuje nadchodzącym wkrótce transferem… chociaż to tylko moje domniemania…

A Wy jak myślicie, gdzie wyląduje Asik???

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

17 komentarzy

  1. Krzychair pisze:

    Omer Asik za Ersana Ilyasovę. Trade przechodzi na trade machine.

  2. qe4 pisze:

    I wcale mu się nie dziwie. W tamtym roku był nominowany do MIP i naprawdę pomógł Houston dostać się do Play-Offs. Wiadomo, że po tak dobrym sezonie oczekiwał czegoś więcej. Mam nadzieję, że trafi do drużyny w której bedzie wychodził w S5 i wykręci liczby podobne jak w poprzednim sezonie. Asik do OKC za Perka. Trade przechodzi.

  3. bincoder pisze:

    Są 3 wybory:
    – NY bo NY przekonał się, że przy awarii centra zostaje z nich brud i piach ;)
    – MIA bo mięśniaki z Indiany niszczą ich pod koszem
    – LAL bo nie mają centra a jakby przyszedł Melo next year to by spasiło. Szczególnie, że Nash zwolni miejsce w salary cup i to na sponsoringu częściowym ubezpieczyciela.

    Kogo stać? LAL i NY stać, ale w MIA jest mistrzowski skład więc ja stawiam, że tam może się znaleźć :)

    No chyba, że Sacramento :)

    • gratek pisze:

      Straszne sci-fi, bo żadna z tych drużyn nie ma absolutnie nic do zaoferowania w zamian. Asik ma zbyt dużą wartość, żeby go wymieniać za spadające kontrakty. Z NYK jest jeszcze taki problem, że Chandler gra w podobnym stylu i to on będzie numero uno na centrze, więc Asik dosyć szybko znowu zacząłby marudzić.

    • blazers.pun.pl pisze:

      Asika wartość spada z dnia na dzień. Brak minut, strzelanie fochów. Do tego mimo, że w salary ma 8 baniek to płacić mu trzeba 15. To oczywiście świetny gracz, ale Houston powinno trochę pofolgować w żądaniach bo skończą z niegrającym rezerwowym za 15 baniek.

  4. sasoo pisze:

    W zeszłym sezonie Asik grał po 30 minut, w tym myślę że mógłby liczyć na 20. Ok jest to krok do tyłu, ale w tym roku grałby o inne cele. Po osobie agenta wydaje się że niedługo zawita w Milwaukee i co? tam mu bedzie lepiej? Pogra miesiąc czy półtora i będzie się musiał męczyc rywalizacją z Pachulią czy Sandersem. Daj mu Boże zdrowie, jak wygra rywalizacje z ww. to znów pogra po pół godziny w ekipie która ma parę chudych lat przed sobą. Ilyasova w jego miejsce? Chętnie, ale nie w tej formie. Obecnie jest biedny jak bezdomni w Somalii, do tego 8 baniek rocznie przez najblizsze 3 lata? Troche drogo. Zobaczymy moze Qcin napisze co by zrobił na miejscu Morey’a? :D

  5. Marcin P pisze:

    Prawda jest taka, że Houston to jest młody zespół, który ciągle się zgrywa. Nie są budowani pod tytuł już w tym sezonie (oczywiście jakby się udało, to nikt nie będzie płakał;) więc na pewno nie wezmą Ilyasovy z jego kontraktem. Turek, delikatnie mówiąc, gra w kratkę. To jest dla Houston w pewnym sensie sezon testowy. Oni chcą za Asika dostać pick (lub kilka), który później można łatwo wymienić, zwłaszcza w tak atrakcyjnym drafcie jaki jest zapowiadany albo wyciągnąć perspektywicznego grajka. Dodatkowo Jones się nieźle rozwija i powoli dodaje nawet rzut dystansowy, więc czy aby na pewno jest potrzeba forsować na siłę transfer stretch four już teraz? Lepiej brać pick i latem polować na Dirka albo inną okazję (jak to miało miejsce z Hardenem).

  6. sasoo pisze:

    ja wygląda wymiana gościa z 17 bankami w kontrakcie na picki? Ale mnie nic w lidze nie zmieni. Skoro Barkley odszedl z 76ers za Hornacka, Langa i Perry’ego a ktos nascie lat temu (dokładnie to chyba 14) wymyslil ze Allan Houston zasługuje na 100 baniek w 6 lat to ja sie nie zdziwie niczemu. Choc Kahn mnie połamał intelektualnie nie jeden raz :)

  7. blazers.pun.pl pisze:

    Zależy jeszcze jakie picki. Portland by pewnie swoje ze dwa oddali i jeszcze Freelanda dorzucili.

  8. Marcin P pisze:

    Pisząc o picku za Asika bardzo uprościłem, bo oczywiście sallery musi się zgadzać, ale to chyba nie problem dorzucić jakieś mięcho pod kosz dodatkowo;) A kontrakt Asika do sallery to zdaje się „tylko” 8 mln. Jeżeli chodzi natomiast o „egzotyczne” kontrakty to oprócz Houstona w czołówce mam jeszcze Arenasa 110/6 lat i Currego (nie Stephena;) – to chyba było coś ok 60/6 lat. A może ktoś by przygotował takie zestawienie najgorszych kontraktów? Można by się trochę pośmiać (z managerów, którzy je podpisali oczywiście)

  9. Paweł Kołakowski pisze:

    Myślę, że priorytetem teraz dla Houston jest pozbycie się Asika i niedługo też Lina (mają Beverlyego i Brooksa) – pamiętajcie, że Parsons gra za frytki (926 500 USD) i ma kontrakt na ten i następny sezon – muszą zrobić miejsca dla niego ma mid level co najmniej – a gość rozwija się niesamowicie – druga opcja w ataku Rox. – powinni po tym sezonie podpisać z nim nowy kontrakt. (bo sezon 2014-15 to opcja klubu) bo potem może być już tylko drożej.

    Co do Ilyasovy uważam, że McHale zrobiłby z niego użytek taki jak zrobił z Garcii (niechcianego w Kings) i Casspiego (tułał się po Kings i Cavs). Turek pasowałby do koncepcji gry trenera, a też nadaje się do walki pod koszem 6-8 zbiórek na mecz by gwarantował z ławki plus ok 8-10 pkt i trójki!!!

    • Triple eX pisze:

      Co do Lina to już pisałem tutaj co o tym sądzę… ale powtórzę bo myślę, że wielu jest w dużym błędzie myśląc, że tak łatwo Rakiety się go pozbyć powinny… Otóż Lin to gwarancja wielkich wpływów z jednego z największych i najbardziej chłonnych rynków na świecie – Azji. Lin pracuje nie tylko na swój kontrakt, ale nawet na luxuary tax jakie musiałyby zapłacić Rakiety gdyby z jego powodu przekroczyły sallary cup. Więc tego zawodnika warto zatrzymać choćby ze względów marketinogwych… szczególnie w Houston, którzy mają przy biznesie w Azji wielkie poparcie Yao Minga… Poza tym Lin jest świetną opcją z ławki i uważam, że taka rola przy jego charakterze by mu nie przeszkadzała bo chłopak jest pokorny i potrafi wnieść z ławki bardzo dużo co już pokazywał w tym sezonie… Jest z całą pewnością lepszy od Brooksa, a równie dobrze może zastępować Beverlego, który też jeszcze potrafi zagrać piach…

    • Paweł Kołakowski pisze:

      Lin nie jest wart 15 mln za następny sezon i ryzyko utraty Pasonsa za dwa… zwłaszcza jako rezerwowy…

    • Triple eX pisze:

      Nie przeczytałeś uważnie co napisałem… Lin to maszynka do robienia kasy… tyle… nawet jeżeli jego kontrakt wymusi przekroczenie sallary to i tak będzie wart tych pieniędzy ze względów biznesowych… zrozum, że w tym przypadku umiejętności koszykarskie to nie wszystko… liczy się jeszcze możliwość zarobienia na tym zawodniku… Poza tym jako zawodnik z ławki jest opcją więcej niż dobrą…

  10. zwyrol pisze:

    Faktycznie, nie wiem jak poprawia wynik finansowy Lin dla hjustonów ale te 15 baniek to przesada. Tu by starczył ktoś pokroju CJ Watsona za 2 bańki (a i dużo tańszych by można było znaleźć, tym bardziej, że to przecież kontender na przyszłe lata z młodymi liderami). I faktycznie Parsons’a szkoda by było strasznie. Ja bym go oddał właśnie za byle co bo Beverley i Brooks im starczy tym bardziej, że bródka rozgrywa. W sumie zawsze ten klub był mi obojętny ale teraz mają paczkę niezłą i tak jak ktoś już tu wspomniał o teoretycznym wzmocnieniu na następny sezon przez Dirka to przy dalszym rozwoju Parsonsa by mnieli big 4 z Beverley’em jako franchise player tylko tak mogę sobie pisać i pisać a i tak będzie inaczej

  11. Triple eX pisze:

    Dla tych którzy mają jakieś wątpliwości co do moich słów:
    http://keepingscore.blogs.time.com/2012/07/19/can-jeremy-lins-appeal-in-china-really-help-houstons-bottom-line/
    warto to przemyśleć… NBA to również biznes… a skoro można mieć w drużynie całkiem sensownego zawodnika, na którym zarabia się ogromne pieniądze pomimo tego, że jest przepłacony to nie ma powodu, aby się go pozbywać… zacznijcie myśleć szerzej bo inaczej taka dyskusja nie ma sensu… tutaj sprawa nie zamyka się jedynie w aspekcie sportowym… ;)

    • Marcin P pisze:

      Tutaj z Triple Ex się zgadzam, w NBA liczy się przede wszystkim sukces finansowy, a posiadanie w składzie Lina na pewno pomaga. Poza tym jego kontrakt do sallery to również 8 mln z hakiem a nie 15. A porównując ten kontrakt i grę np to Evansa Z NOP który tez wchodzi z ławki, tyle że gorszym skutkiem a do tego 44/4 lata, to Lin wypada lepiej. Sądzę że przy takiej dyspozycji jaką ma teraz (jeśli będzie grał bez kontuzji) to i tak spokojnie dostanie nowy kontrakt ok 7-10 mln/sezon. Moj typ to 30-35/4 lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *