Gdybym był GM#4 Ikarus Mavericks

Dallas Mavericks od jakiegoś czasu wyglądają jak autobus trasy Szczecin-Warszawa. Zbiór ludzi, którzy w niczym nie są do siebie podobni, nie są dopasowani pod żadnym kątem i pewne jest, że ich znajomość jest tylko tymczasowa, ale jednocześnie wszyscy zmierzają w tym samym kierunku mając ten sam cel- znaleźć się w Warszawie Play-offach.

Pierwszym pasażerem, który kupił bilet był Dirk Nowitzki i on też jako pierwszy wsiadł do autobusu. Dirk to kulturalny student z zagranicznej wymiany, który nie wiadomo czy to przez dobre wychowanie czy też braki komunikacyjne nigdy nie marudzi jadąc rozklekotanym Ikarusem wypełnionym często krzykliwą hołotą. Rozsiadł się więc on wygodnie pośrodku pojazdu i spokojnie czekał na resztę pasażerów, którzy go otoczyli.

Poprzednia podróż z Warszawy do Szczecina była dla Dirka bardzo uciążliwa. Ubrana w Kalesony Maja popijająca Brandy skręcająca coś w Bibule była tak nieogarnięta, że autobus ruszył z kilkogodzinnym opóźnieniem i mimo wszelkich starań jednego z najlepszych kierowców PKS Szczecin nie dotarł do celu na czas (Pierwszy kto rozszyfruje to zdanie wygrywa nagrodę niespodziankę). Tym razem też nic nie zapowiadało, że autobus ruszy punktualnie, prezes PKS-u liczył, że w kursie będzie uczestniczył ktoś sławny, kto podniesie rangę relacji Szczecin-Warszawa. W ubiegłym roku miał to być Deron Williams, w tym faworytem był Dwight Howard jednak obaj wybrali alternatywne przewoźniki.

Zamiast nich do naszego poczciwego Ikarusa wsiedli Jose Calderon i Monta Ellis- pyskate gagatki, z tych co to na pierwszym przystanku lecą po kebab i zamiast zjeść go na zewnątrz wchodzą z nim do środka rozpuszczając po wnętrzu zapach śmierdzącego mięsa i cebuli. Fuj. Poza tym mamy cały zestaw emerytów, rencistów i inwalidów jak Carter, Dalembert, James czy Harris czy też starszą pani, która siedzi spokojnie w kącie i rozwiązuje krzyżówki- Shawn Marion. W zasadzie poza Brandanem Wrightem nie ma nikogo, którego obecność mogłaby zakłócić drogę, a nawet jego bilet nie jest aż tak bardzo niewygodny by obarczyć go rolą kozła ofiarnego za ewentualne niepowodzenia. Skład autobusu jest więc nieco nijaki ale za to bardzo spokojny co przy świetnych umiejętnościach Ricka Carlise’a może pozwolić osiągnąć cel jeszcze przed czasem.

Przed sezonem wielu ekspertów widziało Dallas jako jednego z faworytów do zamknięcia tabeli Zachodu. Przysłuchiwałem się tym opiniom z pewnym niedowierzaniem i dużymi wątpliwościami czy oby na pewno rozmawiamy o tych samych Mavericks? Nie wierzę by kiedykolwiek zespół Cubana mógł tankować. Jestem przekonany, że gdyby Cuban zauważył olewanie pracowniczych obowiązków przez koszykarzy to by ich pozabijał. Mark jest jednym z moich ulubionych właścicieli bo ważniejsze od pozyskania potencjalnej gwiazdy jest to by jego zespół nie był pośmiewiskiem ligi. Chciałbym zobaczyć reakcję właściciela Dallas gdy ktoś mu proponuje tankowanie te drgawki, po skończeniu wybuchu Cubana, na ciele decydenta to musiałby być fascynujący widok. Do tego dodajmy jednego z najlepszych trenerów ligi oraz zdrowego Nowitzkiego, który jest jednym z dwóch najlepszych PF’ów XXI wieku i którego fadeaway’e są nie do powstrzymania dla nikogo w lidze. Te trzy osoby były gwarancją PO w Dallas.

Pierwszym problemem, który muszę rozwiązać będąc GM’em Mavs jest Dirk Nowitzki, który nie tak dawno ogłosił, że spróbuje sił na rynku wolnych agentów. Nie od dziś wiadomo, że Niemcowi zależy by jeszcze raz założyć na palec mistrzowski pierścień a w Dallas będzie mu o to ciężko. Mam prywatną teorię, że Nowitzkiego za rok ujrzymy w trykocie Houston Rockets gdzie będzie grał za psie pieniądze i jestem przekonany, że jeżeli nie podpisze nowego kontraktu z Dallas to Rockets są jedyną drużyną do której może się udać. Zależy mi jednak by Dirk wciąż był twarzą Dallas, całą karierę tu spędził i nie mogę pozwolić by na starość popełnił błąd jak Karl Malone. Ma już jeden pierścień i wciąż jest w ścisłym topie zawodników na swojej pozycji. Nie jest też pasażerem, który chce więcej przestrzeni w autobusie i gdyby w Ikarusie pojawił się nowy pasażer, który usiadłby za nim i oparł nogi o jego siedzenie to zniósłby to spokojnie, o ile ten „nowy” zwiększyłby szanse na osiągnięcie celu.

– Chcę żebyś został
– Chcę pierścień
– Bez ciebie go nie będzie, podpiszesz?
– Pokaż mi plan
– Więc tak…
(c.d.n.)

Mniej więcej tak wyobrażam sobie rozmowę z Nowitzkim, jednak aby tego dokonać muszę otoczyć go nieprzypadkowymi pasażerami a stworzyć coś na kształt autobusu rejsowego. Nie mam kim handlować, jedyni warci cokolwiek zawodnicy w moim zespole są mi potrzebni i podpisani na sumy adekwatne do umiejętności. Pozostali dostają grosze a jedyny wysoki schodzący kontrakt należy do Mariona. Moje przyszłoroczne salary jest niemal puste dlatego rynek wolnych agentów to powinien być mój czas. Ostatnie lata pokazują jednak, że Dallas nie jest najseksowniejszym miejscem do kontynuowania kariery dla największych gwiazd, ja natomiast nie mogę sobie pozwolić na kolejny okres oczekiwania na decyzje zawodników, bo mogę stracić Dirka. Muszę działać już teraz i choćby w lekkim stopniu wyznaczyć kierunek w którym będę podążał.

Co mam?

1)Duet obrońców Ellis, Calderon– ciężko byłoby o mistrzostwo gdyby grali w swoim dotychczasowym, przeddallasowym, stylu. W tym roku Monta jednak bardzo się rozwinął, już nie jest w gorącej wodzie kąpanym zarozumiałym typkiem, który w każdym meczu chce pokazać światu, że nie potrzebuje kolegów by wygrać mecz. Montabasketball przemieniło się w grę drużynową, być może zeszło z niego ciśnienie na cyferki poprzez nowy kontrakt, inną przyczyną przemiany może być zmienienie środowiska  w końcu występuje z kimś do kogo musi czuć respekt (Dirk) trzecią opcją jest to, że otrzymując o wiele niższy kontrakt niż  oczekiwał poczuł, że jednak egoizm na boisku nie jest tym co przez środowisko jest najwyżej cenione i z gry dla siebie zaczął pracować dla zespołu. Gracz o umiejętnościach Ellisa za 8 mln na sezon to świetna inwestycja, bo gdy nie forsuje rzutów z każdej pozycji i podaje piłkę gdy widzi lepiej ustawionego partnera to jeden z lepszych rzucających obrońców ligi. Calderon wprawdzie nie jest już pierwszym rozgrywającym ale też Dallas nie ma graczy, którzy najlepiej pasują do jego stylu gry- jednocześnie wiele lat w lidze w roli głównego dystrybutora piłek sprawiło, że idealnie uzupełnia się z Ellisem. 7 mln na sezon dla Hiszpana to adekwatna cena do tego co daje drużynie, jednak gdyby udało mi się pozyskać dobrego w p’n’r centra to przydatność Jose mogłaby być jeszcze większa. Reasumując płacę na razie 15 mln za wyjściowy backcourt, którego nie muszę się wstydzić w żadnym matchupie w lidze. Wprawdzie moja obrona na obwodzie nie wygląda przez to zbyt imponująco ale ofensywa odrabia to z nawiązką.

2) Dirka Nowitzkiego– jedną z najlepszych czwórek w lidze na którego nie ma dobrego obrońcy przez niepowtarzalny fadeaway. Łatwiej powstrzymać tłum przed otwarciem nowej Biedronki w Otwocku niż jego firmowe zagranie. Świetny na dystansie przez co obrońcy muszą wychodzić za nim poza granicę pomalowanego co daje dużo przestrzeni dla centra.

3) Wyczyszczone salary. Nie korzystam z team option w przypadku Dalamberta, który jest przydatnym graczem i 3,7 mln które miałby mnie kosztować w dobie płacenia 11 mln Sandersowi nie jest wygórowanym wydatkiem ale wolę Blaira, któremu też kończy się kontrakt i powinen kosztować mnie 12/3. 30 mln w salary na 8 graczy? Nieźle to wygląda, schodzą mi kontrakty Nowitzkiego, Mariona i Cartera- pierwszy zgodzi się na ~33/3 jeśli zapewnie mu dobry zespół, Matrixowi mogę dać 6/2 a Cartera żegnam- Dirk jest dla mnie najważniejszy. Pozostałych graczy, którym kończą się umowy- Harris, James, Crowder podpisuję ewentualnie tego ostatniego jeśli zgodzi się na kontrakt 2/2. Zakładam, że udało mi się podpisać wszystkich na moich warunkach mam więc w salary 46 mln za 11 graczy i spore możliwości na rynku wolnych agentów.

4. Swój pick, który powinien być w środku stawki- około 15 miejsca.

Czego nie mam?

1)Centra, który umiałby w pełni wykorzystywać umiejętności Calderona i spacing zapewniony przez Nowtzkiego. Blair jest niezłym graczem ale starterem to on nie byłby nawet w 76ers a moje ambicje są o wiele wyższe- potrzebuję dobrego obrońcy, który również w ataku będzie punktował.

2)Backupu na pozycje 1-2 . Potrzebuję dobrego zmiennika, który będzie dobrą opcją strzelecką kiedy na parkiecie nie będzie Monty i Dirka. Ciężko byłoby wyrwać kogoś na poziomie Jamala Crawforda, ale rozumiecie o co mi chodzi?
3)Nowego SF, który będzie lepszym obrońcą od Mariona i będzie dobrze grał blisko kosza. Mając Dirka, Calderona i Monte nie potrzebuję kolejnego dobrego strzelca za 3 tylko kogoś kto potrafi wykorzystać wolną przestrzeń blisko kosza.

Moje ruchy

Darmowy hosting zdjęć i obrazków

Dodatkowo Chicago i Dallas oddają swoje pierwszorundowe picki  dla 76ers.

Chicago zyskuje tak pożądanego w Wietrznym Mieście Turnera jednocześnie pozbywając się niechcianego (za tę cenę) Denga.

76ers mogą sobie być w okolicach PO ale nie ma drugiej drużyny tak bardzo nastawionej na draft jak oni. Nie wydaje mi się żeby oni specjalnie tankowani, Filadelfia jest po prostu bardzo słabym zespołem, który miał na początku trochę farta- wszystko powoli wraca do normy i schodzące kontrakty Mariona i Cartera plus kolejne 2 picki w pierwszej rundzie (po swoim i Pelicans) dają im niesamowite możliwości podczas przyszłorocznego draftu.

Dallas- otrzymuje dokładnie to czego mi było potrzeba na tej pozycji, po sezonie podpisuję Denga na 44/4.

To jedyny ruch jaki przeprowadzam w tym sezonie. Ma być jednoczesnym skorzystaniem z okazyjnej ceny za Denga i pokazaniem Nowitzkiemu, że w Teksasie również Dallas poważnie myśli o mistrzostwie. Wciąż brakuje mi jednak centra oraz wzmocnienia obwodu z ławki. Ruszam na łowy na rynek wolnych agentów. Na pozycjach 1/2 nie ma zbyt wielu interesujących nazwisk na które byłoby mnie stać i które byłyby dobrymi zmiennikami. Z dostępnych graczy najprzychylniej spoglądałbym w kierunku:

1)Xavier Henry– Belg zostawia po sobie świetne wrażenie w tym sezonie będąc jedną z największych rewelacji ligi.

2)Kirk Hinrich– wątpię by nie podpisał z Chicago ale byłby solidnym wzmocnieniem za małe pieniądze, warto próbować.

3)E’Twaun Moore– to może być zaskakujące nazwisko w kontekście wzmocnienia ale ten MiniNate (można być mini Natem?!) nie chciałby dużych pieniędzy a mógłby być tym czego mi trzeba przez 15 minut w meczu.

4)Jerryd Bayless- rezerwowy Memphis byłby idealnym wzmocnieniem dla mojego składu, pełniłby dokładnie tę samą rolę co obecnie i kosztował nie więcej jak 3mln na sezon. Ma niezły rzut za trzy i nie najgorsze podanie, idealny zmiennik dla Monte i Jose.

5)Beno Udrih– lubię Słoweńca, jest solidnym zawodnikiem, który od opuszczenia Sacramento nie jest należycie wynagradzany minutami na parkiecie. Szkoda, bo za minimum dla weterana pełniłby znaczącą rolę w mojej rotacji.

Gdybym miał wybierać optymistycznie to numerem jeden byłby dla mnie z tej listy Bayless ale zaraz za nim znajduje się Udrih z podpisaniem, którego nie powinienem mieć problemów- obojętnie który z nich by mnie wzmocnił to dałby dokładnie to czego mi potrzeba.

Druga pozycja, która potrzebuje wzmocnień to „piątka”. Na rynku są tylko 2 interesujące mnie nazwiska:

1)Marcin Gortat– Cuban już raz podpisał z nim kontrakt ale wówczas Marcin został wyrównany. Wydaje się być idealnym partnerem dla Nowitzkiego tylko czy zgodziłby sie zarabiać mniej niż 10 mln za sezon?

2)Pau Gasol– kontrowersyjny kierunek zwłaszcza, że Hiszpan nie jest klasycznym centrem, ale to wciąż jeden z najlepszych wysokich ligi, który ma już swoje lata i pewnie kontrakt nie będzie wyższy niż 8 mln za sezon.  Przyznam szczerze, że wycena rynkowa Gasola jest dla mnie najtrudniejsza ze wszystkich graczy jakich omawiałem i kieruję się tu głównie intuicją.

Polak wydaje się być bardziej pasujący do moich wcześniejszych wymagań ale prawdopodobnie będzie droższy w utrzymaniu i chętnych na jego pozyskanie będzie więcej niż na Gasola. Pau nie jest takim obrońcą jakiego poszukuję ale przy jednoczesnym podpisaniu Denga nie mogę sobie pozwolić na wielkie szaleństwa latem. Stawiam na Hiszpana i Blaira w roli jego zmiennika.

Podsumowując mój skład przedstawiałby się następująco:

PG- Calderon/Bayless/Mekel- 11mln

SG-Ellis/Ellington/Larkin- 13mln

SF-Deng/ Crowder-draft- 13mln

PF- Nowitzki/Wright- 16mln

C- Gasol(Gortat)/Blair- 12(14) mln

W ten sposób miałbym skompletowany niemal cały roster i potrzebowałbym jedynie wzmocnienia na pozycje 4/5 idealnym graczem, który zadowoliłby się 15 minutami w meczu byłby Kris Humphries- to wciąż solidny zadaniowiec,  niezbyt utalentowany ale pracowity. Dobrze zbiera i jest przydatny w obronie a jednocześnie nie powinien kosztować więcej niż 2 mln na sezon. Inna możliwość to Jordan Hill choć po dobrym sezonie w Lakersach jego agent może żądać więcej niż ja chcę mu dać. Inną opcją byłby Emeke Okafor choć i tu są wątpliwości czy to już ten sezon kiedy będzie grał za małe pieniądze. Istnieje kilka możliwości, ale trzeba poczekać do końca sezonu bo póki co to jedynie wróżenie z fusów.

-No i jak to widzisz?

-To moje miasto, to mój Klub, gdzie mam podpisać?

Autobus ze Szczecina to na razie Ikarus ale ze świetnym kierowcą i pomocnymi pasażerami, którzy gotowi są pomóc w zmianie opon w razie złapania gumy, ma szanse dojechać do celu. W tym roku jego zadanie to cało dojechać do Bydgoszczy gdzie nastąpi przesiadka do Polskiego Busa. Jeśli Dirk postanowi dalej uczestniczyć w wycieczce a Cuban wykona odpowiednie ruchy to w przyszłym roku Ikarus z Mavericks może przypomnieć sobie czasy gdy jego podzespoły budziły podziw i zazdrość innych środków lokomocji w lidze.

Wskazówki dla Cubana:

1)Podpisać Nowitzkiego

2)Pozyskać Denga w trójstronnej wymianie z Chicago i 76ers

3)Wzmocnić obwód

4)Podpisać Blaira, kogoś z dwójki Gasol/Gortat oraz jakiś backup na pozycje 4/5

5)Wysłać mi koszulkę Nowitzkiego z autografem

Piosenka drużyny

I… kto następny?

Hej;)

Qcin

Fan słodkich buziek, miseczek DD, dobrych słodyczy i darmowych alkoholi. A! No i Utah Jazz skoro już musimy o NBA...

24 komentarze

  1. bart pisze:

    Super:) Dzięki za Dallas. Czuje się zaspokojony:) Orlando?

  2. Archinho91 pisze:

    Kolejny świetny artykuł. Propsy Qcin :D a co do zaszyfrowanego zdania chodzi oczywiście o Darrena Collisona, O.J. Mayo, Eltona Branda i Rodrigue Beaubois, którzy nie wróżyli sukcesów (jak się okazało były to słuszne przewidywania). No i oczywiście bus driver Rick Carlise ;)

  3. Wi-Fi pisze:

    Myślę,że Bulls bardziej chcą się pozbyć Boozera,którego może zastąpić Gibson.Deng i Gortat oczekują większych pieniędzy niż Ty im oferujesz.Gortat może dostać 10 mln$ za sezon od Hawks choćby,a Deng 15 mln$ za sezon od LAL.Kolejny bardzo fajny i ciekawy artykuł.

  4. ds1994 pisze:

    Też bym widział MG w Dallas tylko jedna sprawa – Gortat teraz gra o kontrakt życia cos jak 11 mln za sezon na trzy lata wiec moze byc ciezko z kasa.Z drugiej storny zawsze powtarzał ze chce załozyc mistrzowski pierscien wiec własciwie niegdy nie wiadomo

  5. pistons1970 pisze:

    Czad artykuł !!!
    TYLKO PISTONS !!!!! Nie mogę się doczekać oceny sytuacji i realnych propozycji ( trochę wazeliny :) )Niemniej jednak każdy przeczytam.Pozdrawiam

  6. Finley pisze:

    Jako fanowi Mavs średnio się podobają pomysły, bo sama barwność tekstu jest zachwycającą. Ogólnie to chyba największy plus twoich artykułów. Przejdźmy do analizowania. Marion to świetny obrońca, więc nie bardzo rozumiem sens brania Denga pod tym względem. Wolałbym aktywnego SF z ławki, a Marion spokojnie może pełnić funkcje taką jak DeShawn Stevenson w mistrzowskim sezonie. Do tego po pierwsze center będący ostoją defensywy, a więc w żadnym wypadku nie Gortat…fajnym pomysłem mógłby być Okafor, gdyby był zdrowy rzecz jasna. Jako backup rzecz jasna chciałbym niedocenianego Hinricha.

    • Qcin pisze:

      był kiedyś świetny ale teraz? Czasu nie oszukasz i z sezonu na sezon gra po prostu gorzej- można byłoby go zostawić tak jak mówisz i taka była moja pierwsza myśl, żeby zaproponować mu 8/2 ale czy na pewno to by oznaczało lepszą przyszłość dla Mavs?
      Obecnie Deng jest tanio do wyciągnięcia bo Chicago nie chce go stracić za nic, Turner na pewno byłby dla nich bardziej interesującą opcją niż Waiters. Deng jest dużo lepszym graczem na tę chwilę od Matrixa i to raczej nie podlega dyskusji.
      Center przede wszystkim stoper niby ok- ale czy przy obecnej klasie większości „5” nie lepiej byłoby wziąć kogoś dobrze punktującego? Mając Calderona, który kapitalnie gra akcje p’n’r to Gortat byłby idealny dla Mavs- wtedy zamiast Blaira zostaje Dalembert i jest alternatywa w postaci stopera na 5. Imo właśnie duet Gortat+Okafor to byłyby idealne ruchy dla Dallas. Sam zobacz jak wyglądają centrzy w czołowych drużynach ligi- Hibbert, Splitter, Perkins, R.Lopez, Bogut, Jordan- naprawdę dobry obrońca jest kluczem? Połowę z nich to i ja bym zatrzymał pod koszem ;) Gortat może i wysokich nie broni tak dobrze jak ci wymienieni ale na penetrujących graczy to dobry gracz- popatrz jak na początku sezonu grał w Suns- miał serię x meczów z kilkoma blokami, ma dobry feeling i spokojnie by sobie dał radę grając w Dallas.
      PS. Marion będzie wolnym agentem więc nie ma problemu żeby i jego podpisać jako zmiennika Denga;)

  7. Szkopek5 pisze:

    W tym magicznym zdaniu chodzi o OJ Mayo, Eltona Branda i Rodrigue Beaubois :D

  8. mikrofalowka pisze:

    a może napisz coś o Bucks?

  9. Mnich4 pisze:

    Następni OKC

  10. Sosna1982 pisze:

    A ja to widzę tak, że Cuban dogaduje się z Dirkiem, który podpisuje umowę za minimum dla weterana a „prawdziwą” kasę dostanie po zakończeniu kariery, gdy zostanie zatrudniony jako asystent Carlise`a za 15 baniek rocznie. Dirkowi się będzie zgadzało na koncie a do Dallas nikt się nie przyczepi bo kto bogatemu zabroni płacic fortunę asystentowi trenera. I dzięki temu będzie mnóstwo kasy na wolnych agentów. Skoro Kobe może zarabiac 24 bańki rocznie to Dallas zaproponuje Jamesowi 30 mln. To kwota przy której Bronek nie będzie miał sentymentów i opusci Raileya, który będzie mu proponował jakieś schodzenie z gaży w imię zachowania Wielkiej Trójki. James do Dallas, Bosh do Houston a w Miami zostanie połamany Wade, z inwalidą Odenem i najaranym Beasleyem. Koniec. Kropka.

  11. manek pisze:

    świetnie się to czyta, a pomysł z Gasolem intrygujący. Mógłby grać z Calderonem, może po odejściu z Lakersów byłby bardziej zmotywowany, a mając Blaira na ławce nawet frontcourt Griezzlies nie byłby Mavs straszny. Ps. jeśli by Ci się udało – miałbyś 4 europejczyków w S5

  12. Robert pisze:

    Gratuluję artykułu. Ciekawy jestem jak rozwiązałbyś sprawę z Bullsami (po części to zrobiłeś w tym artykule Deng do Dallas, Turner w Bulls). Chciałbym poznać Twoje przemyślenia na temat czy warto nadal budować drużynę wokół Rose’a, co zrobiłbyś z kontraktem Boozera i jak ogólnie przebudowałbyś zespół (tak by zatrzymać w drużynie Butlera, Noah, Gibsona). Pozdrawiam.

  13. nbasacramento pisze:

    Napisz o Sacramento :D

  14. Woy pisze:

    Chcesz wziąć Denga i Gasola, myśląc, że dadzą iskrę temu zespołowi?Hm…Denga lubię i cenię, ale nie będzie wart wielkiego kontraktu jakiego chciałby w Chicago (z jego zdrowiem ostatnio mamy znak zapytania).
    Poszedłbym raczej w młodszych graczy w lato jak Eric Bledsoe, Thabo Sefolosha (za Mariona), Ed Davis/Jordan Hill i spróbowałbym wyrwać Chrisa Bosha (jeśli Cuban nie blefuje). Jedno jest pewne , w Dallas szykuje się mocne wietrzenie składu.

    • Qcin pisze:

      Woy- Bledsoe dostanie baaardzo wysoki kontrakt i do tego jest zastrzeżony- Suns na pewno wyrównają. Davies nie dość, że jest zastrzeżonym to gra na pozycji Nowitzkiego. Thabo to nienajgłupszy pomysł ale Oklahoma na pewno będzie chciała go zatrzymać a do tego w razie przyjścia byłby rezerwowym najpewniej, bo nie wyobrażam sobie by Ellis lub Calderon mogli usiąść na ławce. Jeśli podpisaliby Bosha to by popełnili spory błąd gdyż:
      1) byłby na pewno przepłacony
      2)byłaby ogromna dziura pod koszem
      Deng o ile nie trafi do LAL, którzy na bank by go przepłacili dając 58/4 to imo wyląduje albo w Dallas albo… w Detroit- gdyby ta druga opcja weszła w życie to Pistons mieliby jeden z najlepszych frontcourtów ligi- Deng-Smith-Drummond (Monroe out).
      W Dallas już 2 razy z rzędu wietrzyli szatnię, wydaje mi się, że Ellis i Calderon byli iskrą a teraz trzeba podtrzymać ogień i ja obrałbym właśnie taką drogę jaką przedstawiłem, już teraz dobrze sobie radzą a wzmocnieni Gasolem i Dengiem mogliby być drużyną groźną dla każdego w lidze, ale wiadomo dróg jest wiele i zależy od wizji, na moje kolejne budowanie zespołu od podstaw jedyne co mogłoby zrobić to zniechęcić Nowitzkiego;)

  15. Dawid Ciepliński pisze:

    Mam marzenie, że Deng idzie do LAL :)
    Więc mam nadzieję, że twoje przewidywanie się nie spełni :P
    Poza tym na miejscu Bulls, chyba bardziej poszedłbym w transfer z Pistons i wymianę Deng-Monroe (widzę, że spodobał ci się mój pomysł, który zasugerowałem w komentarzach pod twoim tekstem o Celtics chyba :D), nie na pozyskanie Turnera, bo ten podobnie jak Rose, który miejmy nadzieję, że wróci zdrowy jak najszybciej, lubi mieć piłkę w rękach.
    Gasol, seriously? Wiem, że jest dobry i może dać jeszcze dwa, trzy sezony solidnej gry, ale masz na backcourcie dwie dziury w obronie jakimi są Calderon i Ellis. Nowitzki też nie jest wybitnym defensorem i chcesz im dodać jeszcze Pau. Top10 low efektywności ofensywnej jak nic. Tu potrzeba big mana pod kosz jak nic, który będzie blokował, zbierał i pomagał z pomocy w obronie. Gortat lepszy, choć na miejscu Cubana zapytałbym Rockets o Asika, oczywiście bez oddawania Nowitzkiego. Ewentualnie uśmiechnął się do Okafora.
    Humphries dostanie chyba jednak więcej niż dwa miliony za sezon. Zapominasz, że to koszykarz, który jest w stanie wykręcać co wieczór double-double, jeśli dostanie powiedzmy 28 minut (w tym sezonie ma 13,2 punktów i 10,8 zbiórek PER-36).

  16. Mariusz pisze:

    Osoby broniące Mariona chyba nie widziały go w tym sezonie. Matrix już zwyczajnie nie nadąża. Jest bardzo wolny. Tak jak w mistrzowskim roku mógł bronić praktycznie wszystkich 1-4, to teraz radzi sobie jedznie z wolnymi 3 i 4.
    Pomysł z Dengiem i Gortatem bardzo dobry. Moim zdaniem przy tak wyczyszczonym salary cap byłoby miejsce dla nich. Gortat raczej nie dostanie więcej niż 10 mln za sezon, bo ma już swoje lata. W chwili podpisywania kontraktu będzie miał już 30 lat. Jeżeli wcześniej się nie dostało dużo, to w tym wieku już się tak dużo jak Sanders, Jordan, McGee nie dostanie mimo, że Gortat obiektywnie nie jest od nich gorszy. 30 mln za 3 lata na miejscu Gortata wziąłbym z pocałowaniem ręki. Denga też można zwabić długością kontraktu, bo za 2 letnią umowę to będzie chciał więcej niż 11 mln za sezon (myślę, że nawet 14-15 mln może dostać po obecnym sezonie). Myślę jednak że mniej niż 13 mln to raczej nie da rady. Czyli bardziej 40 mln za 3 lata niż 44/4 jak proponujesz.
    Jeżeli nie Deng, to poszedłbym w Jeffa Greena, który ma wiele atutów:
    – 27 mln za 3 lata
    – jest zdrowy jak rydz
    – idealnie sprawdza się jako 2-3 opcja w zespole
    – jest całkiem dobrym obrońcą
    Myślę, że za spadające kontrakty Mariona i Cartera mogliby dojść do porozumienia. Jeśli Ainge chciałby opchnąć przy okazjii Lee, to spróbowałbym dodać Wrighta. Lee jako backup nie jest bardzo zły, chociaż to nie jest Byless.
    Następny team – Sacramento Kings (tam się ostatnio bardzo dużo dzieje)

  17. Qcin pisze:

    @Dawid- Dlatego napisałem, że Gortat(Gasol) + stoper na 5 z ławki, żeby ich wpuszczać w zależności d potrzeb:)
    Gasola mimo wszystko będę póki co bronił, zdaję sobie sprawę z tego, że już nigdy nie będzie graczem formatu all-star ale to wciąż jeden z najlepszych podkoszowych ligi i w nowym otoczeniu mógłby reanimować swoją karierę, no i duet z Calderonem mógłby wyglądać naprawdę fajnie:)
    Kris dostanie niski kontrakt imo- 4/2 albo 6/2 – chyba, że jego agent znów zadziała;)

    Mariusz- bardzo fajna propozycja z Bostonem, myślałem o tym, ale powodem dla którego zrezygnowałem z tej drogi było to, że Green w Dallas byłby 4 opcją, jak nie piątą jeśli udałoby się jednocześnie pozyskać Gortata/Gasola, a płacić mu 10mln na mecz za jakieś 10 punktów, które by zdobywał to za dużo moim zdaniem.
    Zgadzam się w zupełności co do Mariona, w tym sezonie już nie nadąża, jako zmiennik byłby bardzo ciekawą opcją ale jako starter już po prostu nie wypada nim grać :)

    Sorry za lakoniczność komentarza ale jestem padnięty po nocy i nie mogę się skupić za bardzo;)

    • Mariusz pisze:

      Nie no raczej byłby 3 opcją (po Dirku i Ellisie). Green jest dodatkowo całkiem niezły na dystansie i Dallas mogłoby niemiłosiernie sypać z dystansu. Poza tym jest szybkobiegaczem i z samych kontr w tak ofensywnym zespołe miałby 8-10 punktów w meczu. Taki team byłby bardzo zrównoważony w ataku i w zasadzie poza Calderonem każdy mógłby mieć ponad 10 punktów w meczu.

    • Qcin pisze:

      A nie wydaje Ci się, że przy ewentualnym Gortacie a tym bardziej Gasolu byłby jednak 4 ? Tak czy inaczej to bardzo ciekawy kierunek zarówno dla Dallas jak Bostonu jeśli ten chciałby się uwolnić od kontraktu Greena. Im dłużej o tym myślę tym mi się wydaje realniejsze;)

  18. redzik pisze:

    poprosze Orlando Magic

  19. dean pisze:

    Mi się marzy w kolejnym odcinku Sacramento. Po ostatnich wymianach ciekawie jakbyś widział roszady w składzie Królów.

  20. Al Capone pisze:

    Pora na Chicago Bulls

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *