OLSTARY 2014- pierwsze nominacje

Od kiedy flopy i koszykówka stały się parą dobrze znaną jak Stockton i Malone, NBA i Hollywood nawiązały nie tyle bliski kontakt co wręcz intymny. Brakuje jedynie zapalonych świec, przygaszonych reflektorów i Baryy’ego White’a w tle by część zawodników przestała czuć skrępowanie padając na parkiet jak na łóżko. Ah ten dyskretny chłód…

W związku z rozkwitem tych zażyłych relacji między kinem a koszykówką cała redakcja „Jazzu-lekcji” postanowiła stworzyć nowe nagrody. „OLSTARY”. Przez ostatni tydzień dostałem na pocztę więcej powiadomień o waszych komentarzach niż spamu dlatego postanowiłem się wam odwdzięczyć za współpracę i autorytarnie poszerzyłem grono kapituły „OLSTARÓW” o was.

Nagroda będzie przyznawana w 5 kategoriach i składała z 4 części- zwycięzcy każdej z nich skrzyżują szranki podczas Wielkiej Nocy OLSTAROWEJ, która odbędzie się w okolicach siódmego meczu finałowego między Milwaukee Bucks i Utah Jazz, w czerwcu.

Póki co nie umiem wstawiać ankiet (ale za to nauczyłem się filmiki) więc jeśli będziecie chcieli tworzyć historię tych prestiżowych nagród to zmuszeni będziecie napisać 5 słów w komentarzach- zdaję sobie sprawę, że nie każdego organizm przygotowany jest na taką stratę energii- dlatego następnym razem postaram się poszerzyć swoje umiejętności informatyczne byście ograniczyli się do wybrania zwycięzców za pomocą kliknięcia myszką.

Koniec przynudzania sprawami technicznymi- pora na nominacje!

 

Kategoria I „Gwiazda Jutra”

 Nominowani:

 

1)Michael Carter-Williams za rolę w „Czy leci z nami trener?”

Morderca o twarzy dziecka, który najlepiej sprawdza się w produkcjach dramatycznych jakimi są tegoroczni 76ers. Producenci zacierają ręce bo udało im się zakontraktować koszykarskiego Keano Reeves po tym jak wcześniej dziesięć wytwórni filmowych uznało go za aktora drugoplanowego. Zadebiutował na dużym ekranie wraz z najlepszym aktorem ostatnich lat Lebronem Jamesem i zagrał tak, że po premierze mówiono tylko o nim, wyłącznie w superlatywach.

2)Jeff Hornacek za „Los Numeros”

Regularnie odwiedzającym kina znany od lat ale zupełnie z innej strony. Świetny aktor drugoplanowy, który zagrał w kilku znaczących produkcjach u boku Stocktona i Malone’a tym razem postanowił wziąć się za reżyserię. Początki są wielce obiecujące i niskobudżetowe „Los Numeros” zadebiutowało bardzo wysoko w Box Office- choć krytyce jeszcze przed pierwszym seansem zakładali, że film znajdzie się szybciej na DVD niż „Showgirls”.

3)Victor Oladipo za rolę w „Arron nie chce Andrew”

Póki co aktor jednowymiarowy, kamera go lubi w zbliżeniach, jednak zdjęcia plenerowe z nim zwykle są wycinane. Musi popracować nad tym aspektem by nie zostać bliźniakiem jednoceglistym z Ericiem Gordonem. Bardzo rozrzutny młody aktor, cały czas na jego koncie widnieje masa strat. Mimo to widać w nim wielki talent i jeśli w pełni go rozwinie może pewnego dnia być wymieniany jednym tchem z największymi gwiazdami kina.

4)Trey Burke za rolę w „Budyń”

Swoją przygodę z filmem rozpoczął niefortunnie- w trakcie serii słabych reklamówek doznał kontuzji, która jak się miało później okazać stała się dla niego przepustką do świata gwiazd. Od kiedy wrócił i zagrał kilka dobrych ról jazzowe filmy reżyserowane przez Patryka Vegę da się oglądać bez wcześniejszego wypicia wanny alkoholu.

Najlepszy reżyser:

 Nominowani:

1)Frank Vogel za „Indiana Pacers”

W tym roku ukazał się na ekranach remake ubiegłorocznego hitu „Indiana Pacers”. Bardziej dopracowana wersja scenariusza oraz rozwój większości aktorów sprawił, że ten tytuł stawiany jest na równi takich produkcji jak „Rakiety z Houston” z Olajuwanem w roli głównej czy „Bad Boys” Chucka Daly’ego.

2)Jeff Hornacek za „Los Numeros”

prawdziwe wejście smoka młodego scenarzysty. Tarantino w wywiadzie dla enbiej.pl półtora roku temu:

„Tak, zaproponowali mi kręcenie tego filmu- przeczytałem scenariusz, zobaczyłem aktorów i sprawdziłem budżet. „Los Numeros” nawet z gościnnym udziałem Brada Pitta byłby filmem klasy X”.

Szapoba, Jeff.

3)Terry Stotts za „Deleko od koszy

Powszechnie szanowany reżyser, który w przeszłości był członkiem ekipy „Cuban Dream” dostał w tym roku dobry scenariusz, utalentowaną obsadę i lepszych statystów niż przy ubiegłorocznym hicie telewizji kablowych „Smuga na ławce”. Tegoroczna produkcja Stottsa „Daleko od koszy” bije rekordy oglądalności w kinach i wydaje się, że może przebić ubiegłoroczny sukces „Gorączki Złota” Jacksona.

4)Gregg Popovich za „W Teksasie bez zmian”

Stary wyga znowu w formie. Jego filmy są jak wino, im starsze ty lepsze. Mimo trochę słabszej formy swoich głównych aktorów Duncana i Parkera „W Teksasie bez zmian” są doskonałą produkcją zwłaszcza dla koneserów szybkiej akcji.

Najlepszy producent

Nominowani:

 

1)Ryan McDonough za „Los Numeros”

Trailery tego filmu sugerowały, że będzie lekarstwem dla chorych na insomię. Okazuje się, że akcja jest wartka, fabuła ciekawa a reżyser bardziej utalentowany od Klaudii Kulawik.

2)Danny Ainge za „Tankanic”

Kiedy zrezygnował z Garnetta i Pierca większość krytyków spodziewała się, że Tankanic będzie najsłabszą tegoroczną produkcją. Tankanic zbiera jednak pozytywne recenzję a Kevin i Paul po debiucie w „Sieć chaosu” są głównymi faworytami do Złotych Malin.

3)Mitch Kupchak za „Podglądacz Blake”

Zmieszał w tyglu kilku aktorów drugoplanowych, postawił na reżysera o szemranej reputacji i stworzył jeden z najlepszych filmów akcji w tym roku. Na „Podglądaczu Blake’u” popcorn sprzedaje się lepiej niż w poprzedniej produkcji Kupchaka w gwiazdorskiej obsadzie „Pokój 71.10”.

4)Neil Olshey za „Daleko od koszy”

Ubiegłoroczna „Smuga na ławce” była dobrą produkcją ale pojawiła się tylko w telewizji satelitarnej, nikt nie był zainteresowany jej dystrybucją w kinach. Potencjał tego tytułu był jednak widoczny i Olshey po zmienieniu obsady oraz zwiększeniu budżetu spróbował jeszcze raz przebić się na duży ekran. „Daleko od koszy” jest świetne, mali chłopcy chcą być jak Matthew Aldridge a małolatki robią „wow”.

Najlepszy aktor drugoplanowy

Nominowani:

 

1)Roy Hibbert za „Indiana Pacers”

Wielu aktorów z jego renomą potrzebowałoby Snickersa by przestać gwiazdorzyć. Roy jest inny, nie potrzeba mu być na pierwszej stronie Timesa ani by śledziło go 10 milionów osób na twitterze. Nie potrzebuje nawet roli pierwszoplanowych- zadowala się graniem w najlepszych filmach, pełniąc rolę cienia dla największych gwiazd.

2)Chandler Parsons za „Roxy Stars”

Wydawałoby się, że przy Hardenie i Howardzie ciężko zostać zauważonym. Okazuje się jednak, że ten najbardziej niedopłacony aktor młodego pokolenia jest fundamentem „Roxy Stars”bez którego ta produkcja byłaby zwyczajnie średnia. Często niedoceniany przez homofobiczną część krytyków za epizody z Linem.

3)Spencer Hawes za „Czy leci z nami trener?”

Jego kariera nabrała tempa po występie w dramacie „Czy leci z nami trener?”. Z artysty rzędu Braci Mostowiak stał się Aktorem. Ciekawe czy to chwilowy wzlot czy stała zmiana aktora?

4)J.J. Redick za „Lob City”

Aktor filmów akcji, który dostał rolę snajpera w sequalu ubiegłorocznego „Lob City”. Postać Lee Harvey Oswalda zagrał lepiej niż oryginał.

Aktor pierwszoplanowy

Nominowani:

 

1)Paul George za „Indiana Pacers”

Rok po roku wspinał się coraz wyżej w hierarchii aktorów. Tegoroczne „Po pierwsze.Bronić” może być dla niego trampoliną do wiekuistej sławy i kariery na poziomie Clinta Eastwooda- czy uda mu się podtrzymać dobra passę w przyszłym roku?

 

2)Lebron James za „Żar z Florydy”

Można go kochać albo nienawidzić jednak nie ulega wątpliwości, że James odgrywa kolejną doskonałą rolę w „Żarze z Florydy”. Gdy pojawia się na ekranie kradnie spektakl. Ciekawe ile jeszcze czasu hejterzy będą musieli czekać na wpadkę?

 

3)Chris Paul za „Lob City”

Gdyby jego charakter był tak dobry jak umiejętności pewnie miałby więcej fanów niż Brian Scalabrine. Doskonale sprawdził się w roli pyskatego lidera w „Lob City”. Rola ta zapewniła mu wiele mniej prestiżowych nagród, czy powiększy swój dorobek o najcenniejsze trofeum złotego OLSTARA?

 

4) Matthew Aldridge za ‚Daleko od koszy”

Nikt jednak nie spodziewał się, że Matthew Aldridge wstępujący w podwójnej roli dobrego gliny Marcusa i cichego zabójcy Wesley’a zagra rolę życia w „Daleko od koszy”. Wcześniej krążyła o nim opinia solidnego i utalentowanego aktora, któremu jednak brak flow. Prezesi wytwórni z Utah i Chicago do dziś nie mogą pozbierać się po tym, że ten gość mógł grać u nich za grosze ale puścili go nie dostrzegając drzemiącego w nim potencjału.

 

Okej oto kandydaci do OLSTARÓW- najbardziej prestiżowej nagrody po tej stronie Wszechświata, a wy jesteście częścią jury. Pamiętajcie, że każdy przeczytany artykuł, który nie zostanie skomentowany powoduje smutek u Panny Duncanowej.

Hej;)

Qcin

Fan słodkich buziek, miseczek DD, dobrych słodyczy i darmowych alkoholi. A! No i Utah Jazz skoro już musimy o NBA...

17 komentarzy

  1. amon napisał(a):

    Hehe… dobre. „Daleko od koszy” i Matthew Aldridge…hyhyhy. Statuetki dla nich,do tego Hornacek i Hibbert

  2. Archinho91 napisał(a):

    Zacny pomysł z tymi OLSTARAMI :)
    gwiazda jutra – MCW
    reżyser – Terry Stotts
    producent – Ryan McDonough
    aktor 2-planowy – Roy Hibbert
    aktor 1-planowy – Paul George

    Przyznałbym jeszcze specjalnego OLSTARA Popovichowi za całokształt twórczości :)

  3. Rafiz napisał(a):

    „Gwiazda Jutra”:
    Trey Burke za rolę w „Budyń” – Pozostałe nominacje są również warte rozważenia, jednak tutaj górę bierze moja sympatia do tego aktora. Kiedy wydawało się, że będzie to jeden z najgorszych filmów wszechczasów, nawet pomimo świetnego kostiumu drugiego z głównych bohaterów (Garniaki Ty’a miażdzą), Trey wkroczył i pociągnął resztę. Odnalezienie się w filmie o tak wdzięcznym tytule nie może przejść niezauważenie.

    Najlepszy reżyser:
    Frank Vogel za „Indiana Pacers” – z remake’ami różnie bywa, jednak w tym wypadku nie można się do niczego przyczepić. Świetna robota.

    Najlepszy producent:
    Neil Olshey za „Daleko od koszy” – sympatyczny Neil zmierzył się z kilkoma dużo bardziej doświadczonymi kolegami po fachu, lecz pomimo tego potrafił wynaleźć perły w rozległym oceanie. Strach pomyśleć co genialnego wymyśli za rok.

    Najlepszy aktor drugoplanowy:
    Roy Hibbert za „Indiana Pacers” – w tej kategorii miałem innego kandydata (Jamala Crawforda), ponieważ Roy pełni zbyt dużą rolę, aby nazywać go drugoplanowcem. Biorąc jednak pod uwagę całą czwórkę, wybór był oczywisty.

    Aktor pierwszoplanowy:
    Chris Paul za „Lob City” – CP3 genialnie prezentuje się w tej niezwykle efektownej produkcji. Niewielkie niedociągnięcia szybko rekompensują nam efekty specjalne, w których Chris czuje się niczym ryba w wodzie.

    Kolejny świetny art, czekam na więcej ;)

  4. Afek napisał(a):

    Qcin on fire!

  5. zdzichuspodbloku napisał(a):

    dzięki Qcinowi ten blog zyskał bardzo dużo „luzu”, a same artykuły są super napisane, że kopara opada;
    Qcin masz talent do pisania i życzę Ci abyś nigdy nie stracił tego błysku

  6. 2utakt napisał(a):

    ta panna na końcu fajna jest :)

  7. Qcin napisał(a):

    Dzięki Panowie za propsy ale jakby się jakieś głosy szanownego jury pojawiły to na pewno prestiż tych prestiżowych( z samej nazwy)nagród byłby jeszcze wyższy bo póki co to Sopot Top Trendy nas wyprzedza!
    Ta na końcu to towarzyszka życia Tima Duncana ale napisała mi w SMSie, że da buziaka każdemu kto tak ładnie uzasadni swój wybór jak Rafiz:)
    hej:)

  8. Jermaine napisał(a):

    1. Gwiazda jutra- swój głos oddaje na MCW z filmu Czy leci z nami trener, fajnie się ogląda filmy z tym młodym aktorem mimo, że jest wyższy niż inni aktorzy z jego branży przepraszam mam jakieś uprzedzenia względem wyższych przedstawicieli tego sektoru, może dlatego że sam jestem niski i wiem jak trudno grać te same role na planie z wyższym od siebie aktorem, najbardziej przekonowuje mnie z tego całego towarzystwa
    2. Najlepszy reżyser – wybieram pana Franka z Indiany Pacers, co tu w ogóle uzasadniać wyniki go bronią bilety mu się najlepiej sprzedają prowadzi w Box Score czego chcieć więcej
    3. Najlepszy producent – Neil Olshey już w zeszłym roku było widać że ta produkcja ma dobrą przyszłość tylko trzeba było takiego nosa producenta i nie przedłużać kontraktu z mimo wszystko solidnym aktorem jakim był JJ.Hickson. Dobrana obsada daleko planowych aktorów okazała się strzałem w tak zwaną dziesiątkę brawo dla Neil’a
    4. Najlepszy aktor drugoplanowy – Chandler Parsons z Roxy Stars długo się zastanawiałem nad tą nominacją ze wszystkich nominowanych najlepszym aktorem był Roy Hibbert z IP ale w tej fazie swojej kariery odebrać nagrodę drugoplanowca mogłaby zaszkodzić jednemu z ostatnich mamutów Hollywood. Roy w swojej wielkiej główce mógłby sobie pomyśleć czemu drugoplanowiec jestem przecież świetnym aktorem nie muszę być tym drugim, nawet jeśli sam tego nie chce to ludzie z jego otoczenia bedą mu to wypominać, wracając do mojego wyboru, świetnie się odnalazł na planie Roxy Stars po zakontraktowaniu pełnego aktora z Hollywood miałem obawy co do Roxy Stars ale swietnie się odnaleźli
    5. Aktor pierwszoplanowy – LeBron James za role w kolejnym to już odcinku Żary z Flo, nawet nie będę tłumaczył czemu bo to co on wyprawia na planie to przechodzi ludzkie pojęcie aktor o tak zróżnicowanym talencie jak potrzeba śmiechu na planie robi za Jasia Fasolę jak potrzeba romantyczności to robi za Hugh Granta itd itp poprostu świetny aktor, piszę to jako wieloletni fan pełnego aktora z prawdziwego Hollywood o pseudonimie wąż ;)

  9. BAAS napisał(a):

    reżyser – Terry Stotts – za spokój i konsekwencje, i w końcu ofensywną koszykówkę
    producent – Neil Olshey – poza sprowadzeniem Roya Hibberta zrealizował wszystko co założył a nawet więcej. Wszystko działa. Wyróżnienie za dobry kontalt z „aktorami” którzy chcą dla niego grać
    aktor 2-planowy – Chandler Parsons niedoceniony, niedopłacony – nieoceniony !
    aktor 1-planowy – Matthew vel Marcus Aldridge – zawsze był dobry ale teraz wyszedł z cienia i jest bardzo dobry, na dzień dzisiejszy nie widziałem obrońcy który by go zatrzymał, poza tym w końcu zachowuje się jak lider, bierze odpowiedzialność i nie zawodzi.

  10. Qcin napisał(a):

    coraz lepiej, Pani Duncanowa będzie miała trochę roboty :)

  11. melo napisał(a):

    1.Michael Carter-Williams
    2.Terry Stotts swoją drogą to pamiętam jak wielu typowało go wśród kandydatów na najszybciej straconą posadę…
    3.Neil Olshey
    4.Roy Hibbert chociaż ciężko nazwać go drugoplanowy
    5.Paul George
    Liczę na panią Duncan :)
    PS. To ta z którą miał się rozwieść czy jakaś nowa?

    • Qcin napisał(a):

      świeżynka- z poprzednią już chyba się rozwiódł- w sumie nie dziwne bo do tej mało która ma podbicie!
      Co do Drugoplanowych aktorów to wyznacznikiem tej kategorii jest bycie co najmniej 3 opcją strzelecką drużyny więc się załapał :)

    • melo napisał(a):

      tak mnie zaintrygowała ta pani że postanowiłem poszukać info na jej temat, a przy okazji natrafiłem na informację że podczas rozprawy rozwodowej żona Duncana, powiedziała że Tim zdradzał ją z facetami a jeden nawet z nimi mieszkał haha niezły cyrk. Ciekawe czy to zemsta żonki czy Timmy jednak nie jest takim grzecznym, ułożonym facetem jak się wydaje a do tego pedzio.

    • Qcin napisał(a):

      i jak się nazywa?
      Krążyły plotki o homoseksualiźmie Tima ale Parsons jest zdementował:)

    • Qcin napisał(a):

      świetna robota Melo! Jak zostanę GM w Utah to będziesz moim scoutem!

  12. Mnich4 napisał(a):

    To ja po krótce. Nie będę się rozpisywał bo mi się nie chce.

    1) Burke
    2) Popovich
    3) Ainge
    4) Hawes
    5) Durant

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *