Wrzuta dnia: Nowy kontrakt Kobe Bryanta

Takie zdjęcie mogli zobaczyć dzisiaj wszyscy śledzący konto Kobe Bryanta na Twitterze. Podpisy gwiazdy Lakers i Mitcha Kupchaka parafują nową dwuletnią umowę wartą łącznie 48,5 mln $ (23,5 mln $ w 2014/2015 i 25 mln $ w kolejnym).

Podsumowując, pobory Kobe spadną (z 30.5 mln $ za ten sezon), ale nie będzie to chyba takie cięcie jak spodziewała się większość fanów LAL.

Jak oceniacie ten kontrakt?

BZ7n27aCEAAZ2e1

Podpisy pod kontraktem Kobe Bryanta (źródło: Twitter)

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

22 komentarze

  1. GPRbyNBA pisze:

    Mamy wzór podpisu Kobe. Pozostaje zakupić odpowiednie koszulki by robić dobry biznes
    hehehehe :-)

  2. znafffca pisze:

    czyli jednak kasa i pogoń za rekordem jabbara ponad chęć zdobycia kolejnego mistrzostwa ….

    • mrsickness91 pisze:

      To brzmi tak, jakby miał pójść za mniejsze pieniądze do np. Miami, byle zwiększyć swoje szanse na tytuł, tak jak zrobił do LeBron… Kobe jest wierny klubowi od początku do końca, a to, że płacą mu takie pieniądze, to już inna kwestia. Gdybym zarządzał takim zespołem i miał możliwość zaoferowania kontraktu zawodnikowi, który już teraz jest legendą i właściwie jedyną osobą, która przyciąga oczy fanów do mojej drużyny, to nie szczędziłbym pieniędzy.
      I to raczej nie Kobe poleciał na kasę, bo wydaje mi się, że jakby zaoferowali mu 10-15 mln za sezon, to jego podpis również byśmy zobaczyli, ale to po prostu (moim zdaniem) wyraz szacunku i podziękowanie za wszystko co zrobił i co robi dla tej organizacji i za to kim jest.
      Pozdrawiam. ;)

  3. Dawid Ciepliński pisze:

    Jestem wielkim fanem Lakers i Bryanta, ale oceniając tak na szybko to chyba za dużo. Wiem, że Kobe to legenda Jeziorowców, ale w tym sezonie jeszcze nie zagrał i nie wiadomo w jakiej formie wróci po kontuzji. Jakby to było ok. 15 mln za sezon to uznałbym to za świetny ruch, ale 48,5 mln za dwa lata. No cóż. Jestem raczej sceptycznie nastawiony.

  4. Jacko pisze:

    Brawo Kupczyk i Busik :-) Z takim kontraktem i kontraktem Nasha Lakersi mają już ponad 30 mln w salary i zajefajnie dużo miejsca na gwiazdę z maksem :-) Kobe mając 37 lat dostanie 25 mln :-D WOW

  5. Wałek pisze:

    Kompromitacja władz LAL i koniec szans na cokolwiek przez 3 następne lata

  6. melo pisze:

    I tym oto sposobem Lakers sami sobie wbili gwoździa do trumny…

  7. pichu pisze:

    piekny ruch z serca ..GM lakers i love u .

  8. darek pisze:

    Widać, dobro Lakers nie leży na sercu Kobe’mu.
    Jeśli byłby mądrzejszy i chciał walczyć o mistrzostwo to nie powinien wsiąść więcej niż 10 mln za 2 sezony.
    Zresztą w jego wieku (po kontuzji) to będzie najbardziej przepłacany zawodnik w lidze.

  9. Lanfaust pisze:

    Gratulacje fani LAL!!

  10. Qcin pisze:

    Wiadomo, że Lakers przepłacili jeśli myślą o walce o tytuł, jednak czy mogli sobie pozwolić na stratę Kobasa? Wydaje mi się, że nie- w Los Angeles jest pierwszym po Bogu, z drugiej strony czemu nie zdecydował się na niższy kontrakt by powalczyć o tytuł? Powody takiej decyzji przedstawiłem na blogu;)

  11. pawelpi pisze:

    Informacje o wysokości kontraktu to tylko wiadomość od ESPN. Oficjalnie kwota nie została podana ani przez LA, ani nba.com chociaż w NBA takie rzeczy z reguły się sprawdzają. laker4life

  12. hades pisze:

    Chciałbym tyle zarabiać :D

  13. shw pisze:

    Bryant następnego tytułu nie traktuje raczej zbytnio poważnie, szczególnie że zdaje sobie sprawę, że już go nie wygra. Przez te sentymenty Lakers sobie tylko zaszkodzili na następne kilka lat, ale zarówno ich działanie jak i Kobe’go na kontrakt w ogóle mnie nie zaskoczyły, to było oczywiste że Kobe nie zrezygnuje w forsy, a LAL na taki głupi kontrakt się zgodzą.

  14. Mariusz pisze:

    Ale dno. To jakaś kpina z całej ligi. 25 mln za nazwisko. Najwięcej w lidze. Spodziewałem się maks 15 mln za sezon.

  15. sasoo pisze:

    sporo, ale w LA raczej nie patrza na czyszczenie salary, wiec spokojnie będą mogli ściagnąć nawet i dwoch za podobna kase.

  16. Kopek pisze:

    fakt że 48 to trochę dużo ale jak ktoś wyżej napisał 10 mln za dwa lata to niech się dobrze walnie w głowę. Kobe to legenda prosta sprawa ale myślę że spokojnie zgodziłby się na 15-20 mln za sezon ale to już sprawa władz. Co do Nasha to były ostatnio informacje że rozważa zakończenie kariery wtedy jego pensja się nie liczy do puli płac jeśli się nie mylę.

  17. Henryk pisze:

    Nie jestem fanem Kobe i uważam że ze strony sportowej to kontrakt na pewno nie jest wymarzonym (zwłaszcza dla kibiców), bo to w pewien sposób ogranicza zespół finansowo, ale HEJ! przecież to Kobe Bryant! można go nie lubić, ale przecież to żywa legenda, jeden z najlepszych graczy w historii tej gry! 5 tytułów, 7 x finał NBA, 2 x MVP finałów, 1 x MVP ligi, 14 x ALL NBA team (w tym 10 x pierwsza piątka), 12 x All Defensive, 14 x all star (4 x MVP all star). Na liście najlepiej punktujących w historii jest już 4 (a będzie pewnie drugi), do tego ma drugą najwyższą zdobycz w jednym meczu (81pkt). Taki gość dla LAL jest jak skarb i został doceniony tak jak na to zasłużył. A gadanie, że mógł zrezygnować z kasy jest bez sensu. Ciekawe, ilu z Was by się ucieszyło, gdyby do Was przyszedł szef i powiedział, że zarobiliście już tak dużo w życiu i obcina Wam pensje o połowę, żeby miał na zatrudnienie kilku innych osób, które pomogą mu rozwinąć business :D:D:D (pamiętajcie, kasa to wartość względna)

  18. kobi pisze:

    Czym sie podniecanie? Jakie zamknięcie drogi po tytuł. Jeśli L.A bedą chcieli to zatrudnią jeszcze 7 max kontraktów i nikt im nie zabroni. Moze maja plan ze w nastepnym sezonie na płace zawodników wydają 200 baniek ?! Kto powiedział ze zamierzają się trzymać salary cap?

    • sow pisze:

      @kobi,
      Niestety są trzy litery, które kategorycznie zabronią 7 max kontraktów – CBA.
      Zabronią też 6,5,4 i trzech też w obecnej sytuacji.

  19. roni pisze:

    Haha kobivod kiedy się nba interesujesz?
    Poczytaj sobie nowe warunki umowy zbiorowej
    7 maxow? Hehe to nie nba 2ķ

  20. Nekromaderfaker pisze:

    Od 1997 roku, odkąd się interesuję NBA, nie lubię Kobiego za pyszałkowatość, za charakter, za samolubny styl gry i wiele innych rzeczy. Nie lubiłem go jak startował do Jordana. Nie lubiłem go jak pokonał Iversona w 2001 roku. Jednak z wiekiem człowiek zaczyna patrzeć na pewne rzeczy inaczej. I tutaj muszę się odnieść do kolegi, który wymienił z grubsza zasługi Kobiego dla ligi, dla koszykówki, czyli mistrzostwa, nagrody, 81 punktów, itd. Rzeczywiście to jest legenda. Prawdopodobnie osiągnie 2 miejsce na liście strzelców i oby mu się udało. Czy prześcignie Jordana w liczbie mistrzostw – nie interesuje mnie to. Niech tylko wytrwa w jednych jedynych barwach do końca kariery. Niech dolary i kolejne mistrzostwa nie skuszą go jak Lebrona. Ideałem w tym był pewnie dla niego MJ – być z drużyna i stworzyć mistrzowski zespół. Obu się to udało. Na zakończenie coś czego kilkanaście lat temu nawet w koszmarze bym nie wymyślił: Koby jest lepszy od MJ, od Karla Malonea, od Szaka, od Pippena, od Ewinga, od Lebrona, Garnetta, Pierca i tych wszystkich którzy zmienili barwy klubowe. Dorzucę z głupia frant nawet Raula, który odszedł z Realu Madryt. Jest jeszcze grupa fanów sportu, którzy wiedzą co to barwy, ukochany klub, sentyment, budowanie swojej potęgi nie za sprawą milionowych transferów do lepszych klubów. Za sprawą wierności klubowi można zasłużyć na ogromny szacunek. I już zupełnie na koniec przychodzi mi na myśl John Stockton, który wiedział jak to zrobić. Na prawdę, po tych kilku latach czekania jak Jordan wpadł do ligi jako Wizard to nie wiedziałem czy się cieszyć czy smucić. Na pewno poczułem wtedy, że legenda nie wie jak odejść. Odejść z klasą. W przypadku Bryanta chyba jest inaczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *