Derrick Rose potrzebuje kolejnej operacji!

Sprawdził się czarny scenariusz fanów Chicago Bulls, po szczegółowych badaniach kontuzjowanego, w meczu przeciwko Portland TrailBlazers, prawego kolana, lider drużyny będzie musiał przejść operację łąkotki. Do rozerwania jej doszło podczas trzeciej kwarty, przegranego meczu Bulls w Portland. Wg pierwszych prognoz Rose może opuścić minimalnie 2 miesiące, a w najgorszym razie będzie pauzował przez 4 miesiące!

Dodatkowe badania a następnie operacja pozwoli lekarzom ocenić jak poważnie Rose rozdarł łąkotkę prawego kolana i w zależności od postępów w rehabilitacji będzie można oszacować czas kolejnego powrotu na parkiet gwiazdy Bulls. Dla przypomnienia podobnej kontuzji nabawił się przed rokiem Chase Budinger z Minnesoty (opuścił 59 spotkań) i po krótkim powrocie na parkiet odniósł on następną kontuzję eliminującą go z gry na kolejne tygodnie.

Bilans Chicago Bulls z Rosem wynosi 6-5 (112-36 w sezonach 2010-12) , ale Tom Thibodeau uspokaja fanów drużyny, że po poprzednim sezonie rozgrywanym bez swojego point guarda,  nie będzie im trudno poradzić sobie bez Derricka. Duża część zawodników zyska większe role i na pewno po ubiegłorocznej zaprawie zespół jest gotowy na podobne wyzwanie. Ponadto większość graczy z całej NBA składa graczowi życzenia szybkiego powrotu do zdrowia oraz do gry.

Przypomnijmy, że po poprzedniej kontuzji i zerwaniu wiązadeł w kolanie Derrick pauzował przez 545 dni! Podczas jego nieobecności Bulls osiągnęli bilans 45-37 i przegrali w półfinale konferencji przeciwko Miami Heat (1-4).

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

33 komentarze

  1. kondzio pisze:

    Nejcie wracaj!!!

  2. wojno pisze:

    po 1 go nie lubie
    po 2 szkoda mi go
    po 3 Chicago chyba beda tankowac
    po 4 nie bedzie tak rozowo jak sezon temu bo nie ma juz tak dobrych zawodnikow

    • ronin23 pisze:

      Bulls nie będą tankować,to nie w ich stylu,pewnie i tak pewnie będą na 5,6 miejscu na koniec RS.

  3. Michał Frankiewicz pisze:

    A wiadomo co z Iguodalą?

  4. Cosmo111 pisze:

    No to na moje oko Deng, a kto wie czy również nie Noah nie dotrwają do końca sezonu w barwach Bulls, za mocny draft, za duża pokusa wyłowienia talentu, a za nich można cosik ciekawego jednak dostać + usprawiedliwienie ewentualnych słabszych wyników

  5. Dede pisze:

    Mam złe przeczucia, że będzie Penny’m Hardawayem swoich czasów.

  6. Kkkk pisze:

    W zasadzie drugi sezon z rzędu będzie miał z głowy. Szkoda gościa, a przecież przed 3 laty był MVP, nie chce mu źle wróżyć ale niepokojąco zaczyna to przypominać sytuacje np. z Amare. Mam tylko nadzieje, że skończy się inaczej i będzie miał okazję pograć jeszcze parę lat bez poważniejszych kontuzji i uda mu się zawiązać do sezonu 10/11.

  7. bargnani7 pisze:

    Nie wierzę w to by Bulls mogli tankować. To niemożliwe przy tak słabej konferencji. NIEMOŻLIWE. Nawet bez Rose’a nie powinni mieć problemów z zajęciem 3 miejsca. Pacers i Heat są poza zasięgiem wszystkich.

  8. GPRbyNBA pisze:

    Nie dość że płacą mu „czystym złotem” to jeszcze nie gra.
    Jak nic muszą teraz szukać jakiegoś wzmocnienia.

    Też byłbym za tym by pozbyć się Denga a może nawet i Boozera.
    Noaha bym zostawił. Nie znajdą dla niego godnego zastępcy.
    Mając 30 baniek w kieszeni można by się trochę pobawić w szukanie jakiegoś allstara i kilku DOBRYCH zadaniowców.

    MVP dla Derricka naprawde pokrzyżowało im plany.
    Tyle kasy w błoto. Gdyby nie to MVP Derrick nie dostał by maxa i w Chicago mięli by kaskę dla Robinsona. A tak ani kaski, ani Robinsona, ani Derricka.

    Co więcej. Poprzednio przeciągał sprawę.
    Ból, psychika, koordynacja ruchowa, forma.
    To wszystko ucierpi jeszcze bardziej po tej kontuzji.
    Jeśli wcześniej przeciągał swój powrót ze względu na powyższe to teraz będzie jeszcze gorzej.
    Nawet jeśli wróci za te 3-4 miesiące to będzie jeszcze większym cieniem byłego MVP niż przez ostatnie tygodnie. Pech dla niego? Tak. Jednak jeszcze większy pech mają władze klubu.
    Dla mnie on już jest skreślony. Po powrocie będzie jednym z najbardziej przepłacanych zawodników na parkietach. Bardzo wątpliwe że kiedyś dojdzie do takiej formy jaką miał przed tymi kontuzjami.

    • Woy pisze:

      Gadasz dziwne rzeczy jako fan Chicago; nie wiem czy wiesz ,że bez niego Bulls nie zaszliby tak daleko w ostatnich latach, więc uważam ,że zasługuje na szacunek. Z drugiej strony jeśli zakończy karierę przedwcześniej – czego mu nie życzę – to automatycznie jego płaca wypadnie z salary cap Chicago. Będzie więc wolna pula na nowego zawodnika.

    • GPRbyNBA pisze:

      @WOY
      Ja jestem fanem Chicago a nie Derricka.
      Zawodnicy to najemnicy których się lubi mniej lub bardziej. Gdybym miał być fanem zawodników i przywiązywać sie do nich to musiał bym kibicować wielu zawodnikom którzy kiedyś byli Bykami (Robinson, Asik, Korver) .
      Zasługi były kiedyś. Chwała mu za to co zrobił ale czy dzięki niegdysiejszym zasługom Chicago ma teraz zacisnąć zęby spaść na dno? Ja tu widze zmarnowane 17.5 bańki z salary cap.
      Powinniśmy rozmawiać teraz o Derricku jak o Kobe. Tam tez niektórzy byli za amnestią i „uwolnieniem puli”. Jeśli Rose teraz grał tak słabo to co będzie po kolejnej kontuzji?
      Psychika, koordynacja i zgranie mu jeszcze bardziej siądzie.
      Mnie interesuje los drużyny a dla niej lepsze by już było uwolnienie kasy.

      Mówił bym inaczej gdyby zasady były inne.
      Gdy idziesz na chorobowe kto ci płaci i ile?
      Zawodnik na kontuzji jest tylko ciężarem dla drużyny a tak nie powinno być.
      Powtarzam: 17.5 bańki z SALARY CAP w błoto!
      Ani nie mają dobrego zawodnika ani uwolnionych pieniędzy za które mogli by takiego mieć.
      I teraz wyobraź sobie co by było gdyby Derrick nie „dostał” MVP.
      Nie miał by maxa w kontrakcie i Robinson byłby bykiem.
      A tak mamy Teague na zastępstwo. heh

  9. Currose pisze:

    A dla mnie DROSE nigdy nie będzie skreślony!

  10. Szuwarek pisze:

    No nie. Nie życzyłbym tego nikomu, nawet LeBronowi jako jego hater. Byki prawdopodobnie będą grać lepiej bez niego, bo D-Rose grał słabiutko. Był zagubiony, źle rozgrywał. Hinrich wczoraj po wejściu na boisko doprowadził praktycznie sam do zaciętej końcówki, a z Rosem na parkiecie był dramat. Co nie znaczy, że gość nie ma potencjału. Chyba po prostu nie wytrzymał presji. Teraz może mu być łatwiej, bo jednak eksperci w większości już go przekreślą i prasa też zapewne mu odpuści. Oby wrócił jeszcze w tym sezonie, a nie bawił się w przeciąganie powrotu, jak w zeszłym roku. Jeżeli data powrotu jest 2-4 miechy, to najpóźniej powinien pojawić się w marcu. Zawsze lepiej debiut mieć za sobą i w kolejnym sezonie startujesz od zera.

    • fanbulls pisze:

      genialny wpis….żart. co ty chcialeś od rose’a po paru spotkaniach?? żeby już gral na wysokim poziomie?kto po takiej kontuzji wrócił i od razu grał na tak wysokim poziomie?? powoli zaczął wracać do tej dyspozycji, ile on nie grał 1,5 roku??? weź sie opanuj z tym slabiutkim rosem, a po drugie to gdyby nie jego 20 punktow do tego czasu to by byki dostaly sromotny ….. nie wytrymal presji heheh no comment z twojej strony
      myslisz ze takiego kalibru gracz bedzie mial mniej presji od wszystkich po powrocie po tej kontuzji?? oczekiwania fanów byków czyli ich (tez mój) nr 1 w ktorym widza szanse na mistrzostwo? nie sadze

  11. Sosna1982 pisze:

    Rose Garden znowu zebrała swoje żniwo (szczęście w nieszczęściu że to nikt z PTB).

  12. bulls.. pisze:

    Patrząc na przykład wielkich sportowców i ciężkich ich kontuzji przypomina mi się Luis Nazario De Lima Ronaldo który był najlepszym zawodnikem świata , zdobył 2krotnie Mistrzostwo Świata , Lige Mistrzów , stacł przez 2kontuzje kolana prawie 4lata gry z takimi powrotami jak Rose. Po powrocie pokazał w Realu i Reprezentacje przez kilka lat jakim jest wielkim piłkarzem i fighterem i mam nadzieje ,ze tak bedzie z Derrickiem Rose.

  13. VDL pisze:

    No i masz Panie Thibodeau racje. Przeciez w tamtym sezonie daliscie rade, w tym tez dacie. Szkoda ze zapomnial Pan o tym dzieki ktoremu mial Pan taki wynik:) Brawo NATE ROBINSON!

  14. Mnich4 pisze:

    Kolejny inwalida w NBA – ledwo co wrócił do gry i znów połamany…

  15. shw pisze:

    Ronaldo to dobry przykład na wielki powrót, ale on mógł być właściwie piłkarzem wszechczasów więc dał rade, z Rose’m gorzej to widze. Jest młody, ale jak będą kolana mu dokuczać to albo skończy karierę za chwile albo będzie następnym średnio-dobrym zawodnikiem ze zmarnowanym potencjałem.
    W sumie szkoda.

  16. VDL pisze:

    Nie chce sie czepiac ale w moim odczuciu Mnich4 Twoje komentarze sa takie… „kasliwe”. Derrick Rose ma ewidentnie pecha, albo Chicago maja kiepskich lekarzy. Stwierdzam to chociazby dlatego ze biorac pod uwage np. Dwyane’a Wade’a ktorego kolana to temat rzeka, dzieki Bogu jeszcze sie nie sypnely. Ma jakies terapie i inne badania, ale wciaz gra. Tutaj padlo jedno kolano, teraz padlo drugie. I z All-Stara moze zrobic sie przecietny gracz niestety. Poczatek sezonu juz to pokazal ze Rose to nie ten sam gracz.

    • GPRbyNBA pisze:

      Dokładnie. Derrick wróci. Moze nawet będzie ciut lepszy niż teraz. Ale czy bedzie wart prawie 19 mln w następnym sezonie?
      WOY – to pytanie do ciebie. Jak to widzisz?

  17. hades pisze:

    GPRbyNBA
    Tak Ci przeszkadza że tyle zarabia jeju załosne każdemu sie może zdarzyć taka kontuzja specjalnie tego nie zrobił takie coś sie zdarza i cóź podpisał kontrakt życia i sie juz nie musi przejmować ze mu kasy zabraknie, Chicago nawet ze zdrowym Rose nic by nie mogli osiągnać

    • Woy9 pisze:

      @GPR do najmądrzejszych Twoje wypowiedzi nie należą i aż mnie dziwi jak można patrzeć z tej strony przy dramacie gracza! Czytałem co napisałeś wyżej i zadałem sobie pytanie czy też kibicujesz Bulls oraz czy jest sens oglądać dalej NBA skoro roi się w niej od najemników? (mogli przepłacić Denga w lato, przepłacili Boozera, ale jak można napisać, że przepłacili Rose’a SIC!)

      Napisałem wyraźnie , jeśli nie wróci i zakończy karierę w przypadku kolejnego grubego urazu to kontrakt spadnie z salary cap. Czego chcieć więcej?BTW. tylko idiota nie podpisałby kontraktu z Rosem po sezonie kiedy grał na poziomie MVP. Z Robinsonem (ile on meczów wygrał dla Chicago, 5-7? w Knicks i Celtics dawał podobne zmiany i przez lata nikt mu nie zaufał, gdyż managerowie wiedzą jaki jest Nate) Asikiem i Korverem próbowali do czasu, ale wszyscy Ci gracze nie gwarantowali poziomu pokonania Indiany lub Miami , przy rosnących wymaganiach finansowych (zwłaszcza Asika).

      Thibs postawił głównie na atletyzm Noaha, Gibsona, Denga, Butlera i Rose’a. A że plan mu nie wypalił poprzez jego własną winę i granie przemęczonym w play offs Rosem (walczenie o wynik do końca z Sixers, przypomnę) , Noahem to wpadł we własne sidła.

      Jeśli do kogoś można mieć pretensje to chyba tylko do trenera Bulls, ale nie Rose’a. Na koniec, ci którzy oczekiwali od Rose’a poziomu All Star od pierwszego meczu niech nie grają w basket przez 535 dni, a potem niech wyjdą na tak wysokim poziomie..
      Czy Rose jest wart 19 mln USD -> tak samo jak Amar’e 21 mln. W prime są i byli najlepsi na swoich pozycjach , natomiast sport bywa przewrotny jak pokazał przypadek Ronaldo Luiza Nazario de Lima, którego fanem też byłem/jestem.

      O pretensje co zrobić z kontuzowanymi graczami oraz czy nadal powinni tak wiele zarabiać to chyba powinno się winić związek graczy a nie Rose’a, Stata i im podobnych..

      Na sam koniec o chorbowym, jeśli masz wypadek w pracy to dostajesz praktycznie wyższą wypłatę na konto niż jakbyś normalnie pracował (120%). Wiem, bo niedawno to przerabiałem:-)

    • majecha pisze:

      Redondo, gdy grał w Milanie i zerwał więzadła zaproponował klubowi oddanie wynagrodzenia za miesiące w których nie grał. Milan się nie zgodził, wyleczył go i grali dalej. Czy Rose powinien zachować się tak samo? Moim zdaniem sportowcy jak Redondo są unikalni więc go nie osądzę ale cicho powiem, że umowy można aneksować…i pomóc drużynie….

  18. znafffca pisze:

    oby się nie skończyło tak jak w przypadku roy’a Jeżeli wróci po kontuzji to i tak będzie musiał zmienić styl gry chociaż będzie mu ciężko bo wjazd pod kosz był jego najmocniejszą stroną W chicago po cichu pewnie myślą o jego emeryturze i pewnie jeżeli po następnej operacji znów się posypie to tak zrobi Jak się szanuję drużynę dla której się gra to nie będzie zapychał salary Osobiście nie podobało mi się że przed sezonem wskazał siebie jako najlepszego zawodnika w lidze i dlatego uważam że nie można go bronić tym że wrócił po długiej przerwie

  19. GPRbyNBA pisze:

    @Woy – aż dziw bierze że nie zrozumiałeś ani jednego mojego zdania

    Kibicuje Bykom. Interesują mnie wyniki Byków. Dopiero w następnej kolejności kibicuje poszczególnym zawodnikom. Interes drużyny jest dla mnie ważniejszy niż interes poszczególnych zawodników. Oni przychodza grać i zarabiać. Są „najemnikami”. To dlatego na koniec kontraktu zastanawiamy się gdzie który pójdzie. Zwykle pójdzie tam gdzie dostanie więcej lub tam gdzie będzie mu lepiej. Nie mów że jest inaczej skoro masz przykłady ReyReya, Howarda czy Nasha. Zawodnicy są towarem którym się też handluje – przykładem wymiany. Dla menadzerów zawsze ważniejszy jest interes danej drużyny a dla gwiazd ich interes.

    Gdyby Rose nie dostał MVP to nie dostał by też takiego dużego kontraktu. I tak dostał by duży który mu się zdecydowanie należał jednak nie aż tak wielki. Jednak czy zasłuzył na swój obecny kontrakt. Myśle że tak jednak wolał bym aby dostawał mniej.
    Dzięki temu Chicago nie musiało by tak zaciskać pasa i nie osłabiało by się z sezonu na sezon.

    Mówisz że gdy Rose skończy karierę to kaska wróci. A ty skończył byś? W jego interesie jest przeciągać ten moment jak najdłużej. Nawet jeśli bedzie słaby, bardzo słaby. Zarabia na swoją emeryturę. Ja na jego miejscu nie zrezygnował bym z 60 baniek które ma zapisane w kontrakcie. Czekał bym na amnestię ale sam bym nie odszedł i naprawdę bardzo sę zdziwie gdy on to zrobi. Many is many. Swiat jest taki jaki jest i żeby nie skończyć marnie trzeba sie w niego wpasować.
    W piłce norznej tak robią to czemu w koszykówce mieli by tak nie rozbić.

    Co do samego Derricka. Heterem jego nie jestem. Jestem hejterem jego jednej decyzji.
    Nie tylko ja jeden mam mu za złe odpuszczenia połowy zeszłego sezonu.
    Przeciągał? To niech po powrocie gra dobrze. Tymczasem w swoich pierwszych występach był jednym z najgorszych w lidze. Tak grac to mógł rok temu a nie po niby przygotowaniach na wielki come back. Oczekiwałem od niego więcej. tym bardziej że sam przyznał ze jest najlepszy. Głaskać po główce można go było rok temu a nie po tym jak posiedział sobie na tyłku pół roku. Mówisz że były oczekiwania wobec niego i mógł mentalnie nie wytrzymać. A czego się spodziewał jak przez pół roku się obijał? Wrócił by szybciej to nie było by takich oczekiwań. Sam to sobie zrobił. Popatrz na innych – Kobasa czy Wade. Oni inaczej do tego podchodzą.

    Co do Tibsa – on jest trenerem. Trenerzy są rozliczani z wyników. Salary jest zapchane a GM się nie popisuje sprowadzając słabeuszy to kim ma grać?
    Tymi słabymi przez których przegra mecz? Także z jednej strony go rozumiem a z drugiej … faktycznie czasami przesadza.
    Oczywiście można powiedzieć że Rose złapał pierwszą kontuzję z przemęczenia jednak ja tu po prostu widze nieszczęśliwy wypadek. Jeśli będziemy mówić o przemęczeniu to sporo innych koszykarzy też powinno byc na chorobowym.

    • Woy pisze:

      trochę się napisałeś, ale ciągle w Twoich wypowiedziach brakuje spójności. Ameryki nie odkryłeś ,że NBA to rynek do handlu żywym towarem. Twoje zdania zrozumiałem i chyba nie tylko ja z wielkim zdziwieniem i mocnym akcentem na słowo KASA. NBA to biznes, to szmalec, kasa od zawsze. Zarabiają na każdej możliwej rzeczy, więc czego Ty oczekujesz od graczy, najlepszych graczy, którzy rodzą się z talentem i myślą o karierze? Dlaczego Rose miałby być gorszy. A i jeszcze jedno, Derrick od sezonu debiutanckiego imponował mi swoją postawą i umiejętnościami. Spotkanie pierwszej rundy debiutanckiego sezonu przeciwko Celtom było majstersztykiem.
      Poszukaj ile Rose dostał od Adidasa, to zastanowisz się czy Bulls go przepłacili ;-)

      Piłka NoŻna to również wielka kasa, a przykład ostatnich transferów Realu Madryt wiele pokazuje.

      NBA śledzę od lat 90-tych i przykład Rose’a nie jest pierwszym z półki wielkich gwiazd upadających przez kontuzję: Grant Hill, Penny Hardaway, Tracy McGrady zarabiali również krocie, grając na jednej nodze. Nigdzie nie napisałem, że mentalnie nie wytrzymał, wziął tyle czasu ile potrzebował i mu doradzano. To jego prywatna sprawa, i tak naprawdę nic nam do tego. Przy okazji jego kontuzji odniosłem to do indentycznego urazu mojego kolegi , który zapowiadał się na świetnego gracza, a po półrocznej przerwie załatwił nogę w pierwszym meczu. Co Ty na to? he..

      Jay Williams , historia prosto z Chicago też postawiła sterników klubu pod ścianą.

      W sumie ciągle jestem zwolennikiem skrócenia sezonu, a dyskusję podejmowałem już z różnymi forumowiczami nie raz. Przykłady kolejnych spadających przez kontuzje gwiazd niszczą NBA. Może nowy komisarz pomyśli o tym?

  20. Qcin pisze:

    Rose jak zakończy karierę z powodów zdrowotnych to i tak dostanie swoją kasę tyle, że nie będzie liczona do salary- możliwe, że stanie się tak z Nashem.
    Co do kontuzji to szkoda wielka wprawdzie podejrzewałem, że to może prędzej czy później nastąpić ze względu na jego styl gry ale zawsze przykro się patrzy jak ktoś przegrywa nie z rywalami a z własnym zdrowiem.
    Co do skrócenia sezonu- to średnio to widzę Woy, o ile PO miałyby być zachowane w obecnej formie- wszak jak już pisaliście chodzi o kasę- mniej spotkań mniej wpływów.

    • Woy pisze:

      tak napisałem w poście powyżej „jeśli nie wróci i zakończy karierę w przypadku kolejnego grubego urazu to kontrakt spadnie z salary cap.” Przypadek Allana Houstona, tak? ;-)

    • Qcin pisze:

      tak jest! Allan Houston rule już kilka lat funkcjonuję- jeśli się nie myle warunek musi być taki, że gracz nie może rozegrać więcej niż 10 meczy w ostatnim sezonie, oraz opinie lekarza NBA i klubowego muszą być negatywne.
      @Woy jeszcze mam taką małą prywatę- kliknij no mój nick i sprawdź 2 artykuł z góry bo interesuje mnie Twoja opinia;>

  21. GPRbyNBA pisze:

    spójności?? A dokładnie? Skoro rozumiesz ze kasa to kasa to ja nie mam pytań. Rose w tej chwili osłabia zespół. Posługując sie ostatnimi jego meczami można z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć że po powrocie bedzie cieniem dawnego siebie i bardzo przepłacanym koszykarzem. Nie sądze by sam zrezygnował i trzeba będzie go amnestiować.
    Cała to sprawa z jednym i drugim kolanem to wielki pech dla niego i drużyny ale co zrobić.
    Trzeba teraz zbudowac drużynę od podstaw. Sypie sie . Wszystko się sypie.
    Boozer mimo ze trzyma poziom to raczej nie jest wart tych pieniędzy.
    Deng jest dobrym obrońcą ze słabą skutecznością który ma kłopoty z nadgarstkiem.
    Noah też sie sypie. Żal, żal,żal.
    Zostaje Butler i Gibson.
    Powinni sie wymieniać, amnestiować i budowac skład od nowa. Dobra wymiana, zapolowanie na allstara i zakontraktowanie kilku niezłych zmienników i przy Tibsie moze znów powstać coś dobrego.

    • manek pisze:

      Rose’a nie można amnestionować. wymieniać? a czy znajdzie się ktoś chętny na blisko 80 baniek przez 4 lata – chyba nie. Rose ma pecha jak wielu innych przed nim, ale jeśli nie wróci już do wielkiego grania to w odróżnieniu od Penny’ego, T-Maca, Granta Hilla, czy Amare i tak przejdzie do historii, jako – do tej pory – najmłodszy MVP w historii. Gdyby nie ten fantastyczny sezon i nagroda MVP to Rose zarabiałby jakieś 3 mln mniej, bo nie dostałby wyjątku „Derrick Rose” rule;) a reguła – jeśli w ogóle by powstała – miałaby bez wątpienia inną nazwę. Co do Bulls, to faktycznie szkoda, że nie zatrzymali Nate’a – uznali, że nie jest im potrzebny. Swoją drogą uważam, że Bykom wyraźnie brakuje energii z łąwki – bo Dunleavy, Hinrich i Gibson nie są tego typu graczami, a Robinson jest. Poza tym okazało się, że Nate wcale jakoś nie był łasy na wielką kasę (już trochę gra w lidze i wie, że zespoły nie zapłacą mu dużo) i podpisał kontrakt z Denver na 2,1 mln w tym roku – dla porównania Mike James dostał od Byków min dla weterana – 1,4 mln… więc może wcale Nate nie był poza zasięgiem Bulls i gdyby chcieli go zatrzymać – oglądalibyśmy go nadal w czerwonym trykocie. Co do wymian – to zarówno Deng, jak i Boozer są do zastąpienia (Butler, Gibson) ale żaden nie jest wiele wart. Może Nuggets, już bez Ujiri’ego byliby chętni na jakąś wymianę, do której można by dorzucić 2 mln Nate’a? ;) np. Deng, Teague, Mohhamed Chandler, Nate, Mozgov, Arthur

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *