Podsumowanie III tygodnia 68. sezonu

1. Wydarzenie tygodnia

Łukasz Siemański: Fantastyczny mecz Warriors – Thunder. Świetne spotkanie, które każdemu polecam obejrzeć w pełnym wymiarze czasowym. Bo było praktycznie wszystko i nie zabrakło szybkiego tempa i wyrównanej końcówki. Obyśmy mieli okazję oglądać jak najwięcej takich meczy.

Dawid Ciepliński: Zdecydowanie spotkanie Thunder-Warriors. Do jak do tej pory najlepszy mecz tego sezonu i jeśli jeszcze go nie widzieliście to naprawdę warto. Obie drużyny grały świetnie w ataku, Thunder doprowadzili do zaciętej końcówki, pomimo tego, że przegrywali już 14 punktami w czwartej kwarcie i kiedy wydawało się, że trójka Russella Westbrooka zapewni im zwycięstwo, wtedy sprawy w swoje ręce wziął Andre Iguodala i świetnym fadeawayem z prawej strony zapewnił wygraną Golden State.

Woy: Porażka ostatniej niepokonanej drużyny podczas 68. sezonu czyli Indiany Pacers, w konfrontacji przeciwko Bulls. Następnie zwycięstwo ostatniej drużyny bez wygranej do 9. meczu sezonu, czyli Utah Jazz. Na dalszym planie pozostawię występy Jeremy’ego Lina, który zaimponował w kolejnych spotkaniach Rockets, zdobywając 31-34-21 pkt, ogrywając po raz trzeci , od czasu przenosin , New York Knicks. W końcu triple double, w pierwszym starcie dla Sixers, Tony’ego Wrotena.

2. Wpadka tygodnia

Łukasz Siemański: Nets i ich wyprawa na zachodnie wybrzeże. Porażka 21 punktami w Sacramento i wymęczone zwycięstwo z Suns to nie są powody do zadowolenia. Porażki z Clippers spodziewali się wszyscy, ale z Kings zdecydowanie powinni wygrać. Ta drużyna nie prezentuje niczego wielkiego i jak na razie nie wygląda na drużynę, której spodziewaliśmy się przed sezonem. Jeszcze się na pewno obudzą, bo wygrana z Heat wcale przypadkiem nie była. Warto też zauważyć, że Nets rozegrali jak na razie 6 meczów wyjazdowych i to też jeden z powodów ich słabszej dyspozycji.

Dawid Ciepliński: Porażka Rockets z Sixers. Zespołom z mistrzowskimi aspiracjami, takie wpadki przydarzać się nie powinny. Nie usprawiedliwia ich nawet fakt, że w tym meczu nie grał ich lider i najlepszy zawodnik James Harden, tym bardziej, że w czwartej kwarcie prowadzili już 10 punktami.

Woy: 124-95 wynik bardzo jednostronnego meczu z Wilkami na niekorzyść Cavaliers. Ponadto piąta już z rzędu porażka bezbarwnych Milwaukee Bucks. Zarówno zespół Mike’a Browna jak i Larry’ego Drew miały walczyć o play offs.

3. Drużyna/zespół tygodnia

Łukasz Siemański: Chicago Bulls, bo wracają na właściwe tory po słabszym początku sezonu i znowu wyglądają na drużynę, która może zdetronizować Heat. Pewnie wygrali swoje 3 spotkania w tym tygodniu, najpierw nie dając zbytnio pograć Cavs, później pokonując Raptors, a sobotniej nocy przerwali serię 9 zwycięstw Pacers. I zrobili to w świetnym, bardzo przekonującym stylu. Ich obrona wygląda jak kiedyś, a Derrick Rose powoli wchodzi w swoje tempo. W bardzo dobrej formie jest też Luol Deng, moim zdaniem – klucz do dobrej postawy Bulls w tym sezonie.

Dawid Ciepliński: Portland Trail Blazers. Wszyscy cały czas mówią o Pacers czy też Spurs, a tymczasem Blazers na początku sezonu grają równie dobrze, mają bilans 8-2, wygrali 6 spotkań z rzędu i są trzecią drużyną w lidze. Świetnie gra LaMarcus Aldridge, który notuje carrer high w punktach i zbiórkach. Równie dobrze co w debiutanckim sezonie spisuje się Damian Lillard. Jak zwykle solidnie prezentują się Wesley Matthews i Nicolas Batum, a energii z ławki dodaje Mo Williams. Poza tym Smugi są na trzecim miejscu w lidze pod względem efektywności ofensywnej – 107,2 punktów na 100 posiadań. Wygląda to naprawdę dobrze, ale żeby nie było tak różowo to Portland tracą najwięcej punktów w lidze z pomalowanego i muszą to poprawić defensywę, jeśli chcą grać o coś więcej niż tylko pierwsza runda play offów.

Woy: Mimo słabych wyników Tima Duncana (12pkt na mecz i 39% z gry w ostatnim tygodniu)to 7 wygraną z rzędu odnieśli wicemistrzowie NBA. Tony Parker jednak dostaje należyte wsparcie od Danny’ego Greena , Kahwi Leonarda oraz ławki Spurs, a to znaczy, że zespół z bilansem 9-1 będzie nadal liczył się w walce o pierwsze miejsce na Zachodzie.

4. MVP tygodnia

Łukasz Siemański: LeBron James. Heat może i nie grali ze zbyt silnymi rywalami, ale trudno mi znaleźć lepszego kandydata do MVP tygodnia od LBJ’a. 33, 39 i 30 punktów, 13/21, 14/18 i 13/18 z gry w tamtych spotkaniach.

Dawid Ciepliński: LeBron James. Najlepszy koszykarz na świecie grał na niesamowitym poziomie w ubiegłym tygodniu. Średnio 34 punkty na mecz w trzech spotkaniach, do tego na 70 proc. skuteczności z gry i trzy pewne wygrane. Nawet pomimo tego, że Heat grali z niezbyt mocnymi Bucks i Cats oraz z trochę silniejszymi Mavs, to gra Jamesa musi robić wrażenie.

Woy: LeBron James za średnią 34 punktów podczas trzech ostatnich wygranych Heat. 39 punktów to rekord sezonu Brona z pojedynku przeciwko Mavs , czyli Mistrzami z 2011.

5. Piątka tygodnia

Łukasz Siemański: S. Curry – R. Westbrook – L. James – A. Davis – R. Hibbert

Dawid Ciepliński: Russell Westbrook – Andre Iguodala – LeBron James – Jordan Hill – LaMarcus Aldridge

Woy: Jeff Teague – Jeremy Lin – Luol Deng – LeBron James – LaMarcus Aldridge

6. Największe pozytywne i negatywne zaskoczenie

Łukasz Siemański: Pozytywnie mnie zaskoczył Andrea Bargnani, który zagrał całkiem niezły mecz w defensywie w czwartek przeciwko Rockets. Do tego dorzucę postawę 76ers w meczu przeciwko Rakietom i świetne mecze takich graczy jak Tony Wroten, James Anderson czy Jeremy Lin po drugiej stronie. Na minus Wizards, którzy ponoszą bardzo głupie porażki, takie jak stracenie sporej przewagi w meczach przeciwko Thunder i Cavs i ostateczne porażki po dogrywkach. Marcin Gortat gra ok, ale dobija mnie słaba skuteczność takich graczy jak Wall czy Beal i głupie decyzje przez nich podejmowane. Jeszcze za wcześnie, żeby wyrokować, ale Wizards może być na prawdę bardzo ciężko o awans do play-offów.

Dawid Ciepliński: Pozytywne to postawa Jordana Hilla. Od kiedy tylko Mike D’Antoni przesunął go do pierwszej piątki, ten odwdzięcza się świetnymi występami i w czterech meczach jako starter rzuca średnio 18,8 punktów na 61,7 proc. skuteczności z gry, a do tego zbiera 12 piłek. Ponadto we wczorajszym spotkaniu z Pistons zanotował rekordy kariery w punktach – 24 i zbiórkach 17. Nikt nie płacze już w LA pod Dwigthcie Howardzie. Negatywne to Brooklyn Nets, którzy najzwyczajniej ssą na początku tegorocznych rozgrywek. Co prawda wygrali z Heat, ale później udało im się pokonać tylko tankujących Jazz i dopiero po dogrywce Suns, co zawdzięczają bardziej temu, jak niesamowitym zawodnikiem w crunch time jest Joe Johnson (rzut doprowadzający do dogrywki i game winner ), a nie dobrej postawie całego zespołu. Resztę spotkań Nets przegrali, a niektóre z nich w naprawdę kiepskim stylu, jak np. z Magic czy Kings, oba 21 punktami. To nie jest postawa, której spodziewaliśmy się o Brooklynie przed startem sezonu.

Woy: Na plus; może niektórym miejsce w piątce tygodnia dla Jeffa Teague’a wyda się nieco nadwyrost, ale rozgrywający Hawks wyrasta na dużego lidera zespołu Mike’a Budenholzera. W ostatnich dniach Teague pokusił się z zespołem o 3 wygrane w 4 spotkaniach imponując wysoką formą na poziomie 19.4pkt i 9as. Ponadto Jeff zanotował 25pkt i 8as przeciwko Knicks, by noc później poprawić te wyniki w konfrontacji z Sixers (33pkt i 10as). Teague również przeciwko Bobcats pokusił się o double double (14/12) i na pewno jutro dostanie nominację do wyróżnienia Gracz Tygodnia. Nie należy również zapominać o duecie Sixers – Tony Wroten (triple double) i James Anderson (36pkt) – którzy ograli Houston Rockets. Gdzieś na Florydzie wysoką formę złapał też Aaron Afflalo, popisując się też 36pkt wynikiem. Gracz Orlando trafił 8 trójek w meczu przeciwko Bucks.
Na minus; Sacramento Kings, w którym nic się nie zmieniło od ponad dwóch sezonów i osoba Mike’a Malone’a na razie niewiele wnosi (bilans 2-7). Dalej , Detroit Pistons, którzy w pierwszym tygodniu rozpalili apetyty swoich fanów, by w kolejnych 2 tygodniach wygrać tylko raz..Brandon Jennings wraca do pudłowania, a Josh Smith różnie wypada na pozycji numer trzy. W dodatku z gry wypadł przez uraz kolana Chauncey Billups i Tłoki znów mają problem ze zdobywaniem punktów z obwodu..Na sam koniec podkreślę, iż przy 40 ostatnich wycieczkach za Zachód, Tłoki wygrały tylko 2 razy!

Na koniec najlepsze wsady III tygodnia:

1 Odpowiedź

  1. Sosna1982 pisze:

    Przed sezonem wszyscy ogłaszali wzmocnienia na drużyn na Wschodzie tymczasem po 3 tygodniach sezonu raptem 4 drużyny ze Wschodu mają więcej niż 50 % zwycięstw a w meczach pomiędzy drużynami z różnych konferencji Zachód bije Wschód na łeb.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *