Kobe coraz bliżej powrotu

Po około siedmiu miesiącach, a dokładniej od kwietnia Kobe Bryant przechodził okres rehabilitacji po rekonstrukcji achillesa w lewej nodze. Mówiono, że może wrócić na początek sezonu; tak się nie stało, ostatnio podczas jednego z wywiadów zawodnik Lakers zapytany o jego aktualny postęp w rehabilitacji odpowiedział, że jest coraz lepiej. Mówił, że nie jest jeszcze gotowy na 100%, ale czuje, że to już niebawem.

Dziś media podały dobrą wiadomość dla fanów Los Angeles Lakers jak i samego zawodnika, bowiem wrócił on do treningów z drużyną.

„Czuję, że idzie mi szybciej niż zakładano. Jeśli dziś byłaby noc w playoffs, zagrałbym. Nie wiem jak efektywny bym był, ale bym zagrał. Rzut z odchylenia nadal działa, kontrola nad piłkę, możliwość gry tyłem do kosza, to są rzeczy, które teraz mogę robić. Dzięki Bogu to nie są jeszcze playoffy.” Mówił KB.

Ciągle niema jednak oficjalnej daty powrotu gwiazdy LAL. Trener Mike D’Antoni twierdzi, że nie widzi Bryanta na parkiecie do święta dziękczynienia, które obchodzone jest pod koniec miesiąca, a dokładniej 28 listopada. Początkowo zakładano, że przerwa w grze potrwa od 6 do 9 tygodni. W tym momencie, jak już wspomniałem,  Kobe pauzuje siódmy miesiąc.

Wielu ludzi od razu skazało Bryanta na porażkę i mówili, że po takiej kontuzji może nie wrócić do dawnej sprawności, krążyły plotki, że drużyna go wymieni, albo on sam zakończy karierę. Każdy szanujący się fan w to nie uwierzył, bo chyba nie ma osoby, która nie znałaby etyki pracy Kobe’go. Jest on jak robot, nie ma kontuzji, z której by się nie wyleczył i nie powrócił do gry w świetnej kondycji. Nie mówimy tu o byle kim. Ten człowiek grałby nawet ze złamaną nogą.

Zawodnik wchodzi właśnie w ostatni rok swojego ogromnego kontraktu, w którym zarobi 30,5 miliona dolarów. 5-krotny mistrz NBA potrzebuje tylko 676 punktów, by wyprzedzić Michaela Jordana na liście punktowej. W zeszłym roku notował 27.3 punktów, 6 asyst i 5.6 zbiórek na mecz.

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

4 komentarze

  1. marshyparshy pisze:

    Szacunek za to, że jeszcze jest 16, a news wrzucony jest 17, zaginacie czasoprzestrzeń! :D

    • marshyparshy pisze:

      Oj, widzę, że czas na stronie dalej letni ;p i przepraszam za spam!

  2. Barzay pisze:

    zastanawiam się jak Kobe wróci i jeśli wróci w formie to czy do dobrze dla LAL, jakie oni mają cele na ten sezon, bo tankując mogliby jak wszyscy wiemy dostać świetnego rookie w 2014, a tak to o mistrzostwie nie ma co nawet marzyć , wymian chyba wzmacniających w sezonie też nie ma skąd, wydaje mi się że z kontuzją da sobie radę (teraz medycyna to nie to co gdy zerwali scięgna I.Thomas czy D. Wilkins a często do nich w TV to porównywali), a co do tankowania do powrót Kobego i pogon za rekordem punktowym może w tej dziedzinie akurat pomóc LAL

  3. flappjack pisze:

    „Wielu ludzi od razu skazało Bryanta na porażkę i mówili, że po takiej kontuzji może nie wrócić do dawnej sprawności, krążyły plotki, że drużyna go wymieni, albo on sam zakończy karierę. Każdy szanujący się fan w to nie uwierzył, bo chyba nie ma osoby, która nie znałaby etyki pracy Kobe’go. Jest on jak robot, nie ma kontuzji, z której by się nie wyleczył i nie powrócił do gry w świetnej kondycji. Nie mówimy tu o byle kim. Ten człowiek grałby nawet ze złamaną nogą.”

    Jeszcze nie wrócił, a już ma być w świetnej kondycji – zastanawiam skąd ten wniosek???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *