Wittman straci pracę jako pierwszy?

Jak co roku o podobniej porze bukmacherzy w Las Vegas mocno przyglądają się sytuacji w lidze NBA i zapraszają swoich klientów do obstawiania gotówki na trenerów. Nie chodzi tutaj bynajmniej o wygranie jak największej liczby spotkań przez danego szkoleniowca, ale raczej trafienie lucky-loosera tracącego pracę lada dzień..

Oto jak przedstawiają się notowania najmniej szanowanych na dziś szkoleniowców:

Randy Wittman (WAS) stawka 2/1 – bilans z Wizards 2-6 , najgorszy wynik na Wschodzie, zwłaszcza gdy w klubie głośno marzono o play offs. Również transfer Marcina Gortata miał skierować Czarodziejów w ich stronę. Problemem Wizards jest przede wszystkim defensywa i niskie zaangażowanie graczy w udział w obronie.

Tyrone Corbin (UTA) stawka 9/4 – bilans z Jazz 1-8 , najgorszy na Zachodzie. Jazz grają pierwsze tygodnie bez Trey’a Burke’a a ich atak oraz obrona pozostawiają wiele do życzenia. Utah było o dwa kroki od najgorszego startowego wyniku w historii, bez wygranej.

Monty Williams (NO) stawka 7/2 – bilans z Pelicans 3-6, ostatnie miejsce w Southwest Division zespołu, który miał po ostatnich transferach – J.Holiday’a i T.Evansa – bić się o play offs.

Jason Kidd (BRK) stawka 13/2 – bilans z Nets 2-5, ostatnie miejsce w Atlantic Division, w której mieli dominować po zatrudnieniu K.Garnetta, P.Pierce’a i A.Kirilenki. To może być bolesny upadek legendy i trenera-debiutanta.

Dwane Casey (TOR) stawka 13/2 – bilans z Raptors 4-5, drugie miejsce w Atlantic Division, ale fanom i sternikom nie do końca może podobać się taktyka stosowana przez trenera, mianiowicie spora liczba rzutów pary Gay-DeRozan nie przekładająca się na wyniki zespołu. Ciekawe kogo w zanadrzu trzyma Masai Ujiri?

Mike Woodson (NY) stawka 15/2 – bilans z Knicks 3-4, przedostatnie – 4 – miejsce w Atlantic Division i styl gry daleki od tego z poprzedniego regular season. Ponadto Woodson trafił na dywanik G.M.’a Knicks Jamesa Dolana po ostatnim niedzielnym blow oucie przeciwko Spurs..Małe usprawiedliwienie na wyniki Knicks to brak w składzie J.R. Smitha przez pierwsze pięć spotkań, wracający po kontuzji Amar’e Stoudemire oraz złamanie kości strzałkowej Tysona Chandlera.

Jak więc Panowie będzie, kto pierwszy straci stołek wg Was?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

9 komentarzy

  1. Qcin pisze:

    Monty Williams albo Brown(nie wiem czemu nie ma go na listach buków)

  2. Woy pisze:

    Mike Brown? ciekawe ale faktem jest, że Cavs grają bardzo źle. Dodam ,że następne dwa miejsca to byli T. Stotts i M. D’Antoni.

  3. Lopez1910 pisze:

    Chyba posada Kidda jest poki co niezagrozona choc slaba postawa Nets mnie nie dziwi i przewidywalem ze trio z Bostonu nie bedzie jakims super wzmocnieniem. Wittman faktycznie osiaga z Wizards slabe wyniki jak na oczekiwania zwiazane z tym zespolem i moze byc pierwszy do odstrzalu ale nie wiem czy czarnym koniem w wyscigu po strate pracy nie bedzie jednak Monty Williams bo z takim ciekawym zespolem powinni miec duzo lepszy start w lidze a zaliczyli juz pare wpadek… Co by sie jednak nie dzialo mysle ze w najblizszym czasie nie powinnismy spodziewac sie zmian na lawce trenerskiej bo to dopiero poczatek sezonu. Chyba wlasciciele maja jakas cierpliwosc :)

  4. Qcin pisze:

    Cavs i Pelikany grają obok Jazz największą padlinę w lidze (nie oglądałem wprawdzie kilku ekip- Bucks i Bobcats choćby, ale wątpię by grali jeszcze gorszą koszykówkę plus to, że jeśli weźmiemy wyniki/oczekwania to jedynie Nets dają większą plamę).
    W Cleveland liczyli na PO, zwłaszcza po powrocie Flinstone’a ale wyszło to co mówiłem od dawna- Irving jest bardzo średnim rozgrywającym (nie mylić z zawodnikiem, bo tym potrafi być fantastycznym) a cały roster Cavs jest totalnie nieprzemyślany- ktoś za to musi oberwać, a wątpię by to był ich GM.
    Wątpię by Brown poleciał jako pierwszy, ale nie zdziwię się jeśli po Sylwestrze Cavs będą prowadzeni już przez kogoś innego.

    • Woy pisze:

      Akurat tak się zdarzyło ,że oglądałem wszystkie pierwsze mecze Cavs ( z racji wczesniej pory spotkań) i dodam ,że forma z pierwszych dni wcale nie przypomina tej dzisiejszej, gdzie nie widać wielkiej energii. Pierwsze mecze wskazywały na tendencję rosnącą , a po meczu z Wolves i ostatniej złej serii na wyjazdach to widzę jednak malejące szanse na poprawę gry u Browna. Niestety do zdrowia nie wrócił Bynum, poniżej kreski gra Bennett i wydaje się, że management sporo zaryzykował (ryzyko które się nie opłaci??) stawiając na daną dwójkę. LeBron James jednak mocno pracował na wyniki Browna, który również nie zachwycał w L.A.

    • Qcin pisze:

      z tego co zauważyłem w grze Cavs (choć nie oglądałem wszystkim spotkań więc może w ogólnym rozrachunku jest inaczej) to:
      1)Irving nie dzieli się piłką, w zasadzie poza Varejao nikt tam nie dzieli się piłką
      2)SG to straszna dziura, niby Waiters i Miles mają przyzwoite statystyki punktowe, ale DIon skuteczność poniżej 40% a Miles na razie ~48% ale znam tego typa nie od dziś i za miesiąc to będą maks 42- do tego obaj to manekiny w obronie
      3)jedynie Varejao stawia zasłony z których Cavs nie potrafią skorzystać
      4)jest mało ruchu bez piłki, a po dostaniu jej obwodowi niemal od razu rzucają za 3/z półdystansu
      5)bardzo mało piłek pod kosz, nawet duża część punktów Varejao to rzuty z 4-5 metra
      6)brak grania pnr czy nawet pnp (co mnie strasznie dziwi jak się ma w składzie Varejao)
      7)obrona jest tragiczna, zero agresji, zero dojść do rywala, a akcje środkiem niemal wszystkie kończą się stratą kosza, w ogóle nie ma pomocy w kryciu przez co kiedy Varejao przejmuje krycie innego gracz to centrzy rywali zostają sami pod koszem.

      Bennetta jeszcze bym nie skreślał bo widać, że jest strasznie spięty i o kilka kg za ciężki ale jak się ogarnie to może być przydatnym rolsem, bo na nic więcej go chyba nie stać.

  5. znafffca pisze:

    arcjonalnie patrząc na sytuację to tylko pelikanom powinno zależeć na zmianie trenera Co prawda wybrór przyszłoroczny który oddali do philadelphi jest protected top 6 no ale przy tak silnym drafcie w zasadzie do 12 picku można wyciągnąć przyszłą gwiazdę więc im powinno zależeć żeby wejść do po i uniknąć loterii draftowej Washington podpisał walla więc skład im się raczej nie rozsypie no a każdy gm nie będzie ezmacniał drużyny żeby pozbawić się szansy na draftową jedynkę więc nie spodizeiwałbym się rotacji w sztach Woodson jest jeszcze na wylocie ale to bardziej przez to że zmienił się tam gm Może zdecydują się podpisać georga karla

  6. Wałek pisze:

    Oczywiście Mo Cheeks, najgorszy trener w lidze

  7. benolinho pisze:

    Kidd na bank nie poleci przynajmniej do nowego roku (choć wg mnie może wytrwać NAWET do przyszłego sezonu) jest magnesem na fanów po to też zawiesili jego koszulkę pod dachem; swoją drogą już przed jego angażem powtarzałem że to baaardzo zła decyzja skład mają na 1 sezon, 1! tutaj potrzeba było kogoś z doświadczeniem (oczywiście myślę głównie o Jax’ie który pewnie przyciągałby jeszcze więcej fanów do hali i przed tv) ale postawili na niego WIELBŁĄD managmentu za który zapłacą prawdopodobnie kiepskim miejscem w confie (coś koło 7-8 miejsca; do PO myślę jakoś się ukulają tym bardziej że cała masa ekip zawodzi na wschodzie co widać po powyższej liście potencjalnych kandydatów do utraty posady no i innych nie wymienionych np Brown) także ja stawiałbym na Woodson’a lubię NYK ale cholernie daleko im do wyników z poprzedniego sezonu do tego osoba Mike’a może nie przekonać Melo do pozostania (przemilczę kwestię tego czy dalej stawiać na Melo czy lepiej byłoby go puścić i zapolować na kogoś innego)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *