Ciekawostki statystyczne (13)

SAN ANTONIO SPURS 120:89 NEW YORK KNICKS

– Wczoraj po raz pierwszy w życiu mogłem obejrzeć mecz NBA na żywo w telewizji. Trafiłem na mecz, w którym po sześciu minutach Spurs wygrywali 17 punktami, a w pewnym momencie czwartej kwarty już 37 punktami. Knicks nie mieli absolutnie nic do powiedzenia – może poza ewentualnymi podziękowaniami dla Ostróg za to, że mogli wziąć udział w ich treningu.

– Knicks w drugą kolejną niedzielę przegrali mecz w MSG praktycznie już po pierwszej kwarcie. Wczoraj po 12 minutach było już 35:18 dla San Antonio, tydzień wcześniej Timberwolves – którzy dziś zanotowali w Los Angeles jeszcze lepszy start, o czym dalej – wygrali pierwszą odsłonę 40:19. Wcześniej, przed Ostrogami i Wilkami, żadna drużyna z Zachodu nie prowadziła po pierwszej kwarcie w Madison Square Garden różnicą 18 punktów.

– Spurs jeszcze nigdy w swojej historii nie pokonali Knicks tak wysoko. Poprzednim rekordem w tej rywalizacji było zwycięstwo 139:109 w 1978 roku. Co ciekawe, w poprzednim sezonie zwycięzcą obu spotkań między tymi drużynami byli.. Knicks. Ale ten sezon już zapowiada się na znacznie gorszy od ostatniego, Nowojorczycy po sześciu meczach mają dwa zwycięstwa i najgorszy bilans w Konferencji Wschodniej. Ostrogi zaś przewodzą na Zachodzie z bilansem 6-1, notując czwartą wygraną z rzędu, i to w jakim stylu – 54% skuteczności z gry, 12-26 za trzy, 26-30 z linii oraz miazga na tablicach 51-33 i tylko 38% celnych rzutów Knicks (6-22 3pt).

– Świetny występ zaliczył Danny Green z San Antonio, który w 23 minuty – więcej nie musiał grać – zdobył 24 punkty i zebrał rekordowe w karierze 10 piłek, trafiając 8 z 11 rzutów z gry, w tym 6 na 9 trójek. W tak krótkim czasie z nim na parkiecie Spurs zdobyli o 35 punktów więcej od gospodarzy. Coś niebywałego. W ostatnich 28 latach tylko dziesięciu graczy zanotowało w 23 minuty tyle punktów oraz zbiórek, jednak żaden (!) z nich nawet nie oddał rzutu za trzy. Ciężko więc nawet określić stopień wyjątkowości występu Greena. Osobiście wydaje mi się, że takiej linijki NBA nie widziała jeszcze nigdy.

18 punktów z ławki zanotował Kawhi Leonard, 17 punktów i 6 asyst w 25 minut na 8-10 z gry miał Tony Parker, 15 punktów dołożył Patrick Mills, natomiast Tim Duncan mimo tylko jednego celnego rzutu z gry zanotował double-double 11 punktów i 10 zbiórek (9-11 FT).

– Do Knicks wreszcie powrócił JR Smith, jednak na nieszczęście kibiców drużyny z Nowego Jorku z najgorętszym tego dnia Dannym Greenem łączył go tylko zielony kolor, bo jego kara za palenie marihuany właśnie się skończyła, ale samo palenie (5 pkt, 1-9 FG i kilka airballi) – chyba jeszcze nie. Po 16 punktów zdobyli Carmelo Anthony i Andrea Bargnani, 13 z ławki dostarczył Metta World Peace, a 11 miał Tim Hardaway Jr, ale w tym wszyscy są zgodni – źle się dzieje w Nowym Jorku. Jest już kandydat na pierwszego trenera, który w tym sezonie opuści swój stołek.

– Jeszcze raz wrócmy do fantastycznej w wykonaniu Spurs pierwszej kwarty – 35 punktów, 72% z gry, 83% za trzy.. tylko na jednej drużynie takie liczby nie zrobiłyby wrażenia, prawda Wolves?

 

WASHINGTON WIZARDS 105:106 OKLAHOMA CITY THUNDER OT

– Wizards na 3 minuty i 30 sekund do końca czwartej kwarty prowadzili już 10 punktami, ale po wyniku sami widzicie, jak to się skończyło. Szkoda, bo takie zwycięstwo nad rywalem tej klasy dałoby Czarodziejom mocnego kopa, przedłużając ich serię wygranych do trzech po słabym starcie 0-3. A tak.. Kevin Durant po raz 12. w karierze trafił w ciągu ostatnich 24 sekund rzut na remis. Od sezonu 2007/08 żaden gracz w lidze nie miał więcej takich trafień.

Marcin Gortat po czterech kwartach miał tylko siedem punktów na 2-7 z gry (zakończył mecz z 11 pkt, 8 zb, 4 blk), John Wall zawiódł jeszcze bardziej (10 pkt, 3-13 FG, 1-5 3pt, 5 zb, 8 ast, 4 TO), a Wizards mimo to byli tak blisko zwycięstwa, dlaczego? Odpowiedź zawiera się w dwóch słowach – Bradley Beal. Młody SG Wizards zdobył 34 punkty (rekord kariery), trafiając 13 z 23 rzutów z gry, w tym aż 6 z 8 trójek. W ostatnich 18 meczach sezonu regularnego w Oklahomie tylko jednemu graczowi udało się zostać najlepszym strzelcem spotkania (John Henson). Ostatnim graczem Wizards, który zdobył w meczu z Thunder więcej punktów, niż jakikolwiek gracz rywali, był Antawn Jamison w 2009 roku. Nie było od sezonu 1985/86 koszykarza Waszyngtonu z 34 punktami, 6 zbiórkami i 6 celnymi rzutami za trzy na takiej skuteczności.

– Oczywiście nie tylko Beal spisał się w szeregach Wizards dobrze, 15 punktów miał Trevor Ariza, 14 (5-6 FG, 7 zb, 6 ast) Nene, 11 z ławki Al Harrington. Dobry mecz i ogromna szansa na zwycięstwo zostały jednak zaprzepaszczone przez jedną, prostą rzecz – 13-26 z linii rzutów wolnych. Wizards nie wygrali jeszcze w Oklahomie z Thunder (0-5).

Kevin Durant wykręcił typowe 33 punkty, 13 zbiórek i 6 asyst (12-23 FG). Od 2008 roku do teraz to czwarty występ 33/13/6 w tej organizacji (2x Durant, 2x Westbrook), natomiast wcześniej tylko jeden gracz (licząc od 1985/86, wiadomo) Seattle zanotował taką linijkę – był to Xavier McDaniel w 1989 roku.

– 25 punktów (oczko od rekordu kariery) i 12 zbiórek z trzema blokami (11-18 FG) dołożył Serge Ibaka. Podkoszowy Oklahomy przekroczył dziś granicę 3000 punktów w karierze. 13 punktów (4-16 FG) i wykluczenie wraz z Nene – tym ‚zasłynął’ z kolei Russell Westbrook. Na szczęście dla Thunder dobrze spisał się Reggie Jackson (12 pkt, 7 zb, 4 ast, 6-10 FG). Bardzo ciekawa sytuacja nastąpiła w wewnętrznym mini-starciu Stevena Adamsa z Kendrickiem Perkinsem, obaj zanotowali po punkcie przy 0-3 z gry w 19 minut gry. Stevenie Adamsie, nie idź tą drogą.

NEW ORLEANS PELICANS 94:101 PHOENIX SUNS

– Hej, co jest? Suns po prawie dwóch tygodniach sezonu mają bilans 5-2 i są trzecią drużyną Zachodu, ustępując tylko Spurs i Thunder – dwóm ostatnim finalistom NBA po zachodniej stronie. Jeff Hornacek został pierwszym trenerem w historii organizacji, który zaczął swoją pracę z Phoenix od wygrania czterech pierwszych meczów u siebie. Markieff Morris został z kolei pierwszym graczem z Suns z nagrodą dla gracza tygodnia od pięciu lat (Amare Stoudemire). Dziś zdobył 23 punkty (9-12 FG) i zebrał 5 piłek, nie popełniając ani jednej straty, a w trzech ostatnich meczach notował średnio 24.7 ppg, 9 rpg, 2 spg oraz obłędne 30-38 z gry i 85,7% z linii w 33 minuty. Od 1991 roku tylko dwóch graczy zanotowało serię trzech meczów ze skutecznością 75% przy min. 12 próbach w każdym – Charles Barkley (listopad 1991) i Dwight Howard (luty 2008).

Eric Bledsoe zanotował 24 punkty, 6 asyst i 4 zbiórki (7-11 FG, 8-9 FT, 5 TO), 15 punktów dodał Gerald Green, a 12 – Goran Dragić, natomiast Miles Plumlee znów udowodnił, że Suns realnie mogą na niego liczyć (8 pkt, 12 zb, rekordowe 5 bloków). I to jest właśnie mój ulubiony moment, w którym mogę odwołać się do statystyk Plumlee z poprzedniego sezonu – 13 punktów, 22 zbiórek i 3 bloki w 55 minut 14 meczów w barwach Pacers. Teraz jego średnie to 11.7 punktu i 9.6 zbiórki na mecz. MIP? A propos – wiecie, że żaden z laureatów tej nagrody nigdy w swojej karierze nie zdobył mistrzostwa?

Anthony Davis zanotował tylko 14 punktów (5-13 FG), 12 zbiórek i 4 przechwyty, dość niespodziewanie 22 punkty (9-12 FG, 8 zb) rzucił Jason Smith. 14/5/5 dołożył Eric Gordon (5-14 FG), z kolei Jrue Holiday dodał 16 punktów i 7 asyst, choć także aż 5 strat. Anthony Morrow rzucił z ławki 16 punktów (7-11 FG), jednak pozostali rezerwowi Pelicans trafili tylko 2 z 15 rzutów.

– Co ciekawe, tylko Słońca i Portland Trail Blazers nie zagrały jeszcze meczu z drużyną przeciwnej Konferencji.

MINNESOTA TIMBERWOLVES 113:90 LOS ANGELES LAKERS

– Timberwolves przebili wyczyn Spurs i rozpoczęli mecz z Lakers w Staples Center od zdobycia w pierwszej kwarcie.. 47 punktów. To nowy rekord organizacji dla jakiejkolwiek kwarty i najlepszy wynik w lidze w 1Q od 2008 roku (Nuggets i 48 punktów z Sonics). Lakers w całej swojej historii tylko pięć razy stracili więcej punktów w jednej odsłonie (rekord – 52), ostatni raz 20 lat temu przeciwko Celtics (48), jednak jeszcze nigdy ich rywal nie rzucił tylu oczek w pierwszej kwarcie.

Ponadto, 47 punktów w pierwszej kwarcie to najlepszy wynik drużyny przyjezdnej od 1997 roku (Raptors 48 z Nets). Wolves zostali czwartą drużyną, która po pierwszej odsłonie prowadziła z Lakers różnicą 24 punktów, jednak nikt nie dokonał tej sztuki od 1974 roku (Buffalo Braves).

– W takim stylu Timberwolves zakończyli serię aż 22 porażek z Lakers. W historii NBA widzieliśmy tylko trzy dłuższe serie tego typu, w każdej z nich udział brali Lakers lub Wolves, po wiadomych stronach barykady – w latach 1991-97 Sonics wygrali z Wilkami 26 meczów z rzędu, w 1989-95 Suns pokonali ich w 25 kolejnych spotkaniach, z kolei Lakers w 1983-88 zaliczyli serię 24 zwycięstw nad Kings.

– Przez pierwszą kwartę oraz przerwaną serię łatwo zapomnieć o triple-double Ricky’ego Rubio, ale ja pamiętam – 12 punktów, 10 zbiórek i 14 asyst, a do tego 5 przechwytów. To jego drugie TD w karierze i dopiero drugie w historii organizacji, do którego dołączono również 5 steali (Kevin Garnett 1999).

– 27 punktów, z czego 16 w pierwszej kwarcie zdobył Kevin Martin, a 25 punktów (18 w 1Q) i 13 zbiórek dołożył Kevin Love. Dwa Keviny notują w tym sezonie łącznie 50.8 punkta na mecz (5.2 celnej trójki), Love dodaje do tego 14.4 zbiórki i 4.7 asysty, z kolei Martin trafia prawie trzy rzuty z dystansu na mecz przy skuteczności 57,1%! W efekcie Wolves, podobnie jak Suns, zaczęli sezon od 5-2.

Corey Brewer zdobył 17 punktów (6-9 FG), natomiast 14 punktów, 10 zbiórek i 4 asysty dodał Nikola Peković, który w sześciu poprzednich spotkaniach rozdał łącznie 5 asyst, a dziś wyrównał w tym elemencie swój rekord kariery.

– Po stronie Lakers 19 punktów i 8 asyst na 5-7 za trzy zanotował Steve Blake. Obrońca Lakers tylko dwa razy w 684 meczach w karierze trafił więcej rzutów za trzy. 16 punktów z ławki dodał Jodie Meeks, natomiast Pau Gasol zanotował double-double 11 punktów i 11 zbiórek, ale trafił tylko 5 z 12 rzutów. Hiszpan jeszcze ani razu w tym sezonie nie miał skuteczności lepszej niż 50%.

Najlepsi

punkty: Beal (34)

zbiórki: Durant, Love (13)

asysty: Rubio (14)

przechwyty: Rubio (5)

bloki: Plumlee (5)

straty: Bledsoe, Rubio, Durant, Westbrook, Holiday (5)

3pt: D. Green, Beal (6)

FT: Duncan (9)

minuty: Durant (46:08)

Enbiejowy typer: 3/4, w sezonie 58/97

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

2 komentarze

  1. GPRbyNBA napisał(a):

    a w ogóle jakie były statystyki rzutowe wilków po 1 kwarcie? Da się gdzieś zobaczyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *