Mavericks pokonali Grizzlies ich własną bronią

Jeśli przed meczem powiedziałbym wam, że jedna z drużyn będzie miała 12 przechwytów, wymusi 17 strat i pozwoli rywalom na jedyne 3 trafienia zza łuku, to powiedzielibyście, że będą to Grizzlies czy Mavericks? Ja bym się skłaniał zdecydowanie ku pierwszej opcji, ale to Mavs mieli takie linijki. Dallas pokonali Memphis 99-111 grając bez wyraźnego lidera. Bardzo dobre mecze rozegrało kilku zawodników.

Tylko 7 graczy Mavs zdobywało punkty, ale 6 z nich miało ich ponad 10. Byli to Marion (21 + 14 zbiórek i 4 asysty), Nowitzki (24 + 6 zbiórek), Ellis (18 + 3 przechwyty), Calderon (15 + 5 asyst), Dalembert (14 + 9 zbiórek) i Carter (11). Po drugiej stronie, aż trzech graczy (Conley, Randolph, Gasol) przekroczyło 20 punktów, ale co z tego skoro nie otrzymali prawie żadnego wsparcia od kolegów i musieli pogodzić się z porażką?

Po Grizzlies było widać zmęczenie po wczorajszej batalii z Pistons. Grizzlies bardzo dużo faulowali i skończyło się to 46 wizytami na linii ze strony Mavs! Gospodarze byli w tym aspekcie gry bezwzględni i wykorzystali, aż 87% prób, pudłując jedyne 6 razy. W samej 4 kwarcie Mavericks oddali 25 prób za 1pkt i trafili 21 z nich.

Drużyna Bilans I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Memphis Grizzlies
1-2 16 27 20 36 99
Dallas Mavericks
2-1 32 17 24 38 111

grizzliesmavs

Przebieg spotkania

Grizzlies zaczęli od prowadzenia 3-6, ale dali sobie narzucić styl gry przez Mavs, którzy zaczęli grać bardzo szybko. W ciągu 2 i pół minuty zanotowali serię 13-0 i odrzucili rywali na bezpieczną odległość. Grizzlies mieli problem z tym, żeby się wstrzelić i pierwszą kwartę zakończyli z dorobkiem jedynych 16 punktów. Ich rywale kryli agresywnie i nie dawali okazji do wypracowania łatwych pozycji przez rywali. Po drugiej stronie parkietu zdobyli dwa razy więcej oczek od Miśków, głównie dzięki graniu skutecznych pick’n’rolli i rozciąganiu obrony. Pierwsza kwarta skończyła się na 16-32.

Mavs grali dalej swoją koszykówkę w drugiej kwarcie i po 7 kolejnych minutach różnica wynosiła już 20 punktów. Calderon i Dalembert znaleźli wspólny język, grali akcje dwójkowe i konsekwentnie punktowali rywali. Potem jednak stało się coś niespodziewanego i Grizzlies zaczęli w końcu grać swoje. Wymuszali straty i szli w kontrach, a w samej drugiej kwarcie nabili 15 punktów w szybkich atakach. W ciągu 5 minut zrobili run 15-1 i z -20 punktów zrobiło się -6. Z taką też stratą Miśki schodziły na przerwę i widać było, że jeszcze zagrożą rywalom.

Memphis po przerwie wyglądali lepiej, rozkręcali się Randolph, Gasol i Conley, zbliżyli się do rywali na 4 punkty. Kluczowy moment meczu miał miejsce chwilę później. Monta Ellis w ciągu 9 sekund zanotował 2 przechwyty i poszedł w szybkiej kontrze. Za pierwszym razem akcję zepsuł Marion, ale za drugim Ellis zaatakował obręcz sam i załadował z góry. To dało wyraźny sygnał do ataku dla gospodarzy, którzy załatwili sprawę tym samym, czym Grizzlies nadrabiali straty w drugiej kwarcie – kontrami. Udało im się uciec na 10 punktów i taką przewagę utrzymali do końca meczu.

W czwartej kwarcie tempo nieco siadło i gracze obu ekip częściej znajdowali się na linii osobistych, niż w ataku pozycyjnym. Po stronie Grizzlies 28 z 36 punktów w tej kwarcie zdobyło trio Conley, Randolph, Gasol. Przez cały mecz całkowicie schowany był Tony Allen, który zagrał jedyne 20 minut, nie trafił żadnego rzutu ze swoich 6 z gry i nie wniósł niczego wielkiego do obrony. A przydałby się bardzo, bo jeśli Grizzlies zatrzymaliby szalejącego w 4 kwarcie Montę Ellisa (9 oczek, kreowanie gry i dowolne dostawanie się na linie w 4 ćwiartce) to jeszcze mogliby realnie zagrozić rywalom. Skończyło się na 111-98 i jest to w pełni sprawiedliwy wynik, oddający to co działo się na parkiecie.

Box score

Grizzlies: Conley 24, Gasol 23, Randolph 21, Bayless 11, Koufos 7, Miller 4, Prince 3, Pondexter 2, Calathes 2, Davis 2, Allen 0, Leuer 0

Mavericks: Nowitzki 24, Marion 21, Ellis 18, Calderon 15, Dalembert 14, Carter 11, Blair 8, Crowder 0, Mekel 0

Pełny box score tutaj.

Najlepsi w kategoriach statystycznych

Punkty: Conley 24 – Nowitzki 24

Zbiórki: Randolph 14 – Marion 14

Asysty: Conley 8 – Calderon 5

Przechwyty: Conley 3 – Blair 4

Bloki: Conley, Davis 1 – Marion 2

1 Odpowiedź

  1. Szuwarek pisze:

    Mavs są zdecydowanie lepsi niż w zeszłym sezonie. Nowitzki jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Myślę, że stać ich na 48-50 zwycięstw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *