Wizards zrezygnują z Vesely’ego i Singletona

Wraz z transferem Marcina Gortata, Washington Wizards stali się drużyną „all-in” jeżeli chodzi o PlayOffs już tego roku. Czarodzieje nie mają zamiaru czekać kolejnych lat aby walczyć w fazie posezonowej z najlepszymi drużynami w lidze.

W zespole poza takimi zawodnikami jak wspomniany Polish Hammer oraz John Wall, Bradley Beal, Trevor Ariza, Nene, Otto Porter, Kevin Seraphin czy Martell Webster prowadzone są poważne rozmowy na temat przyszłości głębokich rezerwowych.

Jak się okazało organizacja z Waszyngtonu zrezygnuje z podjęcia opcji w kontraktach Jana Vesely’ego oraz Chrisa Singletona. Oboje wybrani zostali w drafcie 2011 i na mocy umowy debiutanta Czarodzieje mieli możliwość pozostawienia zawodników w składzie na sezon 2014-15. Wizzies nie pójdą jednak w ślady takich drużyn jak Pistons (Drummond), Pelicans (Davis, Rivers), Bucks (Henson) czy chociażby Magic (Harkless, Harris, Vucević) i zrezygnują z zawodników, których wybrali z wysokim numerem w drafcie.

Jan Vesely do Wizards trafił z wysokim 4. 6. pickiem, dlatego Czarodzieje zobowiązani byliby do płacenia aż 4.2 mln $ w przyszłym roku, co zdecydowanie jest nie adekwatne do tego co ten zawodnik pokazuje na parkietach za oceanem. Czeski skrzydłowy przez dwa lata w lidze nie przekonał do siebie sztabu szkoleniowego i występował na boisku zaledwie ponad 10 minut pokazując.

W ubiegłym sezonie zdobywał średnio 2.5 punktu oraz 2.4 zbiórki na mecz i był jednym z najgorzej grających zawodników z dala od kosza.

Chris Singleton wybrany został również przy wysokim 18. wyborze i za rok miałby gwarantowane blisko 2.5 mln $. Podobnie jak Vesely nie potrafił jednak dobrze zadomowić się w Waszyngtonie i przez ostatnie dwa lata odgrywał rolę głębokiego rezerwowego. Wobec rozwoju m.in. Kevina Seraphina, Trevora Bookera oraz ściągnięciu Marcina Gortata jego minuty kolejny raz mogą gwałtownie spaść. Tym bardziej, że przez najbliższe 2 miesiące będzie leczył kontuzję złamania kości w lewej stopie.

Singleton w kampanii 2012/13 zdobywał średnio na spotkanie 4.1 punktu oraz 3.2 zbiórki. Rzucał również na słabej, bo 38% skuteczności z gry.

Rafał Kamieński

Prawdopodobnie największy fan New Orleans Pelicans w Polsce. Uwielbia twardą obronę i shooterów urywających się jej po zasłonach. Tęskni za czasami Alexa Fergusona w Manchesterze United. Twitter - @rkamienski pelicans.pl

5 komentarzy

  1. GPRbyNBA pisze:

    nie znam facetów dlatego przydoło by sie za każdym razem wymieniać również pozycje na których grają

  2. Szuwarek pisze:

    Singleton to taki SF. Dość niezły defensor, ale ofensywnie strasznie surowy. Vesely PF. Jak dla mnie nie pasujący do NBA, bo bardzo słaby fizycznie. W koszykówce europejskiej powinien się odnaleźć.

  3. gratek pisze:

    Veselego zapewne czeka powrót do Europy. Taki drugi Lampe może z niego być. Niby utalentowany, ale czegoś mu brakuje i pomimo tego może zostać czołowym grajkiem na Starym Kontynencie.

  4. Kamil pisze:

    Wedlug mnie Vesely zasluguje na kolejna szanse, po tym co pokazal na Eurobaskecie. I oczywiscie zostal wybrany z 6, a nie 4 numerem ;)

    • Rafał Kamieński pisze:

      Właśnie, na Eurobaskecie. Moim zdaniem styl w NBA po prostu mu nie podchodzi, nie potrafi się tutaj odnaleźć. Będzie miał jeszcze jeden sezon aby przekonać do siebie zespoły, inaczej zapewne wyląduje w Europie.

      I oczywiście z 6, poprawione :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *