Zapowiedź sezonu 2013/14: Brooklyn Nets

Kiedy Michaił Prochorow w 2009 roku kupował jeszcze wtedy New Jersey, dziś już Brooklyn Nets obiecał kibicom trzy rzeczy. Po pierwsze, że nie będzie żałował pieniędzy na klub, co w sumie nie jest niczym trudnym, kiedy twój majątek wycenia się na 13 miliardów dolarów. Po drugie play offy do 2013 roku, co jak wiemy również się udało. I po trzecie, w sumie najważniejsze – mistrzostwo w ciągu pięciu lat, czyli do 2014 roku. Dwie obietnice udało już się spełnić. Co z trzecią? Przekonamy się za ok. 8 miesięcy…

Sezon 2012/13

Ubiegłoroczne rozgrywki Nets mogą zaliczyć do umiarkowanie udanych. Dlaczego umiarkowanie? Ponieważ udało się osiągnąć główny cel, jakim był awans do play offów. Nets osiągnęli w sezonie zasadniczym bilans 49-33, co było ich najlepszym wynikiem od 7 sezonów. Pozwoliło im to ostatecznie na zajęcie czwartego miejsca w Konferencji Wschodniej.

I to wszystko pomimo tego, że w trakcie sezonu zmienili trenera. Zwolnionego po 28 spotkaniach Avery’ego Johnsona (bilans 14-14)zastąpił P.J. Carlesimo, który początkowo miał prowadzić zespół tylko przez kilka spotkań, ale ostatecznie pozostał na stanowisku do końca sezonu i pod jego wodzą Nets wygrali 35 meczów i przegrali 19.

Niemniej pomimo w miarę udanej fazy zasadniczej Siatki w pierwszej rundzie rozgrywek posezonowych nie sprostały Chicago Bulls (bez Derricka Rose’a), choć mieli przewagę parkietu, a koszykarze z Wietrznego Miasta w trakcie tej serii zmagali się z licznymi kłopotami ze zdrowiem. Joakim Noah grał z kontuzją stopy, Kirk Hinrich i Luol Deng w ogóle nie wystąpili w ostatnim, decydującym meczu w Barclays Center, a dodatkowo w spotkaniu nr 7 z objawami grypy zagrali Nate Robinson i Taj Gibson.

Nets przegrali całą serię 3-4, a Carlesimo pożegnał się z posadą pierwszego szkoleniowca. Był to jednak dopiero początek dużych zmian, jakie zaszyły na Brooklynie podczas tego lata.

Off season

Przyszli: Kevin Garnett (Boston Celtics), Paul Pierce (Boston Celtics), Jason Terry (Boston Celtics), Andrei Kirilenko (Minnesota Timberwolves), Alan Anderson (Toronto Raptors), Shaun Livingston (Indiana Pacers), D.J. White (Boston Celtics)

Odeszli: Keith Bogans (Boston Celtics), Marshon Brooks (Boston Celtics), Kris Humphries (Boston Celtics), Kris Joseph (Boston Celtics), Gerald Wallace (Boston Celtics), C.J. Watson (Indiana Pacers), Jerry Stackhouse

Draft 2013: Mason Plumlee (nr 22)

Wymiany: – pozyskanie Kevina Garnetta, Paula Pierce’a, Jasona Terry’ego i D.J. White’a w zamian za Keitha Bogansa, Marshona Brooksa, Krisa Humphriesa, Krisa Josepha, Geralda Wallace’a oraz picki w pierwszych rundach draftu w 2014, 2016 i 2018 roku w wymianie z Bosotn Celtics. Ponadto Celtics mają prawo do zamiany kolejności wybierania z Nets w drafice w 2017 roku.

W trakcie tego off season Nets bardzo się wzmocnili. Przede wszystkim za pomocą jednej wymiany, w ramach której pozyskali  Kevina Garnetta, Paula Pierce’a, Jasona Terry’ego z Boston Celtics. Co ciekawe KG miał okazję zablokować ten transfer ze względu na obowiązującą klauzulę w jego kontrakcie, która pozwalała mu zablokować każdą wymianę z jego udziałem. Nie zdecydował się jednak na ten ruch i postanowił wspólnie z Piercem jeszcze raz powalczyć o tytuł.

Różnie można oceniać ten ruch. Niektórzy uznają, że KG i Pierce zdradzili barwy Celtics, a Garnett niesłusznie miał pretensje o to, że latem 2012 roku Ray Allen odszedł do Miami Heat. Ja jednak uważam, że obaj weterani zdali sobie sprawę, że wraz z wcześniejszym odejściem Doca Riversa do Los Angeles Clippers skończyła się pewna era i Boston nieuchronnie czeka przebudowa, a wymiana pozwoli Zielonym coś jeszcze w zamian za nich uzyskać i właśnie dlatego zdecydowali się na transfer.

Kolejnym ruchem Nets było podpisanie umowy z Andreiem Kirilenko. Co interesujące Rosjanin po sezonie gry w Minnesocie Timberwolves zrezygnował z drugiego roku kontraktu i z zarobków w wysokości 10 mln. Liczył, że tego lata uda mu się podpisać kilkuletnią umowę. Zgłosili się jednak do niego Nets, proponując mu roczna umowę w wysokości ok. 3 mln dolarów, czyli mini mid-level. Co jeszcze bardziej ciekawe Kirilenko zgodził się ją przyjąć. Zaraz po tym pojawiły się głosy, że Andrei, który przyjaźni się w właścicielem zespołu z Nowego Jorku, dostał coś „pod stołem” w ramach rekompensaty. Sprawie przyjrzały się bliżej władze NBA, ale po przesłuchaniu przeprowadzonym zarówno z zawodnikiem, jak i managementem zespołu oczyszczono obie strony ze wszystkich zarzutów. Nie wszyscy dają jednak temu wiary.

Następnie do zespołu dołączyli Alan Anderson, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy Toronto Raptors, co uważam za świetny ruch oraz Shaun Livingston, który miał bardzo rozczarowujący sezon w Indianie Pacers. Może ten sezon w barwach Nets wyjdzie mu lepiej. D.J. White, który był częścią transferu z Celtics został zwolniony przez Brooklyn w połowie lipca.

Skład zespołu

Nr Imię i nazwisko Poz. Wiek Wzrost Waga Uczelnia Zarobki
6 Alan Anderson SG 31 198 100 Michigan State $947,907
0 Andray Blatche PF 27 211 118 South Kent Prep (CT) $1,375,604
30 Reggie Evans PF 33 203 111 Iowa $1,695,635
2 Kevin Garnett PF 37 211 115 Farragut Academy HS (IL) $12,443,735
12 Jorge Gutierrez PG 21 191 88 California
7 Joe Johnson SG 32 201 109 Arkansas $21,466,718
24 Chris Johnson SF 28 198 91 Dayton
47 Andrei Kirilenko SF 32 206 107 St. Petersburg (Rosja) $3,183,000
14 Shaun Livingston PG 28 201 79 Peoria Central HS (IL) $1,272,279
11 Brook Lopez C 25 213 120 Stanford $14,693,906
34 Paul Pierce SF 36 201 107 Kansas $15,333,334
1 Mason Plumlee PF 23 208 107 Duke $1,298,640
20 Tornike Shengelia SF 22 206 109 Spirou Charleroi (Belgia)/Georgia $788,872
41 Tyshawn Taylor PG 23 191 84 Kansas $788,872
33 Mirza Teletovic SF 28 203 116 Caja Laboral Vitoria (Hiszpania) $3,229,050
31 Jason Terry SG 36 188 82 Arizona $5,625,313
8 Deron williams PG 29 191 95 Illinois $18,466,130

Trener

Jason Kidd – szczerze powiedziawszy mam mieszane uczucia co do zatrudnienia Kidda na stanowisku pierwszego trenera w zaledwie kilkanaście dni po zakończeniu kariery. Nie chce go tu dyskredytować. Jason jak mało kto rozumie ten sport i jestem przekonany, że za kilka lat może być świetnym trenerem. Mam jednak wątpliwości, ponieważ już teraz, w swoim debiucie, został rzucony na głęboką wodę, a oczekiwania wobec tego zespołu są bardzo duże. Każdy inny wynik oprócz mistrzostwa będzie traktowany jak porażka. Wiem także, że Kidd cieszy się dużym szacunkiem wśród innych zawodników, ale obawiam się, że weterani w Nets, którzy są niewiele od niego młodsi mogą go trochę traktować jako starszego kolegę, a nie trenera. Tu pojawia się też pytanie, czy będą mu okazywać odpowiedni szacunek i bez jakiejkolwiek dyskusji słuchać jego poleceń. Jest dużo niewiadomych związanych z powierzeniem Jasonowi roli pierwszego szkoleniowca. Być może za dużo i władze Nets powinny zatrudnić kogoś z większym doświadczeniem. Z drugiej jednak strony ten eksperyment może np. okazać się strzałem w dziesiątkę i pod koniec sezonu zasadniczego będziemy wymieniać Kidda, jako jednego z kandydatów do tytułu trenera roku?

Rotacja

PG – Deron Williams, Shaun Livingston, Tyshawn Taylor, Jorge Gutierrez

SG – Joe Johnson, Jason Terry, Alan Anderson

SF – Paul Pierce, Andrei Kirilenko, Mirza Teletovic, Tornike Shengelia, Chris Johnson

PF – Kevin Garnett, Reggie Evans, Mason Plumlee

C – Brook Lopez, Andray Blatche

Pierwsza piątka zespołu wydaje się bardzo mocna, prawdopodobnie najmocniejsza w całej lidze. Każdy z podstawowych zawodników spokojnie znajduje w pierwszej dziesiątce na swojej pozycji. Do tego Nets dysponują również mocną ławką rezerwowych.

Przeszkodą może być tutaj zdrowie zawodników. Garnett, Pierce, Terry do najmłodszych już przecież nie należą, a poza tym lider drużyny Deron Williams w zeszłym sezonie miał kłopoty z kłopoty z kostkami i dopiero zastrzyki z kortyzonu umożliwiły mu powrót do gry na wyższym poziomie. Jakby jednak tego było mało we wrześniu D-Will skręcił prawą kostkę (podczas jednego z treningów poza sezonem) i dalej jest poza grą. Rozgrywający wrócił jednak do treningów w tym tygodniu i powinien być gotowy na pierwszy mecz sezonu.

Gdyby Williams w trakcie sezonu dalej miał problemy ze zdrowiem to za rozgrywanie wezmą się pewnie Terry z Piercem, bo ani Livingston, ani Tyshawn Taylor nie wydają się graczami, którzy mogliby prowadzić grę tego zespołu. Liczę także, że swoje minuty w rotacji dostanie Anderson, który w poprzednim sezonie wykonywał naprawdę dobrą robotę w Raptors i w Nets powinno być tak samo.

Wraz z przyjściem do Nets KG będzie mógł w końcu wrócić na swoją naturalną pozycję silnego skrzydłowego i nie będzie musiał już grać jako środkowy, jak to miało miejsce w ostatnich sezonach w Celtics. Poza tym nie mogę się doczekać, kiedy będzie na boisku przebywał razem z Reggie Evansem. W defensywie będzie to pięknie wyglądało.

Osobną kwestią jest także to, że KG według zapowiedzi Kidda ma nie grac w meczach back-to-back. Być może będziemy wtedy oglądali więcej small ballu w wykonaniu Brooklynu z Kirilenko na czwórce. Ewentualnie więcej minut na parkiecie dostanie Andray Blatche.

Na co mogą liczyć Nets

Miejsce w pierwszej czwórce oraz półfinał Konferencji to minimum jakie powinni osiągnąć Nets w przyszłym sezonie. O awans do finału na Wschodzie, jak i do Wielkeigo Finału może być ciężko. Rywale wydają się być równie mocni, jeśli nie mocniejsi. Nie oznacza to jednak, że Nets nie mają na to szans. Przede wszystkim muszą poprawić defensywę i więcej dzielić się piłka w porównaniu z poprzedni sezonem, jeśli chcą zdobyć mistrzostwo. Co równie ważne, żaden z zespołów, który stanie naprzeciwko Nets nie będzie mógł sobie pozwalać na odpuszczanie w defensywie któregoś z zawodników pierwszej piątki. Każdy z nich grozi dobrym lub nawet bardzo rzutem i nigdy nie będzie wiadomo, który z nich będzie w trakcie spotkania największym zagrożeniem w ataku. To luksus na jaki większość drużyn w lidze nie może sobie pozwolić.

Podsumowanie

Dawid Ciepliński: Cel na przyszły sezon jest tylko jeden – mistrzostwo. Nets w zasadzie nie mają innego wyjścia, ponieważ czas biegnie nieubłagalnie do przodu i tacy zawodnicy jak Garnett, Pierce czy Terry młodsi już nie będą. Dla nich jest tu i teraz, i jeśli w tym sezonie nie uda im się zdobyć tytułu, to chyba już go nie zdobędą. W przyszłym roku KG będzie miał już 38 lat, Pierce i Terry po 36, jeśli dalej będą chcieli kontynuować swoje kariery i zakładając, że w sezonie 2014/15 Nets też awansują do play off to w czasie post season każdy z nich będzie miał odpowiednio 39, 37 i 37 lat. Nie wydaje mi się, by mieli wtedy aż tak znaczący wpływ na wyniki zespołu, jaki mogą mieć jeszcze teraz. Brooklyn Nets z nimi w składzie to projekt na jeden sezon.

Widziane z innej strony

Paweł Kołakowski: Jeśli miałbym w jednym zdaniu opisać zapowiedź ekipy z Brooklynu przywołałbym cytat Michała Żebrowskiego z jednej z reklam „Czas nas ciągle chłoszcze, jakże wygrać z nim”. Jeszcze kilka lat temu pozyskanie Garnetta i Pierce’a uznałbym za wzmocnienie na miarę mistrzowskich aspiracji. Dziś jednak prócz doświadczenia wnoszą także ogromne ryzyko. Nikt nie zagwarantuje, że Garnett nie będzie częściej kontuzjowany niż zdrowy. Podobnie sprawa ma się z Piercem. Wiek robi swoje i pewnych rzeczy nie da się cofnąć. Tym czasem tak zaawansowanym wiekowo graczom oddano niemal pierwszoplanowe role w zespole. W połączeniu z wyśmienitym playmakerem mamy obraz niemal identyczny jak w Bostonie, gdzie był Rajon Rondo… Myślę, że Ci , którzy widzą w tej dwójce główne ogniwa Nets mogą się srodze zawieść, gdyż to bardzo krótkowzroczna polityka. Nadeszły już czasy, że są oni już tylko uzupełnieniem składu. Ogromnym atutem tego zespołu jest obwód. Gracze pokroju Joe Johnsona, Jasona Terry’ego, Paula Pierce’a potrafią trafiać trójki seriami. To niezwykle ważny handicap nad resztą stawki. Strefa podkoszowa też wygląda ciekawie zarówno pod atakowaną jak i bronioną tablicą. Lopez z Garnettem i Blatch’em są w stanie regularnie dostarczać ok. 40 pkt na spotkanie. Przy zdolnościach rozgrywania Williamsa sztuka ta dla podkoszowych wydaje się łatwiejsza, gdyż taki gracz zawsze kreuje więcej przestrzeni do gry dla graczy na pozycjach 4 i 5, a także otwiera pozycje na obwodzie.

Największą niewiadomą jest dla mnie Jason Kidd. Graczem był trochę szalonym, który szczególnie założeniom taktycznym się nie podporządkowywał. Nie wiem jaki jest jego warsztat trenerski… Chyba przyszedł tu bardziej za zasługi dla klubu… to może okazać się bardzo ryzykowne, dla zespołu, który ma mało czasu na osiągnięcie sukcesu. Ciśnienie duże i wiekowi gracze, to może być spory kłopot i przeszkoda w drodze do zamierzonego celu…

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

7 komentarzy

  1. M pisze:

    Moim zdaniem Kidd powinien dostać stanowisko asystenta, aby miał czas przestawić się z bycia graczem na tego, kto grą dyryguje spoza linii bocznej. Na stanowisku trenera powinni zatrudnić bardziej doświadczonego szkoleniowca lub asystenta- wg mnie dobrym pomysłem był Brain Shaw.

  2. Woy pisze:

    Ułaaa! „Graczem był trochę szalonym, który szczególnie założeniom taktycznym się nie podporządkowywał. ” nigdy bym tego nie powiedział..Kidd koszykarskim IQ bije Briana Shawa o lata świetlne. Dlatego Kidd dostał lejce do prowadzenia potentata, marzącego o tytule a nie zgliszcza po G. Karlu w Denver Nuggets.

    • Paweł Kołakowski pisze:

      To ja powiem tak – Shawa nigdy za rewelacyjnego playmakera nie uważałem, ale z epoki Kidda (grającego na dobrym poziomie, a nie będącego leciwym weteranem) gracze pokroju Marka Jacksona czy Rona Harpera byli bardziej kreatywni a jednocześnie współgrali z trenerską wizją. Kidd albo dokona cudu jak Jackon, który został rzucony na głęboką wodę, albo szybko popadnie w przeciętność i wróci na ławkę w roli asystenta… Warsztat Kidda ciężko oceniać przez pryzmat kariery zawodniczej, dlatego dajmy mu „carte blanche” i niech pracuje :) zobaczymy co z tego będzie :)

  3. Lopez1910 pisze:

    Co do Kidda to sie okaze jak sobie poradzi. Ja uwazam ze ma wszelkie predyspozycje do tego zeby od razu byc rzuconym na gleboka wode. A co do calej ekipy Nets to moim zdaniem beda walczyc w RS o 4 miejsce na wschodzie z Knicks. Mysle ze 2 runda PO to juz bedzie duzy sukces tej druzyny – ale nic wiecej.

  4. Wyrek pisze:

    Nie zgodzę się z panem Cieplińskim bo np Spolestra jest tylko 3 lata starszy od Kidda ale wygląda na młodszego więc można zapanować nad drużyną w takim wieku i zdobyć mistrzostwo, choć na prawdę wątpię żeby im się udało

  5. Szuwarek pisze:

    Ekipę Celtics z zeszłego sezonu, a Nets z tego dzielą lata świetlne. Ta ekipa ma trzecią piątkę (TyShawn Taylor – Alan Anderson – Mirza Teletovic – Reggie Evans – Mason Plumlee) na równi z pierwszą piątką 76ers. W przypadku kontuzji jednego z dwójki Garnett – Pierce to wciąż ekipa mogąca śmiało walczyć o mistrzostwo. Jestem podjarany jak o tym myślę. Jeżeli faktycznie Nets będą bronić z taką determinacją jak zapowiadają to z miejsca będą top 5 w defensywie. Mają stopera na LBJ – Kirilenko. Jedyne czego się boję to Chicago i Rose’a. Knicks i Pacers są do przejścia, bo każda z tych ekip ma słabe strony, a Nets kadrowo nie mają.
    Jedyne w czym nie zgadzam się z Davidem to Shawn Livingston, który w pre-season wyglądał rewelacyjnie. Pamiętałem go jako słabiutki backup i były momenty gdy przecierałem oczy ze zdumienia. Spokojnie będzie w stanie dawać dobre zmiany Deronowi. Bardzo dobrze wygląda też Blatche. Aż szkoda mi, że pewnie nie będzie dostawał więcej niż 15-20 minut. Podobnie Reggie Evans i Kirilenko, którzy w 20 innych ekipach graliby w pierwszych piątkach.
    Ciężko mi sobie wyobrazić co poza Kiddem jest ich słabą stroną. W play-offach pierwsza runda powinna być formalnością. W drugiej i finale dużo zależy od rozstawienia i konkretnych założeń czy to pod Byki, Pacers, Knicks, czy Heat. Jak dla mnie są w gronie ścisłych contenderów. Na Wschodzie równe szanse daje Heat, Bulls, Nets (nieco mniej Pacers i Knicks), a na Zachodzie w zasadzie tylko OKC, LAC i Spurs (może jeszcze Grizzlies).

  6. VDL pisze:

    Jak dla mnie ten eksperyment nie wypali…z calym szacunkiem do Kidda, Pierca czy KG ale nie widze tego i juz. Ekipa weteranow z Bostonu na imprezce, na Brooklynie. Nie przejdzie to

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *