Przepowiednie na sezon 2013/14: Atlantic Division

Nie wiem czy subskrybujecie na YouTubie kanał Grantland Network. Jeśli nie, naprawdę polecam. Właśnie tam amerykański dziennikarz sportowy i bloger Bill Simmons wspólnie z byłym koszykarzem Jalenem Rosem zapowiadają, jakie miejsca zajmą poszczególne zespoły w zbliżającym się już za parę dni sezonie i czego można spodziewać się po nich w nadchodzących rozgrywkach.

rose.simmonsW każdym odcinku Simmons zakłada na głowę coś przypominającego turban i niczym jasnowidz przepowiada jedną rzecz, która przydarzy się danemu zespołowi w sezonie 2013/14. Spodobało mi się to na tyle, że sam postanowiłem zabawić się w coś podobnego i dziś prezentuje wam moje przepowiednie dla zespołów z dywizji atlantyckiej na zbliżający się sezon.

New York Knicks – ostatni sezon Carmelo Anthony’ego w Knicks

Po tym sezonie Carmelo Anthony będzie mógł odstąpić od kontraktu i stać się niezastrzeżonym wolnym agentem. Już zapowiedział, że to zrobi i nie powinno to szczególnie nikogo dziwić. Tłumaczył to tym, że choć raz w karierze chce zostać wolnym agentem i poczuć jak to jest. Poza tym będzie miał wtedy 30 lat na karku, a umowa którą podpisze będzie jego ostatnim dużym kontraktem w karierze.

Jest w lidze kilka zespołów, które będą mogły mu zaoferować maksa, m.in. Philadelphia 76ers, Phoenix Suns, Charlotte Bobcats, Utah Jazz czy też Dallas Mavericks. Wiadomo jednak, że w grze będą tylko Los Angeles Lakers i New York Knicks. Ci drudzy mają tą przewagę nad Jeziorowcami, że będą mogli zaoferować Melo 5-letni kontrakt na kwotę ok. 120 mln dolarów, podczas gdy Lakers „tylko” ok. 90 mln płatne w przeciągu 4 sezonów.

Co zrobi Melo. Przeniesie się do Los Angeles. Z Knicks w przeciągu następnych dwóch sezonów nie zdobędzie mistrzostwa, a kiedy zobaczy, że za rok swoje opcje w umowach podejmą Amare Stoudemire i Andrea Bargnani to cap space zespołu z Nowego Jorku znowu będzie zapchany do tego stopnia, że nie będzie można dokonać żadnych istotnych wzmocnień. Poza tym roster Knicks w sezonie 2014/15 nie będzie wcale lepszy niż ten od Cleveland Cavaliers czy też Washington Wizards, które mogą nawet wyprzedzić ich wtedy w tabeli Wschodu i zepchnąć nowojorczyków na 7 miejsce.

Co innego Lakers, którzy mają w kontraktach na sezon 2014/15 zapisane tylko 12 mln dolarów i mogą stać królami polowania na wolnych agentów latem 2014 roku.

Szykujcie się. Już w tych rozgrywkach czeka nas Melodrama 2.

Brooklyn Nets – to będzie najlepszy sezon Kevina Garnetta od trzech lat

Tak, wiem. KG ma już 37 wiosen na karku i młodszy już nie będzie. Do tego może pojawiać się na parkiecie jeszcze krócej niż w poprzednim sezonie, kiedy to grał średnio po 29,7 minut na mecz. Poza tym trener Nets Jason Kidd zapowiedział już, że nie będzie go wykorzystywał w spotkaniach back to back i będzie chciał rozsądnie dysponować jego siłami, by był w pełni zdrów przed najważniejszym momentem sezonu, czyli play offs.

Jednak pomimo tego wszystkiego wydaje mi się, że i tak będzie to dobry sezon dla Garnetta. Wszystko przez to, że w końcu powróci na swoją naturalną pozycję silnego skrzydłowego i nie będzie musiał, tak jak to miało miejsce w Celtics po oddaniu Kendricka Perkinsa, występować jako środkowy. Jestem przekonany, że ta zmiana dobrze wpłynie na grę KG, ponieważ nie będzie musiał już zmagać się z silniejszymi od niego fizycznie centrami (co pewnie i tak mu nigdy nie przeszkadzało, biorąc pod uwagę jego waleczny charakter), tylko będzie grał te kilka metrów od kosza, gdzie czuje się najlepiej. Powrót na „czwórkę” będzie dla niego bardzo komfortową sytuacją.

Boston Celtics – wylosują numer pierwszy w drafcie

Wiem, że najwięcej szans na wylosowanie pierwszego numeru draftu będą mieli Philadelphia 76ers, o których piszę niżej, jednak tylko dwa razy od 1994 roku, kiedy wprowadzono obecny regulamin loterii, zdarzyło się, by zespołowi z najgorszym bilansem na koniec sezonu przydała „jedynka” w naborze do ligi (Cavaliers w 2003 roku i Magic w 2004).

Mając za sobie historię śmiało mogę powiedzieć, że Sixers tej jedynki nie wylosują, a ta przypadnie Celtics. Dlaczego właśnie oni? Nie mam pojęcia. Już na wstępie wspominałem, że to o czym będę tutaj pisał to w głównej mierze zabawa i wróżenie z przysłowiowych fusów. Może wskazuje też na Boston, ponieważ niedawno w jednym z amerykańskich serwisów przeczytałem, że Danny Ainge uważa, że nie warto tankować po Andrew Wiiginsa, który jest murowanym faworytem do nr 1 w przyszłorocznym drafcie.

GM Celtics dał także jasno do zrozumienia, że nie wierzy iż Kanadyjczyk będzie stanowił taką wartość dla drużyny, która go wybierze, jak Kevin Durant, z którym Wiggins jest często porównywany. Ainge dodał również, że nie widzi w tym drafcie zawodnika pokroju Tima Duncan, który mógłby wpłynąć znacząco na zespół przez najbliższe 15 lat. Biorąc to wszystko pod uwagę, może historia w tym przypadku będzie przewrotna i to właśnie GM Bosotnu będzie musiał dokonać wyboru tego mało znaczącego gracza.

Philadelphia 76ers – najgorszy bilans w historii NBA

W Philadelphii tankują. Oczywiście nikt tego oficjalnie nie powie, ale i tak wszyscy o tym wiedzą. Dlatego też pomimo tego, że na zakończenie zaczynającego się za tydzień sezonu będą mieli najgorszy bilans nie wylosują nr 1 w drafcie. I nie jestem w tym przypadku złośliwy, zwyczajnie wydaje mi się, że los akurat w tym przypadku do Sixers się nie uśmiechnie.

Oczywiście nie oznacza to, że nie uda im się pozyskać kogoś ciekawego. I tak będą mieli do dyspozycji pick nr 2, 3 bądź 4, a do tego wybór Pelicans z wymiany Jrue Holiday’a za Nerlensa Noela, podejrzewam gdzieś w okolicach 10-12 miejsca. Tak, czy tak Sixers się wzmocnią, ale „jedynka” nie będzie ich.

Toronto Raptors – Gay skończy sezon w innej drużynie, a Raptors będą tankować

Rudy Gay nie jest franchise playerem. To nie jest zawodnik, który mógłby decydować o obliczu organizacji i być pierwszą opcją zespołu. To nie ta liga. Gay byłby dobrą co najwyżej trzecią opcją, w niektórych przypadkach może drugą, jeśli oczywiście poprawiłby selekcję rzutów. Wiemy o tym wszyscy. Wie o tym także nowy GM zespołu z Kandy Masai Ujiri. Nie wiedział jednak o tym Bryan Colangelo i sprowadził go w ubiegłym sezonie z Memphis Grizzlies.

Ujiri będzie starał się w czasie tych rozgrywek naprawić ten błąd, a że jest sprawnym managerem jeszcze do lutego odda Gay’a w jakiejś wymianie. Wtedy Toronto rozpocznie marsz w dół tabeli, by zwiększyć swoje szanse na pozyskanie Andrew Wigginsa, który jest murowanym kandydatem do nr 1 w przyszłym drafcie oraz jak sam podkreślał już w kilku wywiadach nie miałby nic przeciwko, by to właśnie Raptors wybrali go do swojego zespołu.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

10 komentarzy

  1. Adrian89 pisze:

    Fajny pomysł , co do Raptors to z Gayem – raczej na pewno się sprawdzi – i moim zdaniem Toronto zgarnie 1 numer draftu.

    • M pisze:

      Zgadzam się co do Gaya, bo rzeczywiście byłoby to nawet powiedzmy „sprawiedliwe” gdyby Toronto wylosowało numer 1 draftu, gdzie Wiggins jako Kanadyjczyk z pewnością chętnie spędziłby karierę w takim klubie, gdzie większość graczy nie chce grać i częściowo przez to jest zwykle tylu europejczyków w tej drużynie. Ale jak będzie to się okaże ;)

  2. Geo pisze:

    Moje przepowiednie:
    1. Knicks – zajmą 6 miejsce w konferencji, trafią na Chicago i odpadną z bilansem 2-4. Melo zostanie.
    2. Brooklyn – zajmą 2 miejsce, finał z Miami przegrają, KG będzie mial mega sezon w przeciwieństwie do PP który w ogóle nie będzie potrafił się odnaleźć w nowym zespole.
    3. Boston – bardzo bym chciał 1 pick ale to zawsze loteria, chyba wpadnie top5 ale czy jedynka to nie wiem, może czwórka. Czuję że Boston zajmie 11 miejsce w konferencji (niestety ale wiele drużyn będzie tankować) przed Philą, Bobkami, Milwaukee i Atlantą
    4. Philla – zgadzam się z autorem
    5. Toronto – tutaj się nie wypowiadam, ciężko mi stwierdzić.

    • Adrian89 pisze:

      Bucks i Hawks – to ekipy na PO – więc za Bostonem próżno ich szukać za Bostonem po rs

    • Geo pisze:

      Bucks to ekipa na PO ? Chyba żartujesz..

    • Adrian89 pisze:

      Wschód – Pacers, Heat, Nets, Bulls, Knicks ( kolejność losowa – pewniaki do po ) + mój osobisty pewniak Pistons

      Zostają 2 miejsca, ekipy które na 99% nie zagrają w PO – 76-ers , Magic, Boston, Raptors(beda tankowac) , Bobcats.

      Zostają Hawks, Bucks, Cavs, Wizards – i tutaj moim zdaniem największe szanse mają Cavs – tutaj jednak jeśli Irving będzie grał sporo + jeśli Bynum będzie grał – jeśli oba warunki się spełnią – może nawet o rozstawienie powalczą. Jednak te dwa znaki zapytania są mimo wszystko spore.

      Wizards – tutaj wypadł im jedyny zawodnik który dawał radę na centrze- Nene to kolejny zawodnik który wypadnie na co najmniej kilkanaście spotkań. pozycję 1-2 wyglądają naprawdę dobrze ale ich trójki ciągle nie widzę.

      Co do Hawks to dla mnie wielka zagadka- będą na pewno blisko – potencjał jest na PO – szczególnie kiedy co trzecia ekipa tankuje.

      Co do Bucks- to mój tzw. „czarny koń” wyścigu o PO – wierzę w rozwój Knighta- jeśli nie wypali zawsze jest Ridnour który całkiem niezłym strzelcem jest.
      Na 2 mamy Mayo – który pokazał na początku zeszłego sezonu że potrafi być bardzo dobrym zawodnikiem – potem kiedy wróciła największa gwiazda zszedł na kolejny tor- tutaj w Bucks nie ma tego problemu – w ataku to Mayo powinien być opcją numer 1.
      Na 3 mamy Butlera- która potrafi ciągle bronić , rzucić trójkę i ściąć – czego więcej potrzeba od weterana ? W zapasie ciągle Gianis oraz Delfino – który potrafi rzucić trójkę za trójką.
      No a pod koszem to ekipa chyba z większym potencjałem na przyszłość niż chwaleni Jazz, uwielbiam Hensona- mam nadzieję że będzie dostawał więcej minut- jak miał dzień to każda piłka z tablicy była jego – bodaj miał dwa mecze +15 zbiórek a nie grał w cale bardzo długo .
      Jest nierówny Ilyasova- którego przyznam bym szukał wymiany- uważam że duet Henson – Sanders- byłby postrachem na deskach. Jednak trzeba oddać co jego potrafi zagrać świetne spotkania – potrafi przymierzyć zza łuku – jednak tam 4 zawodników raczej nie potrzeba- bo Sander to jednak jeszcze nie Howard w czasach świetności.

      Tak więc dla mnie Bucks- jak najbardziej są w stanie grać w Po.

  3. Lopez1910 pisze:

    A ja powiem tak. Trojka z Bostonu nie odnajdzie sie w Brooklyn Nets i po slabym sezonie zajma 5 miejsce na wschodzie. W PO trafia na Knicks i odpadna. Mimo ze Knicks przejda do drugiej rundy to na niej zakoncza rozgrywki przegrywajac z Chicago. Melo odejdzie do LA i od sezonu 2014/2015 bedzie gral u boku Bryanta w Lakers. Najgorsza druzyna sezonu okaze sie Philadelphia ale pick z numerem 1 powedruje do Magic.
    A jesli chodzi o kolejnosc na wschodzie to ja typuje tak :
    1. Chicago/2. Miami/3. Indiana/4.Knicks/5. Brooklyn/6. Detroit/7. Wizards/8. Cavs
    Kolejnosc na Zachodzie zas tak :
    1. LA Clippers/2. Oklahoma/3. San Antonio/4.Golden State/5. Houston/6. Memphis/7. NOP/8. Denver

    Finaly konferencji :
    Wschod : Chicago – Miami
    Zachod : LA Clippers – Oklahoma

    Final NBA :
    Chicago – LA Clippers i wynik 4-2 dla Bulls :)

    aaaaaaaaleeee sie rozmarzylem :):)

  4. Krzychair pisze:

    zgadzam się z tym co piszesz o TOR- Gay jest na sprzedaż na 100%

  5. zdzichuspodbloku pisze:

    skoro został poruszony wątek przepowiedni to mój typ na konferencję wschodnią:
    1.Heat, 2.Pacers, 3.Nets, 4.Bulls, 5.Knicks, 6.Pistons, 7.Cavs, 8.Wizards
    zakładając brak (dłuższych) problemów zdrowotnych ekip

    dlaczego Bulls tak nisko? nie za długa ławka rezerwowych + treningi obciążające Thibsa, więc nie będzie za dużo rotacji, więc zmęczenie materiału w drużynie gdzie ostatnio był szpital,

    Pacers mogą powalczyć o 1 miejsce, ale jedynie gdy Oden nie wróci, bo widać, że Miami wzięło Odena tylko dlatego, żeby Hibbert się rozbujał pod koszem

    1.Melo w Lakers
    2.Garnek (z całym szacunkiem do niego) obniży loty
    3.Boston dostanie nr 3 :P
    4.Phila na pograniczu Bobków z ich najgorszego sezonu
    5.Gay dogra sezon do końca, bardziej to będzie trade z DeRozanem + kimś jeszcze

  6. majecha pisze:

    Ja tylko dodam, że bardzo wierzę w mocną postawę Nets w nadchodzącym sezonie. Williams po odpadnięciu z Bykami w PO na pytanie (czego zabrakło?) odpowiedział: twardości!
    Teraz ta twardość jest – co zademonstrował PP bodiczkując LeBrona. Zawsze na pytanie kto lepszy: Cristiano Ronaldo czy Messi mówię, że Ronaldo – bo sprawdził się już w trzech ligach europejskich a Messi po wieczność będzie pykał z klepki z Iniestą i nigdy się nie przekonamy co by było gdyby. W Nets transfery wypalą, bo KG i Terry bardzo fajnie sie zaadoptowali po przeprowadzkach z innych klubów a Pierce, co prawda pierwszy raz zmieni klub, ale ma zbyt komfortowe ogólne warunki, by czuć się źle.
    Mój typ to mistrzostwo!

    no co tam, dywagujemy więc walę najostrzej jak można.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *