Wrzuta dnia: Beasley się skaleczył..

W meczu przeciwko Detroit Pistons (rzucił 9 punktów) doszło do kolejnej nietypowej kontuzji gracza (patrz niżej wątek Stuckey’a). Michael Beasley , który chce się przebić w rotacji Mistrzów NBA, wracając do obrony, wyładował swoją frustrację po krokach i air ballu..na własnej głowie. Skrzydłowy uderzył się ręką w głowę dwa razy na tyle mocno, że drugi trener Heat musiał mu założyć plastry hamujące krew..

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

6 komentarzy

  1. Henryk pisze:

    w następnych meczach okaże się czy uderzył się wystarczająco mocno i coś to pomogło ;)

    • GPRbyNBA pisze:

      hehehe dobre :-0

      ps. Nie pisałem tego jeszcze: Podoba mi sie że autor artykułu ma przy swoich komentarzach odpowiednie oznaczenie. Myśle że oprócz „autora” cała załoga Enbiej powinna mieć swoje oznaczenie.

  2. simon17 pisze:

    Nie po airballu tylko po krokach :)

  3. Bunio pisze:

    Dlaczego Miami nie grają już Haslemem? Będzie spora konkurencja na ławce.

  4. Lanfaust pisze:

    Następnym razem powinien użyć młotka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *